1. Jeden z lepszych odcinków.
    A konkurencja nie ma „contentu”.

  2. Panie zlomnik. Ja mowisz do mnie to patrz na mnie a nie obok

  3. mirek57

    Miałem taką Ibizę, nawet w identycznym kolorze, tylko w wersji „SPECIAL”. Wersja specjal polegała na usunięciu wszystkich zbędnych luksusów, jak elektryczne szyby, zegar i inne duperele.
    Wrażenia z jazdy – genialne! Auto lekkie, a od 3500 obrotów dostawało dodatkowego kopa. Wyprzedzanie nigdy wcześniej ani później nie dawało takiej frajdy. To wszystko przy nalepce 1.2 na błotniku.
    Hamulce bardzo dobre. Kłopoty z nimi, to chyba cecha konkretnego egzemplarza.
    Klamki – wiadomo! Jak ktoś lubi dłubać, to idzie to ogarnąć, tylko trzeba dorabiać własne „patenty”.
    Z częściami był czasem kłopot, bo nigdy nie było pewności, czy rwać z golfa czy fiata?
    Zużycie paliwa (gazu) nawet przy dynamicznej jeździe nie przekraczało 8/100.
    Niestety, zabezpieczenie antykorozyjne – tragedia. Rozstałem się z tym autem, bo już nie było czego reanimować (z dołu… bo buda jeszcze całkiem, całkiem…)
    Jeszcze dwie uwagi:
    – Ze wstydem przyznaję się, że spędziłem kiedyś całe niedzielne popołudnie na polerowaniu pokrywy zaworów i wyeksponowaniu wytłoczonego napisu PORSCHE. Dawało to niezapomniany efekt w dyskusjach z lokalnymi królami golfa.
    – Kiedy jedyny raz w życiu kupiłem do niej oryginalną część, to otrzymałem blister z paskem i napisem że pasuje do: SEAT IbizaI 1.2 i Porsche 924. :))))

  4. El77777

    Będą jeszcze suchary jako oddzielne wpisy tak jak ten o T-ROĆ – iu sprzed roku?

  5. Najlepszą odpowiedź na gaz widziałem w Civic V, ale na gaźniku. Prawie żadnego opóźnienia, dotykam gaz i obroty idą w górę.

  6. Miałem okazję jeździć seatem Rondą ale z silnikiem 1.5. Były to czasy kiedy ritmo było na porządku dziennym więc taki seat to robił robotę. 85KM radziło sobie całkiem nieźle.

  7. Ciekawe, czy ci sami spece od Porsche pracowali nad silnikiem 1.5 Samary (to mniej więcej ten sam czas)..? A może są tam jakieś podobne patenty?

  8. W roku 1993 kupowałem swój pierwszy samochód. Na giełdzie stał taki Seat Ibiza z silnikiem Porsche i cieszył sie duzym zainteresowaniem. Był nawet w moim budżecie… Ale kiedy wróciłem po sprawdzeniu innych ofert – był już sprzedany, nawet bez jazdy próbnej… A ja kupiłem Citroena AX i jeździłem nim przez parę lat bezawaryjnie.

  9. Wariator Wentylatora

    Złomniku.
    Co do dynamiki silnika warto tu i na przyszłość wspominać o momencie obrotowym, a silniki Porsche System dysponują jak na tamte lata wysokimi jego wartościami ( jak diesle) i korzystną charakterystyką. Ot i skąd bierze się żwawość. Sama „magia” koni mechanicznych to nie wszystko. Dodatkowo jednostki ” idącej momentem” legitymują się niskim spalaniem w swojej klasie mocy i pojemności.
    Kilka lat temu zaskoczyła mnie mała ciężarówka: na papierze niewiele ponad 100 KM, 4l z okładem pojemności, 400Nm, 3,5 t masy własnej + 4t ładowności.
    Jak to przyjemnie „latało” ! Przepisowych ładunków nie czuł na sobie, nie miał ogranicznika i ponad 110 wyciągnął do odcinki, a spalanie zawsze średnio 14,8 l/100 km jak dostawczy Sprinter.
    Nigdy nie był zawalidrogą ,.nawet na autostradzie.

  10. ndv

    @ Wariator: zgoda tylko co do charakterystyki. Siła napędowa to po prostu moc/prędkość. Silniki „idące momentem” mają po prostu dużo KM przy niskich obrotach.

Leave A Comment?