DAWNO NIE BYŁO DOBREGO HOD RODA

Cześć

Robię książkę „Kuba – wyspa gratów”. Będzie to wspaniały album fotograficzny. Mam już 4 z 6 rozdziałów. Ale przez to mam mniej czasu na pisanie na złomniku – a poza tym filmy kąsają mi tak dobrze, że żal byłoby ich nie kontynuować.

Co nie zmienia faktu, że dawno nie było dobrego hod roda. Tak się pisze. Hod rod. Jak boyz in da hod. Albo to może być też skrót od „hodowlany”. W każdym razie dawno nie było dobrego hod roda – i dziś też nie będzie.

Nie no, jest jakiś podziw. Nie widziałem do tej pory projektu samochodu, w którym zastosowano by kabinę od spychacza. Czy to jakiś DT? Jestem na 99% pewny że tak. Ale to nie koniec, bo front pochodzi od ciągnika. Ciągniki, maszyny budowlane i inne tego typu pojazdy raczej rzadko wykorzystuje się przy budowie hot-rodów. Można byłoby wykorzystać jeszcze tył od miksokreta, a z przodu zamontować zagęszczarkę typu żabka.

W tym projekcie urzeka mnie, że on wygląda jak zbudowany z klocków lego. Masz takie klocki jakie masz, i musisz dać radę. Moje dzieci też budują podobnie wyglądające pojazdy. Jeszcze bardziej wspaniałe jest to, że gdzieś tam, w dalekim świecie, wyrosła kultura hot-roddingu. Sectioning, channelling, wielkie V8, obniżanie dachu, pinstripingi, Von Dutch (stary neofaszysta), whitewalls, moondiscs i inne – to wszystko w jakiś sposób przesiąkło aż do Brodnicy. I w Brodnicy znalazł się człowiek, który gdzieś tam w gazecie lub internecie zobaczył hot-roda i uznał, że to jest rzecz, w którą chce zainwestować swój wysiłek. Jednak nie miały za tym pójść inwestycje finansowe, więc wziął po prostu to co miał – Żuka, Nysę, Tarpana, DT75 i jakiś ciągnik – i z tego złożył hot roda. Czyli postąpił tak jak prawdziwi początkowi hot rodderzy, ci z lat 40. Ci młodzi goście, którzy właśnie wrócili z wojny i im się nudziło. Oni też nie mieli sklepów dla hot-rodderów, nie było jeszcze Czipa Fuza ani Bojda Kodingtona (no dobra, był George Barris), więc też lepili z tego co mieli. A zatem pod tym względem ten HOD ROD jest wierny najwcześniejszym tradycjom hot-roddingu. No dobra, powinien jeszcze być szybki, a o to go nie podejrzewam. Ale nie mamy w okolicy Brodnicy słonego jeziora ani opuszczonych pasów startowych, mamy co najwyżej szutrówki i leśne dukty, którymi jeżdżą wędkarze.

Oczywiście przez zaczątek projektu do ukończenia należy rozumieć, że pojazd do niczego się nie nadaje, a do twórcy dotarło, że HOD RODA to z tego nie będzie. Dlatego cenę należy odwrócić, płacąc 3300 zł temu, kto zdecyduje się przejąć ten niezwykły wóz – pod warunkiem że faktycznie go dokończy, lub oddać za darmo w postaci nietypowego krasnala ogrodowego. Dobrze, że nie mam ogródka.

HOD ROD LINK

Tagged: Tagi:
  1. sqaure626

    Pozostałe fanty pana Przemka też niczego sobie. Rezerwuję zbiornik na szambo

  2. skilder3000

    Czepiasz się.Jak by ładnie dokończyć coachbulding, obniżyć tył i poprawić pakę to ciekawa buda by była. Do tego ze szrotu motor od BMW i każda remiza twoja
    Wtedy było by to takie prawdziwe BMW.

  3. dr. kamil

    „(…) zaczątek projektu do ukończenia.” – czyli to dopiero będzie projekt do ukończenia bo na razie to tylko taki zaczątek. Jak ktoś poświęci trochę czasu i pieniędzy to ma szanse dojść z etapu „zaczątek” do etapu „projekt do ukończenia” 😉

    Pan Przemysław to musi być ciekawy człowiek: sprzedaje jeszcze Tarpana z silnikiem BMW i zajmuje się renowacją „det”.

  4. damianyk

    Front pochodzi z Zetora Super 50. Dla ludzi marnujących take wspaniałe stare traktory w piekle jest oddzielny kocioł, wypełniony wrzącym hipolem.

  5. Graciarz Galaktyczny

    Ale bym tym mogl pociskac na co dzien. Rama, przaśna kabina (od dziecka uwielbialem spychacze), dlugi ryj, twarz traktora, paka na graty, tylny napęd i resort piorowe. Właśnie takim, oczywiście dokończonym i pomalowanym (wałkiem). Z wielka butla LPG na pace. Jest w nim cos urzekajacego. Tyle ze cena zabija a i kwitów brak.

  6. Jezdzil bym nim od stacji do stacji diagnostycznej i fotografowal miny diagnostòw a potem ukazal by sie album ktory bylby bestsellerem…chyba kupuję 😉

  7. Autosalon

    Wstępnie rozpoczęty zarys studium przedprojektowego . Niedokończony przedprototyp w skali 1:1 . Chotrot jego….

  8. KIEROWCA

    To jakiś ulep na szybko z odpadów walających się po gospodarstwie.
    Swego czasu ktoś na FPM-ie też budował sobie Warszawę krasnala ze starych uszkodzonych części wycinanych przy remoncie innej.
    Mając pod ręką wszystkie graty widoczne na fotkach takiego „hot roda” można zbudować w pół godziny. No i gdzie miejsce na nogi?
    Nie wiem czemu ale to coś kojarzy mi się z filmem Baza ludzi umarłych.

    Jeśli chodzi o sam hotrodding to nigdy do mnie nie przemawiał. Weźmy np. takie pikapy totalnie zglebione z ramą wykonaną od podstaw, że koła znajdują się we wnętrzu paki. Ani to ładne ani praktyczne. Albo Fordy A z obniżonym dachem jak dla pigmeja, bez zderzaków i błotników.

  9. Ja bym chciał od pana Przemysława zaawansowany projekt odbudowy TARPANA jak na foto w kultowej wersji 237 D.

  10. Hurgot Sztancy

    @kierowca – jak to gdzie miejsce na nogi? przecież od oparcia do silnika jest z 1.5 metra!

  11. Pawian123

    To jest uosobienie w czystej postaci tego jak przeciętny Polak rozumie Hot Rodding i całą tę kulturę i otoczkę z nią związaną. Z zapisem nazwy włącznie. Czysty cebulizm.

  12. Właśnie do mnie dotarło , że tarpan był pierwszym crossoverem na naszym rynku 🙂

  13. pete379

    Nic nie mówię ale Pan Przemek ma na podwórku białego kruka- traktor firmy DUTRA.

  14. Pinstriping to po naszemu „szparunki”? Jakoś bardziej by mi pasowało do tego czegoś 🙂

  15. Mnie zastanawia w jaki sposób właściciel wycenił to na akurat 3500zł. Czemu nie 2000, 5000 lub 10000zł? Zsumował koszt wszystkich używek wypitych i wypalonych podczas prac nad „projektem”? Liczył od kilograma? Od roboczogodziny z młotkiem i przecinakiem w ręku? Na podstawie obserwacji cen innych hod-rodów na rynku?
    Myślę, że to co się działo w głowie wymyślającej cenę to może być ciekawy materiał co najmniej na artykuł, jak nie na powieść kryminalną 😀

  16. Pradawny Elektryk z Kosmicznej Pustki

    Ale wyobrazcie sobie: zrobic to padlo, uruchomic, a potem pojechac na jakis „prawdziwy” zlot hotdogow. Jak w reklamie karty majsterkart!

  17. c64club

    Cudowny. Dokończyć, nie malować (klarem jeno potraktować) i kierownica po środku jak w ciągniku.

Comments are closed.