Rozpoznajemy samochody: album o Warszawie z 1979 r. (WYGRAJ GO)

TEN ALBUM BĘDZIE MOŻNA WYGRAĆ NA MOIM RAJDZIE ROWEROWYM – KLIKNIJ PRZECZYTAJ I WPADNIJ 13.05. o 11.00

D o ł ą c z

To bardzo znany album o Warszawie. Są jego rozmaite wersje językowe: widziałem polską, angielską, niemiecką i francuską. Ponoć były jeszcze inne – nie znalazłem. Oprócz wspaniałych zdjęć krajobrazu miasta i ludzi są w nim oczywiście samochody. Autor fotek musiał być wyjątkowym fanem motoryzacji, bo wyczekiwał moment aż jechało coś ciekawego i dopiero fotografował. Jestem mu za to dozgonnie wdzięczny. Dzięki temu powstał album dokumentujący więcej niż się spodziewano, bo nie tylko architekturę i ubiór ludzi, ale też motoryzację. Popatrzmy więc wspólnie na to, co wtedy jeździło po Warszawie. Wiele osób pewnie zna już ten album – po pierwsze jednak auta popodpisywałem, a w albumie podpisane nie są, po drugie zaś nie ujawniam na zdjęciach wszystkiego, jeszcze parę tłustych strzałów zostawiłem dla tej załogi, która wygra rajd rowerowy.

I LECIMY

Wjazd na ul. Czerniakowską z trasy Łaz. Zielony samochód za Maluchem to na 100% Fiat 132. Niebieski samochód po prawej to… tak. Dobre pytanie. Simca 1301? Za duży. A może Mercedes W116?

Idealny korek. Widzimy typa, który pruje Łazienkowską spychaczem oraz nowoczesnego kampera, niepasującego do reszty krajobrazu.

WAF 6704 na Garbusie to Mokotów. UAZ ma śródmiejskie państwowe, WAA z literą na końcu.

WAJ – ochota. To Peugeot 304. Wojtek, dokąd jedziesz?

Fiat Jamnik na pl. Zamkowym. Obok Volvo 144.

Volkswagen Derby.

Żoliborz. Tędy będzie przebiegała trasa rajdu. Co tu się dzieje!!! Od lewej: Opel Rekord, Mercedes MB206D, Ford Escort. WAO to tablice z Żoliborza.

Nyska z Łączności pod zachętą. Obok niej Saab 99. Ledwo dostrzegalny, ale…

Zaporożec uszak z Pragi Południe. W tle za nim Fiat 132 po lewej stronie.

SZTOS: Mazda 616 na taksówce, tablice z Ochoty. Podobno jedyna w Warszawie!

W tle czai się Vauxhall Viva. Ale co jest jeszcze ważne? To okolice dworca Centralnego i samochody mają obce tablice, a podobno to teraz słoiki się zjeżdżają do Warszawy. Tymczasem tu ktoś sobie przyjechał do Warszawy z Częstochowy Syreną. Tak trzeba żyć.

To też Centralny. Po lewej NRD, po prawej RFN. [komentarz polityczny]

Ktoś podjął wprawę do baru mlecznego amerykańską bryką, zapewne Fordem. To musiał być wtedy nowy model.

Panie dyrektorze, Fiat 132 czeka. W tle Volkswagen 1600 Variant Typ 3.

To mój palec, a na wiadukcie jedzie Taunus P5.

Śródmiejskie WAC-e.

Fiat 127 na wąskich blachach stoi w korku na Zgoda.

Volkswagen Fastback TL zaparkowany pod Smykiem.

Na pierwszym planie Opel Kadett. Za nim Mazda 323 FA. W tle saturator.

BMW E21 na wąskich blachach. Ile trzeba było kraść…

A to co? Lancia?

VW Transporter T2 na blachach z Woly. Powoly, bo…

Fiat 600 i to chyba na blachach KMC. Ciekawe skąd są takie.

DATSUN A100!!! Naklejka GB. Kiera – nie wiem po której, blachy dziwne, jak fińskie

Wigry Wigry Wigry. Nie jeździłeś nigdy?

Prywatne blachy na 504… tak to można. W tle Garbus – późny egzemplarz.

Moda damska ’79.

Sex Pistols – szał roku 1979.

Udało się zrobić wielkie zdjęcie z mnóstwem aut, gdzie ŻADNE nie jest produkcji zachodniej.

A tu pan stoi w korku w swoim Chryslerze-France 180.

CX, T2, Plac 3 Krzyży

Lancia Beta. Niech mnie kule biją, naprawdę!

Panie dyrektorze.

I to tyle. Zapraszam na rowerowy. Będzie śmiesznie.

  1. Modę na brak biustonoszy to ja w pełni popieram, a do tego proszę zwrócić uwagę na brak grubasów na ulicach, two to się nam szybko „genetyka” zmieniła w ciągu jednego pokolenia, i McDonald’s na każdym rogu nie ma z tym oczywiście nic wspólnego.

  2. Genialne są takie albumy. Niesamowite ile „egzotyków” wtedy jezdziło. I wez se panie kup coś do takich wozów w 1979 w prelu. To był sprawdzian dla mechanika jak dopasować coś ze 125p np do datsuna albo dorobic w jakimś zakładzie.Kubańskie klimaty nad Wisłą. I jeszcze jakie wrażenie musiały robic niektóre z tych aut szczególnie poza Warszawą

  3. Z tym pierwszym zdjęciem to niezła zagwozdka. W116 raczej nie, nie zgadza się trochę tylny słupek i ogólnie linia tyłu. Myślałem o Audi 100 C1, ale miało dłuższy przedni zwis niż sprzęt na zdjęciu. Może Jag XJ? Ależ to by był sztos.

  4. @ca16de: Z dostępnością części i serwisem aut zachodnich w PRL tragicznie nie było. Panowała tylko jedna zasada – masz auto zachodnie, to miej i zachodni pieniądz. Byli prywaciarze, którzy serwisowali auta kapitalistyczne i mieli do nich części. Były też Pewex czy Pol-Mot, które importowane przez siebie auta zabezpieczały również pod względem serwisu.

  5. zdesperowany kierowca

    no ładnie to wygląda na zdjęciach, ale ja dobrze pamiętam prl i było to jedno wielkie gówno. każdy marzył stąd spieprzyć.

  6. Spychacz na drugiej fotce to chyba DT-75 – raczje jedzie na pace Kamaza niż samodzielnie zajmując dwa pasy i ryjąc asfalt gąsiennicami 🙂 Masa tego modelu spokojnie mieści się w ładowności Kamaza.

  7. I to jest realny dowód jak dobrze żyło się za poźnego Gierka, a nie to co obecna propaganda rozpowiada, tuszując własne porażki 😉

  8. KIEROWCA

    Wydaje mi się, że te fotki już kiedyś były – poznaję po Japońcu na taryfie i samochodach słoików.
    Kiedyś też były ciekawe, wyróżniające się pojazdy – nie tylko Warszawy i Syrenki. Zanim nastąpiła globalizacja w każdym kraju jeździły głównie ichne samochody o ile takie w ogóle produkowali.
    Ale wystarczy obejrzeć nawet Borewicza 07 zgłoś się, żeby przypomnieć sobie niektóre co ciekawsze fury. Opel Kapitan, Fiat 128 Sport, Citroen na pneumatyce, Peugeot, Buick.
    Lata 90 i autolawety po prostu wprowadziły import samochodów na masową skalę ale nie było to nic nowego.

  9. Oczywiście, że samochody zachodnie były zawsze, ale mimo wszystko w PRL stanowiły widok niecodzienny – pamiętam z dzieciństwa, że co ciekawszy samochód (np dowolny z USA) gromadził tłum gapiów w praktycznie każdym wieku i każdej płci – teraz tego nie ma. Homogeniczność motoryzacyjnego krajobrazu w mojej ocenie spowodował zakup licencji od Fiata. Przed 1967-74 jedną drogą do zakupu samochodu o małym-średnim litrażu był import z zagranicy (tzw. marynarski), ludzie nie kupowali zachodnich samochodó, aby mieć zachodni samochód, tylko aby w ogóle mieć samochód, bo Syrena produkowana była w ilościach śladowych. W konsekwencji udział samochodów zachodnich marek w niewielkiej liczbie jeżdżących po ulicach samochodów był stosunkowo znaczny. Gdy FSO i FSM zaczęły wytwarzać stosunkowo nowoczesne samochody w ilościach po 100.000 rocznie, wówczas zakup używanego samochodu zachodniego, dla wielu osób stracił rację bytu, a te które się były roztapiały się w motoryzacyjnym krajobrazie.

  10. Pod Smykiem to ja pierwszy raz w życiu widziałem Matrę Simcę Rancho. I owoce kiwi. Chyba jakoś w 1986 roku…

  11. Co do pierwszego zdjęcia za w116 przemawia (chyba) połyskująca chromowana nakładka na rant przedniego błotnika. Też pomyślałem o XJ bo na zdjęciu wygląda jak by miał taki „zwężający” się tył

  12. sqaure626

    Primo – gdzie są Golfy i Passaty, a po drugie primo – dlaczego te samochody są w takich dziwnych kolorach?

  13. co trzeba było robić, by można było sobie wtedy pozwolić na samochód zagraniczny? serio pytam. wydawało mi się do tej pory, że lata 70 i 80 były monotematyczne w samochody rodzimej produkcji, a tu niespodzianka

  14. Bar mleczny – wracają wspomnienia ta pomidorówka na kremie nivea miodzio. To dla tych co wzdychają za komuną.Dziewczyny też miodzio i już bez sarkazmu.W prawie każdej furze przynajmniej dwie osoby.

  15. Ta Lancia to wygląda jak Scirocco pierwszej generacji.

  16. Podobno wówczas za jaskrawe kolory samochodu były zniżki w ubezpieczalni – zadziwiająco pstrokato-kolorowo na ulicy jak na szarzyznę peerelu;) Nie to, co dzisiejsze 11 odcieni beżu, czerń, srebro i biel w palecie lakierów.

  17. bburago

    Co trzeba było robić zeby pozwolić sobie na zagraniczne auto? Po pierwsze prywatna inicjatywa, po drugie rodzina za granicą,po trzecie praca za granicą

  18. Pierr Dolnick

    Tak, spychaczem. .. Czasami Ci się coś. .. Fajny album. Daj skany temu blogerowi co zbiera o! Autoarchiwum . Nie bądź pies ogrodnika.

  19. Pierr Dolnick

    Jakie euro ma taki spychacz? Nowy konkurs zlomnika!

  20. Pierr Dolnick

    Do wygrania wstęp na rajd, a tam se wygrajcie album.

    Red.Z, dajcie 5 minut na edycję. ..

  21. mój ojciec miał syrenkę na częstochowskich blachach, w końcu tam mieszkaliśmy. ale to były już lata 90 i auto służyło jako robocze za małe pieniądze. Do dzisiaj pamiętam zapach, dźwięk silnika i dziurę w podłodze, przez którą widać było jezdnie 🙂

  22. Zdjęcia bardzo ciekawe, ale pamiętajmy, że to było do albumu utrzymanego zapewne w klimacie propagandy sukcesu. To coś jakby dzisiaj porobić zdjęcia na mieście, ale wyłącznie Ferrari, Lambo czy Porsche. Oczywiście, że znajdzie się ich nieco, ale może 1% śmiertelników może nimi jeździć (i nie mówię tu o zgraconym 924).
    Zgaduję, że prywatne Peugeoty itp. to pewnie „badylarze”, cinkciarze itp.

  23. Na tej fotce z Żoliborza gdzie niby jest Opel Rekord to nie jest przypadkiem Audi B1 typ 82?
    Zdjęcie parkingu sprzed PW super, tak jak koszulka SEX Pistols 🙂

  24. Po mojemu niebieski samochód na pierwszym zdjęciu to faktycznie W116, a wygląda dziwnie bo całe zdjęcie nie trzyma proporcji – popatrzcie na Malucha i Syrenę.

  25. square626

    A ten na rowerze Wigry to przypadkiem nie Kaczyński ?

  26. tylkospoko

    Owy „Kamper” to jest może dość duża, ale przyczepa (tak niskiej szoferki to kamper nie miewa) ciągnięta przez BMW E12, a „To co Lancia?” to jest Scirocco jedynka przedlift w groszku (linia bocznych okien, zderzak, przetłoczenia na masce, uśmiechnięty pas pod zderzakiem, ogólna niezdarność).

    Najmłodszym okazem z tych wszystkich wypasionych fur jest czarny 132 polift (po 1977), czyli zapewne 2000. Pomarańczowy 132 ma znaczek Polski Fiat, więc to 132p, raczej 1800, którym woziły się ministry i SB-ecy.

  27. sqaure626

    tak się gapiłem na scirocco jeden – one miały w końcu jedną czy dwie wycieraczki ?

  28. TomiTurbo

    MB206D to kawal historii Żoliborza 🙂
    Oczywiście należał do Andrzeja Zabierzowskiego , ksywa „Moro” 🙂

  29. TomiTurbo

    Kto nie byl tym mercedesem na rybach nie zna życia.
    Ot kawalek historii starego Żoliborza 🙂

  30. KIEROWCA

    Jeśli już przy albumach jesteśmy to pamięta ktoś taki duży czarno-biały, jakby kalendarium PRL-u?
    Był wydany w charakterystyczny sposób a mianowicie stronami początkowymi rozdziałów były prlowskie plakaty jak Wykuwamy podstawy planu 5-cio letniego itd.
    Mnóstwo zdjęć, niektóre nawet z fabryk samochodów: Star 20, Warszawa, Ursus, Lublin 51.
    Bawiłem się taką knigą za dzieciaka a do dzisiaj pozostało mi tylko trochę wycinków z samochodami.
    Od lat próbuję określić tytuł, niestety bezskutecznie.

  31. Lordessex

    Na zdjęciu z Fiatem Jamnikiem to myślę że to prędzej Volvo 164 będzie, a co do amerykańca, obstawiam bardziej Buicka Regala albo Skylarka 1977-78. Fiat 600 mógł być również Zastavą 750.

  32. tylkospoko

    Policzcie samochody (osobowe) cholera, z lusterkiem po stronie pasażera.
    Niezabardzo?
    To policzcie też te bajery co go nie mają nawet po stronie kiery.

  33. gti pirelli

    @sqaure 626-wcześniejsze scirocco 1 miały dwie po 78′ jedną , za to dwójki odwrotnie- wczesne dwójki miały jedną potem, po 84 chyba, nie pamiętam już teraz dokładnie- dwie

Comments are closed.