Ktoś zbiera stare samochody w Sintrze. I nie są to wcale Ople Sintra

Nikt już nie pamięta Opla Sintry. To był taki duży van, a właściwie trzymając się terminologii amerykańskiej – duży minivan. Amerykańskiej, bo był to zrebrandowany Chevrolet Venture/Uplander, Pontiac Montana lub Saturn Relay. Cudowna rodzina modeli, która zasługuje na szerszy opis, w którym przerażone manekiny zderzeniowe uciekają z wnętrza pojazdu, żeby tylko nie brać udziału w crash teście. Opel Sintra był ponoć tak miękki, że można by go wykorzystywać jako poduszkę.

No ale nieważne, bo ja nie o tym. Sintra to przecież takie miasto w Portugalii niedaleko toru Estoril. Właśnie tam pojechał mój kolega Łukasz, który przy okazji zupełnie innego wydarzenia natrafił na genialną kolekcję gratów. I pomyśleć, że to mogłem być ja. Też mogłem zgłosić się do udziału w tym wydarzeniu, ale wolałem posiedzieć w domu z dziećmi. I ominęła mnie taka graciarnia. Spójrzcie na tę niebywale eklektyczną kolekcję!

Z zewnątrz wszystko wygląda zupełnie normalnie. Jak jakiś warsztat czy autokomis.

Trudno jednak nie zatrzymać się widząc zaparkowanego Cimarrona.

Przez szybę można dojrzeć BMW M3 cabrio.

I Lotusa. A to nie ostatni Lotus w tej kolekcji.

Chodźmy za szybę. Czai się tam LeBaron. Colecao Particular znaczy „kolekcja prywatna”.

Yes, British Green. Very nice! Ale Z32 w tle jeszcze lepszy. 

Chodźmy głębiej, bo głębiej jest ciekawiej. To chyba oryginalny 1.3 Rallye.

Tu się zaczyna prawdziwa graciarnia! Podoba mi się podeścik dla BMW i Renówka czwórka z końca produkcji.

Ford z lat 40. Ależ to były piękne czasy amerykańskiej dominacji.

Ładna półka tylnego zderzaka w tym MG.

Chyba nie widziałem takiego Forda Eifela na żywo jak żyję. 404 też daje radę.

Mówiłem, że będzie drugi Lotus? Tym razem to Eclat, czyli takie duże coupe z 2 rzędami siedzeń.

Moja ulubiona wersja Alpine – A310. Najbardziej lubię ją jednak w wersji nieposzerzonej.

Wspaniałe BMW 700. Byłem kiedyś na zlocie tego modelu, ale nie w Polsce. Jest cudny. Obok – Ford Falcon Wagon

Triumph mnie nie fascynuje, ten dostawczak z boku już tak.

Chevrolet nazywał swoje sportowe wersje S/S lub SS. Nissan był lepszy. Nazwał swoje auto SSS.

V12.

Bez sensu.

Widzicie w ogóle jakiś sens w tej kolekcji? Z lewej to Hillman Minx jakby co.

Czekają na jakiś swap.

I znowu fragment nieznanego zielonego dostawczaka. Kolega, który robił zdjęcia nie jest fanem dostawczaków :/

Dziwna ta Delta, one miały taki przód?

Studebaker Lark. Był taki przez długi czas na sprzedaż w Polsce. Tuż obok nie wiedzieć czemu stoi Taurus kombi.

Są też auta całkiem nowe.

I całkiem nie-auta całkiem nienowe. Podoba mi się ta instalacja z telewizorami. Idealne zaczątki pierdolnika.

Ostatni rzut oka na Alpine i czas na mój typ…

Gdybym miał wybierać auto dla siebie z tej kolekcji, byłby to ten Civic Aerodeck.

I tak sobie ktoś konesuje w Sintrze w Portugalii. Musi mieć klawe życie: słoneczko, graty i dobre fado na obiad.

Fot. Łukasz K.

 

 

Tagged: Tagi:
  1. Nie ma seatow innych hiszpanskich wynalazkow? Dziwne.

  2. Dziś wylądowaliśmy w Lizbonie, a na jutro mamy wynajęty samochód i plan wizyty w Sintrze. Mieliśmy zwiedzać zamki ale takiej okazji nie można przegapić. Ale przypadek że akurat dziś opublikowałeś 🙂

  3. fajny ten scrambler (na zdjęciu z telewizorami pierwszy od prawej) moda/historia zatoczyła koło ( opona na górze)

  4. Wariator Wentylatora

    „I tak sobie ktoś konesuje w Sintrze w Portugalii. Musi mieć klawe życie: słoneczko, graty i dobre fado na obiad.”
    Brzmi jak najlepsze graciarskie życzenia urodzinowe.
    Fordy troszkę po Rosyjsku zaciągają: tu protoplasta Pobiedy(Warszawy), tam Wołgi.
    Kluczem do tej kolekcji jest „lubię to!”
    Kolekconer ma w niej to, co mu się kiedyś spodobało i tak się uzbierało.
    Nawet turystyczne BMW R1150 zabłąkało się.

  5. Jakoś brakło mi tam jeszcze Syreny ale może nie znają.

  6. Ten civic 1 generacji to raczej „wagon” nazwa aerodeck pojawiła się dopiero później przy accordzie III, IV, V i Civicu VI.

  7. Fajnie sie tam czai nissan 300zx, szkoda ze supra tez nie doczekala sie osobnego zdj, sl tez idealny

  8. Zdaje się, że to SSS w Nissanach Datsunach to było od „Super Sport Sedan” albo „Super Sport Spider”. Tę wiedzę niepotrzebną nabyłem w dzieciństwie, kiedy tata kumpla miał Datsuna 180 B SSS w kolorze zielony metalik. Co to był za szpan!

  9. takie BMW700 i to w budzie „coupe” radośnie kiedyś zgniło sobie w jednym ogródku w Gdańsku……

  10. Autosalon

    Straszny bajzel. Różne auta niektóre ” od czapy” wymieszane ze starymi oponami. Ten dostawczak to rzeczywiście pytanie. Taki trochę prototypowy , zajeżdża rękodziełem na miarę multicara.

  11. benny_pl

    ten telewizor po lewej to Sony KV-2185MT – paskudny nastepca najladniejszego telewizora na swiecie KV-2184MT 🙂 tych Soniakow KV-xx84MT mam spora kolekcje, wystepowaly w rozmiarach 14, 16, 19, 20, 21 i 25 cali i mam wszystkie poza 16 calowym 😉
    no i tam jest jeszcze Visa! jak mozna o niej nie wspomniec?
    a Taurusy kombi fajne, choc sedany ladniejsze, ja mam sedana, nie sprzedam, bede robic

  12. W pierwszej chwili myślałem że ten zielony dostawczak dostawczak to Multicar. Ale jednak nie…

  13. Wariator Wentylatora

    @ Piotras. Masz rację, to Ducati.
    Nie zauważyłem w pierwszej chwili wydechów, ramy i skromnego napisu w rogu kufra.
    Dzięki i pozdrawiam.

  14. Mnie jaraja auta z lat ’90, wlasnie taki R129 lub widoczny czerwony 300ZX. To byl szczyt przepychu i techniki w Europie, pozniej ekonazizm wszystko rozpieprzyl.

  15. eeeeeeeee

    Niestety SONY z lat 90 były psute dziadowską telegazetą krajowej produkcji, gdzie wchodziło sie przez „zero” na pilocie. Taka rzemieslnicza wydumka z Epromem UV i prockiem. Słabe kineskopy, generalnie przereklamowana marka.

  16. Delta do żadnej wersji mi nie pasuje z przodu, trochę jakby GT i.e., ale światła nie te, stawiam, że ktoś chciał upodobnić swoją GT i.e do HF Integrale 16V Evo 1

  17. manon

    Hej, ten nieznany dostawczak to auto typu basic delivery vehicle dla krajów rozwijających się – Datsun Sado, oparty na podwoziu i częściach Datsuna Sunny. Produkowany tylko w Portugalii przez lokalnego importera, który dostarczone podwozia z Japonii obudowywał budami wykonanymi własnymi siłami.

Leave A Comment?