Parę koszmarów z Madagaskaru. W tym, niestety, Polonez

Witajcie

Madagaskar to bardzo ważna w polskiej historii wyspa. Po pierwsze – o mało nie została polską kolonią. Po drugie rozważano utworzenie tam państwa żydowskiego, stąd popularny w międzywojniu pomysł „Żydzi na Madagaskar”. Ciekawe czy rdzenna ludność Madagaskaru byłaby zadowolona, gdyby osiedlić im tam siłą miliony Żydów.

Kilka fotek z Madagaskaru przysłał Jan Komorowski. Zawsze powoduje we mnie zazdrość jak ludzie sobie podróżują. Ja to byłem w Europie zachodniej, na Kubie i w Stanach, a tu czytelnicy przysyłają Madagaskar, Namibię, San Escobar i inne dalekie kraje. Mam nawet nieopublikowany miks z Belize. Składa się z samych japońskich pickupów.

Madagaskarski miks będzie dziś niezwykle krótki i będzie zawierał 6 zdjęć.

No to jedziemy na Madagaskar (razem z tymi Żydami)

NR 1: POLONEZ ALIZE

Zanim istniała piosenkarka Alize, istniał Polonez Alize, czyli eksportowa wersja naszego akwarium. Miał ładne naklejki z boku i ozdobny napis. Sprzedawano go we Francji, ale można było go sobie zamówić także w koloniach francuskich: byłych i aktualnych. Podobno co najmniej jedna sztuka Poloneza trafiła do Gujany Francuskiej – na co żadnego dowodu nie mam – a kilka na Madagaskar, w tym to jedno cacko.

Uwaga konkurs! Do wygrania dowolny ebook ze sklep.zlomnik.pl:
Z czego są tylne lampy? (ja wiem)

Kliknij i zobacz ful rezoluszyn

Skoro Poloneza mamy już szczęśliwie za sobą, możemy przejść do ciekawszej części miksu. Na pewno znacie motoryzacyjną markę Karenjy. Ta, na pewno. Podobnie jak ja nie miałem o niej zielonego pojęcia, dopóki nie napisał o niej Szczepan na Automobilowni. Marka Karenjy to prawdopodobnie jedyny madagaskarski (ew. malgaski) producent samochodów. Serio – ktoś produkował auta na Madagaskarze. Przedsięwzięcie działało w latach 1980-1990, a następnie zostało ponownie odpalone w 2014 r.

Karenjy „klasyczne” to takie małe dostawczaki z silnikiem Renault. Oto model Mazana (wariant 2WD nazywał się Iraka ale powstał w jakiejś znikomej liczbie). Proporcje i koła wyraźnie wskazują, że życie za Mazanę oddało jakieś Renault Express/Rapid. Nadwozie oczywiście z tworzyw sztucznych, bo tak było taniej. Napęd 4×4 ponoć od Dangela.

Ładne logo.

Ale jeszcze lepsze jest to, że na drogi Madagaskaru wróciły w ostatnim czasie samochody Karenjy z nowym modelem Mazana 2, który wygląda zupełnie inaczej, jest terenówką z 1.6 HDi z Peugeota pod maską i też oczywiście cały został wykonany z tworzyw sztucznych gdzie tylko się dawało. I też ma 4×4 od Dangela.

Jest piękny. It’s beautiful.

To terenówka-sedan. Prestiż i funkcjonalność w jednym.

W tym samochodzie wszystko jest idealne i takie afrykańskie. Ta podcinka w tylnym oknie, dużo małych światełek, lekko szokujące proporcje. Śmiejecie się? To pomyślcie, że na Madagaskarze produkują własny samochód, a w Polsce…

Tak.

No to tyle, przepraszam za tego Poloneza. Ale Karenjy fajne. Szkoda, że nieznana jest aktualna skala produkcji. Ale przynajmniej jest powód, żeby pojechać na Madagaskar.

Wreszcie jakiś SUV, który nie udaje, że jest premium.

 

 

Tagged: Tagi:
  1. Lampy są od Renault 25, przedliftowego wręcz 🙂

  2. Mateusz

    Lampy tylne w Polonezie to Renault 25 przed liftowe 😉

  3. Pabulon

    jaQbak kurde, siedzę, patrzę, nie mogę sobie przypomnieć, a tu faktycznie chyba 25. Bardziej mi na jakiegoś Peugeota wyglądały, sam nie wiem, dlaczego 🙂

  4. dr. Kamil

    Karenjy ładnie zachowało stylistyczne DNA marki pomiędzy modelami Mazana i Mazana 2.

  5. Orenż Karenjy to taki plastik hammer. Kokpit niszczy musk, przy wypadku dosłownie 😉

  6. Michał

    tak na oko to lampy do poloneza sa z plastiku chyba

  7. KIEROWCA

    Można się śmiać z tamtych ich pokrak motoryzacyjnych ale oni przynajmniej coś robią z lepszym lub gorszym skutkiem. U nas najpopularniejsza marka samochodu to Audi-w-tedeiku-po-bogatym-Niemcu, model ZOBACZ. Tak jest oficjalnie w dowodach rejestracyjnych 🙂

  8. Bartłomiej

    Tylne lampy w polonezie są z polimetakrylanu metylu 🙂

  9. Mszana 2 to taki baby Hummer H3, czyli parodia parodii

  10. No wiadomo. Francuska kolonia to lampy z francuskiego samochodu.Opel?

  11. Pod linkiem opisanym jako Automobilownia jest odnośnik do równie ciekawej strony Autoarchiwum, którą prowadzi Jakub Widła. To przypadek czy celowy zabieg?

  12. Kurka wodna a myślałem wpierw, że to Lublin sedan.

  13. Marek Jarosz

    W sumie w tym Kalenji Chazana widzę pewne nawiązania stylistyczne do Lambo LM002.

  14. Mazana 2 – ktoś chyba zapatrzył się na Humvee. A wyszedł bardzo ładny Tarpan. 🙂

  15. Bardzo ładny Tarpan wyszedł z tego Mazana 2 🙂
    Coś trochę jak w reklamie peugeota gdzie do wyprodukowania wozu użyto innego auta i słonia.
    Są w ogóle słonie na Madagaskarze? Ciężko było by skłonić do współpracy odpowiednią liczbę lemurów.

    Popisałem głupot. Czas na śniadanie :p

  16. To pomarańczowe ścierwo przysłania coś, co piękne jest.

  17. Na stronie inwestora emitującego obligacje firmy jest napisane, że wersja podstawowa z napędem na jedną oś kosztuje 15 000 euro bez VAT i ma gwarancję na 3 lata lub 100 000 km.
    Od 2009 do 2016 wyprodukowano 105 pojazdów, z tego 85 sztuk starego typu w pierwszym roku po nabyciu starego zakładu, z pozostałych części.

    Pierwszy model Manzana miał silnik z R18, ale umieszczony z tyłu.

    A ja cały czas przypominam, że mamy swoją rodzimą konstrukcję w stylu afrykańskim, w postaci słynnego Nestora Barona.

  18. Drogi Złomniku przestań cały czas wmawiac gawiedzi że jesteśmy tacy kiepscy w motoryzacji. Wiele było, minęło i już się nie wróci. Tak jak teraz nie założysz kolonii zamorskiej tak i nie stworzysz koncernu motoryzacyjnego.Samochód w Madagaskarze to zacna rzecz ale oni są nieco odizolowani zatem mają specjalne warunki i wtych warunkach coś tam się wytworzyło chwała im za to. My za to produkujemy mnóstwo rzeczy w kategorii automotive (łumiki, dywaniki, zawieszenia, koncepcje multimedialne, oprogramowanie so navigacji) czyli rzeczy w które nigdy się nie zagłębiłeś w sowich felietonach. Jesteśmy w czubie jeśli chodzi o transport samochodowy, instlacje LPG itp itd ale nigdy w tę tematykę nie wejdziesz. Ostatnio czytałem na Twoim nowym portalu o soli drogowej i to był sztos, prawdziwe dane , prawdziwy artykuł który pozwala pójśc dalej w myśleniu, w wiedzy o motoryzacji ktora nas otacza. Natomiast stwierdzenia o samochodzie które by się sprzedało w naszych warunkach w ilości podobnej do New Syreny czy Warszawy to jak opowiadanie o tak piętnowanej przez Ciebie tezie o Beskidzie. T Idziesz do przodu sam w swojej ewolucji dziennikarsko-blogerskiej a czytelników zostawiasz z tymi samymi frazesami i dyskusjami typu LPG jest do kuchenek czy nie itp itd. Jesteś ‚trendsetterem’ a krzewisz i hołdujesz w narodzie marazm. Tyle ode mnie.

  19. Dobrze, że jestem za głupi żeby zrozumieć ten komentarz

  20. Wal Nięty

    Ja zrozumiałem ten komentarz i się z nim zgadzam. W Polsce nie produkuje się polskich samochodów i nie będzie bo nie ma takiej potrzeby. W Europie jest wręcz za dużo marek, przez to część zostanie w końcu zamknięta, dobrze to widać na przykładzie Opla, który się na razie uratował.

  21. Dopiero podczas oglądania zdjęć z zagranicy dociera do mnie, jak szkaradny był polonez. Borewicz w swoich czasach był spoko, ale każdy kolejny z każdym kolejnym rokiem brzydł na potęgę.

  22. Nie za głupi tylko nie chce ci się wysilić.
    Jak z tym śniegiem na autach z postu MJN.

    To zwykła krytyka, nie hejtera. Nie spedzałem zbyt wiele czasu na korekcie bo nie jestem literatem.

    Mógłbyś edukować młodzież, tymczasem bijesz pianę,
    Promowałeś modę na kupowanie auta na chwilę, teraz gdy juz wydoroślałeś innaczej na to patrzysz (stąd byćmoże wpis o zniżce w PZU w takim a nie innym tonie). A to własnie min dzięki Tobie i np Stadzie Baranów ta moda na czarne blaszki i te patologie z pięcioma umowami itp itd sie sama zrobiła.
    Wybacz ale to nie jest „krzewienie kultury technicznej”. A czemu o tym piszę? przez to zdanie: „To pomyślcie, że na Madagaskarze produkują własny samochód, a w Polsce…”
    Odwieczne promowanie
    Nie znasz rynku motorazycjanego od strony przemysłowej wcale? Nie można pisać art. typu tego jak ten o soli drogowej? Jakieś dane, coś nowego w motoryzacji się dzieje, jak wyglądamy jako motoryzacyjna drobnica? Z jednej strony rozprawiasz się z mitem o Beskidzie za co ci chwała a z drugiej strony sam takie stereotypy siejesz że szkoda gadać.
    Ostatni przykład” nie jeżdżę z LPG bo smierdzi” tak jakbyś nie jechał nowszym samochodem LPG niż Polonez na gaźniku…
    Jak cie lubię to coraz bardziej widze że wykorzystujesz swoją popularnośc w złym kierunku.
    Pozdrawiam nawet jesli tego nie przeczytasz.

  23. @pdm -jakie patologie z pięcioma umowami? Te patologie stworzył sam ustawodawca, uzależniając PRZEREJESTROWANIE pojazdu od posiadania ważnego badania technicznego. Dajmy na to kupuję rozkręconą emzetkę w dwóch workach, mam ją robić ale nie przerejestruję, bo badanie techniczne, nie wiadomo po jaką cholerę konieczne do przepisania już zarejestrowanego pojazdu na kolejnego właściciela. Po jakimś czasie zmieniają mi się plany albo trafia się ktoś kto daje mi dobrą kasę za ten motor, jako właściciel mam PEŁNE prawo go sprzedać. I już muszę sprzedawać z umową z moim poprzednikiem…

Leave A Comment?