Zapiekanki ślubne

Z czym kojarzy się Lincoln Town Car? Wiadomo, ze ślubną limuzyną. Koniecznie biały. Mogą być też wieczory panieńskie i kawalerskie, choć tu zdecydowanie bardziej przydaje się wydłużony Hummer. A z czym kojarzą się przyczepy kempingowe typu Niewiadów N126? Z zapiekankami. Niektórzy nawet mówią na nie „przyczepka–zapiekanka”. I oto ktoś postanowił połączyć ślub z zapiekankami. Zamiast siedzieć na nudnej mszy i słuchać „Pieśni nad pieśniami” można podlecieć na zapieksa. Państwo młodzi wychodzący z kościoła byliby obsypywani prażoną cebulką.

Widzę co najmniej 5 powodów, dla których połączenie Lincolna Town Cara z przyczepką N126 jest genialnym pomysłem.

1. Lincoln jest na ramie. Możesz mu urżnąć nadwozie i on się nie złamie. W urżniętym miejscu możesz przymocować co chcesz: trzyczepkę, pakę do wożenia siana, zabudowę typu foodtruck albo HDS-a. Stąd uznaję, że dobór bazy pod tę konwersję został dokonany z dużym znawstwem tematu. Poza tym Town Car to samochód prosty i pancerny o małym wysileniu ogólnym, więc można przypuszczać, że nieprędko się rozpadnie.

2. Dwie osoby nie potrzebują wiele więcej miejsca niż daje N126. Nadaje się ona bez problemu do spania we dwójkę, a przy tym nie jest idiotycznie duża. Największym problemem w podróżowaniu z przyczepą kempingową jest to, że zestaw jest długi i nieporęczny. Natomiast największym problemem kampera jest to, że jest ogromny i powolny. Tu mamy wyeliminowane oba te problemy: auto zdatne do jazdy szosowej w wygodnych i komfortowych warunkach, bez sprzęgu, bez rozbudowanej zabudowy kamperowej. I jeszcze można zrobić tak, żeby zbiornik na LPG zasilał zarówno pojazd, jak i kuchenkę w przyczepie (tak wiem, że ona chodzi na gaz ziemny).

3. Szerokość przyczepki i Lincolna jest taka sama. Można bez obaw wjeżdżać w wąskie uliczki. Nie zdejmie się auta/rowerzysty/znaku drogowego krawędzią zabudowy kempingowej wystającej poza obrys szoferki pojazdu.

4. W razie uszkodzenia przyczepki bardzo łatwo będzie zastąpić ją inną przyczepką tego samego typu. Pytanie tylko czy uda się ją tak ładnie przymocować.

5. Nie ma osoby, która nie obejrzałaby się za takim zestawem. Odważne połączenia to dewiza roku 2018. To jak z modą OT KITIR, musisz zrobić coś, co zadziwi świat i wtedy będą o tym mówić, a pojedyncze elementy z tego OT KITIR trafią do PRET A PORTER. Tu mamy i OT KITIR i PRET A PORTER w jednym, czyli ubiór zarazem dziwny, jak i funkcjonalny.

To najlepsza przebudowa kamperowa tego roku. Choć pewnie sam projekt jest starszy, chyba go już gdzieś widziałem. A podobno w Polsce nie da się zbudować supersamochodu – jak widać, jednak się da. Oby związek ślubnego Lincolna z przyczepką był trwały i zgodny, póki go rdza nie rozłączy. Choć od zapiekanek wolę kebaby.

link do ogłoszenia

  1. Przecudowny! Ale bym jadł z niego zapieksy, do Chorwacji i do Włoch bym nim pojechał i na ślub i wesele…

    A tak poważniej to takiego foodtrucka to ja bym rozumiał 🙂 I nawet o zgrozo sensownie to wyszło…

  2. Ja bym ją tyłem do przodu zamontował, paliłby litr gazu mniej na 100. A i odwrócone n126 też się wydywało

  3. ignorant

    n126 fabrycznie wychodzi w wersji zwykłej i „tyłem do przodu”. Tzn prawie, bo te z aerodynamicznym przodem z serii NT to trochę większy model, dłuższy i szerszy, ale wyglądają jak odwrócona zwykła niewiadówka

  4. gazownik

    Kuchenki jak najbardziej są zasilane LPG 🙂

  5. kuba_wu

    Ale przecież kuchenka „na butlę” chodzi na propan-butan właśnie!

  6. w przyczepkach kampingowych zdecydowanie używa się gazu LPG w małych i eleganckich, łatwo wymiennych czerwonych butlach. Instalacja gazu ziemnego CNG jest wysokociśnieniowa, grube stalowe butle jak dla spawacza i równie grube rurki. całość niewymienna i zamontowane na stałe. Wiem co pisze, miałem CNG w Multipli

  7. Kuchenka w przyczepie chodzi na propan-butan, czyli LPG…

  8. Jeździłbym. Jest zadziwiająco spójny. Podoba mi się.

  9. Naprawdę mi się to podoba… idę do lekarza. Z tego co kojarzę to prototypy z n126 na grzbiecie były robione na każdym aucie osobowym i dostawczym z prl-u poza maluchem i syreną

  10. Taaa równie głupie jak brzydkie. Połączenie laminatu z blachą…. Tak to wcale nie będzie pękać. O ile Lincolna można nazwać zwrotnym to to też będzie zwrotne. Czy zwrotniejsze od kampera śmiem wątpić. A więc na długości 6m wyszło cos co nie jest ani zwrotne ani wygodne ( mówię o części mieszkalnej) . Ale już żałuję że nie byłem na tym melanżu gdzie Janusz że szwagrem po fafnastym żuberku się za to wzięli.

  11. Ten Cadillac jest piękny. Jak większość aut tej marki.

  12. Wspaniały – te drewniane wykończenia wnętrza, ta kierownica obita futrem z kota, jedyne co mnie niepokoi to ta niedomknięta maska – czyżby trzeba było otwierać ją tak często, że nie opłaca się zamykać?

  13. Dodatkowo wystarczy ciepnąć narzutkę lub kocyk na maskę i masz doskonały podwójny kampingowy leżak dla siebie oraz małżonki. To jest naprawdę genialny projekt!

  14. KIEROWCA

    Pani kierowniczko poproszę tego gorącego psa 😉

  15. tylkospoko

    1. Zamiast kury jest szit-psu.
    2. Nie mogę się zgodzić, że współczesne kampery są powolne. No chyba że 140-160 km/h to za wolno jest.
    3. Żeby wleźć do sypialni, trzeba rozstawić drabinę, czyli żeby się w nocy wysikać trzeba najpierw dobrze przemyśleć manewr wychodzenia.

  16. molibden

    Oczy mie wypadli. Linadów jest genialny.

    Co do Seata, to nie dziwię się. Ogłoszenie z Poznania wisiało długo i sprzedający sukcesywnie obniżał cenę. W końcu jakiś handlarz stwierdził, że warto zainwestować w „System Porsche” i poszło.

  17. tylkospoko, chyba nie chodziło o prędkość maksymalną z górki, ale pewnie o elastyczność i przyśpieszanie na różnych biegach.

  18. niestety, mi ten pojazd nieodparcie kojarzy się z taką małą ciężarówka do serwisowania toi-toiów, która zazwyczaj na końcu paki, zaraz za zbiornikiem z płynem, wiezie dumnie stercząca przenośną toaletę.

  19. Podoba mi się 🙂 Zdecydowanie wolę gdy projekt jest taki jak tu – pomysł z dupy ale wykonanie na wysokim poziomie, niż gdy jest odwrotnie – dobry projekt spierdolony przez wykonawców (dotyczy nie tylko motoryzacji)

  20. Pawołek

    Dziwne, że Janusz nie podchwycił tematu, że ta ibizka to kultowy wóz z serialu „Casa de papel”. Cena od razu w górę.

  21. tylkospoko

    @ Marek: Ducato Multijet 2.9 jedzie z pełnym balastem (3,5t) zupełnie normalnie. Mimo zautomatyzowanej skrzyni przyspiesza całkiem przyzwoicie i wspina się na każdą górkę lepiej niż niejeden benzynowy downsize. Przelotowa prędkość spokojnie 140 i jak się jej nie przekracza (latałem miejscami 180, naturalnie w DE) to pali poniżej 10l. Podejrzewam, że przy tej prędkości ta budka z Lincolna by zwyczajnie się odkleiła:-).

  22. Brakuje jeszcze w nim Toi Toia,
    Stylistycznie współgrałby.

  23. i Zapomniałbyś drogi złomniczku – już nie skrzyżujesz przyczepki, już nie będziesz musiał cofać na 3 razy:D Teraz cofanko jest „dziecinnie proste” nie licząc oczywiście gigantycznego promienia skrętu:P

  24. A. Łukaszenko

    Co nieco budżetowym papamobile zalatuje.

  25. W wykonaniu widzę jeden DRAMATYCZNY kompromis – łączenie przyczepy i lincolna geometrycznie wypadło tak że podłoga przyczepki nie jest w poziomie 😀 Drzwi też uciekają od pionu więc wrażenie po kilku dawkach alkoholu spotęgowane.

Leave A Comment?