ULTRA MIKS azjatycki z dookolafiata.pl

Kojarzycie dookolafiata.pl? To strona pary młodych ludzi, Pawła i Asi, którzy postanowili objechać świat Fiatem 125p kombi. Pomysł jest świetny, a wykonanie jeszcze świetniejsze. O dookolafiata zrobiło się głośno, kiedy swoim samochodem dojechali aż do Chiang Mai w Tajlandii, gdzie spotkali Poloneza.

Opublikowany przez dookolafiata.pl Wtorek, 19 lutego 2019

Nietrudno się spodziewać, że po drodze robią też zdjęcia gratów i krajobrazu motoryzacyjnego. A że jechali przez kraje, które raczej mało kto odwiedza turystycznie, to mogą się pochwalić naprawdę imponującą kolekcją graciarskich znalezisk. Ja też mogę się pochwalić, że dostałem od Pawła paczkę zdjęć do EXKLUZIWNEGO ULTRA MIKSU do pokazania na złomniku. Pojedziemy sobie taką trasą: Turcja – Iran – Pakistan – Indie i Nepal – Birma.

Zdjęć było tak dużo, że wybierałem je parę dni, a wetransfer ledwo dał radę ogarnąć tak wielki plik. Co lepsze, ściągnięty plik był zipem, w którym były zapakowane Rary. Po rozpakowaniu wszystkiego smakowity azjatycki złom niemal wysypał mi się z komputera.

Miks podzieliłem na 2 wpisy. Dziś – Turcja, Iran i Pakistan (większa połowa). Jutro wieczorem – Indie i Birma (mniejsza)

Część 1. Turcja.

Turcja wschodnia to bieda i smutek. Wygląda miejscami gorzej niż inne kraje bliskiego wschodu uznawane powszechnie za mniej rozwinięte. Ale dzięki temu jest ciekawsza pod względem graciarskim. Jakbym miał trzech synów, to bym ich nazwał Toros, Tofas i Anadol.

Zaczynamy od mocnego uderzenia.

Poznajcie Anadola. Anadol bazuje na Fordzie Cortina i jest własnym produktem tureckim. Oto model A2 z połowy lat 70.

Jest piękny.

Cudowny.

Chcę go.

Anadol wychodził także jako pickup.

Potem zastąpiony przez endemicznego dla Turcji Otosana Taunusa Pickupa.

Tymczasem zwróćmy uwagę na ten wspaniały badge-engineering prosto z czeluści korporacyjnego geniuszu GM.

Czyli Nexię, tu jako Daewoo Racer.

Narodowym autem tureckim jednak jest Tofas, czyli licencja Fiata 131.

Jeśli swą kobietę kochasz, kup jej auto marki Tofasz.

Bardziej turecko już się nie da. Nabrałem ochoty na kebab.

Renault 12 to prawdziwy światowy model Renault. Doczekał się ok. 30 różnych wcieleń, od Rumunii, przez Turcję, po Hiszpanię, Kolumbię i brazylijską współpracę z Fordem.

Tu nie ma nic do oglądania.

Łada, Seat, Tofas, Fiat, Premier, Kia…

To klasyk. Poznałem po łajłtłolach.

Coraz więcej Niemców przyjeżdża do Turcji.

To chyba jest II+ ale głowy sobie nie dam.

Nie ma to jak lokalne produkcje.

Pokaż swoją Tofasz!

To też jest lokalne wytwórstwo. Ford-Otosan. Prawie jak Autosan.

Ta generacja Transita nawet dosłużyła się nazwy „Turek”.

Jeżdżąc takim Otosanem, możesz poczuć się sułtanem.

Część 2. Iran.

Peugeoty w Iranie trzymają się mocno.

Jednak coraz częściej wdaje się chińszczyzna, jak ten Chery.

Rząd próbuje zrobić wiele, żeby pozbyć się Paykanów z ulic, a one dalej nie chcą zdechnąć.

Dongfeng H30. Nie jest zły.

Podobno Mercedesy z serii L-LA są tu nadal montowane. Trudno mi uwierzyć.

Samand.

40% rynku irańskiego to Saipa, czyli różne inkarnacje Kii Pride/Forda Festivy/Mazdy 121. Jest to „nowy model”, debiutował w 1986 r…

A tu Pars Khodro, czyli Renault 5 nałożone na podwozie Saipy Saby.

IKCO Dena. Jakby co to pod spodem to dalej Peugeot 405. Lokalny wyrób irański.

Saipa Pickup. Wygląda sensownie.

Mazda-Bahman.

Saipa Pickup z zabudową. No prezentuje się super.

Nie ma jednak startu do zdecydowanie najważniejszego samochodu irańskiego: Zamyad-Saipy Z24. Ten wóz jest wszędzie.

Jeśli sądzicie że pierwszy Logan to już prehistoria – nic z tych rzeczy. Spójrzcie, jak pięknie prezentuje się jako Renault Tondar FL.

Jedna z wielu wersji Saipy Saby.

405-tki – kolejne unieśmiertelnione samochody.

Paykan w pickupie nazywa się Bardo. Do niedawna był jeszcze wytwarzany.

To już jest wstyd.

Spójrzcie na ten fantastyczny lifting Saipy sedan!

iiii chińszczyzna.

iii znowu IKCO DENA.

to nie Dena. To DYNA!

Nie mogę śmiać się z moich własnych sucharów, bo mam Zamyady.

Dwa Paykany

Cztery Paykany

Paykan, Zamyad i Iran-Mercedes

I więcej Zamyadów jeszcze, bo dlaczego nie

I Bardo. Zasadniczo jeśli coś tu nie jest pickupem, to niedobrze.

I Bahman-Mazda, również lokalny produkt.

A cóż tam widać w oddali?

Smart Parking! A u nas się nie da. Parę takich wież rozwiązałoby problem wielu osiedli i uwolniło przestrzeń.

Dobra dość tych aktywistycznych pierdół, dalej lecimy ze złomem. Bahman-Cara i Zamyad-Saipa.

Te Chevrolety montowano na miejscu przed rewolucją.

MG Six. Widywany także na Kubie w Ameryce Południowej.

O, nieniebieski Zamyad.

Takie T2 wystąpiło w filmie „Operacja Argo”.

Paykana Bardo zastąpił Arisun – 405-tka pickup.

To jest ciekawostka. Chińczycy montują na miejscu Chery A5 pod marką lokalnej montowni MVM. Endemit.

Gruby tuning Zamyada.

Te chińcyki wszystkie takie same. To jest Brilliance H230

A to FAW-Besturn.

To diabli wiedzą, chyba Geely.

A tu widać logo JAC, firma JAC jest niezwykle ekspansywna. Robi także ciężarówki.

Irańczyk tylko w niedzielę do meczetu jeździł.

Ten samochód z tyłu, biały, po lewej. Pokonał mnie. Nie wiem co to jest! AAAAA!!!

Dwa samochody, które produkowano za długo.

To chyba ciężarówka Tata. Z czego są przednie lampy?

Dużo za długo.

O, tak to można

Wielka rzadkość: Toyota Cressida.

Przedrewolucyjny Chevrolet.

Nawet w Iranie można trafić na graciarnię.

MACK DADDY

Część 3. Pakistan

Pakistan to przerąbany kraj. Jedzie się z obstawą policyjną. Panuje bieda, jeżdżą japońskie graty albo produkcja indyjska montowana lokalnie jako Maruti-Suzuki. Najciekawszą rzeczą do oglądania są ciężarówki.

Taxi jak z Barcelony, czarno-żółte.

Indyjski rząd walczy z tuk-tukami, pakistański w dupie to ma.

Ładny wąs.

Ten chiński motocykl powstaje od lat w tysiącach odmian na cały świat, tzn. ten świat którego my nie widzimy.

HINO to marka nr 1. w ciężarówkach.

Chyba najciekawszy pojazd z całego Pakistanu, GAZ69 pożeniony z Land Cruiserem J40 (lub czymś podobnym).

Dobre aero

Na szczęście jest T4.

Autobus też musi być ozdobny.

Ładowność: ile wlezie.

Chciałbym wiedzieć, co on wiezie.

Im więcej ozdób, tym lepiej.

To jest chyba ciężarówka marki Tata, która była dostępna z taką śmieszną półszoferką do własnej zabudowy.

Colejna Corolla

Boczne szyby są przereklamowane.

Pakistański kucyk

JDM

Ciężarówki w Pakistanie mają dorobione „pchacze” z przodu do przepychania drobnych przeszkód

I są niezwykle ozdobne.

Obowiązujący pickup to Mazda 2200.

W każdej ilości.

Ciekawe ile czasu schodzi na ozdobienie jednej ciężarówki.

To się u nich nazywa Bolan. Jak Marc Bolan.

Corolle KE20/KE30 wciąż w służbie.

Minister. Krótko i na temat.

Kei-car z Japonii, nie wiadomo co tam robił.

Suzuki Carry ST90 – nadal w produkcji.

To musi być niezły przemysł.

No i trochę chińszczyzny, ale zupełnie innego sortu niż w Iranie.

 

 

  1. Dobry miks. Dawno takiego nie było. Kawał męskiej przychody taka wyprawa.

  2. Hurgot Sztancy

    czy to co Cię pokonało to Saipa Tiba 2?

  3. Zulu Mike

    Światła na ciężarówce Tat wyglądają na lampy od ciężarówek Renault.

  4. Nie widać ramy – czy prosta czy z łukami nad mostami ale sądząc po przedniej szybie to chyba bardzie Muscel niż Gaz69

  5. TurboLaser

    Takie smart parkingi to niby w Bydgoszczy robią tam gdzie Makrum, trochę tam tego widać, ale w sumie to szczegółów nie znam. A co do motocykla/motoroweru będącego piątą wodą po kisielu po Hondzie Cub, to u nas przecież też ostatnio jest tego od cholery.

  6. Stona071

    Liczyłem, że zobaczę irańską licencyjną Xantię;(

  7. ”Ciekawe ile czasu schodzi na ozdobienie jednej ciężarówki.”
    To się zapewne nie kończy nigdy.

  8. Gruby mix . Załoga Fiata 125 p zrobiła kawał dobrych szrotowych zdjęć

  9. Padalec

    Samopoziomująca gwiazda w pomarańczowym Iranie – Mercedesie – genialne!

  10. Straszny Strażak

    ten Gazo podobny pojazd to Północno-Koreański KAENGSAENG 68

  11. Lordessex

    „Chevrolet” montowany lokalnie na pierwszym zdjęciu (obok pomarańczowej wywrotki z lewej) to raczej Buick Skylark (1974-79) a na drugim zdjęciu niżej jest dopiero Chevrolet Nova z tego samego okresu. W zasadzie to jest pewnie na tej samej platformie GM razem z Oldsmobilem Omegą.

  12. Pakistańskie ciężarówki i autobusy to mi się skojarzyły z takim miksem hinduskiego zdobnictwa pojazdów połączonego z japońskim stylem Dekotora

  13. Co do zdjęcia podpisanego:
    >Ten samochód z tyłu, biały, po lewej. Pokonał mnie. Nie wiem co to jest! AAAAA!!!
    Dzięki wiesz… I teraz musiałem siedzieć i węszyć. Wyszło, że to jest to Saipa Tiba 2
    na zdjęciu opisanym:
    >To jest chyba ciężarówka marki Tata, która była dostępna z taką śmieszną półszoferką do własnej zabudowy.
    To jest Bedford J6, chyba najpopularniejsza ciężarówka w Pakistanie
    Teraz wyjaśnijcie mi proszę:
    Czemu u licha ktoś nakłada/nakladał budy od renault 5 na podwozie od Kii Pride?

  14. Wyobraziłem sobie Transformersów w wersji pakistańskiej LOL

  15. bushy85

    W Turcji po raz pierwszy widziałem na żywo Mazdę Bongo. Taką stojącą- żyjącą. I mam nawet zdjęcie!

  16. Mak

    Ten niebieski pickup to nie Mazda 2200 (czy dokładniej: b1800/b2000), tylko Toyota Hilux, co zresztą ma napisane na dekorze 😉 Nie wiem, czy są spokrewnione, wiem tylko, że b1800 to kuzyn Forda Couriera.

    PS. Obserwuję Pawła i Asię na insta od prawie początku ich podróży i mega im kibicuję. Prosiłem ich o fotki ciekawych aut i obiecali, że się pojawią, no ale, że tutaj to już totalnie miłe zaskoczenie. A mówią, że Infinity War to najlepszy crossover… ;D

Leave A Comment?