Film: Alfa Romeo 33 SEMPRE COL ROTTAME

Czyli po włosku „zawsze gratem”. Film zaległy – miał być w zeszły piątek, nie dałem rady. W piątek miks.

Tagged: Tagi:
  1. Z tego, co pamiętam, to na początku lat 90. kilka Alf 33 służyło jako radiowozy w naszej policji. Był też taki czas, kiedy istniało przedstawicielstwo Alfy niezależne od Fiata, ale to było raptem chyba 2-3 lata na przełomie lat 80/90.

  2. Miałem okazję regulować gaźniki (nie gaźnik) w takiej alfie 33 kombi z silnikiem 1.5 i napędem na 4 koła – wyzwanie to mało powiedziane. Charakter i silnik super. Reszta tragiczna. I piszę to jako były właściciel 164 i wielki fan alf.

  3. to jest twój najlepszy film ever!
    Nie mam NIC do zarzucenia poprzednim, ale to…
    Szczerze gratuluję odwagi, poczucia humoru a szczerości przede wszystkim!
    Po raz kolejny jest mi trochę głupio że dostaję twoje treści za darmo, więc idę do sklepu, dzięki

  4. benny_pl

    wyglada na to, ze jest to bezposrednie rozwiniecie slynnego tragicznego AlfaSud-a 🙂

  5. st Druciarz w firmie C&G

    Przód tej Alfy jak nic Fiat Tipo z doczepionym na siłę znaczkiem Alfy. Następny dowód na to że oszczędzano na czym się da i brano jak najwięcej z półek Fiata.

  6. Marcin Jan

    fajna sprawa przyciski za kierownicą 🙂

  7. KIEROWCA

    Alfa Ropucho jedne z najgorzej dopracowanych i najbardziej problematycznych samochodów, w których podobać się może chyba tylko stylistyka. Wiadomo, o gustach się nie dyskutuje ale pod względem technicznym czy jakości wykonania to Sodoma i Gomora.
    Łada to przy tym pojazd w pełni bezobsługowy.

  8. Czy ta alfa należy może do niejakiego „radosuafa”? Widziałem często jego komentarze, jeździł chyba taką samą?
    A poza tym szacunek – ja bym nie wytrzymał jednej piątej tych wad i usterek.

  9. Pamiętam jak rozważałem Alfę 33 na swoje pierwsze auto (wtedy było ich trochę na rynku i były tanie), po obejrzeniu tego filmu cieszę się, że ostatecznie kupiłem inne auto projektowane od ekierki – BX’a. Służył mi bezawaryjnie niemal 5 lat, jedyną poważną naprawą była wymiana pompy LHM i dystrybutora hamulcowego (oczywiście na używki bo nowych nie ma).

  10. StaryFiacior

    To były fajne auta (dynamika, prowadzenie, przeciętna usterkowość), tyle że dość delikatne. Boksery Alfy są OK, ale mają mało trwałe pompy oleju, co skutkuje często zatarciem silnika. Można oczywiście okresowo mierzyć ciśnienie, ale nowych pomp już nie ma! I tu dochodzimy do sedna – do 33 jest już bardzo mało części na rynku i to jest największy problem. Zbiornik paliwa, który jest metalowy i gnije? – zapomnij, nie ma. Amortyzatory na przód w wersji na 3 śruby? – tez nie ma. itd.
    Miałem takie auto z silnikiem 1,4 i w mojej ocenie:
    plusy: dość dobre prowadzenie i przyzwoity komfort (jest o dziwo dobrze wyciszona i nie trzeszczą plastiki), niezłe osiągi nawet w podstawowych wersjach, duży bagażnik, w miarę niezawodna, auto proste w obsłudze (dobry dostęp do podzespołów, nic nie zaskakuje)
    minusy: kiepska skrzynia biegów (u mnie nie zgrzytała, ale wbicie dwójki zajmowało nieraz 2-3 s, precyzja sterowania nie istnieje), fatalne hamulce (tarcze są maleńkie), spasowanie niektórych elementów we wnętrzu (osłona bezpieczników pokazana w filmie, bezsensowny plastik przy ręcznym, reszta u mnie była OK) i największy problem – części, gdzie je kupić? Źle było 8 lat temu, teraz pewnie jest jeszcze gorzej.
    Większość tych samochodów jednak zgniła (podłoga!). A jeszcze informacyjnie – wszystkie AR33 pochodziły z jednej fabryki koło Neapolu.

  11. Rewelacyjny film. Świetnie się to oglądało. A samochód ten jak już napisał Benny świetnie podtrzymuje tradycję Alfasuda. O wiele bardziej mi się podoba taki film aniżeli ten o BMW. Tam też się spodziewałem takich fajerwerków 😉 Czy ta skrzynia ma coś w rodzaju „lizaka” znanego z Malucha? W moim bardziej rozklekotanym kaszlaku biegi lepiej wchodzą.

  12. StaryFiacior

    „Lizaka” jako takiego nie ma, ale jest łącznik. Z racji wzdłużnego położenia boksera układ skrzyni jest podobny jak w Maluchu. Ogólnie ciekawostką jest, że AR 33, 145/146 (tu spore różnice w przedniej części nadwozia w zależności od układu) należą do nielicznej grupy samochodów w których układ napędowy mógł być zabudowany wzdłużnie lub poprzecznie. W Cieniasie też tak było.

  13. StaryFiacior

    Przepraszam, mój błąd – w AR33 zawsze wzdłużnie, pomyliło mi się z AR145/6.

  14. vogon.jeltz

    Jako obecnie mieszkaniec Włoch powiem tak: pod względem kultury technicznej i jakości pracy włoskich robotników niewiele się od czasów tej Alfy zmieniło…

  15. radosuaf

    Ja mam 75 :). 33 fajne tylko ze względu na silniki bokser, reszta faktycznie taka sobie, konstrukcja budy jest podobno tak „sztywna”, że całość gnie się na zakrętach :). Jeżeli już to brać, to tylko wersję kombi z 4×4, przynajmniej śmiesznie, kiedyś jeździła taka butelkowo-zielona po Poznaniu.
    Co do blach na Alfach w tamtym okresie, problemem było podobno również to, że stal kupowano ze Związku Radzieckiego (czy raczej otrzymywano w barterze) i była ona takiej jakości, jak większość produktów z tego kraju.

  16. StaryFiacior

    AR33 to tak naprawdę nowa buda na płycie i mechanizmach Alfasuda. Samodzielna wtedy jeszcze Alfa nie miała kasy na całkowicie nowy model więc wykorzystano co co się dało z poprzednika likwidując jednocześnie nietypowe i drogie rozwiązania – np. tarcze hamulcowe z przodu przeniesiono z okolic skrzyni w „normalne miejsce” (ale pozostały tej samej średnicy mimo wyraźnie większej masy wozu stąd kiepskie hamulce) z tyłu w miejsce tarcz pojawiły się bębny z ręcznym (w Alfasudzie ręczny dział na przednie tarcze!) i parę innych rzeczy. Te rozwiązania zastosowano też w produkowanym nadal Alfasudzie coupe czyli Sprincie. Buda jest moim zdaniem sztywna tylko prowadzenie specyficzne – pewne ale wymaga przyzwyczajenia (auto jest stosunkowo miękkie, dość komfortowe i na początku wydaje się, że szoruje klamkami na zakrętach). Z tyłu jest sztywna oś z drążkiem Panharda, stąd ma coś w sobie momentami z Łady;), ale łatwo ją opanować ze względu na przedni napęd (ewentualnie 4×4) i nisko zawieszony silnik przed przednią osią. Z drugiej strony z przodu w słabszych wersjach nie ma nawet stabilizatora stąd jest momentami dziwnie. Już na początku lat 90-tych był to dinozaur, odgrzewany kotlet, stanowiący pomost pomiędzy czasami samodzielności firmy a koncernem Fiata. Co ciekawe, nawet w tych poliftingowych autach nie było żadnych części z Fiatów. Mimo wszystko dobrze ją wspominam i chętnie postawiłbym obok 164 w garażu – obie mają swój specyficzny klimat (i parę wspólnych części).

  17. W kwestii radzieckich blach – gdyby faktycznie byly takie fatalne to tej blachy by sie po prostu nie dalo wytloczyc.
    33 z zewnatrz mi sie podoba, ale wnetrze fsktycznie do niczego.

  18. każdy komentarz ze słowem „autor” leci do kosza

  19. dr. kamil

    Genialny film, z ekranu płynie rzeka emocji, tak to powinno wyglądać, meisterstück.

Leave A Comment?