Mitsubishi L300 4×4: film [angielskie napisy]

Ten samochód był tak dobry, że zacząłem się zastanawiać czy dobrze zrobiłem kupiwszy T4. No nic, oglądajcie!

  1. Odnoszę wrażenie, że po tym „terenie” to byś maluchem dał radę przelecieć.

  2. KIEROWCA

    W prawdziwym terenie to bym jednak wolał UAZ-a buchankę 😉

  3. Miałem L200, L300, L400. Niestety L300 4×4 nigdy nie trafił się sensowny egzemplarz. Po kolei L200 serii K74 najlepszy pickup jaki kiedykolwiek produkowali mocna budowa, niezniszczalny silnik mój był turbo i chłodnica powietrza 99KM , materiały we wnętrzu przebijają wszystko co jeździ po drogach ciągle woziłem różne graty we wnętrzu lampy kable skrzynki i po umyciu był jak nowy. Samochód służył do ciągnięcia przyczepy (agregat). Lekki tył spory moment obrotowy na kołach i ciężki agregat to była niebezpieczna mieszanka. Samochód bez obciążania szedł bokiem na rondach i estakadach a po zapięciu przyczepy stawiało go nawet po gwałtownym zdjęciu nogi z gazu . Przejechał ok 500 tys bez jakichkolwiek napraw (podpora wału , łożysko podporowe przedniej półosi przechodzącej przez piastę wymiana całej zwrotnicy)
    L300 1.6 gaźnik jakoś z początku produkcji. Kupiłem go od znajomego przerdzewiały na wylot rok stał pod płotem. Kolega który uczył się spawać zrobił po kosztach nie miałem przetłoczenia na dole drzwi a lewa zaspawał na stałe. Po wyciągnięcu z krzaków gaźnik zawiozłem do fachowca , niestety automatyczne ssanie przerobił mi na sznurek że względu na koszty . Z pod siedzenia wystawał sznurek od snopowiązałki trzeba było pociągnąć prawą ręką a lewą sięgnąć do stacyjki po prawej stronie , takie zabezpieczenie antykradzieżowe , samochód się nie zamykał , a były to lata 90 gdzie kradli na potęgę. Zrobiłem jeszcze rozrusznik i jeździłem nie prawie dwa lata potem trafił do handlarza z pod cmentarza w Wilanowie i widywałem go jeszcze kilka lat. (Płaskie boki)
    L400 nie oryginał tylko H 200 Hyundai bardzo porządny sprzęt praktycznie bezusterkowy jeździłem nie 4lata jak rodzinnym kombi. Do bagażnika wchodziły 4rowery inadmuchany ponton. Idealny samochód na wakacje.
    Wszystkie miały wspólne cechy korozja i ostrą nadsterowność naprawdę nie można tych samochodów nie kochać gdyby tylko tak szybko nie rdzewiały.

  4. Ooo, był u mnie w miksie przedostatnio. Robi robotę. Ale ja jednak wolałbym wajchę przy kierze. Nie można mieć wszystkiego i co zrobisz jak nic nie zrobisz.

  5. Megafora

    Ale w nim byl 4D56T, z turbina, a nie wolnossacy. Wiem, bo to moje poprzednie auto 🙂 Fajnie ze sie trzyma i lata dalej. Kilka konkretnych podrozy ( tzn. WYPRAW 4×4 ) nim trzasnalem.

  6. kuba_wu

    Dokładnie takiego L300 4×4 mieli goście od serwisowania spływów kajakowych. Z tyłu przyczepa na 8 kajaków, cała wycieczka jak szproty do środka i dostarczamy państwa w najdziksze chaszcze za najbardziej bagnistym lasem. Byłem zachwycony.

  7. Wariator Wentylatora

    Są takie samochody , które dobrze znasz bo są charakterystyczne i do tego ciągle je widzisz w ruchu,
    a jedynie kierowcy zmieniają się co parę lat.
    I właśnie taki l300 4×4 czarny z czarnym bumperem widywałałem w moim byłym mieście od blisko 20 lat.
    Jakiś czas temu przeprowadziłem się i dwa lata temu bardzo ucucieszył mnie widok Starego Znajomego na lokalnych tablicach i nadal w świetnej kondycji.

  8. @Leniwiec Gniewomir

    W tym samym miksie masz pandę i też jest moja 😉

  9. damianyk

    Ale mam nadzieję że jest tam centralny dyferencjał, a nie jak w Libero że wszystkie koła jednakowo się kręcą?

  10. Fajne auto, tylko w przyrodzie nie występują już egzemplarze nadające się do czego innego niźli huty. Za to cen wy..bane w kosmos.

  11. Mam L300 bez 4×4 i jest to samochód absolutnie nie do zabicia. Od kiedy go mam (2010), robiona była tylko tulejka w systemie wspomagania kierownicy. Oprócz tego jedynie naprawy eksploatacyjne. Wspaniała maszyna.

  12. A jak wypada w stosunku do swojego rywala w tej klasie, czyli UAZa 452, biorąc pod uwagę prowadzenie i zdolności terenowe? Nie jest to łatwiej wywrócić niż zwykłą terenówkę? A patrząc na prześwit, podobny jak w żuku, widać do jakich warunków drogowych projektowano auta w minionym ustroju 🙂

  13. benny_pl

    cudowny i sliczny, zawsze pragnalem takiego i zapewne nigdy miec nie bede, bo sa cholernie drogie, a ja placic duzo nie lubie 😉

  14. kasztan

    @Tora
    Hyundai H200 czy też Starex w wersji 4wd wygląda bardzo podobnie do Mitsubishi L400, ale niestety bardzo dużo części jest innych (np. zawieszenie, reduktor…).
    Silnik Hyundai D4BF czy D4BH to też niby Mitsubishi 4D56(T) ale tu też nie wszystko pasuje.
    Coś jak Suzuki Samurai i Santana Samurai, niby to samo, ale…

    Swoją drogą to nie wiem co jest takiego fajnego w tych silnikach, że Hyundai kupił na to licencje i montowali to nawet w agregatach i wózkach widłowych.
    Jest na pasku rozrządu który trzeba zmieniać co 6 lat lub 60kkm, wymiana oleju co 8kkm a jak ktoś lubi autostrady to jak nie pęknie głowica po 300kkm to szczęście. Wcześniej padnie skrzynia 😉

    @damianyk
    Nie ma międzyosiowego dyferencjału. Przód dołączany na sztywno.

    pozdrawiam
    kasztan

  15. kasztan

    EDIT: pasek co 90kkm nie 60kkm
    I tak wg. mnie mało.

    pozdrawiam
    kasztan

  16. zwykły kierowca

    W Gruzji jest pełno takich busów 4×4, działają jako górskie taksówki.

  17. benny_pl

    swoja droga ciekawe jak by wypadl test porownawczy z moim Nissanem Vanette C22 za 1/10 ceny takiego L300 🙂

Leave A Comment?