Audi 100 C3 „Cygaro”: test i film

NAKLEJKI #ZAWSZEGRATEM POWRÓCIŁY!!!! TYLKO PIŃĆ ZETA

Nie tak łatwo mi siąść do tego opisu, bo „cygaro” jest jednym z tych samochodów, na które nie wolno podnosić ręki. Jest po prostu najlepsze i koniec. Dlatego drżałem podczas przejażdżki tym wozem, bo wiedziałem że ono musi mi się bardzo spodobać, inaczej zgraja hejterów obrzuci mnie bluzgami.

Następnie uznałem, że i tak zgraja hejterów obrzuci mnie bluzgami, bo od tego oni są.

W związku z tym doszedłem do wniosku, że należy robić swoje i się nie przejmować.

Zgłosił się do mnie Paweł, z którym kiedyś robiłem już wpis o Saabie 99. Teraz Paweł ciśnie na co dzień poliftowym cygarem z dużą deską rozdzielczą i silnikiem 1.8 oraz oczywiście EL PE GIE. Dodatkowo jest to cygaro w Avancie.

Zacznę od tego, że ten wóz absolutnie nie podoba mi się z wyglądu. Uważam, że przedni zwis jest niedopuszczalnie długi, a tylny wręcz skandaliczny. 268 cm rozstawu osi przy 480 cm długości? Czy to żart? Audi A5 Sportback ma 471 cm długości i 285 cm rozstawu osi. Czyli jest o 9 cm krótsze, a rozstaw ma większy o 17 cm. Z autami tylnonapędowymi nawet tego nie porównuję, bo nie jest to miarodajne. Tak czy inaczej, ten rozstaw osi to żenada. Wynika on oczywiście z tego, że architektura podwozia 100-cygara została zaprojektowana w taki sposób, żeby pod maską mieściły się z łatwością 5-cylindrowe silniki rzędowe umieszczone w całości przed przednią osią. Nie mogę do dziś pojąć tego, że mając architekturę wymuszającą stosowanie krótkich silników, Audi uparło się na stosowanie długich silników. Jakby nie można było od razu pójść w V6 albo nawet w V4! Przecież z takiego rozwiązania korzystał Taunus czy Saab. Tu jest dodatkowo źle, bo mamy do czynienia z jedynym w gamie silnikiem 4-cylindrowym. Tzn. i źle, i dobrze. Jak pod maską było 5 cylindrów, to chłodnicę trzeba było dać na bok. Tu jest zdjęcie, które potwierdza że wiem o czym mówię:

W przypadku wersji R4 1.8 chłodnica znajduje się tradycyjnie przed silnikiem i za grillem zarazem. Przy okazji w gamie Audi 100 C3 wystąpiły silniki 5-cylindrowe o pojemnościach: 1.9, 2.0, 2.1, 2.2, 2.3, 2.4 i 2.5. Co za patologia. Wyobraźcie sobie dziś taką gamę silnikową, że byłoby 1.0 TSI, 1.2 TSI, 1.4 TSI, 1.5 TSI, 1.8 TSI… a nie, czekaj…

Wersja 1.8

Wróćmy do tego 1.8. Silnik ten ma elektroniczny wtrysk paliwa KE-Jetronic, dzięki czemu można go łatwiej zagazować. Trudno jednak nazwać C3 z tym silnikiem demonem prędkości. Ot, turla się powoli i majestatycznie jak mój okular. Do tego jednak za chwilę dojdziemy. Wróćmy do nadwozia, bo na chwilę od niego odbiegłem.

Przybiegłem z powrotem i zająłem miejsce za kierownicą. Rozczarowujące doświadczenie. Jest tu bardzo volkswagenowato. Jest to duży Passat z ładnym wykończeniem. Deska rozdzielcza jest pionowa i przysunięta do kierowcy, tzn. nawet jak odsunę fotel daleko od pedałów, to deska dalej jest blisko mnie. Ogromna kierownica mi nie przeszkadza, podobają mi się fotele (choć elektryczna regulacja działająca dopiero po włączeniu stacyjki to bzdura!!!), ale trudno mi się pogodzić z tym, że deska rozdzielcza ma postać wielkiej pionowej ściany w odległości połowy mojej ręki. W okularze deskę rozdzielczą mam daleko i z niską górną linią. Tu górna linia deski rozdzielczej jest za wysoko. Ten problem najbardziej przeszkadzał mi w 100 C3. Jest zbyt przytłaczające.

Parę słów o detalach w kabinie. Przede wszystkim wszystko jest bardzo wysokiej jakości. Nic nie sprawia wrażenia złachanego śmiecia ze śmietnika, a takie wrażenie wywarła na mnie ostatnio Laguna jeden. Wszystko jest takie grube i solidne, jak lubię. Fajerę ledwo można objąć ręką, taka jest tłusta. Dlaczego włączniki do świateł mijania i awaryjnych ukryto za tą wielką kierownicą w postaci manetek – tego nie mogę pojąć. Manetka, mała, ukryta i niewygodna do włączania awaryjnych. A ci debile z Mercedesa zrobili taki wielki, trójkątny przycisk, który z łatwością naciśnie także pasażer… No i to jest biedna wersja 1.8, więc typowo dla samochodów klasy premium konfiguracja wyposażenia pochodziła z głębi ingolsztackiej dwunastnicy: elektryczne fotele i Webasto bez klimy i obrotomierza. WEHL DONE!

Przy okazji: 100 C3 po lifcie ma siedem kratek nawiewów z przodu. Wolałbym 4, ale z klimą. A ci debile z Mercedesa… szkoda gadać. Przesiadłem się więc do tyłu, sądząc że z powodu tego beznadziejnego rozstawu osi zaraz będę miał kolejny powód do krytykowania. I w tym momencie dostałem w szczękę tymi wspaniałymi obiciami tapicerskimi. Tą ogromną, megawygodną kanapą. Tymi idealnie dobranymi poduszkami siedziska, ani za twardymi, ani za miękkimi. Tą przestrzenią na nogi. Borze jaki ten samochód jest wygodny z tyłu! Szok i niedowierzanie. To jest wóz, którym trzeba być wożonym. To jest premium. Robisz wóz dla pasażerów z tyłu, a nie dla kierowcy. Z tyłu każdy pasażer ma też swoją osobną lampkę do czytania oraz własną popielniczkę. Tylne drzwi są dość krótkie, ale za to niesamowicie grube. Tym samochodem chciałbym pojechać z tyłu do jakiegoś dalekiego miasta w Niemczech. Uwaga: w 100 C3 jest wygodniej niż w Baleronie. Tak, dobrze przeczytaliście. Tu jest wspaniale.

Dobrze, mamy więc jak na razie:
– z głupimi proporcjami, które w niczym nie przeszkadzają
– z dziwnym wyposażeniem
– ze świetnymi materiałami w kabinie
– z głupią pozycją za kierownicą
– z genialnie wygodną pozycją z tyłu.

Został nam bagażnik. Tego w tym egzemplarzu nie oceniam, bo miał dużą instalację audio, która zabierała trochę miejsca. Natomiast widzę, że praktyczność Avanta dość mocno ogranicza ta ścięta tylna klapa. To jeszcze nie były czasy, że w klasie wyższej robiło się kombi, chyba że W123 (100 C3 debiutowało PRZED W124, a wygląda od niego nowocześniej o 30%), więc zrobiono takie półkombi. Tak czy inaczej: nie jest to samochód dla czterech osób i pralki. Doceniam za to, że próg załadunku jest nisko.

Jeśli chodzi o ocynk: późne egzemplarze wszystkie były ocynkowane po całości, ten nie jest wyjątkiem, więc po prostu nie zgnił i już. Wyobraźcie sobie, że W210 byłoby dwustronnie cynkowane po całym nadwoziu. Ależ one byłyby wtedy niewiarygodnie drogie. No ale już się nie rozmarzam i wracam do 100 C3.

Pozostała mi jazda i manewry. Auto jest bardzo dobrze wyciszone, a szum na filmie który znajdziecie na końcu wynika ze złych ustawień mikrofonu. Komfort resorowania – bez zarzutu. Prowadzenie – znośne, trochę jest to taki statek pełnomorski, na pewno nie ma nic ze współczesnych twardych jak skała samochodów. Typowa barka rzeczna do żeglowania po wzburzonych wodach miejskich ulic i autostrad. Typowo dla aut klasy wyższej, bardzo przyjemnie jeździ się nią powoli i przepisowo. Zszokowała mnie zwrotność tego auta – zawraca w miejscu i można kręcić kierownicą jednym palcem. Najlepiej środkowym. Tym samym, który pokazuje się fanbojom niemieckich marek, kochających bezgranicznie i ślepo wszystkie ich wady.

Ostateczna ocena (od tej pory takie będą też w filmach):
+ wspaniała jakość wykończenia
+ niebywała przestronność z tyłu
+ genialna zwrotność

– głupia pozycja za kierownicą
– mizerne osiągi w 1.8
– bezsensowna konfiguracja wyposażenia (dotyczy tego egzemplarza)

Ostateczna ocena: cztery koma dwa cygara na pięć.

I UWAGA FILM!!! W filmie jest suchar, nie ma piosenki.

  1. Cham w Audi

    A dlaczego na „cygaro” nie wolno podnosić ręki? Pytam poważnie, pierwszy raz spotkałem się z takim stwierdzeniem.

  2. Zwisy w starych Audicach faktycznie przywodzą na myśl psa tropiącego (podobnie jak w 407) ale i tak 100 Avant (w sumie jak nazwać taka karoserię, bo to przecież ani kombi ani hatchback) mi się z wyglądu podoba. W ogóle kanciaste audice mi się podobają, ale taka wyokraglona deska rozdzielcza nijak nie pasuje do zewnętrza.

  3. To auto mi się kojarzy z typowym mietkiem złotówą w sweterku w czapce skórzanej podbitej futerkiej, obowiązkowy wąs. A że cygaro to jeszcze smród fajek, pokasływanie od raczyska w płucach. Plus pokrowce futrzane na fotelach.

  4. Silnik montowany wzdłużnie + przedni napęd i jeszcze ten trójkątny pas przedni (patrząc z góry). Dlaczego? Nie wiem. Ale fajne auto i było z quattro. Jeździłbym!

  5. O i takim Audi mógłbym jeździć. Przynajmniej nie jest ujezdzane przez cwokow, którzy mając C5, czy każdą jedną A4, uważają, że mając prestiżowe auto, mogą gnac jak wariaci i wyprzedzać jak popadnie.

  6. A on nie był ściągnięty ze Szwecji? Tam taka konfiguracja z webasto bez klimy nie dziwi. A co do tamtych czasów to niewiele aut klasy Audi 100 miało klimę.

  7. Bryłę ma fają – duży bagażnik na zwłoki, ale bez pionowej ściany z tyłu. Taki powiększony hatchback. Szkoda, że potem już takich brył nie robili

  8. Pradawny Elektryk z Kosmicznej Pustki

    Jeździłem! Mega bezsensowną wersją 2.3 136KM na mechanicznym wtrysku + elektronicznie sterowana skrzynia automatyczna VW097. Wypuścili tego… kilkaset sztuk? Bezsens totalny, bo:
    1) Skrzynia miała w tylnej przekładni planetarnej 68 zębów, a nie 71, czy 49 jak wszystkie inne – jak strzeliła, to trzeba było długo szukać, kto i gdzie ma te przekładnie (o podmianie nie było mowy);
    2) K-Jet nie pobierał za wiele informacji, więc wóz miał dorzucony TPS praktycznie tylko dla skrzyni. I ten TPS też od prawie niczego nie pasował.
    3) Miało oczobitny guzik SPORT, który zmieniał charakterstykę spalania i, podobno, przyspieszania. Podobno!

    Wygoda faktycznie była niesamowita, auto jechało cicho i wygodnie, fabryczne nagłośnienie zapamiętałem lepiej, niż Bose w A8 i A2.

    Jedna mała uwaga: gaźnik+gaz -> spoko. K-Jet+gaz: o Panie, nie! WIększość cygaret miała pogięte klapki w przepływomierzu od wybuchów gazu, wozy goniły tylko na LPG (jeśli w ogóle), a na allegro dostępne były „manufakturowe” zamienniki tych klapek. W zasadzie gaz musiał zakładać albo bardzo dobry gazownik, albo wstawiano instalację BRC Blos. Potem pojawiły się instalacje z własnym kąkuterem, ale kosztowały dużo, a wozy już kończyły życie.

    We wnętrzu po lifcie były jeszcze deski siedmozegarowe, podobne do tych, co były w V8

    Ehhh… marzyła mi się zawsze 200 20V, albo 5000 CS Turbo Quattro. Tę ostatnią mam od kilku lat namierzoną u pewnego mechanika… od 2 lat próbuje znaleźć czas na skontaktowanie się z właścicielem… może w końcu znajdzie 🙂

  9. KE-Jetronic daje gazować tak samo jak K-Jetronic – czyli do dupy – prędzej czy później kończy się to problemami.
    KE-Jetronic nie jest elektronicznym wtryskiem tylko mechanicznym z elementami elektronicznym kastrującymi K-Jetronica z zakresów mieszanki trudnych do zniesienia dla katalizatora.

  10. W ramach ciekawostek – na ponad 150-kilometrowej trasie pomiędzy Dżalalabadem a Kazarmanem (Kirigistan), 90% spotykanych aut, to właśnie drutowane „cygara”. 5%, to już C4 (lokalna elita), a pozostałe, to japończyki (wszystkie z kierownicą po prawej stronie) i łady. Widać, że na tym obszarze do perfekcji opanowali sposoby utrzymania ich przy życiu, a sama konstrukcja wybornie sprawdza się na tych, często pozbawionych w ogóle asfaltu, drogach.

  11. A ten 1.8 to nie jet przypadkiem KE-MONO-MOTRONIC a nie KE-JET?

  12. Krzysiek

    Takie cygaro 1.8 tylko z manualem zrobiło u ojca mojego kumpla 920 tys km. Gaz zalozony w połowie lat 90 przy 180 tys km. Głowica robiona tylko raz, dół silnika fabryczny. Auto zostało sprzedane i nowy właściciel chciał koniecznie dobić do miliona ale przy 950 tys auto miało dzwona. Późniejsze c4 2.0 105hp też było pancerne.

  13. Ta kanapa fabrycznie była w takim kolorze czy jest może zwyczajnie uświniona?

  14. Fajny, oryginalny wóz, choć z tą opływowością nie przesadzałbym. Jak na 1982, i tak wydaje się kanciaste. Stare Audi jak dla mnie mają jedną wadę, zarówno osiemdziesiątka jak i setka. Kompletnie po macoszemu potraktowana sprawa nagłośnienia, dwa małe bzyczki w desce i tyle…

  15. KIEROWCA

    Mój ojciec miał srebrnego sedana 2.0 w latach 99-04. Dobry wygodny wóz tylko gdyby nie to zawieszenie i silnik średnio współpracujący z LPG.
    Rocznika niestety już nie pamiętam ale były już klamki kasetowe i okrągła deska. Do linii cygara nie można się przyczepić, na pewno zgrabniejsza, lżejsza sylwetka od późniejszego A6. Jeden z niewielu szwabowozów obok Merca 115 i Omegi A, które nawet mi się podobają, co nie oznacza, żebym kupił.
    W A100 był fajny patent w drzwiach. Szyby miały zatopione metalowe grzybki którymi przesuwały się po prowadnicach a zewnętrzny płat z klamką można odkręcić od głównej ramy. Wychodziło to w ocynku i naprawdę przez te pięć lat tłuczenia na taryfie z zewnątrz nie było widać żadnej rdzy. Samochód był zadbany, od dyrektora zakładów meblowych.

  16. Cygaro jest świetne, ale i tak wolałbym Mercedesa W123/W124.

  17. Jestem po czytanie a przed oglądaniem, ale już nasunęło mi się pytanie: czemu nie wolno szkalować cygara? Nigdy mi się ten model nie podobał, zawsze uważałem, ze jest brzydki na zewnątrz jak i w środku, a w kombii to już w ogóle… Więc?

  18. Władziu Henryk Szkiełko

    Auto fenomalne, ale poprzez duzy, ciezki silnik nad przednia osia prowadzilo sie fatalnie w zakretach. Mialem 2 sztuki avant quattro. Mimo wad wspominam je czule.Linia avanta z oczojebnymi relingami nie do pomylenia z czyms innym z tamtych lat. Autor w filmie zastosowal duze splycenie linii modelowej. Audi 200 to bardziej luksusowa wersja setki, gdzie główna różnica to zespolone przednie reflektory, maska i zderzak- wg. mnie to najladniejsza wersja. W filmie pokazany jest perłowy model 200 20v turbo quattro.Dopiero w tym modelu błotniki faktycznie były inne, ale tu ciekawostka, identyczne występowały w audi 100 wersja sport ( nie wyszło tego dużo). No. Nie mogłem się powstrzymać ;). Pozdro.

  19. Rozpisałem komentarz na pół kartki a4 ale wyrzucilem go w *†*****. Po co sie produkowac gdy dla czlowieka który niby docenia stare graty przeszkadza uruchamianie sterowania foteli po przekreceniu kluczyka. Ewentualnie chyba dalej nie zdaje sobie sprawy ze brak klimy i predkosciomierza w 1.8 na europe nie jest niczym nienormalnym.. Widocznie mniej zdziwiloby pana panie zlomnik 3.6 /4.2 v8 d11 bez webasta ale z klima i obrotomierzem w usa w stanach gdzie praktycznie czlowiek bez kurtki ns dwor wogole nie wychodzi.

  20. Takie same negatywne odczucia co do pozycji za kierownicą w starszych VW i pochodnych miałem po przejażdżce Golfem 2.
    Tłumaczono mi to moim niskim wzrostem, ale jesteś ode mnie dużo wyższy i jak widać, też masz górną część deski przy twarzy.
    Lubię Cygaro, ale mógłbym chcieć takie tylko w Avancie i z Quattro, jakoś nie leży mi silnik przed przednią osią i przedni napęd (nawet mimo tego, że takie A4B5 FWD prowadzi się bardzo dobrze).

  21. Brakuje jednej informacji na filmie. Występował jeszcze silnik 2.0 R5 diesel i turbodiesel. To było słynne 1.6d z golfów i passatów rozszerzone o dodatkowy cylinder.

  22. łoboże

    Cygara nie można szkalować bo było robione pod założenia programu „AUTO 2000”.
    W skrócie miało mało palić i jeździć długo, bezawaryjnie.
    http://www.audistory.de/old1/eess.htm

    8 lat przed konceptami „AUTO 2000” zrobiło koncept o nazwie Porsche FLA w którym zastosowano wszystkie triki aby zwiększyć czas eksploatacji samochodu. Potem Porsche zaczęło zabezpieczać przed korozją fabryczne 911.

    Taki był wtedy duch czasów u niemców. Porsche, VW i Audi były powiązane, choćby przez takie osoby jak Ferdynand Piech.
    Do tego jak Złomnik zauważył, w 4 cylindrowej C3(jak i w B3) jest masa miejsca pod maską. Alternator gotowy do wyciągnięcia praktycznie od razu i świetny dostęp do rozrządu. Lepsze rozwiązania mają chyba tylko czołgi z powerpackiem albo Autosan H9 z wyciągnięciem silnika za pomocą widlaka.

  23. tylkospoko

    Rozstaw osi 268 to tak o 1 cm więcej niż współczesne, duże kombi Subaru Outback III. Może dlatego te Subara są tak samo najlepsze jak Cygara? Czyli bo tak.

  24. KIEROWCA

    Pozycja za kierownicą w niemieckich samochodach dla mnie też zawsze wydawała się idiotyczna. Siedzi się nisko jak na ziemii to raz. Deska przytłacza, zupełnie niepotrzebnie wnika tak głęboko do wnętrza nadwozia. Geje umieszczone tak głęboko, że sprzęgło trzeba wciskać prawie na leżąco. Bliżej przysunąć fotel, to całe nogi chowają się pod deską a ręce ugięte w łokciach i kierownica nienaturalnie blisko. Sterowanie światłami w pająku jakby nie można było zrobić normalnych klawiszy no i sama kierownica, która zamiast być lekko pod kątem to kolumna leży prawie w poziomie, na kolanach.
    Jak muszę czasami poprowadzić czyjeś A4 czy B5 to wychodzę cały połamany. Milion razy lepiej czuję się w swoim Poldku, został jakby pode mnie skrojony – mam tu na myśli oczywiście modele przed plusowe, bo później to też musieli zepsuć.

  25. Petecki

    Z ta wajchą do świateł to w Audi autentyczny dramat, nigdy tego nie lubiłem, w tych nowszych też tak jest?

  26. sqaure626

    Będąc w liceum pożądałem takie Audi i Samanty Fox

  27. @Ciril uświniona+ (głównie) wytarta, taki urok starego, grubego weluru. Swoją drogą, cudownego weluru- jeździłem też cygarem w wersji ze skórami i bez porównania, babcine welurowe fotele for the win.

    A z tym wyposażeniem to VAGi miały jakieś zboczenie jeszcze w latach ’90 też- miałem audi 80b4 z elektrycznymi lusterkami i skórzanymi siedzeniami, ale korbkami na szyby. To w sumie zabawny widok jak skórzany boczek drzwiowy ma dziurę na korbkę. Do tego był elektryczny szyberdach i też brakowało obrotomierza.

    A ogólnie, co do cygar to lubię sobie oglądać na youtube jak rosjanie wersjami w quattro wpierdzielają się w największe błota i jadą tym jak czołgiem, w warunkach gdzie zapewne 90% obecnych suvo-crossovero-terenówko-pickupów by się poddało. Polecam.

  28. damianyk

    KE nie jest wtryskiem elektronicznym, to najdziwniejszy wtrysk jaki widziałem, ciągły wtrysk benzyny. I Niespecjalnie nadaje się do gazowania, choć ostatnio jeździłem W201 właśnie z KE i gazem, i właściciel sobie chwalił.

  29. Się kurde znacie, to jest sportback czyli kombi w coupe, teraz tego cała masa np panamera bo ma być rodzinnie i na sportowo czyli Adidasy do garnituru albo „sportowiec mimo woli” albo sandały do skarpetek.

  30. No_Name

    KE-Jetronic to zaiste ciekawa bestia. Działa to fajnie, póki działa. Jak przestanie to zostaje raczej rynek używanych regulatorów i nadzieja, że kupiony będzie w lepszym stanie niż nasz… Jest to ciągły, nie sekwencyjny wtrysk (co nie jest takie znowu rzadko spotykane), skład mieszanki jest regulowany ciśnieniem paliwa podawanym na wtryskiwacze, stąd wysokie ciśnienie podawane przez pompę paliwa – trzeba mieć z czego zmniejszać. Zagazować się to da, ale nie jest to łatwe, ani legalne obecnie. Występują dwa zasadnicze problemy:
    1. Nie mamy sygnału z wtryskiwaczy, przepływomierza (bynajmniej nie w wersji elektrycznej), ani czujnika położenia wału, więc w praktyce zostaje instalacja generacji 1, która obecnie nie może być legalnie założona. Problemem jest regulacja takiej instalacji – jak już było wspomniane każdy strzał powodował poszukiwania nowego regulatora, albo jazdę tylko na LPG. Problem da się obejść stosując instalacje BRC Blos, który ładnie współpracuje z takim silnikiem (aczkolwiek dalej jest nielegalny, trzeba dodać atrapę elektrozaworu na zasileniu gazowego LPG z kabelkami wyprowadzonymi poza zakres pola widzenia diagnosty).
    2. Skoro wtrysk jest modulowany ciśnieniem, bez sygnału elektrycznego na wtryskiwacze, to nie mam jak odciąć dopływu paliwa. Tu gazownicy często popełniali błąd odcinając zasilanie pompy paliwa. Niestety klapa regulatora wciąż pracowała i wtedy już na sucho, co kończyło się rychłym zatarciem. Na szczęście i ten problem da się obejść, KE-Jet różni się o K-Jet’a posiadaniem obwodu sondy lambda, który reguluje elektrozaworem ciśnienie na wejściu do regulatora mechanicznego. Jeśli przejmiemy kontrolę nad zaworkiem (są do tego dostępne układy), to możemy obniżyć ciśnienie do wartości, w którym wtryskiwacze się nie otworzą. Wtedy układ zostaje smarowany, ale nie podaje paliwa do silnika (oczywiście jeśli wtryskiwacze nie ciekną).
    Mam nadzieję, że mój wywód może się komuś przydać. Wynika z niego również, że silniki, które występowały tylko na K-Jet’cie (jak się nie mylę M117 Mercedesa, a na pewno M100) są raczej niegazowane, chyba że ktoś nie lubi swojego regulatora, albo zdemontuje go i uczyni samochód LPG-only (problematyczne w zimie, ale i to da się obejść, tylko o tym innym razem).

  31. nigdy bym nie kupił takiego cygaro 1,8. za to mógłbym mieć kilka 5-cyl. choćby za sam dźwięk silnika. Troche takim jeździłem za młodych lat, kumpel miał nawet 2,3 turbo quarto i to był po prostu potwór, po wciśnięciu gazu w podłogę inny wymiar i do tego ten dźwięk, taki silnik bym najchętniej wsadził sobie do poloneza ;-P

  32. Pradawny Elektryk z Kosmicznej Pustki

    @method: widocznie pierwszy właściciel sobie taką wersję zamówił. Cygaro miało chyba pięć wersji wyposażenia/dodatków (w tej chwili pamiętam tylko Economy, Executive i Sport, który miał „dmuchane” nadkola), ale można było np. do eco dobrać skóry… bez dobierania niczego więcej. I tych skór były chyba trzy wersje, „cerata”, pełne skórzane i takie połowicznie skórzane. Były też praktycznie gołe 2.2 turbo i 2.3.

  33. benny_pl

    jak nie przepadam za Audi, to cygara mi sie podobaja, bo lubie prawie wszystko co ekierkowe 🙂 tylny zwis faktycznie za duzy, no ale przod jeszcze w normie 🙂
    mam taki sam silnik tylko w wersji 1.6 w Golfie 2 w automacie 🙂 i prosze bardzo – zadne tam k-jetroniki sratroniki tylko GAZNIK OD POLONEZA 😉
    mreq.republika.pl/1/vwpn.jpg

  34. marian601

    to nie jest KE Jetronic lecz MonoMotronic albo najprawdopodobniej MonoJetronic, biorąc pod uwagę rocznik „cygara”

  35. @damianyk
    To w takim razie jaka jest różnica między K-Jettronic, a KE-Jettronic? Poważnie pytam, bo moja wiedza o tych mechanizmach wtryskowych pochodzi raczej z mało sprawdzonych źródeł… czyli nazwijmi, że bardziej mi się wydaj niż wiem jak jest. 🙂

  36. Na zdjęciu ten 1.8 ma mono wtrysk proszę Pana.

    K Jet to pełna mechanika a KE Jet jest wzbogacony o elektronikę jeśli tak to można nazwać.

  37. @KIEROWCA
    te „grzybki” w szybach frapowały mnie już za dzieciaka. Chodziło chyba o aerodynamikę, prawda? prowadnica schowana była za szybą i nie było nawet tego paromilimetrowego uskoku na brzegu.

  38. Diesel Power

    Ale chyba nie porównujesz C3 do Passata z tego samego okresu produkcji? To zupełnie dwa różne światy! Passat jest plastikowy, wszystko w nim trzeszczy, pęka, łamie się, a Audi trzyma się bardzo dobrze, poziom wygłuszenia również jest zupełnie inny, Passat praktycznie go nie ma. Zawieszenie niestety nie nadaje się do szybkiej jazdy, ale komfortowej już tak.

    Ja tam lubię stare Audi, ale tylko z 5-cioma cylindrami i z chęcią bym przygarnął ładne C2 lub C3 po lifcie, zrobił na cacy i dobrym wydechem, a potem ujeżdżał powoli po mieście. Jeszcze bardziej marzy mi się Audi 200 albo V8, ale to już dzisiaj drogie i rzadkie zabawki.

  39. @KIEROWCA – CO TAKIEGO?! ZACHODNIE KAPITALISTYCZNE BURŻUJSKIE WOZIDŁO A TFU!! KIEDYŚ TO BYŁY CZASY KAŻDEMU POCZCIWA SKARPETA WYSTARCZAŁA A PÓŹNIEJ TO SIE W DÓPACH POPRZEWRACAŁO, ZAMIAST DOBRE KRAJOWE TO PO NIEMCU OBCE KUPIŁ!!!

  40. KIEROWCA

    C – ja nie kupiłem ani bym nie kupił. Mam Caro Minusa i to mi wystarcza bo i tak przejeżdżam ok. 6000 km rocznie. Pewnie Skarpetą dalej bym jeździł jakby były do wyrwania w cenie złomu ponieważ dla mnie wóz ma być przede wszystkim tani w zakupie i łatwy do naprawy.
    Audi kupił mój ojciec na taryfę. Wcześniej miał Borewicza ale to już nie chcieli wsiadać a cygarem śluby woził bo na postoju same beczki 123, kanciaste Audi 80 i Caro Plusy. Była też Łada 2107 i drugie Audi 100 tylko z kanciastą deską i starymi klamkami. Był to więc zakup stricte pod klienta.

  41. KIEROWCA

    Twingo – zgadza się. Cygaro i bardzo podobny amerykański Ford Taurus były w latach 80 jednymi z najbardziej aerodynamicznych seryjnie produkowanych samochodów. Poza tego typu szybami w tamtym czasie zaczęto montować m.in. reflektory wkomponowane w bryłę nadwozia [zamiast wklęsłych w stosunku do atrapy jak np. w Skodzie 105], uszczelkę pod maską, płaskie kołpaki zakrywające całą felgę, zlikwidowano rynienki pod bagażnik dachowy w celu wyeliminowania zawirowań powietrza. Ogólnie panował wtedy szał na aerodynamikę i dawało to chociaż wymierne korzyści w postaci smukłych linii. Obecnie mamy toporne rozdmuchane bulwy nie podobne do niczego.

    P.S. Genezy określenia „cygaro” należy raczej upatrywać w takich cygarach rozszerzających się na środku jak Zeppelin. Audi jest właśnie takie długie i rozszerzające się w środkowej części jak cygaro, w przeciwieństwie do typowego kanciastego sedana z tamtych czasów przypominającego kapelusz.

  42. Skoro Merol to Baleron, to ten powinien się nazywać Salceson! dlaczego Cygaro?

  43. Wygląd faktycznie pozostawia wiele do życzeniami – mi też nie podoba się z wyglądu, ale nie o wygląd chodzi, a o wnęrze, które w przypadku tego modelu jest całkiem całkiem 🙂

Comments are closed.