Minister Z. Łomnik przedstawia: Lancia Kappa

Można sobie obejrzeć, jeśli Was interesuje

Tagged: Tagi:
  1. Widać że Złomnik musiał zachować powściągliwość bo właściciel siedzi i słucha.

  2. Jako były właściciel 2 takich: kilka błędów się tu przewinęło. Zastanawiam się, czy w przypadku innych filmików też nie wszystko się tak do końca zgadza z rzeczywistością.

  3. Wszystko prawda, aczkolwiek w roli rzadowego auta lat 90-tych mnie się w panięć wryła Lancia Thema.

  4. Powtórzę to, co chyba napisałem 5 lat temu:
    Lancie latały w „eRce” już od 1990 roku. Szef NIK – Walerian Pańko zginął w Themie. Były też Dedry we flocie rządowej. No, a potem weszły Kappy. Lancia była oczywistym wyborem, zważywszy na ogromny wkład Grupy Fiata w polską motoryzację. Rozpoczęcie produkcji Cinquecento, inwestycje w Bielsku i Tychach. Niewykluczone, że wielki detal związany z obecnością Fiata w Polsce wiązał się z hurtowym zakupem aut klasy wyższej tego producenta.

  5. Fajny test 🙂 W sumie może i to była przyczyna porażki Lancii – taka specyfika kabiny i sposobu odbioru auta że to samochód bardziej dla pasażera aniżeli kierowcy. Przez ten krawat z kolei prawie przeoczyłem kurtkę 😉

  6. wojtek_

    Zart z panem i jego psem śmieszny, tak na sześć klockow.

  7. Fajna linia karoserii, jak poprawione Toledo Mk1 :)))

  8. W sumie o tym chodzi w luksusowych limuzynach – pańcia siedzi na welurach na wygodnym tyle, a szofer zafajdany smarami na skórzanym siedzisku z przodu. Bywało, że szofer bez dachu, pancia, jak najbardziej. Było to na początkach motoryzacji, ale w Lancii Kappa jak widać zostało.

  9. benny_pl

    te 2.0 vis lubia bardzo sie zacierac, kolega taki mial w marei, oczywiscie sie zatarl na panewce (ale nie urywa korbowodu tylko silnik staje)

  10. Piszczyk

    otóż z pipsztykiem do otwierania bagażnika to jeszcze z themy patent. I nie tylko chodziło o ewentualne kradzieże po wybiciu szyby. Gdyby ktoś posiadał oryginalny komplet kluczyków czyli 2+2 (!!!) to wiedziałby że 2 kluczyki główne działały wszędzie. Natomiast 2 kluczyki tak zwane „serwisowe” umożliwiały tylko otwarcie drzwi i uruchomienie silnika. Nie pozwalały jednak na otwarcie schowka wewnętrznego, bagażnika z zewnątrz i jeśli była w wyposażeniu – nie pozwalały na złożenie oparcia tylnej kanapy. Więc oddając themę (kappę?) do warsztatu można było coś zamknąć w bagażniku i nikt nie zajrzał nawet 🙂
    Poza tym ten wynalazek to nie tylko thema i kappa. Dedra,delta II a nawet alfa 166.
    Szkoda że z.łomnik nie dostał do testów 3.0 albo coś w turbo (4.16T albo 5.20T) ale do porównania. 4.16T to sieczkarnia i „świrpaletka”, 3.0 to jest lymuzyna a 5.20T to turbokanapa…

Comments are closed.