Świniokarmiarka Barreiros 4200, czyli dlaczego warto być świrem

Dzień dobry,

dziś nie jest taki dzień, żebym wypuszczał Wam nowy, bekowy film na jutubka. Poczekajmy do jutra. Zamiast hecy, beki i heheszków zaprezentuję moją relację z ostatniej wyprawy do Hiszpanii – dokładnie do Malagi i do Barcelony.

Mój ebook o motoryzacji hiszpańskiej jest gotowy w 50%. Niestety ten stan utrzymuje się od dłuższego czasu, ponieważ ciągnę 2 inne projekty, które może kiedyś uda mi się dokończyć, ale zapowiedziałem sobie, że w 2019 ebook „Hiszpańskie Marki Motoryzacyjne” będzie gotowy. Będzie też oczywiście darmowy.

W związku z tym wielu ludzi pytało mnie, po co ja właściwie się interesuję tak niszową dziedziną jak motoryzacja w Hiszpanii. Przecież to nikogo nie interesuje oprócz mnie i moich dwóch kolegów, z którymi czasem spożywam alkohol (oni spożywają, a ja udaję). Może i tak, ale są osoby, które doceniają bezużyteczną wiedzę motoryzacyjną i dzięki temu, że ktoś im ją przedstawia, cieszą się że mogą dowiedzieć się czegoś nowego.

Tymczasem nie uprzedzajmy faktów i przenieśmy się do Hiszpanii. W tym kraju na turystycznym wybrzeżu nie ma gratów. Wystarczy jednak wjechać w interior i bacznie się rozglądać, żeby graty zaczęły nam wyrastać niczym grzyby po deszczu, który prawie nigdy tam nie pada.

Ibiza jedyneczka wciąż ma się dobrze.

W pewnym momencie za płotem zamajaczyła nam kolekcja zabytkowych ciężarówek. Oto Barreiros z lat 60.

Właściciel tej kolekcji musi być nieźle ogarnięty. Najwyraźniej najbardziej lubi markę Pegaso.

Oto Pegaso Mofletes z drugiej połowy lat 50. Pod maską diesel Hispano-Suiza o mocy 140 KM.

A to już nowszy Pegaso Comet.

Ford-Ebro. Jedna z pierwszych hiszpańskich ciężarówek budowanych po wojnie. Bardzo ciekawy i rzadki wóz, nigdy nie widziałem na żywo… aż do przedwczoraj.

Właściciel gnił jeszcze wiele innych ciekawostek. Niestety nie udało nam się z nim skontaktować.

Następnie trafiliśmy na opuszczony od 30-40 lat magazyn mebli.

Wyglądał naprawdę genialnie.

Budynki są w kompletnej ruinie. Mieszkają w nich setki ptaków.

Urbex.es

Cuatro latas zawsze na propsie.

Seat 127. Widzicie go?

Lokalny starszy pan wybrał się na wycieczkę. Renault oczywiście z rodzimej produkcji FASA-Valladolid.

Nissan Prairie. Wspaniały. Niedoceniony Qashqai swoich czasów.

Ebro ma się dobrze

Ebro ma się dobrze II

Starszy pan w Maladze ciśnie tym na co dzień. Tak ma być. Nie zdążyłem z nim pogadać.

Likwidacja nielegalnego obozowiska. Nielegalnie gnili także Seata 124 Familiar.

Marbella, okolice Barcelony

Zjechaliśmy z drogi w poszukiwaniu gratów. Nagle ukazał się nam XIII-wieczny kościół. Stoi sobie tak, nie niepokojony przez nikogo. Niestety, nie da się wejść do środka.

WTEM! Pod wiatą gospodarstwa zauważyłem niezwykle ciekawy pojazd.

Traf chciał, że właściciel kręcił się w pobliżu. Podszedłem do niego i pytam – czy to pana ciężarówka? Tak, a bo co. A bo jestem z Polski i kocham stare hiszpańskie ciężarówki. Ach tak? To jaki to model?

Na szczęście dobrze strzeliłem, że to Barreiros 4200, choć nie byłem za bardzo pewien. Gość bardzo się ożywił. Serio, podoba ci się? A skąd znasz hiszpański? Aha! No to chodź, otworzę go i ci pokażę. Jest bardzo dobry! Ostatni raz odpalałem go rok temu. Ale teraz, rozumiesz, jakbym podłączył akumulator, to by poszedł od pierwszego! ARRANCA A LO PRIMERO!

No tu muszę trochę poodkurzać w kabinie, ale to chwila moment i by znów latało!

A do czego jest ta zabudowa, pytam?

A to jest zabudowa którą zamówił mój ojciec. Mamy to auto od nowości, opowiada właściciel, a ojciec miał wielkie chlewnie. Na pakę sypie się paszę, i pompa pompuje ją podajnikiem nad szoferką. Można obracać ten podajnik i sypać karmę dla świń z ciężarówki.

To jest CAMION FORRAJECERDOS. Świniokarmiarka. Nawet nie wiem czy jest takie słowo, ale właściciel tak o niej mówił.

Na koniec jeszcze omówiliśmy kwestię przednich lamp. Okazuje się, że są takie same jak w Seacie 124 czy 1430. Właściciel był zachwycony, że ktoś zainteresował się tym pojazdem i powiedział że jestem loco, ale że bardzo się cieszy, że ktoś docenił jego wóz.

W drodze powrotnej znaleźliśmy jeszcze 127 w rajdówce.

Santanę

I jeszcze jedno zabytkowe Pegaso.

W takich sytuacjach zawsze się cieszę, że tyle czasu spędziłem na czytaniu książek i forów o motoryzacji hiszpańskiej i że przykładałem się do nauki tego języka. Dzięki temu mogłem poznać człowieka, który ma świniokarmiarkę Barreiros i gdyby tylko podłączyć jej akumulator, to odpaliłaby od pierwszego. Nie wątpię w to.

 

 

 

Tagged: Tagi:
  1. Raczej po polskiemu powiedziałbym, że to paszowóz 😉

  2. Nie żadna karmiarka tylko paszowóz. Tudzież samochód paszowy.

  3. Grzegorz

    Jeśli wyprawy do opuszczonych budynków to Urbex, to wyprawy do opuszczonych gratów to Złorbex czy Gratbex?

  4. Tylko przy okazji. Celem były nowe prestiżowe samochody.

  5. Wariator Wentylatora

    Paszowóz i ma nie tyle pompę co kompresor do transportu pneumatycznego karmy. Górny wysyp służył do bezpośredniego napełniania silosów .
    Nie najlepsze rozwiązanie, co widać po wszechobecnym w kabinie i na aucie kurzu, ale wygodne gdyż rozładunek nie wymaga wysiadania z pojazdu.
    Ta kolekcja klasycznych ciężarówek … Regulowałbym zawory i wtryskiwacze od rana do wieczora, codziennie inną zawoził dziecko do przedszkola i wstępował do panaderii.
    Radość dziecka ” Niebieską śmieciarką jedziemy!” ( tak syn nazywa klasycznego brytyjskiego busa) bezcenna.

  6. Wariator Wentylatora

    Hiszpanie często samodzielnie kamperyzują Ebro/ Nissan Trade w furgonie i jeżdżą grupami wzdłuż wybrzeża. Mają gdzie.
    Anglicy identyczne hobby uprawiają z Leylandem/Morrisem/Freight Roverem Sherpa alias DAF 200 alias LDV Pilot.
    Spotkałem raz gościa z zaplecza zlotu Garów i Bulikiów pod Tarnowem korzystającego wyłącznie z materaca pod namiotem-plandeką eleganckiego Żukowozu.
    Filozof praktykujący.

  7. benny_pl

    ;hehehe 🙂 gratuluje Zlomniku fajnych rozmow z lokalnymi graciarzami 🙂

  8. Taki nissan praire stoi blisko mego domu, widzę go codziennie. I zawsze się zastanawiam co to jest, na jaki rynek, jak się znalazło tutaj?

  9. Praire chy a było na USA. Mój ojciec kupił takiego z 93 roku w jakimś 1997. Wtedy to był sztos i dźwignia zmiany biegów przy kierownicy (automat)

  10. Sprzedawane w Hiszpanii STARy 21 miały silniki Barreiros Diesel

  11. Czy Hiszpanie produkowali jakiś supersamochód typu grand turismo albo przecinaka z centralnie umieszczonym silnikiem?

  12. Pegaso Mofletes z drugiej połowy lat 50 i 140KM? Szacun, nasze Stary były napędzane 30 lat poźniej przez S42, który osiągał w porywach 100 KM.
    Piękne zdjęcia z klimatycznej wycieczki.

  13. Janusz Wąsowicz

    Benzynowe S42 w latach 80-tych? Silnik został skonstruowany i przetestowany w 1948, w 1953 pojawił się już mocniejszy S47 (produkowany faktycznie do 1980). Co nie zmienia faktu, że 140-konny silnik Diesla w latach 50-tych musiał robić wrażenie!

  14. Seat 131 Diplomatic. Raz widziałem i nadal go chcę..

  15. Hiszpańskie samochody, Złomnik, Ty mi pomożesz! Ktoś kiedyś w odmętach internetów napisał, że w piosence „Jolka” Budki Suflera wcale nie było frazy „z autobusem Arabów”, tylko z autobusem Marabou(?), który rzekomo miał być hiszpańską marką autobusów dalekobieżnych.. Czy tę opinię można poprzeć jakimiś faktami? 😉

  16. Marbella, okolice Barcelony??????? Zazdraszczam hiszpanskiego.

Comments are closed.