Z czego sprzedaje się rozsady pomidorów na rynku w Miłakowie?

Kurła co to za głupie pytanie. Wiadomo, że z Żuka.

Nie no, dobra. Mamy rok 2019. To już może nie z Żuka. Z czegoś bardziej nowoczesnego. Może z Lublina?

Aha, zimno. Znaczy nie polski. Dobra, no to pójdźmy uczciwie w Volkswagena Transportera T4. Wiadoma rzecz, nie ma kariery bez T4… co? Też nie? Znowu nie trafiłem? No to w sumie nie zostaje już wiele opcji. Renault Master? Duże. Za duże. No to może jakieś kombi. Passat B5. Nie Passat? Nie niemieckie? Dziwne. No to pewnie francuskie, może akurat to fan francuszczyzny, może po prostu ma Berlingo. Dobra, widzę że kręcisz głową. Nie francuskie, nie niemieckie. To się robi trudne. Jakie są jeszcze gruzy dobre do wożenia pomidorowych rozsad? Ducato? Doblo? Włoszczyzna też odpada? W mordę kopany.

Zostają mi koreańskie i japońskie, nie wierzę w to żeby jeździł amerykańskim pickupem. Cieplej, no to dobrze że cieplej. Kia Ceres, to świetny dostawczak do wożenia sadzonek. Albo te wszystkie Bongo, K2500, Pregio itp. Nie? Kurde, to zaczyna się robić trudne. Ale Kia, że coś blisko, to dobrze. Może po prostu Toyota Hiace? Zimniej. Czyli jednak w stronę Kii, o już raz prawie dobrze powiedziałem… ale co? Że Bongo? Mazda Bongo? Mazda E2200? No czasem się jeszcze je widuje, tak…

Mazda, ale nie E2200. Aha, czyli pewnie jakieś 626 kombi. No ale to po co bym wtedy dupę zawracał? Nie, nie kombi. Jak nie kombi, to może sedan. Może jakieś 323 kanciate? To byłoby coś, takie 323. A gdzie tam! Nie 323. Coś z tylnym napędem. Stara Mazda z tylnym napędem jako samochód do sprzedaży pomidorowych sadzonek? Oryginalnie. No ale nie wiem. Poddaję się.

Niech będą błogosławione aparaty w telefonach

Dzięki aparatom w telefonach grat-spotting wszedł na zupełnie nowy poziom. Zanim upowszechniły się telefonoaparaty, widziałem dziesiątki, jeśli nie setki samochodów, których nie mogłem sfotografować i pozostawały tylko przekazy ustne. Przekazy, w które czasem trudno uwierzyć. Jak mam przekonać ludzi, że w latach 90. widziałem samochody, których marek do dziś nie potrafię ustalić, sunące po warszawskich ulicach? Że widziałem pomalowanego pędzlem Commera idącego pełnym klopsem przez Wołomin albo Toyotę 1000 ze znaczkami Hillmana? No właśnie. A jak jest zdjęcie, nawet słabe, to jest dowód nie do podważenia. To teraz uważajcie, oto zdjęcie, z czego handluje się pomidorami w Miłakowie.

TAK, TO JEST MAZDA RX-7 na czarnych blaszkach OLX. Pan ma ją podobno od 33 lat. Auto ma wciąż oryginalny, dwugaźnikowy silnik Wankla. Nie dymi, chodzi cichutko, podobno pomidory bardzo to lubią, że wozi się je bez wibracji i smrodu silnika Diesla. W Miłakowie ktoś wozi pomidory wanklem. Tak trzeba żyć.

Wyjdź z domu i jedź przed siebie. Może gdzieś właśnie ktoś sprzedaje sadzonki pomidorów z Mazdy RX-7.

Fot. Piotr Machula

  1. Urocza – miałem 323f z podnoszonymi światłami w ubiegłym tysiącleciu – miło wspominam…

  2. Teraz to pikuś, ale w 86r na opolszczyźnie ten wóz musiał robić piorunujace wrażenie.

  3. Dopiero kiedy kliknąłem post, dotarło do mnie,że przed reformą administracyjną było więcej województw na ‚o’. Tu mamy do czynienia z woj. Olsztyńskim.

  4. A to się dorobił badylarz. Kupić takie auto w 86 roku, to trzeba było mieć trochę grosza.

  5. Hmm od 33 lat, to będzie jakieś 16 remontów silnika.

  6. Jak dla mnie najbardziej fantazyjne byly poczatki lat 90, jak ludzie darli do kraju najdziwniejsze wynalazki z calej Europy, w tym z Holandii i Belgii, kupowano obojetnie co, byle fajne i tanie.
    Widywalo sie takie cuda jak Isuzu Florian, Toyota Cressida, Mitsubishi Cordia czy Tredia, dwudrzwiowe Ople coupe, te wszystkie Manty, Monzy, i Fordy Capri. Nie wspomne zalewu aut amerykanskich, codziennie widywalo sie Taurusa czy te smieszne minivany z obstalowanymi reflektorami od malacza.
    Bylo kolorowo. Doslownie, jakie piekne bywaly kolory aut z lat 70-tych, zielony metalik VW/Audi i braz, seledyn czy niebieski kladziony na japonszczyzne.

  7. radosuaf

    @damian:
    Nie remontów – to pewnie piąty silnik :).

  8. KIEROWCA

    Kolejny dowód na to, że w Polsce jest chyba wszystko, każdy najbardziej nietypowy pojazd 😉 Tylko czekać kiedy wypłynie jakiś Bałtyk albo autobus Star z lat 50…

  9. Fido890429

    Jadę po tą mazdę! Oddam w zamian Vitare I 2.0V6 bez gazu!

  10. Jakieś 5 lat temu widziałem Porsche 928 w całkiem ładnym stanie z hakiem i przyczepką na której była betoniarka. Znajomy na początku lat 2000 woził r129 worki z cementem …

Comments are closed.