Bitwa złomów: Baleron z wajchą na kolumnie kontra czajnik MPM

Witajcie w bitwie złomów! Dziś naprawdę nie będzie litości, zmierzy się baleron z najdziwniejszą opcją jaką widziałem z najdziwniejszą wariacją na temat czajnika elektrycznego jaką widziałem. Przemyjcie oczy, bo mogą zacząć was piec i JADYMY Z SZAŁOTEM.

Lewy narożnik:

Najpierw lecimy do Finlandii. Tam się dzieją rzeczy straszne. Zupełnie niespotykane i takie, które sprawiają, że cała wiedza o samochodach jaką posiadam nagle okazuje się guzik warta. Uważajcie, bo po spotkaniu wizualnym z tym wozem nic już nie będzie takie samo.

Oto jest sobie Baleron. No Baleron jak Baleron. 200D i 572 000 km nalatane. Dzień jak co dzień. Baleron jest oczywiście gruzem, jak większość z nich. Wszystko zmienia się, gdy zajrzymy do wnętrza.

Serio? Baleron z wajchą przy kierownicy i to od manualnej skrzyni? Gdzie i kiedy można było zamówić tę opcję? Dlaczego tak mało osób ją zamawiało? Przecież to wspaniałe wyposażenie, dzięki któremu nie trzeba aż tak machać ręką przy zmianie biegu i można zrobić przednią ławkę dla 3 osób. Co tam ławkę, całą sofę!

Ale coś tu jest nie tak. Dlaczego ta środkowa konsola jest pocięta i zastąpiona jakimś paskudnym czarnym plastikiem? Idę zobaczyć do google. Może to jakaś wersja specjalna na fińską taksówkę, jak w filmie „Noc na Ziemi” (tak, wiem, tam to było Volvo). Moje podejrzenia sprawdzają się. Rzeczywiście specjalnie na rynek fiński Mercedes opracował taksówką wersję balerona z wajchą przy kierownicy, korzystając do tego celu z nieco zmodyfikowanej instalacji i mechanizmu z modelu W115. Dźwignię przy kierownicy można było zamówić tylko do diesla. Podobno ta wersja jest sześcioosobowa, ale nic tego nie potwierdza, widzę między fotelami normalny podłokietnik. W takim razie nie rozumiem sensu tej opcji innego niż tego, że fińscy taksówkarze to grzyby, którzy tęsknili za swoimi W110.

A teraz idę szukać okulara w tej odmianie. I nie psujcie mi marzeń, że takiego nie znajdę.

Prawy narożnik:

Na pewno znacie firmę MPM. Gdyby nie ona, musielibyście dalej gotować wodę na gazie, jak wasze babcie i dziadkowie. Bez czajników MPM żadna firma nie mogłaby działać, przecież bez herbatki w godzinach pracy obejść się nie można. Ale czy kupilibyście samochód MPM? 

Nie lubię opisywać zakończonych ogłoszeń, ale tym razem zrobiłem wyjątek. Dawno nie widziałem czegoś tak dziwnego. Z boku połączenie Mazdy 323F z Panamerą. Tył tak jakby jakiś Dodge? Diabli wiedzą. Pędźmy na stronę mpm-automotors.pl. Tam podobno dowiemy się wszystkiego.

Samochód jest podobno produkowany we Francji, w firmie MPM która powstała w 2010 r., by tworzyć lekkie i szybkie wozy sportowe. Napędza go wolnossący silnik Mitsubishi 4G18 1.6 o mocy 106 KM, czyli chińszczyzna z aliexpressu. Sądząc z obrazka, jest to silnik marki DAE (chińskiej), co stanowi skrót od Dong An Engines i jest to firma z Harbinu, czyli dość mało zindustralizowanej części Chin. Na stronie MPM Motors można znaleźć super fajne informacje, np. o tym, że hamulce w tym aucie są dwuobwodowe. No i od razu czuję się bezpieczniej!

Auto ma gwarancję na 2 lata lub 60 000 km. W wyposażeniu seryjnym jest:

  • Klimatyzatyzacja

I parę innych drobiazgów bez znaczenia. Innymi słowy auto jest biedne jak mysz kościelna nawet w porównaniu z najtańszą Dacią, a wnętrze prezentowane jest w taki sposób, by nie było widać, że wygląda jak z 1994 r. i ma zegary od czegoś koreańskiego. Co najlepsze, auto jest ponoć zbudowane na ramie rurowej, jak jakaś wyścigówka sprzed lat, i ma kompozytowe nadwozie. Kosztuje… 44 000 zł brutto. No nie chcę tu jakoś psuć planów tego młodego, prężnego producenta (o którym nic nie wiem), ale 44 000 zeta pozwala mi wyjechać z salonu biedną wersją markowego pojazdu typu Skoda Fabia. Owszem, nie wygląda jak niedorobiona Panamera, ale jakoś to zniosę. W przypadku MPM-a najbardziej zadziwia mnie zdanie: „Serwisować pojazd można w dowolnym miejscu bądź w naszych serwisach partnerskich.” Czyli co, mogę go zupełnie swobodnie i legalnie rozłożyć pod blokiem? Właśnie zyskaliście moje zainteresowanie!

Napisałem do firmy MPM z prośbą o możliwość obejrzenia pojazdu testowego.

Zobaczymy.

Gdzie jest mój okular z wajchą przy kierownicy?

 

 

 

 

  1. Otwórzmy więc ich drzwi
    Zajrzyjmy im do wnętrza
    Gdzie wiele różnych spraw
    Nawarstwia się i spiętrza
    (cytat)

  2. Czy ten panel klimatyzacji nie jest przypadkiem żywcem zerżnięty z lanosa?

  3. Piekło na kołach

    Mają przedstawicielstwo w Krakowie, szkoda, że Vitalii nie ma żadnego adresu bo bym podjechał kuknąć na ten sprzęt. 😃

  4. Tym MPM’em wzbudziłeś moją ciekawość.
    10kzł mniej i bym się nawet zastanawiał.

  5. A co do MB z wajchą przy kierownicy to jeździłem długo W123 w takiej konfiguracji.
    To było 240D z automatem.

  6. Wajchy przy kierownicy są mega. Jeździłem toyotą picnic RHD z wajchą przy kierze, co ciekawe, wajcha była po lewej stronie 😉

  7. Zgłęb Pan ten MPM, panie Złomniku! Strasznie to ciekawe! Obleciałem całą ich stronę i nie chce mi się w nią wierzyć. Moryc, ty nie wierz własnym oczom, to nie może być! (cytat 2).

  8. Panel nawiewów w tym żelazka jest z Matiza 😀 FSO ma co klepać, części do MPM 🙂

  9. E to jest naprawdę na ramie, mogli jeszcze napęd na tył puścić. Oraz agroserwis-mazowsze hue hue 🙂 Oddajcie piniondze za Gazele!

  10. dr. Kamil

    Na YT jest szczegółowa prezentacja, szukajcie „2013 TagAZ Aquila”. Nie wygląda to aż tak tragicznie.

  11. Rozumiem twoje zauroczenie pogrzebaczem. Mój pierwszy samochód miał wajchę przy kierownicy i wolne koło – sprzęgło używałem tylko do ruszania. (353w)

  12. Rurowa rama i kompozytowe zapowiadają się jak Kąkol Prządkowo i firma na A…
    Laminat z żywicy z włóknem szklanym. Ciekawi mnie jak zdobyli homologację na takie coś.

  13. Gdzieś wyczytałem, że wyprodukowano 400szt. Na stronie MPM piszą o sprzedanych 250 sztukach. Próbują opchnąć w europie ostatnie 150 sztuk sprzedając bajkę o francuskim aucie 🙂

  14. Pawian123

    Widziałem kiedyś prezentację tego mpm na YT. Myślałem że to jednostkowy prototyp. Te okienka tylne i spasowanie maski tak sugerowało. Aa teraz się okazuje że to auto można kupić. Ciekawe. Ruski pojazd z chińskim silnikiem skopiowanym z Mitsubishi czyli japońskim. Do tego koreańskie podzespoły. Genialne ! 100 % złomnika. Wnętrze całkiem przyjemnie. Ładne nawet nadwozie tylko chyba drwalowi się stępiła siekiera i coraz więcej samogonu popijał w miarę przemieszczania się do tyłu auta😉. Za tę cenę jak ktoś koniecznie chce nowe to i materiały i wyposażenie ok. Mógłbym. Jeździłbym. Wykonanie może poprawią. Głównie na zewnątrz. Wewnątrz według mnie ok i materiały i wykonanie. Ładny projekt deski i boczków drzwi. Ciekawe jak udaje im się to produkować za taką cenę. No i wreszcie samochód o którym wiedziałem a złomnik nie 😉

  15. Co do tego zalinkowanego przeze mnie BX-a za 49 999 PLN- w sumie sprzedający „Cytrynę” może dogadać się ze sprzedającym Poloneza za 60 000 PLN. Było by jak w kawale o psie za milion 🙂 Swoją drogą, w tym ogłoszeniu BX-a nigdzie nie ma wzmianki o tym jaki silnik jest zamontowany w pojeździe- ani nie ma podanej mocy, ani pojemności. Jest tylko „benzyna”.

  16. za Wschodnik.pl – nowiny ukrainy
    „MPM 160 jest kopią modelu Tagaz Aquila, którego produkcja wystartowała w TagAZ (Taganrogskij Awtomobilnyj Zawod) w 2013 roku. Nietypowy samochód nie miał popytu na rynku lokalnym, ale w grudniu 2016 roku o jego produkcji poinformowano we francuskiej firmie MPM Motors.

    Nawiasem mówiąc, jedna w wersji mówi, że kieruje nią były szef TagAZ, który wyjechał z Federacji Rosyjskiej po ogłoszeniu upadłości przedsiębiorstwa, a skrót MPM pochodzi od „Michaił Paramonow Motors”.

  17. za Wschodnik.pl – nowiny ukrainy
    „MPM 160 jest kopią modelu Tagaz Aquila, którego produkcja wystartowała w TagAZ (Taganrogskij Awtomobilnyj Zawod) w 2013 roku. Nietypowy samochód nie miał popytu na rynku lokalnym, ale w grudniu 2016 roku o jego produkcji poinformowano we francuskiej firmie MPM Motors.

    Na wikipedii piszą. że skrót MPM pochodzi od „Michaił Paramonow Motors”.

  18. Pradawny Elektryk z Kosmicznej Pustki

    Ten MPM, gdyby nie potworny wygląd wnętrza i zbyt zabudowane drzwi – w szczególności tylne – to całkiem ładnie by się prezentował.

  19. Wygląda na to, że mamy drugiego Paramonowa, który produkuje MPM (Michail Paramonov Motors/ Tagaz Aquila.

    Osobno ręka,(tak tak) osobno głowa
    To jest robota Pa-Pa-Paramonowa
    Dajcie mi młotek Pa-Pa-Paramonowa
    Ja będę zabijał, będę zabijał, będę mordował
    A w stogu siana ko-ko-koło Wschodniego
    Spał Paramonow ze-ze-ze swym kolegą
    Bo Paramonow za-za-zabił sierżanta
    By z naszej władzy zrobić palanta
    Czy pamiętacie Paramonova?
    Czapa dla niego jest już gotowa. (cytat)

  20. ignorant

    Dokładnie. MPM to 1;1 TaGAZ Aquila, opracowywany latami przez inżynierów z Taganroga z czego się tylko da, żeby rzucić rękawicę AutoWAZowi. Projekt zmieciony przez dwa kryzysy i fatalną jakość wykonania pozostałych modeli producenta – klepanych na chińskich licencjach (część pod własną marką, część pod innymi szyldami,chyba BYD i Vortex).
    Była oficjalna prezentacja, egzemplarze testowe pojechały od salonów sprzedaży, ale szybko się okazało że producent to już trup.
    Potem, po bankructwie, przedsięwzięcie jakiś oligarcha zabrał ze sobą do Francji.

  21. Czajniki z MPM są jednorazowego użytku. Czy z autem jest tak samo?

  22. Hej Fabrykant, czy teraz to jest w modzie i tak na czasie, ze jak sie wrzuci jakies niepowiazane z tematem, wziete z sufitu cytaty z ksiazki/filmu (ew. Rodziny Poszepszynskich) ktore akurat sie zna, to jest tak ą ę, kulturalnie i w ogole?

  23. KIEROWCA

    Można się śmiać tylko, że oni to produkują i sprzedają. Nasza Syrena powstała w oparciu o identyczną technologię w dalszym ciągu pozostaje na etapie kilku prototypów.
    Biegi przy kierownicy to bardzo wygodne rozwiązanie naprawdę nie rozumiem, dlaczego mniej więcej od lat 70 już się go nie stosuje.
    Argument z komplikacją konstrukcji jakoś do mnie nie przemawia skoro można produkować całą masę innych nikomu nie potrzebnych i uprzykrzających życie bajerów jak np. ręczny zaciągany silniczkiem czy karta zamiast kluczyka. Z punktu widzenia prostoty konstrukcji najlepsze jest oczywiście rozwiązanie zastosowane w Polonezie – drążek wystaje prosto ze skrzyni, nie ma żadnych lizaków, łączników, podpór.
    Można to pogodzić także z łamaną i regulowaną kolumną – amerykańce miały tak jeszcze w latach 2000 – Ford Taurus, Chevrolet Impala i pewnie coś tam jeszcze.
    Teraz oczywiście jest mi wszystko jedno bo trochę samochodów przeszło przez moje ręce ale zmiany biegów, wyczucia sprzęgła i całej koordynacji ruchów z tym związanej uczyłem się na Syrenie 104. Później przez kilka lat nie miałem żadnego samochodu a jak ktoś dał coś „normalnego” do szoferowania to pierwsze kilometry było trochę dziko. Nigdy nie leżała mi z kolei skrzynia maluchowa – jedynka nie synchronizowana, wciskany wsteczny – być może m.in. z tych powodów ten wynalazek nie wzbudzał we mnie ufności.

  24. No włącznik awaryjnych w tym MPM-ie to mnie rozczulił 🙂

  25. @C: Oczywiście. Nie zauważyłeś, że się natychmiast zrobiło od razu ę ą i kulturalnie? Zawsze staram się być jak najmodniejszy i na czasie. Trzymam rękę kurczowo na pulsie czasu i nie puszczam.

    Cytat powiązany z tematem, sam Złomnik napisał, że wszystko zmienia się, gdy zajrzymy do wnętrza Balerona.

  26. W Suzuki Grand Vitarze też tak jest – drążek wchodzi prosto w skrzynię, żadnych wodzików i linek. Ma to pewną ciekawą cechę – na biegu jałowym drążek lekko drży, co nie każdemu się podoba. I to nie kwestia egzemplarza po zapłakanym Niemcu, fabrycznie nowe też tak mają.

  27. Autosalon

    Biegi w kierownicy miałem w chevrolet lumina apv . Szkoda że to rozwiązanie zarzucono.

  28. Nie „jakiś oligarcha” tylko Mikhail Paramonov, prezes TagAZ’u po bankructwie tegoż zwinął się razem z tym projektem (i pewnie wielką walizą pieniędzy) do Francji i tam usiłuje to produkować. MP w MPM to jego inicjały. Ciekawe jak się to ma do embarga na rosyjskich oligarchów w UE? I jakim cudem taka rzeźba zdobyła homologację?

  29. „Michaił Paramonow”, po co ta angielska transkrypcja?

    Dla oligarchy z walizką pieniędzy wyrobienie sobie paszportu innego niż rosyjski to zapewne błahostka.

  30. Wychodzi na to, że MPM zyskał homologację jeszcze w fabryce w Rosji.

  31. A ktos w ogole patrzyl jakie sa wymagania homologacyjne? Bo ja jak prezgladalemdyrektywy pare lat temu to byly one na poziomie 1 gwiazdki euroNCAP. A poza tym watpie, aby w Rosji przejmowano sie legalnoscia licencji na oprogramowanie do symulacji zderzen 😉

    A co do finskiego balerona – swego czasu czytalem, zewjacha przy kierownicy byla tylko na taxi (w w123 tez) a do tego wersje taxi balerona mialy inne wnetrza od cywilnych (cos ze schowkami, fabryczne wyjscie napedu taksometru i cos jeszcze)

  32. KIEROWCA

    I bardzo dobrze, że zdobyła homologację. Jak widać Ruskich nie ogarnął jeszcze ten idiotyzm co zachodu, że na wszystko musi być homologacja, atest, znak CE.
    Nie można założyć durnego tuningowego lusterka czy ledów jeśli nie mają homologacji. Powoli ta psychoza ogarnia także zwykłych ludzi. Nie jeden by coś zrobił w swoim samochodzie ale wszyscy zostali do tego stopnia zastraszeni, że w ich przekonaniu każda rutynowa kontrola drogowa poluje tylko na oznaczenia homologacji.
    Moloch unijny to jedno wielkie zło, plemię faryzeuszy dążące do skodyfikowania każdej dziedziny życia przepisami. Niedługo nie będzie można sobie kupić pędzla do golenia jeśli tylko nie będzie miał B, CE, instrukcji w 10-ciu językach, z ostrzeżeniami, że nie jest zabawką i nie służy do spożycia. Obłęd.

  33. MPM PS160 jest dowodem na to, że samochód sportowy, który jest niedrogi i wyprodukowany we Francji jest dostępny dla każdego

    No przekonali mnie….

  34. Genesis

    Nie wiem, chyba lepszy taki MPM niż TATA Indica, a jednak był okres że trochę ich na ulicach było.

  35. Czy pamiętacie Paramonowa? Czapa dla niego jest już gotowa! 🙂

  36. Czy planuje Pan kiedyś napisać o Bōsōzoku? Wiem, że to kolejne zjawisko które wpisuje się w stereotypowy wizerunek Japonii – kraju dziwolągów, a takich jest już przesyt w przestrzeni medialnej, jednak temat jest ciekawy.

  37. ten MPM wygląda jakby go narysował Pablo Picasso….. prorok jaki czy co…?;)

  38. Ja a propos wywiadu z Fiedlerem: hipokryzja 2, Tymon 0.

  39. wojtek_

    Panie redaktorze prosze poruszyc kwestie czynnika R290 w ukladach klimatyzacyjnych.
    W_

  40. Ale co jest dziwnego w tym Baleronie? Nie od dziś wiadomo, że Beczki i Balerony występowały w wersji z wajchą za kierownicą. Czy Okular to już cholera wie, ale nigdy takiego nie widziałem.

  41. @Jonas @transkrypcja
    „Paramonov’, bo zapewne w takiej postaci ma wpisane nazwisko w paszporcie. I nawet jeśli my mamy własną transkrypcję i wiemy o niej, to możemy się z tą wiedzą udać na drzewo.

  42. Nie jest tak źle z tym wyposażeniem. Fiat reklamuje ostatnio swój „nowoczesny samochód z klimatyzacją i odtwarzaczem CD”.
    CD! Naprawdę. Bodajże chodziło o Pandę.

  43. kierowca bombowca

    @GaD – przynajmniej coś gra. W Skodzie w najprostszej wersji trzeba dokupić przygotowanie do montażu radia 🙂

Comments are closed.