1. Łada 2107 byla super – ta atrapa w chromie i wycieraczki na lampach. To było naprawdę łał.

  2. Miałem taką samą, tylko nieco bardziej pordzewiałą. Zgadzam się jeśli chodzi o pozycję kierowcy. Co do porównania z dużym fiatem, to warto wspomnieć o takich przewagach łady jak wydajne ogrzewanie, mniejsza awaryjność, niższe zużycie paliwa, czy bezproblemowe zapalanie w największe nawet mrozy. A jeśli się cofnąć do modelu 2103 to przypominam sobie jeszcze jeden atut. Do schowka wchodziło 11 butelek wódki, co w tamtych czasach mogło mieć praktyczne znaczenie.

  3. KIEROWCA

    Łada -mój wymarzony pojazd obok Wołgi, prosty, do ogarnięcia dla zwykłego człowieka, prawie bez elektroniki, wygodny, pakowny. Tylko to, co jest naprawdę potrzebne.
    Jak Polonez w końcu złamie się w pół to będę szukał 2105/07 a naprawdę w ostateczności Logana golasa na stalówkach. Nigdy nic z prestiżowych marek.

  4. Łada powinna wrócić do Polski i ruszyć na podbój Europy. Wtedy Dacia będzie miała prawdziwego konkurenta.

  5. Jeśli uważasz, że w Ladzie jest głośno przy 100km/h to przejedz się Wartburgiem. W 1987 roku mój ojciec sprzedał 353W i kupił 2105. To wtedy była kosmiczna przepaść. Lada była autem premium. Tak to zapamiętałem.
    Ten egzemplarz sprawia wrażenie potwornie zaniedbanego. Te wskaźniki temperatury, brak zaglowkow, spadki napięcia przy działaniu kierunkowskazów, itp. itd.

  6. Sandinista

    Mistrz drugiego planu na rowerze z przyczepką- ktoś zauważył? 🙂

  7. Złomnik chciałby się przejechać Peugeotem 305 serii I? 😉

  8. Myślę że idealne auto do siadania samemu za sobą to Jeep XJ :). Chcę to zobaczyć.

  9. Światła przednie od tej Łady ratowały w czasach słusznie minionych właścicieli Taunusów, jeśli zdarzyło im się że stracili oryginały.

  10. Aha, no i jeszcze ten ukryty smaczek w rejestracji – „KEI” 😉 Suzuki Carry jest wszędzie 😉

  11. damianyk

    A gdzie druga część „Początków kubańskiej motoryzacji”?

  12. Drogowi Pomocnicy Dagobert Lisiecki

    Nie LADA wyzwanie! Zrobiłeś nam dzień 😉 Pozdrawiamy Zbigniewie

  13. Wujek Staszek

    Co Ty wiesz o kubańskiej Ładzie? Miałem 2106, z silnikiem 1300 z modelu 2105, skrzynią 5-biegową z modelu 2107. Deska rozdzielcza oryginał, kierownica z malucha, reszta wnętrza z 2107.
    Ale takiego ogrzewania jak w Ładzie, to nikt nie ma. I ta informacja w instrukcji : chłodnicę można zakryć częściowo przy temperaturze poniżej -20 stopni i silnych opadach śniegu.

  14. Cześć, powiedzcie proszę czy nowe auto kupione w salonie na Ukrainie można zarejestrować w UE (Polsce)?

  15. Kurdesz, jak bym tak umiał ablać po kubańsku to od razu bym się tam przeprowadził! A Łada w pięknej opcji kolorystycznej! Jest w moim top10 supercars świata!

  16. Janusz Wąsowicz

    Niestety nie było mi dane obejrzeć filmu, gdyż moja przeglądarka nie obsługuje formatu HTML5… szkoda, że YT zrezygnował z Flasha, który pomimo swoich niedoskonałości miał przynajmniej sprzętowe wsparcie karty grafiki podczas odtwarzania. Z Ładą 2105 co prawda nie miałem do czynienia, choć trochę choruję na model 2101 (kopiejka). Możliwe, że te starsze modele były nieco lepiej wykonane niż 2107. Pamiętam, jak ok. 1995 – 97 roku mąż kuzynki miał Ładę 2107 (chyba nie starszą, niż z I połowy lat 80-tych), a mój ojciec Wartburga 353W z 1983 roku. Jeśli chodzi o jakość/trwałość wykonania między tymi autami była przepaść. Oba auta były eksploatowane w podobnych warunkach i garażowane pod chmurką 🙂 Wartburg miał ledwie kilka rdzawych plamek, głównie w miejscach drobnych uszkodzeń parkingowych – w Ładzie nie istniała już spora część podłogi, progów i dołów drzwi. Choć z podłogą naprawioną przy pomocy blachy i desek oraz przynitowanymi do drzwi aluminiowymi blachami przejeździła jeszcze ze dwa sezony. Auto było nieźle przemyślane, ale koszmarna jakość użytych materiałów i niestaranność montażu niweczyły dobry projekt.

  17. benny_pl

    liczniki sa jeszcze inne w 5 i w 7 🙂
    fajna Lada, prostokaty sa najladniejsze, strasznie mi sie zawsze podobaly 5 i 7 i podobaja nadal

  18. Ja nie jestem obiektywny, bo Łada 2107 była pierwszym samochodem, którym przekroczyłem magiczną barierę 100km/h samodzielnie kierując itd. Dawne czasy i do Ład mam ogromny sentyment. Dość zużytą 2107 kupił mój tata jako następcę Malucha w roli drugiego auta w domu – do ciężkiej pracy i zadań specjalnych. Nasza siódemka miała silnik 1500 i skrzynię pięciobiegową. Pod światłami potrafiła zawstydzić niejedną nowszą konstrukcję a w szczególności te osoby, które były przekonane że to Duży Fiat. Wnętrze było toporne i tandetne i w słoneczne, gorące dni wydawało taki charakterystyczny zapach… Ale ten samochód dawał mi mnóstwo frajdy z jazdy i dźwięk silnika był taki „rasowy”. Bardzo podobał mi się ten film a w szczególności ten kubański wstęp.

  19. Prędkość jest w kmh, tylko h jest do góry nogami.

  20. kuba_wu

    „Bystrochodnyj, komfortabielnyj awtomobil progriessiwnoj konstrukcji” – wot i wsio!

    A poważniej, miałem przez kilka lat 2106 1,5l (czyli taka 2103 po leciuchnym liftingu). Optycznie zdecydowanie miała ładniej w środku niż w tej 5 czy 7. Poza tym lepsze wygłuszenie (w porównaiu z 5-tką kolegi). No ale moja sztuka była w dobrym stanie. Prędkościomierz był precyzyjny – typowo +3%. Wskaźnik temperatury – działał ok. I reszta wskaźników też. Silnik jak na owe czasu całkiem żwawy i dynamiczny od dołu, oczywiście, o wiele lepszy i cichszy niż kanciaka. Ba – wcale nie odbiegający specjalnie od nissanowskiego 1.6 z primery, którą miałem nieco później… Zerwanie przyczepności nie było zadnym problemem („ogier, nie samochód!” – krzyknął zachwycony kolega, ach, co za wspomnienia”. Dodam jeszcze, że ten silnik praktycznie nie brał oleju – ile wlałem tyle wylałem, mimo 150kkm na LPG (gdybyz mój obecny opel miał tak samo…)

    Ergonomia: owszem pozycja małpy, ale przypadkiem jestem niewysoki, mam długie ręce i krótkie nogi, więc mi spoko pasowała. Co ciekawe, pomimo niby niemal takiego samego nadwozia co pf-125, łada miała (jeszcze) mniej miejsca na tylnym siedzeniu, tak jakby kanapa we fiacie była ciut bardziej przesunięta do tyłu. Bagażnik – faktycznie tragiczny dostęp, choć gabaryt w normie, jak na sedana zwłaszcza. Ogólne wykonanie lepsze niż w kredensie i poldkach z epoki.

    Generalnie wspominam dobrze, sporo zalet, nieco wad.

  21. kuba_wu – Łada miała mniej miejsca no bo PF 125p miał rozstaw osi o niecałe 10 cm większy od Łady. W sensie nie jestem pewien gdzie te dodatkowe centymetry się kryły ale takie są dane: Łada 2424 mm, 125p 2506 mm.

Comments are closed.