SZWAJC-MIKS: Zlot aut zabytkowych pod Zurychem

Miał być miks i jest, ale pochodzi z jednego zlotu. Zdjęcia zrobili Tomasz i Anna S., którzy akurat odwiedzili małe miasteczko Adliswil w kantonie zurychskim. W takim oto małym miasteczku odbył się szwajcarski zlot samochodów zabytkowych. Można by powiedzieć: no i co z tego, przyjechało parę gratów, hehehe.

Niestety, byłem ostatnio w Szwajcarii i tak, wiem że tam jest drogo, wiem że to państwo policyjne i że nieszczególnie lubią obcych, ale tam było tak pięknie, że aż nie chciałem wyjeżdżać. A jak w Szwajcarii odbywa się zlot klasyków, to przyjeżdżają prawdziwe klasyki, a nie 3 balerony, 2 x 125p, Maluch na glebie i Syrena 105 ślubowóz kabrio zobacz.

Dlatego teraz nacieszcie swe oczy i nasyćcie swe zmysły galerią 54 sztuk zachwycających klasyków, które ot tak, z przypadku, wpadły sobie na mały zlocik w małym miasteczku w Szwajcarii.

Wnętrze Plymoutha Super Deluxe z 1952 r. Kubańczycy marliby z zachwytu.

A to ten Plymouth z zewnątrz

Bulwiasty taki.

02 na wąskiej nerce powoduje że mocniej bije mi serce

Jest niedziela. Wytargaj Edsela.

Cztery konie podatkowe.

Honda S800 – to prawdziwa rzadkość w Europie.

Fajne blachy. XJ Coupe to w ogóle cudo. Mercedesy leżą jeśli chodzi o stylówę.

Dałg Demiuro ostatnio nagrał film o Kuntaczu.

Citroen bez hydropneumatyki!

Moje ulubione muscle-cars to te na metalowych kapslach. Żadnych tam alufelg.

Cadillac spogląda na Opla Diplomata i mówi „ej, GM Europe, serio nie macie już NIC większego? Ale bieda o borze”

Ta klapa bagażnika tho 😮 <3 <3

I’ll be gentle in a rental Lincoln Conti-nental

Uuu dobry patyk. Chyba Ford V8.

Bądź co bądź, łabądź.

Buick w gęstym kustomie na verkauf.

No ewentualnie, z trudem, ale doceniam.

Plymouth Valiant. Fajny przód, jak w nowych Citroenach.

Dobra nalepka. Szanuję trolling.

Limitowana wersja Champs Elysees ze specjalną funkcją zawłaszczania przestrzeni miejskiej.

3=6. To ma sens. Mniej więcej tyle samo, co taki dostawczak.

Zdecydowanie najgłupszy pojazd zlotu.

Fajny. Był kiedyś na Allegro taki, nierestaurowany, z 1968 r.

Tylny fletnerek, beat this

Duży książę, w przeciwieństwie do tzw. małego księcia, czyli modelu Prinz 4 z silnikiem dwucylindrowym.

A to chyba Prinz TT, one już kosztują miliard.

Ford Eifel czyli pre-Taunus. Jakby go robili do 1965 i był niebieski to byłby Eifel’65 Blue.

Amerykanie robili takie rzeczy przed wojną.

Podoba mi się Rolls na tle szambiarki.

Moja ulubiona generacja.

ASTON MARTIN NIE BOND ZOBACZ

Czy to Alfa Romeo Giulietta Spider? Nie jestem pewien.

Ależ bym chciał zrobić Forda T do „zawsze gratem”. Marzę o tym.

Tego Austina zawsze wspominam jako samochód z „Wielkiej akcji Muppetów” i zawsze wydaje mi się on niesłychanie śmieszny.

Polecam Wam fanpage na Facebooku, który nazywa się „C . . . we Motocykle”, tylko bez kropek.

Dlaczego Mercury nazwał średni model w swojej gamie Monarch? Chyba Monarch to powinien być ten najdroższy.

Jest piękny.

O, i znowu Citroen. Fajny stan. Nie ruszać.

Bertha Benz Fahrt, ależ to musi być genialna impreza. Ciekawe czy jeszcze się odbywa.

Chrysler Royal 4-door phaeton.

Ten Vauxhall to chyba mój typ z tej imprezy. Anglicy mieli jednak przebłyski geniuszu. Wspaniałe proporcje. Wygląda jakby projektował go Michelotti.

A tu przejaw motoryzacyjnej przesady, Chrysler New Yorker.

Byłem prawie pewien że to Peugeot 404, ale nie – to Fiat 1500 Cabrio.

Czo oni tam napicali bo nie widze

Volvo wygląda jak 😀 a Saab jak 😮

Gdybym był bogatym kolekcjonerem, to na pewno miałbym ten wóz w kolekcji i jeździłbym nim w jarmułce.

Z gatunku „nie mamy pojęcia co robimy”.

Triumphy nawet kiedyś się prezentowały.

A to co? Ginetta?

Tym samochodem jeździłbym w peruce Donalda Trumpa.

Zapewne najdroższy wóz na zlocie: Ford GT40

Rover 3500 z V8, czyli premium po brytyjsku z lat 70.

Koszmarność kolorystyczna koresponduje z koszmarnością konstrukcyjną, to ma przedni napęd!!! (Buick Riviera)

A poza tym w Norwegii jest jeszcze drożej.

Tagged: Tagi:
  1. Dlatego moim marzeniem jest pojechać do Szwajcarii.

  2. łoboże

    Mercury wygląda na wygodne auto. Do tego ma trochę prześwitu, klasyczne proporcje i deske rozdzielczą jak meblościanka. Mógłbym jeździć takim samochodem po uprzednim montażu instalacji LPG i konserwacji podwozia.

  3. Vauxhall ma kierunki w lusterkach. Wow! Nie wiedziałem, że ktoś wpadł na to o wiele wcześniej przed prezentacją W220…

  4. „Dałg Demiuro ostatnio nagrał film o Kuntaczu” – nie tak znowu ostatnio, bo 8 miesięcy temu. Niemniej odcinek jest zacny – warto oglądnąć.

  5. Taką Mantą jeździła po Gliwicach drogówka na początku lat 90tych.

  6. Taką Mantą jeździła po Gliwicach drogówka na początku lat ’90tych.

  7. Ale bym jeździł tym Roverem 3500 w mgliste poranki paląc przy tym fajkę!

  8. KIEROWCA

    No cóż… jaki kraj takie klasyki.
    W Polsce te prawdziwe raczej nie występują – wojna była, później lata 50/60, odbudowa, były większe priorytety od jakiś tam samochodów.
    Nie byliśmy z natury społeczeństwem motoryzacyjnym jak Niemcy, Anglia czy USA.
    Nie było klasyków to trzeba było sobie wykreować takie na miarę naszych możliwości – ślubowozy, postarzone maluchy, FSO Borewicze Plus czy 125p z ostatnich lat produkcji.
    Polska scena youngtimerów przypomina mi trochę znane z lat 90 chodzenie w mokasynach do białych skarpet jak na teledyskach MTV czy gadanie pod klatką do pilota, że to niby komórka. Ktoś coś tam słyszał ale nie wiadomo w której parafii dzwoni, przywiozło się trochę hajsu z Reichuno to dawaj synek pobawim się w klasyki kupim tego ło Fiata przyklei się WPT, wrzuci telefon Aster na półkę i na zlot.

  9. Kupiestaremotoroweypralkizelaskaszafy

    W tle „najdroższego auta zlotu” nasz polski pomnik biedy i ubustwa (skopiowany przez makaroniarzy)

  10. Złomniku, Plymouth z pierwszych zdjęć jest to model P-15 z lat 1946-48 (i częściowo 49) – proszę o korektę!

  11. A na tle Forda gt40 widać malucha! I CO NARZEKASZ ZŁOMNIK NA POLSKIE ZLOTY JAK ONI NIE LEPSI. Ciekawe czy to Steyr 126 z sąsiedniej Austrii.

  12. Piszemy z miasta Zurych

    Wszystko tu w barwach burych.
    Posiadaczką zegarka –
    Co szesnasta Szwajcarka.
    Przy produkcji czekolad
    Cierpi wyzysk małolat.
    Klnąc służbę, że zbyt twarda,
    Psy świętego Bernarda
    Jedne drugim do spółki
    Chłepczą koniak z beczułki.
    Brud, nędza, brak kultury,
    Wszędzie koszmarne dziury,
    Nawet w serze szwajcarskim.
    Dzielcie ten losu dar z kim
    Innym: zerowy rajc
    Ma w moich oczach Schweiz.
    (St. Barańczak)

  13. Zdecydowanie najgłupszy pojazd zlotu zdecydowanie przypomina skądinąd popularne u nas modele dla niezdecydowanych klientów BMW i od pewnego czasu Mercedesa.

  14. jajakobyły

    Był kiedyś taki fajny cykl amerykańskiego kastomowania samochodów na Discovery. Najlepszy odcinek był jak przerobili Rollsa na szambiarkę do obsługi tojtojów.
    Jak zobaczyłem to zdjęcie to się posikałem 🙂

  15. No z tym Peugeotem 404 i Fiatem prawda jest taka, że Pininfarina była wówczas mistrzem żenienia prawie tego samego projektu po 3, 4 razy. No ale za to jak ładnie to wychodziło! 🙂

  16. To tam wolno takie złoty? I w ogóle takimi sprzętami tam wolno? Jeszcze nikt nie podał na bagiety (jak są bagiety po szwajconiemiecku?) tak jak za branie prysznica po 22???

    Co do Fiata 1500 w kabriu – to ztcw wariacje na temat tego samego projektu Pininfariny co 404 Dekapotabl. Tak samo, jak 404 w sedanie, Fiat 1800 i któryś z większych Austinów.

    A propos Austinów – A30/A35 w rzeczy samej jest przekomiczny. Nawet w realu wygląda jak samochód z kreskówki. Strasznie go lubię.

  17. To tam wolno takie zloty? I w ogóle takimi sprzętami tam wolno? Jeszcze nikt nie podał na bagiety (jak są bagiety po szwajconiemiecku?) tak jak za branie prysznica po 22???

    Co do Fiata 1500 w kabriu – to ztcw wariacje na temat tego samego projektu Pininfariny co 404 Dekapotabl. Tak samo, jak 404 w sedanie, Fiat 1800 i któryś z większych Austinów.

    A propos Austinów – A30/A35 w rzeczy samej jest przekomiczny. Nawet w realu wygląda jak samochód z kreskówki. Strasznie go lubię.

    A Caddy w Coupie do jeżdżenia w jarmułce to aby nie jest na tej samej platformie FWD co Buick?

  18. Aż wspomniałem sobie studenckie czasy i NSU Prinz’a z wstawionym silnikiem od kaszlaka i kaszlakowymi rozpadającymi się metalowo-gumowymi niby-przegubami….

  19. Pienkne! Nie pojechałbym bo i daleko i za drogo, ale podziwiam i nieco zazdroszczę. Szkoda, że nie można wsiadać do środka, ale to w stu procentach zrozumiałe.

  20. Chciałbym zobaczyć właściciela tej corvetty jak do niej wsiada…

  21. zepsuli Buicka, a teraz sprzedają, typowe. Peruka Trumpa? raczej kowbojski kapelusz – taki sam występował w końcowej scenie „Płonących siodeł” i tego będe się trzymać.

  22. Diesel Power

    Fajny zlot, a raczej to co się na nim pojawiło, co kawałek ciekawa fura, można się napatrzeć na zacną stylistykę i różnorodność. Większości tych aut nie spotkamy w Polsce, może kilka sztuk jak Manta, BMW (ale raczej już nowsze) czy Jaguar XJ, za to znajdziemy dużo tego co jest w tle: Malucha, Corvette, Mercedesa SL, Golf I i II, Porsche 924, Garbusa, Mustanga, radzieckie kolny itp.

    New Yorker kojarzy mi się z tym z serialu „Trailer Park Boys”, ale tam był z 1975. Tam to mieli dopiero „zawsze gratem”! 😉

  23. zenek_z_puszczy

    Piękny miks, dzieki Panie Zbigniewie!
    Ps. Super de Luxe? A czy to nie Złomnik się ostatnio nagrywał się z Biarritza/Brillianta?!?

  24. Nie wiedziałem nawet źe XJ miał wersję coupe. A RR Silver Spirit jest genialny, taka Kia Magentis LWB Superprestige

  25. #Złomnik-> Jakbyś był bogatym kolekcjonerem to nie kupiłbyś self-luxury car.
    Miałbyś raczej cała hale Hond i Kay-carów.
    W różnym stanie zagrzybienia.;D

  26. A tymczasem na warszawskiej Woli ktoś usilnie próbuje zgnić XJ Coupe. Też czerwone, tez z winyldachem.

Comments are closed.