Wyniki konkursu „powiedz coś po graciarsku”

Dzień dobry,
dziękuję za ponad 400 komentarzy. Lektura była długa i ciekawa.
Przypomnę że chodziło o dodanie tekstu do dymka na drugim obrazku, a link do konkursu znajdziecie —> TUTAJ

Teraz czas na prezentację 3 nagrodzonych propozycji.

Nr 3 – Baciu. Nagroda – zestaw ebooków ze Sklepu Złomnika

Nr 2 – Tomek. Nagroda – naklejka „Zawsze gratem” i ebook jaki chce

Nr 1 – Bartos. ZASŁUŻONE 1 MIEJSCE i 3 sztuki naklejek „ZAWSZE GRATEM”.

Poproszę o adresy i maile do wysyłek na zlomnik@zlomnik.pl

Naklejki wracają w przyszłym tygodniu wraz z nowym filmem. Będzie można zapalić sobie przy nim cygaro.

Tagged: Tagi:
  1. Pan Tygrys

    A w głosowaniu publiczności wygrał: NIE SPRZEDAM, BĘDĘ ROBIŁ!

  2. Tak poza konkursem, to chyba najbardziej graciarski tekst to: „będę go robił”

  3. Zdecydowanie drugie miejsce, jedynka to nie graciarstwo tylko klasykarstwo 😉

  4. Miejsce pierwsze to koneserstwo ewentualnie jak ktoś wyżej określił klasykarstwo, drugie miejsce jednak wygrywa

  5. Michał

    One już tańsze nie będą! Bomba, ile razy sam tak powiedziałem.

  6. Co drugi dzień mojej tak mówię jak chcę się z czegoś wytłumaczyć: to już tańsze nie będzie.

  7. seburaj

    nie wierzę… to najlepsze ? z 400 komentarzy ??!!

  8. KIEROWCA

    Nr. 1 naciągany. Trzydziestoletni to już trzeba się trochę nagimnastykować, żeby w ogóle coś znaleźć ponieważ w większości zostały pokonane przez korozję. No i graciarz nie patrzy na rocznik. Wóz ma po prostu jeździć a nie wyglądać.

  9. 30-letni naciągane? Średni wiek moich samochodów to 34 i pół roku.

  10. – Powiedz coś po graciarsku.
    – Samochody z Twojego rocznika nie zostały jeszcze wyprodukowane.

  11. KIEROWCA

    Jaśko – nie wiem czym jeździsz, ale podtrzymuję, że samochód z 84 roku raczej nie jest już obiektem poszukiwań typowych graciarzy. Raczej pasjonata, miłośnika marki.
    Graciarz wg. mojej definicji to ktoś popylający relatywnie tanim sprzętem -najlepiej w LPG, do którego części można znaleźć na złomie, łatający na żywicę, szpachlę i trytrytki.
    Mam takiego kolegę w pracy, klasyczny przykład graciarza. Poobijany Kadett E oczywiście w gazie, kołpaki z Tesco na opaski, typ zawsze w kraciastej robotniczej koszuli poza pracą biorący „fuchy” w postaci np. rąbania drewna czy impregnowania płotów olejem.
    Oczywiście na wszystkim zna się najlepiej.
    Graciarz pełnom gembom, w sumie to ja jestem podobny, tylko brakuje mi LPG w moim Poldku 😉

  12. c64club

    Jestem autorem połowy z tych powiedzeń. Jak pewnie każdy graciarz. Oba auta i jeden z motocykli wyposażyłem w instalację LPG. Zezłomowałem Golfa jak już był takim gratem, że nawet ja nie byłem już w stanie go uratować, chociaż wybaczałem mu podcieknięte dywaniki, niesprawne zamki w drzwiach (wsiadanie na Jasia Fasolę – z prawej), gaźnik pracujący idealnie (tylko nie schodź na jałowe) itd.
    Tylko z trzaskaniem drzwiami mam na odwtrót. W UAZie jak ktoś wsiada i trzaska to mu mówię „nie wal tak drzwiami, to nie [i tu podaję model/markę posiadany przez trzaskającego]. Drzwi w tymm egzemplarzu w ogóle nie pasują do graciarskiej całości wozu. Zamykają się miękko jak w limuzynie. Cas coś z tym zrobi(ć).

Leave A Comment?