Jak jeździ policyjne ARO? Test niesławnego radiowozu

Tak

Tagged: Tagi:
  1. Hurgot Sztancy

    słaby test, nie było info, czy można Iphona podłączyć, gdzie są uchwyty na latte, ładowarka indukcyjna, czyjniki zmęczenia…

  2. W Lublinie też było takie straszne sprzęgło? Bo biorąc pod uwagę, że silnik i skrzynia z Lublina nie spodziewałbym się innego sprzęgła.

    Ciekawe, że w internecie na polskich czy zwłaszcza czeskich stronach off roadowych można znaleźć raczej przychylne opinie o ARO. Spotkałem się z opiniami, że ARO 24 było znacznie wygodniejsze od Defendera (który swoją drogą też ponoć nie jest bezproblemowy…).

    Opowieści o awaryjności ARO wydają mi się mocno przesadzone – znaczy rozumiem, że mogło to być złożone byle jak, ale na 4CT90 raczej nie było narzekań a tylny most ARO uchodził za pancerny (gorzej z przodem). No ale z pieniędzy podatników należało kupić Mercedesy G500.

    PS – obczajcie ARO 328 MaxiTaxi 🙂

  3. Klakier

    To nie jest radio to jest modulator sygnałów ostrzegawczych…

  4. Wariator Wentylatora

    W rzeszowskim serwisie aut policyjnych zawsze jakieś ARO było na windzie.
    Może to był jeden i ten sam, a żeby oszczędzić na holowaniu i syzyfowego serwisu przezornie nie wypuszczali go z warsztatu …

  5. Marek Jarosz

    Ładnie brzmi ta Andoria, aż się nie spodziewałem. Lepiej niż niektóre 1.9 tdi.

  6. Diesel Power

    To takie rumuńskie Aro Plus. Upiększone, więcej plastików, a pod spodem wciąż to samo.

  7. Przestrzeń dla osadzonego jest zdecydowanie za kratką i wcale nie taka komfortowa.

  8. Nawet przyjemnie gada ta Andoria… Nie dosyć że ma mini-turbinkę to jeszcze ;;intercoolerek” tam wcisnęli.
    Całkiem przyjemny wóz!

  9. benny_pl

    fajne, zawsze mi sie podobaly te Aro, ale te z jednolitym dachem, bez tego podwyzszenia, mialem zreszta takie (jest w encyklopedii gratow to kremowe omszale 🙂 )

    PS: poszukuje zderzaka przedniego do Forda Tempo (Mercury Topaz) i do Forda Taurusa (Mercury Sable) 🙂

  10. dr. Kamil

    Andoria nie jest taka tragiczna, jakbym budował polskie auto narodowe to bym wziął budę paska B5, wrzucił MacPhersona zamiast wielowahacza i Andorię zamiast TDI – nikt mi nie wmówi, że to by się nie sprzedawało.

    @Hurgot Sztancy czujniki zmęczenia materiału 😉

  11. Fajny obrotomierz z czerwonym polem od połowy skali 🙂

  12. Jeszcze w latach 80-tych ub.wieku jako dzieciak usłyszałem rozmowę posiadaczy ówczesnej wersji Aro: ” Aro nie można mieć jednego, trzeba mieć dwa, a najlepiej trzy….”

  13. Plotka niesie, że Policja kupiła Aro, bo ktoś spieprzył ustawienie przetargu pod RAV4. Drugi taki przypadek to przetarg ze specyfikacją dobraną pod Insygnię, w wyniku którego na drogi trafiły policyjne Alfy. Ze stalowymi felgami na dystansach bez homologacji 😁

  14. Najśmieszniejsze jest to, że w Czechach czy na Słowacji sobie Aro chwała jako tania terenówkę.
    O ile pamiętam Aro 24 z Andoria było tańsze od benzynowego UAZa Huntera, który pod względem organoleptycznym był jeszcze gorszy. Może tańsza była 5 drzwiowa Niva, ale ona wygląda jak garażowa produkcja.
    PS. Obczajcie Aro 328 maxi taxi 🙂

  15. –> tata: coś w tym jest. Mój kolega posiadał dwie sztuki aro. Jedno krótkie, z 2001 roku, drugie długie z 1996. Te samochody można by opisać jednym stwierdzeniem: „To jest, k**wa, dramat”. Nadawały się wyłącznie na orkę po bezdrożach, bo po asfalcie to się prowadziły jak ciągnik ursus który próbuje pobić rekord prędkości. Ten z 2001 to myślałem że jest po jakimś srogim dzwonie poskładany, bo przetłoczenia blach błotników nijak nie pasowały do np. drzwi. Ale w terenie szedł jak dziki, nawet kiedy padło przeniesienie napędu i był tylko 2WD. Do tego te auta nie były nic warte – czerwony długi z 1996 kosztował 1900 zł, a krótki chyba 3500 czy coś koło tego, więc mówiąc wprost – nie było szkoda męczyć w terenie.

  16. 3:03 ta druga chłodnica to nie intercooler czasem??

Comments are closed.