Producenci raczej się nie chwalą że robią sequele, chyba że

W dzisiejszym świecie wszystko opiera się na sequelach. Kolejna część, następny odcinek, nowy lepszy model. Do rzadkości należy coś zupełnie nowego i świeżego. Możemy więc pograć sobie w Gran Turismo 5 na Playstation 4, a następnie swoim Golfem piątką pojechać do kina na Transformers 4. Bilety zamówiliśmy dzięki aplikacji na ajfonie 7. I wszyscy nieustająco używamy tej numeracji, stała się ona wręcz częścią naszego życia do tego stopnia, że ja sam mówię na swoje dzieci „dziecko 1” i „dziecko 2”. One natomiast mówią, że jestem grzybem.

Jednak producenci samochodów nie za bardzo chwalą się na swoich modelach tym, że to kolejna generacja modelu. Nikt raczej nie pisze na aucie „FORD FOCUS TRÓJKA” ani „OPEL ASTRA J”. Zacząłem się zastanawiać dlaczego i wymyśliłem, że to dlatego, żeby każdy następny model był ZUPEŁNIE NOWY, ALL-NEW 2018 MODEL i żeby nie było, że to jakieś tam nawiązanie do poprzedników. Nie, to całkowite zerwanie z przeszłością! Skonstruowany od czystej kartki samochód, jeszcze bardziej najbardziej najlepszy! Poprzedni był doskonały, a ten jest doskonalsiejszy!

Z tej tradycji wyrwał się Land Rover. Najpierw zrobił Discovery 2. Potem zrobił Discovery 3 i właściwie w tym samym czasie pokazał Freelandera 2, też z numerkiem na tylnej klapie. Tradycję pociągnięto aż do Discovery 4 z 2009 r., ale teraz, w nowym modelu czyli Disco 5 mamy już po prostu do czynienia z Discovery bez numeru.

Właściwie żaden inny producent nigdy nie robił takiego manewru że numerował swoje modele na tylnej klapie. Tak sądziłem do dziś, kiedy to znalazłem Jettę III. To jedyny w historii Volkswagena przypadek, że napisali numerację na samochodzie. Ciekawe dlaczego musieli tu dodać III? Jakie tajemnicze procedury i koncepcje stały za zatwierdzeniem akurat takiej oficjalnej nazwy a nie po prostu Jetta?

Tagged: Tagi:
  1. Michał

    Na angielskiej wiki jest to wytłumaczone sukcesem jetty mk2 na rynku północno-amerykańskim.

  2. jacekes

    Jetta III czyli Vento po amerykansku.
    Kto by tam rozumiał ich politykę…

  3. Może dlatego, aby na amerykańskim rynku był odróżnialny od Jetty I.

  4. Racja, przecież w USA nazywał się Vento… No to nie mam pomysłu.

  5. Dominik

    Mam taki znaczek Jetta III w razie gdybyś chciał ten fenomen uwiecznić np na półce w salonie na przekór kwiatkom żony 🙂

    Panie to Ameryka a tam inaczej podchodzą do tego tematu. Ten model zbytnio się wyróżniał na tle amerykańskich krążowników to żeby wszyscy wiedzieli co to to jest dali trójkę. Jakby nazwali jak u nas Vento to by nikt nie kupił 🙂 Takie nawiązanie do tradycji bo jetta a1 i a2 w stanach miały dobrą pozycje w latach 80-tych

  6. Gran Turismo 5 jest na PS3. Na PS4 jest Gran Turismo Sport. #gran_turismo_fan_alert

  7. Poprzednie generacje jetty też były opisane numerycznie, a na golfach też pisali. Zresztą Ameryka kieruje się swoimi zasadami, tam można wygrać proces i uzyskać odszkodowanie, jeśli poparzysz się gorącą kawą gdzieś tam zamówioną.

  8. Ja zawsze myślałem że to po to żeby się chwalić wynikami sprzedaży, że Toyoty Corolli sprzedało się 50 000 000 sztuk a Volksvagena Golfa 60 000 000 sztuk. Jakby teraz zmienili nazwę to przestaliby rywalizować w tej dziedzinie bo by im się licznik wyzerował. Tak samo śmiesznie brzmi to w policyjnych statystykach kradzieży że liderem jest volkswagen Pasat tylko przez to że ma tyle generacji. W artykule na Auto blogu o najpopularniejszych wyszukiwaniach na otomoto też króluje Fabia tylko nie wiadomo która.

  9. Do „oficjalnie” numerowanych sequeli można jeszcze zaliczyć Terrano II 🙂

  10. Dyskoteka najlepsza, wymarzony garaż to: Dyskoteka 2 polift, okular polift i Sierra mk2, a ze sportowych to M5 e34, a z liczb to szóstka w lotto.

  11. Może ja jestem najlepszy, ale on jest jeszcze lepszy!

    Tak odnośnie kolejnych generacji.

  12. tylkospoko

    Ja znam Wigry > Wigry 2 > Wigry 3 > Wigry 4 > Wigry 5 …15 lat przerwy… znów Wigry 2.

    Generację można oznaczać też w inny sposób – włączając ją do oznaczenia modelowego, tak jak Syrena, Peugeot (tylko tu układ dziesiętny się kończy, miłośnicy żab i trufli nie lubią dziewiątki i chyba licznik stanął na …08). Mitsubishi oznaczał numerami generacje EVO (RIP). Kolejne były rzekomo też coraz lepsze i nikomu numery nie szkodziły.

    Disco odziedziczyło swoją numerację po klasykach: Series I, II, III.

  13. Diesel Power

    To tak jak z proszkami do prania, które są ciągle nowe i usuwają jeszcze więcej plam, mają ciągle nowe formuły, nowe składniki i dodatki. Dzisiaj każdy towar musi być ciągle nowy, lepszy od starego. W smartphonach poszli po rozum do głowy i robią już roczniki za modelem, bo zlepków literek i cyferek jest już tyle, że można się pogubić, a i tak co roku jest nowa wersja.
    A samochody… Po co mają się chwalić, jak i tak za parę lat większość będzie kupować auta na abonament, choć nie będzie to już raczej kupowanie, tylko zawieranie umowy na użytkowanie pojazdu na czas określony z stałą opłatą miesięczną. Będą dostawać auto na kilka lat, potem wraca do producenta i jeb następny nowy model, a stary dla plebsu. 😛

  14. KIEROWCA

    Syrena numerowała. Wprawdzie nie na tylnej klapie ale na tylnym pasie i na desce 😉 100-105.
    Poza tym, jak ktoś wspomniał Lublin II, III.
    Łada 2101 – 2107.
    Także było trochę takich producentów i to nawet w stanach gdzie występowały takie oznaczenia jak II.

  15. A te wszystkie amerykańskie mark II, mark IV, mark VIII…?
    Swoją drogą to dość ciekawe podejście, bo ludność USA słabo ogarnia rzymskie liczby.

  16. Solo_ta

    Jako miłośnik amerykańskiej motoryzacji „uprzejmie donoszę” , że Lincoln bezwstydnie numerował całą serię Mark-ów

  17. kierowca bombowca

    Lincoln Continental przez parę generacji miał oznaczenie „Mark ileśtam” – raz na boku, raz pod znaczkiem na grillu.

  18. A tak w ogóle to mam wrażenie, że kiedyś było więcej ładnych nazw samochodów. Tendencja idzie w stronę nazewnictwa „wojskowego” – mamy W123, W202, Q5, C4, C5 – jak nazwy dywizji. Toyota się trzyma, ale kiedy tworzyła Lexusa, to poszli też w literki: LS400, IS200 itd. Ja może dziwny jestem, ale wolę jeździć autem, które się nazywa Toyota Celica niż Panzerkampfwagen Q4 v5 w wersji platinum plus plus prestige max short dick.

  19. Swoją drogą ciekaw jestem jaki jest najstarszy nieprzerwanie produkowany model samoochodu. Tzn. mam na myśli nazwę modelu. Tak na szybko pomyślałem o Corolli bo powstaje od 1966 roku ale jednak raczej coś z USA? Chyba nawet był na ten temat wpis na Złomniku ale nie mogę niestety znaleźć. Z szybkiego poszukiwania wychodzi mi, że najstarszy jest model Suburban produkowany od 1936. Co ciekawe i Corolla i Suburban mają obecnie produkowaną 11 generację modelu.

  20. Krzyś – co do najstarszej, używanej wciąż nazwy modelu to może Chevrolet Suburban – w użyciu od 1935r?

  21. kierowca bombowca

    Podobno angielski Morgan 4/4 jest najstarszym nieprzerwanie produkowanym samochodem w niezmienionym znacząco kształcie i nazwie.

  22. Kierowca bombowca – istotnie, pominąłem Morgana i rzeczywiście technicznie jest bardzo zbliżony do modelu z 1936 roku! Dzięki za podpowiedź 🙂

  23. Radosuaf – widziałem to zdjęcie nie raz, ale dopiero teraz, w powiększeniu, zauważyłem, że tam wokół stoją 3 Saaby. Chyba jakiś srogi koneser 😀

  24. radosuaf

    Na pewno wszystkie będzie robił ;). Zwłaszcza Maserati dobrze rokuje ;).

  25. To chyba na innym świecie żyjecie. Jak komuś powiecie jakie ma auto to pyta „ta nowa” „ta stara” itp.

Comments are closed.