Film: wycieczka Fordem Capri na Capri

Niestety, nowy odcinek.

Nie przegapcie „Kuby – wyspy gratów”. Prawdopodobnie 18.09 preorder!

Tagged: Tagi:
  1. dr. Kamil

    Drag race Capri 1.3 vs Manta 1.2/1.3 był by czymś pasjonującym.

  2. Maliszep

    hmmm bez kamery cofania to mozna tak zaparkowac ???

  3. martinez

    „Każdy porządny samochód powinien mieć swoją ulicę w Warszawie” …jako właściciel Poloneza zgadzam się.

  4. benny_pl

    fajny samochod, fajny odcinek 🙂
    ten 1.3 to pewnie ohv kent/endura?
    a ten v6 ma cos wspolnego z volcanem v6?

  5. Pierr Dolnick

    He,he „nic po niej nie widać, a koroduje” …

  6. Maliszep – kiedyś każdy kierowca potrafił parkować bez żadnych elektronicznych wynalazków.
    Tak samo jak każdy potrafił hamować bez ABS-u i jeździć zimą po zakrętach bez kontroli trakcji.

  7. jcb – szczególnie wesoło było zimą Borewiczem na łysych oponach D-124, albo Skodzianką 105 i to bez worka piasku w bagażniku z przodu. I jeżdziło się !

  8. Te wszystkie odmóżdżające dodatki i tak znajdą swój finał w pojazdach typu: Frito’s Car :)))

  9. Nie jestem pewien ale czy aby te lampy przeciwmgielne nie są z vipera?

  10. KIEROWCA

    Porównanie Capri vs. Manta było kiedyś w Auto Świecie. Jeśli mnie pamięć nie myli ok. 2000 roku, czerwona Manta i żółte Capri, nowsze modele z lat 80.
    Sztuka to by było w dzisiejszych czasach zrobić test Renault 15/17 – o ile jeszcze jakiś egzemplarz się uchował. Szczególnie podobała mi się w nich deska z oddzielnymi daszkami liczników i kierą. Całkowicie zapomniany wóz, na żywo widziałem taki może ze dwa razy.
    Ze starych Fordów zawsze najbardziej podobały mi się dziobaki. Escorty z lat 70 o sylwetce zbliżonej do Kadetta B/Dacii też były niczego sobie.
    Capri jeździło jedno po mieście na przełomie tysiąclecia ale było w strasznym stanie, widać, że kupione przez kogoś kto niezbyt miał dostęp do części i drutował. Ostatecznie skończyło chyba na złomie.

  11. To urocze Iveco to oczywiście model mk2 1989-1999

  12. @jcb
    Liczby nie kłamią. O ile dobrze pamiętam, to w 1990r liczba ofiar śmiertelnych była grubo ponad 9000. Należy uwzględnić mniejszy ruch, mniejszą ilość ciężarówek, pojazdy o mocy ponad 90KM jako mniejszość. Moim zdaniem to w większości właśnie przestarzałe technicznie samochody są główną przyczyną, oprócz słabszych dróg. Zwróć uwagę, że w trzecim świecie też jeżdżą takimi złomami, jak my wtedy i u nich liczba śmiertelnych również jest wysoka. Sam nie miałem nigdy w aucie nic poza ABS i nie uważam, aby było mi coś więcej potrzeba. Można do tego podejść także darwinistycznie, ale to błąd, bo ginie zbyt dużo postronnych uczestników ruchu. W przypadku motocyklistów można zastosować zasadę doboru naturalnego.

Comments are closed.