51 lat prototypu Autonova Fam

Jeśli kiedyś wsiadając do swojego Opla Zafiry, Renault Scenica, VW Tourana, Toyoty Verso, Sharana, Espace, Voyagera lub nawet Citroena C8 zadaliście sobie pytanie „kto to wymyślił?”, to dziś poznacie na nie odpowiedź. Szczerze mówiąc wątpię, czy akurat o czymś takim myśleliście, no ja na przykład tak, ale to tylko znaczy że może odbiegam nieco od normalności.

Nie wdając się za bardzo w te dywagacje: mija 51 lat od pokazania prototypu Autonova Fam. Pojazd ten był o tyle dziwny, że powstał z udziałem małych firm motoryzacyjnych, które sprzymierzyły się z innymi firmami, np. od elektryki i elektroniki, i przedstawiły coś kompletnie rewolucyjnego, coś tak szokującego jak na 1965 r., że minęło – nie kituję Was – 19 lat, zanim wprowadzono to do produkcji.

Silnik do tego wozu zafundowała firma Glas: zasłużona firma niemiecka, która została wykupiona przez BMW i doprowadzona do zamknięcia, podczas gdy jej produkty były de facto nowocześniejsze i ładniejsze niż auta BMW. Autonovę napędzała 4-cylindrowa jednostka 1.3 umieszczona wzdłużnie z przodu i napędzająca koła tylne, mniej więcej tak jak w samochodzie Glas 1004. Nadwozie zaprojektował Pio Manzoni, pomagali mu Fritz Busch i Michael Conrad. Płytę podłogową i nadwozie wykonała firma Sibona & Bassano z Turynu, standardowo zajmująca się budową karoserii. Pojazd otrzymał takie gadżety jak prawdopodobnie pierwsza na świecie zautomatyzowana, elektronicznie sterowana skrzynia biegów, amortyzatory samopoziomujące czy dość dziwaczny wolant do sterowania. W projekcie uczestniczyły jeszcze takie marki jak Pirelli (ciekawe co dostarczyli), VDO (elektronika sterująca), Recaro i BASF. Autonova Fam i zupełnie odmienny model Autonova GT z mechaniką od NSU nie były przeznaczone do seryjnej produkcji, stanowiły pokaz możliwości i geniuszu projektantów. Wystawiono je na stoisku NSU na jakimś salonie samochodowym w 1965 r. Wzbudziły pewne zdziwienie i to tyle.

To teraz uwaga!

Autonova Fam. Pojazd miał:
– dzieloną tylną klapę typu hatchback, rozwiązanie było już wtedy oczywiście znane, ale raczej rzadko stosowane. Taką klapę ma m.in. BMW X5, Range Rover, Toyota Land Cruiser J100, Fiat Marea Weekend, Mitsubishi Outlander i inne pojazdy.
– tylne siedzenia kładzione na płasko, w tym nawet przednie siedzenie, co i dziś jest rzadkością (spotykane np. w Mazdach). Natomiast składanie tylnej kanapy na płasko w 1965 r. było pewną nowością. Zwracam uwagę, że przez następnych wiele lat, jeśli jakieś auto miało składaną kanapę, to złożenie polegało na postawieniu jej do pionu, a nie na położeniu na płasko. Dopiero od późnych lat 90. kładzenie na płasko stało się standardem.

Zatem taki Autonova Fam miał wiele cech wspólnych z dzisiejszymi kombi i minivanami, a niewiele z „protoplastą minivanów” Fiatem Multiplą 600, który nie posiadał bagażnika ani jego klapy, tylko 6 krzesełek w ciasnej kabinie.

Jak już powiedziałem, potrzeba było 19 lat, żeby założenia Autonovy Fam skopiowane przez firmę Matra trafiły do seryjnej produkcji w Renault pod nazwą Espace. Tyle że napęd przeniesiono z tylnej na przednią oś. Autonova Fam stanowiła też nową jakość w kwestii pojazdów jednobryłowych (uwaga, znowu będzie p….lił o Beskidzie). To jeden z pierwszych naprawdę nowoczesnych jednobryłowych pojazdów, który faktycznie wyglądał jak minivan. Multipla wyglądała jak szejsetka z napompowanym przodem, tył został taki sam jak w standardowym Fiacie 600. Po Autonovie posypały się jednobryłowe koncepty, gdzieś tak od końca lat 60. było ich coraz więcej i więcej, w tym genialne Mitsubishi Commuter z 1969 r., o którym już tu pisałem.

Powstaje pytanie, dlaczego tak doskonały pojazd pozostał jedynie eksperymentem. To proste, klienci nie byli gotowi. Byli bardziej konserwatywni i kupowali sobie dwudrzwiowe sedany. Nie rozumieli korzyści, jakie niesie posiadanie minivana. Dziś bez tych korzyści nikt nie chce kupić nowego auta, dzisiejsze hatchbacki są bardziej praktyczne niż minivany sprzed 20 lat. Dziś przesuwana tylna kanapa w aucie miejskim czy SUV-ie nikogo nie dziwi. Albo wielowarstwowy bagażnik. Albo składanie tylnej kanapy uchwytem w bagażniku. Trzeba było tylko wykreować w klientach potrzebę posiadania właśnie tego: sam produkt to za mało. Dokładnie tak samo było z ajfonem: przecież to nie był pierwszy smartfon. Ale dopiero on spowodował w ludziach faktor „chcij to”. Marketing nie działa z dnia na dzień, ale kropla świetnie drąży skałę. Nie martwcie się, nasze dzieci będą śmiać się z nas że chcieliśmy sami prowadzić samochody, skoro one mogą prowadzić się same. Będą nazywały nas takimi samymi konserwatywnymi, nieuświadomionymi grzybami, jakimi byli nabywcy z 1965 r., dla których taki zwykły uczciwy minivan był czymś z innej planety.

Prace Pio Manzoniego nie zmarnowały się, na kanwie Autonovy zbudowano 3 lata później prototyp Fiata City Taxi z fantami od 850. Niestety, produkcja seryjna nie doszła do skutku.

Tagged: Tagi:
  1. Qbakuba

    „może odbiegam nieco od normalności” hehehehe 😀

  2. Michał

    Zdjęcie numer 3 bardzo korzystnie ukazuje Autonovę. Niezwykle urocze pudełko! Fiat City Taxi? Jejku, ja bardzo kocham Grand Naszynala za jego wredny wizerunek, tak tego Fiata chętnie tuliłbym do snu. Jak to miło, że prowadzisz panie taką zgrzebną witrynę!

  3. Bardzo fajny tekst o ciekawym samochodzie. Dawno już nie zgadzałem się ze Złomnikiem do tego stopnia.

    Dodam tylko jeszcze jedną rzecz: współtwórcą Autonovy (bardziej koncepcyjnym, kimś w rodzaju konsultanta), był mój ulubiony niemiecki dziennikarz, Fritz Busch. On przez większość życia promował motoryzacyjny rozsądek, którego w tamtych czasach trochę brakowało. Jednak pod koniec życia (facet zmarł w 2010r.) w jednym z artykułów napisał coś w tym stylu (cytat nie jest dosłowny, bo ja nie kolekcjonuję tych czasopism, ale świetnie pamiętam tamten tekst): „Może i zawsze tępiłem barok i skrzydlate błotniki, może i pomogłem wymyślić Autonovę, ale siadając do współczesnych samochodów bardzo żałuję, że ich kierownice nie mają już chromowanych pierścieni klaksonu ani koloru kości słoniowej – czy one naprawdę byłyby o wiele droższe…?”. Kiedy indziej – też już pod koniec życia, bo wcześniej go nie czytałem – napisał, że „ktoś, kto nigdy nie posiadał dwuosobowego roadstera, nie wie, co to jest samochód i motoryzacja, choćby przetestował wszystkie sedany i hatchbacki na świecie”. Tak że tego – rozsądek jest w życiu potrzebny, ale potrzebne są też rzeczy fajne. A te dwie cechy bardzo rzadko idą z sobą w parze.

    A co do niechęci wobec pojazdów autonomicznych to przecież i dziś istnieją pasjonaci jazdy konnej albo żeglowania bez silnika. To nie jest nic dziwnego, że pewna grupa ludzi lubi oldschool i uprawianie jakiejś sztuki dla samej sztuki – bo każda sztuka jest piękna i dostarcza wspaniałych przeżyć.

    Większość ludzi woli motoryzację od koni, albo lot za 399 zł od dwóch dni za kierownicą, to jest normalne i ja to rozumiem. Kiedy pojazdy autonomiczne osiągną taką doskonałość i potanieją na tyle, żeby konkurować z tradycyjnymi, większość ludzi je wybierze i to też rozumiem. Natomiast my boimy się czegoś innego – że samodzielnej jazdy samochodem niedługo zabronią. To już nie idzie o czyjąś przyjemność, tylko o kontrolę państwa nad obywatelami. I mimo że jestem z natury wielkim optymistą i zazwyczaj śmieję się z teorii spiskowych, to ta myśl mnie przeraża, bo wpisuje się doskonale w kierunek, w jakim zmierza nasza cywilizacja.

  4. adiko2

    Po tym wpisie poczułem się staro…

  5. No ale „protoplasta vanów” czyli FIAT 600 Multipla miał tę przewagę nad Autonową, że wyprodukowano go nie w jednym, ale w 140 000 egzemplarzy. A mógł go kupić nawet zwykły (choć zamożny) Kowalski za 80 000 złotych. Oczywiście jeśli miał znajomości i dostał przydział. No i fotele w F600M tez składały się na płask.

  6. Lysy1303

    „tylne siedzenia kładzione na płasko, (…). Natomiast składanie tylnej kanapy na płasko w 1965 r. było pewną nowością.”

    vw typ3 variant wprowadzony do produkcji w 62 miał składaną kanapę, tworzącą z bagażnikiem idealnie płaską powieszchnię. Fakt, ze wynikało to zapewne z tego ze sam bagażnik był dosyć wysoko (bo był pod nim silnik), ale miał. Nie sądziłem, że tylno silnikowe vw mogły być w czymś rewolucyjne 🙂

  7. Lysy1303

    No i nie zapominajmy o garbusie, w którym tylny bagażnik, ze złożonym oparciem tylnej kanapy tworzą płaską powierzchnie, a to już przed wojną 😛 no ale to trochę inna para kaloszy, bo dostęp był tylko ze środka.

  8. sdheadb

    Jakoś mi się kojarzy z pierwszą generacją civica shuttle.

  9. Pawel

    Z płasko składana kanapa i latami 90 to kolega chyba jednak przesadził. Przecież płasko składana kanapę miałem w Polonezie rocznik 86 a kolega w Passacie 1 rocznik bodajże 79.

  10. jonas

    Ale garbus to była ukradziona Tatra, więc o czym mowa? VW cokolwiek wynalazł, było to na śmietniku w Mediolanie. To tylko Niemcy, nie można oczekiwać za wiele.

  11. ZIWK

    Fiat City Taxi nie zaginął – odrodził się po latach jako Peugeot 1007 zwanym czasem „sezamek”.

  12. damianyk

    Nie do końca się zgodzę z tym kreowaniem zapotrzebowania na produkt. Może i część ludzi na to idzie, ale np. w swoim otoczeniu widzę raczej mało vanów, a to dlatego, że może i jest to fajne, ale nie każdy potrzebuje tyle miejsca. Dla standardowej, najczęściej spotykanej rodziny z jednym, dwoma dzieciakami wystarczy mniejszy i tańszy sedan. Iphonów nie widuję wcale – okej, są smartfony samsunga czy tam inne, ale dlatego raczej, że na dotykowcu łatwiej się korzysta z internetu, a ludzie lubią internet i nie potrzeba do tego kreować zainteresowania. Np. dlaczego w Polsce niezbyt popularne są pickupy, chociaż każdy amerykański film je promuje? Bo w naszym klimacie zamknięta buda jest dużo lepsza niż otwarta, z której zresztą łatwiej coś ukraść.

  13. LLaMA

    Nazywanie klapy w Maryji KoniecTygodnia 2czesciową traktuje jako naduzycie

  14. Smutno patrzeć na upadek PijaRowy włoskiej motoryzacji (i tym samym włoskiego przemysłu maszynowego) w naszym bantustanie. Fiata w szczególności. Kiedyś Włochy… słoneczna Italia, skórzana kurtka, ciemne okulary, zagraniczniak w sportowej Alfie częstujący Camelami, Drupi, San Remo, piccolo coro dell’antoniano… Zamiast tego jodłowanie bawarskiego grubasa w kapeluszu z tyrolskim piórkiem… Włosi, co się z Wami stało? Czy to robota polsko-niemieckojęzycznej prasy motoryzacyjnej ;-)?

  15. gehazi

    No to teraz Eduardo Barreiros Rodríguez.

  16. charmonijny

    Pan Szczepan ma rację absolutną co do kontroli, będzie tak samo jak w „Pamięci absolutnej” i „Uciekinierze” z Arnoldem. W „Pamięci absolutnej” była scena z taksówką, jak tylko dowiedziałem się o projektach gugla, to zaraz mi się przypomniała cała scena. A teraz nawet zdwojona bo aytonowa wygląda podobnie do tej taksówki z filmu.

  17. alez kapitalna ta taxowka Fiata!
    Autonova bardzo fajna, tylko te swiata przednie psuja caly efekt, no ale niema co za wiele wymagac od tak zamierzchlych czasow…
    oczywiscie rowniez sie w pelni zgadzam ze minivan to najlepsze nadwozie wszechczasow, ewentualnie kombivan, tylko dostep do silnika robi sie kiepskawy, no ale to jeszcze zalezy gdzie, w karzmadz razie Villagerem jezdzi mi sie bardzo fajnie, szczegolnie ze to 3.0 V6 w automacie 🙂

  18. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    Fiat na propsie, ogólnie naprawdę szkoda, że tak zasłużony koncern tworzy teraz coś takiego jak Tipo :/ – w wersji 1.4 ten samochód nie jedzie, nie ma kszty przesady w tym, że trudno jest przebić 120km/h.

    Te koncepty w sumie fajne, ale powiedzmy sobie szczerze – przychodzi w 84 Dodge Caravan i zamiata wszystko 🙂 – można się oczywiście sprzeczać kto był pierwszy, kto dał podwaliny itd, ale prawda jest taka, że VAN w dzisiejszym rozumieniu – czyli nie puszki z rzędem siedzeń, tylko pełno prawne auta do wygodnego podróżowania – to właśnie Caravan i Espace.

    Chcę zaznaczyć, że te dwa auta nie występowały w wersjach tzw. roboczych, czyli nie można było spotkać Luis’a czy innego Joe’a, który jedzie Caravanem, czy Espace’em w wersji blaszak 7m^3 na targ, by sprzedać wykopki – i to właśnie ten rodowód stawia, moim zdaniem, takiego Caravana czy Espace’a wyżej niż Transportera, niezależnie od tego jak ten ostatni bardzo będzie dopakowany – Multivany czy Caravelle to w sumie bardzo fajne auta, ale rodowodu nie da się zmienić – na każdego Mutlivana czy Caravellę przypada z xxx (a może xxxx) wersji roboczych transporterów.

    Przeglądałem też ostatnio co nowego na Steamie wyrosło i trafiła mi się taka gierka – może kogoś zainteresuje http://store.steampowered.com/app/446020/ – ogólnie fajna gra drogi z Trabantem w roli głównej :], warto się zainteresować, kupić też można, ale nie za pełną cenę – przynajmniej w obecnej wersji ;].

  19. Fiatowiec

    No Panie, podoba mnie się to. Jest wzmianka o Beskidzie, jest porządny artykuł. Jak kocham tą polaczkowość w sprawie Beskida: BESKID TO ZOSTAŁ ÓKRADZIONY PRZEZ FRANCUZUW POTEM RENO(za trudno napisać Renault) TRZEPAŁO PININDZE Z POLSKIEGO PROJEKTU TE WREDNE WPIERDZIELAJĄCE SER RZYDY. Oczywiście kuj że sam Beskid był zerżnięty od francuzów, którzy zerznęli Japończyków, którzy pewnie też go podłapali od kogoś innego(pewnie od starożytnych Egipcjan, oni zaś dostali to od kosmitów z galaktyki Kujwdubie).

  20. Dr. Kamil

    Nie wiem dlaczego tak boicie się autonomicznych aut. Dla mnie to naturalny kierunek rozwoju. Przy obecnym natężeniu ruchu jazda autem nie ma nic wspólnego z przyjemnością, korki, światła, remonty, fotoradary… po byku wolność.

  21. @SzK – wydaje mi się, że nie musimy się bać wprowadzenia zakazu samodzielnego prowadzenia samochodów – kiedy po zeszłorocznych zamachach w Paryżu pojawiły się pomysły silnego ograniczenia dostępu do broni środowiska strzeleckie zareagowały ostro i rewolucja została zatrzymana – myślę, że kierowcy również by zareagowali.

  22. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    @Dr. Kamil:

    Nie… wolność także możliwość rozbicia się o drzewo – odbierając niektórym ludziom metody do eliminacji siebie (np przez nieostrożną jazdę) osłabiamy tylko własne geny i własną cywilizację – powtórzę raz jeszcze, lepiej by społeczeństwo nadużywało wolności (choćby miało się to wiązać z jakimiś ofiarami – tak samo w przypadku dostępu do broni – pewnie legalizując broń będzie więcej wypadków z nią – co nie oznacza, że wolnemu człowieka należy ten dostęp ograniczać).

    Poza tym ja nie mam nic przeciwko postępowi – ALE – nie na siłę, przez legislację, jak ma to miejsce przy wszystkich systemach bezpieczeństwa w Europie, jak ABS czy TPMS – standardowe wyposażenie – TAK, ale przez konkurencję (X daje ABS w standardzie, to my też damy).

    Mam nadzieję (a w sumie jestem coraz bardziej tego pewny), że UE szybciej padnie, niż będzie w stanie wymusić tylko auta autoniczne – jak to powiedział Ziemkiewicz – ta forteca dobrobytu (trochę popłynął, bo w Europie po wojnie dobrobyt był bardzo krótko, a i tak do USA czy Azji daleko) ledwo co dyszy, z czym się zgadzam :).

    Nie wiem, czy przeciętny Kowalski by tak chętnie wybierał auto autoniczne, tak samo jak z autami elektrycznymi – są kupowane tylko dlatego, że auta z silnikami ICE są obłożone „ekologicznymi” podatkami, a same auta hybrydowe/elektryczne potężnie dotowane z pieniędzy podatników, którzy cieszą się, że rząd o nich „dba” (za ich własne pieniądze).

    Pomijam już cały aspekt inwigilacji takiego autonomicznego auta przez firmę – matkę a także służby, bo nie mam wątpliwości, że odpowiedni papierek otworzy wrota do różnych danych na temat gdzie jeździłeś, kiedy itd – teoretycznie są tego dobre strony, ale na drugiej szalce leży coś bardziej bezcennego – wolność i możliwość popełnienia błędów (więc nauki na błędach), ale cóż się dziwić, skoro paru miliardom ludzi wystarczyło dać twarzoksiążkę, by sami, bez żadnego przymusu sprzedali swoją prywatność.

    1984 jest bardziej realny niż kiedykolwiek.

  23. lordessex

    @Fiatowiec:
    Tak doskonałej teorii to jeszcze nie słyszałem :-D, uśmiałem się po pachy!! A potem Papież C’qurwozaurów ukradł ten projekt i dlatego go porwali.

  24. desperate driver

    ten hmmm… wolant wygląda naprawdę mega.

  25. Klakier

    Dr. Kamil@: kto kuna bendzie w razie czego płacił mandaty jak taki autonomiczny zaszaleje się pytam ,no kto?

  26. Czuję się symbolicznym ojcem tego tekstu, bo niedawno wspominałem o Fiacie Taxi – pod artykułem o 850 🙂
    Rzucam podpuchę: Alfa Romeo taksówka (z konkursu). Chyba mniej znana sprawa niż Alfy dostawcze i ciężarowe.
    @Dr Kamil:
    Nie wszyscy gniją w wielkomiejskim bagnie. Jeżdżenie nie oznacza od razu – korków, jazdy po byle co samochodem przez symboliczne pół kilometra i godzinne pętanie po 100 ha parkingu pod galerią, za przeproszeniem, handlową.

  27. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    Panie Notlauf puść Pan moje komcie, przecież tam tyle ważnych tematów jest poruszanych, a tu nic.

  28. O, i na takie wpisy zawsze czekam najbardziej. Sam tłuszczyk.

    Autonova – wspaniała, choć spierałbym się nieco ze stylistyką przodu. Ale ten pomysł! Ciekawe, jak wyglądałyby obecnie produkowane samochody rodzinne, gdyby idea chwyciła od razu.

  29. Jash

    Jezusie Świebodziński, ten szkic z otwartą klapą silnika…jak ja lubię tego typu rysunki, lekkim piórkiem prowadzone, szczegóły niby są a niby ich nie ma. Dużo wyobraźni, mnóstwo niedopowiedzeń.
    Przepraszam.
    Dobry, mięsisty kawałek motoryzacji nam tu dałeś. Dziękuję

  30. Fiatowiec

    @lordessex to jeszcze nic, po tym jak papież został porwany przez sułtana kosmitów do Kurwix(specjalnie przypomniałem sobie Kapitana Bombę i Laserowy gniew dzidy) papież zdradził że plany Beskida uzyskali po przesłuchaniu nawalonego i prze ćpanego g#*nem z ćwikłą kurwinoxa, który zaś wpadł na pomysł tego projektu, podczas libacji w weekend( to chyba była środa 857r), kiedy dostał kawałkiem meteorytu, który przyleciał z poza granicy kosmosy, dzięki czemu jeden z rogów zamienił się w kutaha(wszystko co wypadnie poza granice kosmosy zamienia się w kutaha lub po zaaplikowaniu materii poza kosmicznej ).

  31. Fiatowiec

    Żeby nie było jak pisałem te komenty, byłem trzeźwy, jestem zdrowy psychicznie, podobno… (chociaż raczej nie bo prawdopodobnie jestem jedną z 3 osób który podoba się Multipla II gen przed liftowa z przecudnym parapetem nad maską).

  32. @mql: łapię podpuchę z pamięci- Giorgio Giugiaro, NYC Taxi, Museum of Modern Art.?

  33. @Fabrykant:
    Nagroda – Uśmiech Kierownika 🙂

  34. Fiero

    Fajowy tekst o tym co było a jest czekam na tekst o fiero którym gdzie nie bujnę się ….muszę pilnować mam go już 3 latka i cały czas ponadczasowy

  35. lordessex

    @Fiatowiec:
    No tak, słynna granica kosmosu 😛

  36. Janek

    Super autko w tamtych czasach to było coś , choć ja pamiętam wyjazdy maluchem na mazury z przyczepą kempingową .

  37. pppan21

    >>> uczestniczyły jeszcze takie marki jak Pirelli (ciekawe co dostarczyli)

    Jak to co? Kalendarz, żeby odliczać te 19 lat do zbudowania minivana…

  38. twingo

    Bardzo ciekawy tekst.
    Z opinią o niegotowości klienta zgadzam się w 100%.
    Koncept faktycznie imponujący. Szczególnie, że wygląda na w pełni funkcjonalny pojazd z drobiazgami jak tylne uchylne szybki i tym podobne o których dzisiejsi dizajnerzy lubią zapominać.

  39. emmerce

    @Fiatowiec – ostatnio jest hype na Multiplę więc wątpię że grono jest tak elitarne. A Multipla to tylko w wersji przedliftingowej bo po liftingu cały charakter poszedł na utracenie.

  40. name

    @Fiatowiec znowu to poniewieranie beskida nie twierdzę, że to był jakiś odkrywczy wielki projekt, nigdy tak nie twierdziłem, na samych rozwiązaniach designerskich się nie zajedzie, mercedes chyba pierwszy wymyślił kierunkowskazy w lusterkach i chyba nie ma producenta, który nie ma w ofercie samochodu z takim rozwiązaniem, to można bajecznie łatwo skopiować i co z tego?.

    Ale w polakach wkur..a mnie albo defetyzm, mówienie że nic nie ma sensu wszystko zamykać, nic nie próbować wdrożyć itd. albo megalomania gdzie szuka się sukcesów tam gdzie ich nie ma…

    Wszyscy polacy się przejmują co o nich mówią za granicą, zachowują się jak zbity pies, nie potrafią lobbować za własnymi firmami np. przy okazji dieselgate w volkswagenie szukają innych winnych, żeby przyćmić swoje problemy

    Trochę realizmu, więcej walczenia o swoje, niemcy tak nie srają we własne gniazdo i szukają u siebie plusów i przekuwają wszystko w sukces.

    Może to co powiem jest nie po myśli yngteligętuf ale to właśnie takie defetystyczne myślenie ludzi tworzy ten kraj, żeby taka krytyka jeszcze wnosiła coś, była konstruktywna, żeby nie bił taki infantylizm.

    No cóż mi jest bliżej do megalomanii jak patrzę na takie defetystyczne myślenie.

Comments are closed.