Dlaczego kupiłem Mercedesa W210? [film, naklejki zawszegratem]

UWAGA!!! naklejki #ZAWSZEGRATEM już dostępne w sklepie!!! JEST TYLKO 200 SZTUK!!! KUP TERAZ

Zapomniałem zrobić jakichś sensownych zdjęć tego wozu, do licha… a stoi akurat w znanym zakładzie na zabezpieczeniu antykorozyjnym.
Robienie zabezpieczenia antykorozyjnego na okularze to jak zamiatanie piasku z pustyni. Efekt żaden, ale za to robota nigdy się nie kończy.

No więc tak, kupiłem sobie W210. Chciałem W140 – nie było mnie stać. Chciałem balerona, ale balerony podrożały i stały się mało atrakcyjne, bo wszyscy już je mają i uważają że to klasyki. A ja nie chciałem klasyka, tylko Merca do jazdy na co dzień. Miałem W202 – był za mały. Co zostało? W203? Brzydki, bez sensu, za mały i nowoczesny. Wszystko źle.

Został W210 – drogą eliminacji.
Naprawdę zakup tego auta wymagał ode mnie wyjścia ze strefy komfortu. Musiałem sam siebie przekonać, że stereotypy o tym, że wszystkie okulary to zgniłe śmietniki są nieprawdziwe. Zacząłem oglądać ogłoszenia, bardzo szczegółowo i bez emocji. Zauważyłem, że jedyne co mnie jara to wnętrze okulara, bo jest klasyczno-mercedesowe i w porównaniu z nim wnętrze W211 stanowi skok w tył, strzał w brzuch z przyłożenia i ogólnie idź stąd i nie wracaj. Z zewnątrz ten samochód nadal jawił mi się jako koszmarny z wyjątkiem linii bocznej. Przód – paskudny ale charakterystyczny, tył natomiast to totalna pomyłka, bo lampy najpierw są karbowane, a potem płaskie z jakimiś jajkowatymi wstawkami. Jest to stuprocentowy błąd stylistów, i to w dodatku zostało to poprawione po lifcie, co oznacza że ta teoria o błędzie jest bardzo bliska prawdy.

Natomiast zakochałem się w wyciszeniu tego auta i jego komforcie. Zamek centralny zamyka się bezgłośnie. Klamki są takie zimne i solidne. Wszystkie przyciski chodzą bez luzu, nie latają. W dodatku ten samochód ma idealne oświetlenie kabiny, bo ma osobną lampkę na przednie i tylne fotele (kanapę), a normalnie to jest jedna lampka pośrodku, która świeci idealnie nie tam gdzie powinna.

Ale wróćmy do tego, jak go szukałem. Najpierw powiedziałem sobie: nie kombi. Kombi jeżdżą zombi baj Szczepan Twardoch. Jak ma być kryzys wieku średniego, to sedan. Trzeba się poczuć jak prezes. Poza tym kombi są zjeżdżone i mają niwomat. Potem: nie polift. Polifty są paskudne w kabinie bo mają nowoczesną kierownicę i nowoczesne zegary do konsoli środkowej z 1994 r. Tuning „OLD2NEW” w wykonaniu Mercedesa. Wiem, tak było najtaniej. Ale Mercedes nie ma wyglądać jak „tak było najtaniej”. No i wreszcie – nie diesel. No fajne są te diesle Mercedesa, ale niekoniecznie mi pasują, poza tym benzyna lepiej pasuje do firmy i do generowania kosztów (na paliwo, bo nie na serwis).

Ogłoszenia oglądałem cztery miesiące. W międzyczasie nabrałem przekonania, że to chyba już naprawdę youngtimer, skoro w ogłoszeniach widać już podział na te auta straszne za 3000 zł i te piękne za kilkanaście kafli, a tych średnich jest coraz mniej.

CZYTAJ NA AUTOBLOG.PL historie o kupowaniu okulara, soł fresz

Wreszcie nabyłem. Kosztował 8500 zł. Ma silnik 2.0, moc 136 KM i ręczną skrzynię. Ręczną skrzynię? W W210? ZŁOMNIK TO DEBIL!!! No może, ale on znacznie lepiej jeździ z tą skrzynią, jest żwawszy, mniej zmulony i pali dychę po mieście, więc uważam że to był dobry wybór. Biegi chodzą idealnie i są nadzwyczaj długie. Nie jest to demon prędkości, ale rozumiecie, że jak ktoś jeździ Mercedesem, to nie musi się spieszyć. To ci leszcze w tanich wozach muszą się spieszyć, żeby ten w Mercedesie nie musiał czekać, a jak on się spóźnia, to oni grzecznie czekają. Tak to działa, serio.

Z wad tego auta: ma zamiennikowe błotniki, kropkę rdzy na drzwiach, jak kupiłem to nie działały tylne hamulce. Nie ma za bardzo wyposażenia oprócz klimy, 4 airbagów i yyy… nie wiem, to chyba wszystko. Tzn. wszystko czego potrzebuję na co dzień. Najbardziej żałuję braku tempomatu.

O, tak się nieprzepisowo jeździ. Na GPS-ie było 140 km/h równo. Mam za małe koła (15”). Zdjęcie zrobione na autostradzie od strony Piotrkowa w stronę Łodzi.

Z taką prędkością jeżdżę w obszarze zabudowanym.

To pierwsza część o okularze. Niedługo kolejna.

naklejki zamówione?

  1. st Druciarz w firmie C&G

    pół roku temu sprzedałem moją c klasę W202 , wcale nie była za mała , mam 188 cm wzrostu. jak patrzę na te zegary i kierę ( u mnie były takie same) to płakać mi się chce i chćę odkupić go z powrotem. niestety nowy nabywca już go rozbił i puścił na części…

  2. W końcu spieszenie się nie jest oznaką bycia człowiekiem sukcesu, prawda? 🙂

    Odrobina beki z Hołka zawsze spoko 😀

  3. Jako, że bardzo lubię markę spod znaku gwiazdy uważam, że Mercedes W210 nie był taki zły pomijając rudą. Dużo gorsze były A-klasa I gen. i Vaneo. Z nowszych Meroli mi się bardzo podobają W212 i W204, oczywiście najlepiej w sedanie albo w coupe.

  4. Pawian123

    Drugi ” Mercedes Grabowski ” 😊 Fajna nowa piosenka. Kiedy w niecenzurowanej wersji na soundcloud?

  5. Pawian123

    Eeetamm… ” Kupiłem sedana…” lepsze 😃

  6. Z tamtych lat jedyne okrągłe światła które wyszły dobrze to celica vi, którą też próbował podrobić Hyundai ale wyszła hybryda karalucha z kaszalotem.

  7. Andrzej

    Do: Ricer – co właściwie jest nie tak z W168, (poza tym, że rdzewieje tak jak większości Meroli z W210 na czele)?

  8. Czy zakup W210 króto po sprzedaży W202 oznacza, że w powiedzeniu „bez gwiazdy nie ma jazdy” jest jakaś ukryta prawda?

  9. Łukasz

    Oooo, taka perełka upolowana w moich stronach. Tymonie, gdzie go sprawdzałeś, na SKP w Komaxie?

  10. parvuselephantus

    Miał być hejt, to proszę bardzo: Jaki redaktor, taki złom. Skończyło się „cienko-cienko”.

  11. Kupił bieda rdzewiucha paździocha i dorabia do tego ideologie. Taki „wybór kierowców”, a ci jeszcze klaszczą w komentarzach.

  12. Co to za emeryt, który opowiada o tym niebieskim aucie? 😉

  13. KIEROWCA

    Okular w latach 90 to był lans i oznaka postępu, Merc nowej generacji bez atrapy jak w przedwojennym samochodzie. Pierwszego na żywo widziałem chyba dopiero około 2002 roku jak przyjechała bogata rodzinka z Olsztyna.
    Kiedyś w jednej z gazetek, chyba nawet w Motorze opisywano konwersję dla taksówkarzy pozwalającą odmłodzić swoje W124 – laminatową maskę i błotniki a’la okular.
    Przez te lata strasznie się zdegradował. Jeśli już widzę jakiegoś okulara to w budyniowym odcieniu, z odpadającymi kawałkami rdzy i szpachli, zwykle kupowane przez ludzi, których później nie stać na utrzymanie.
    Coś jak BMW tylko dla węższego grona odbiorców.
    Oczywiście nie jest to i nie miało być docinką w stronę Pana Zbigniewa i tego konkretnego egzemplarza. Piszę na podstawie własnych obserwacji.

  14. Andrzej

    Na gaz idzie to przerobic ? Jesli tak i spalanie oscylowaloby kolo dwunastu litrow , to na Taxi super.

  15. damianyk

    Ja mam odwrotnie, merce podobają mi się z zewnątrz, ale wnętrze i to jak jeżdżą mnie odpycha.

  16. Co do oświetlenia, to moja Megane 1 po liście, też ma oświetlenie na każde miejsce i nawet podświetlane lusterka, w daszkach przeciwsłonecznych. To już full wypas prestiż? 😉

  17. Największa wadą tego Mercedesa jest Twoja obecność. Przy twojej estetyce wygląda jak taksówka z Albanii.

  18. Gratmen

    Bardzo fajny materiał, zrobiony normalnie dla ludzi którzy nie kupują nowych samochodów na firmę bo jej nie mają. Opisany – opowiedziany normalnym językiem bez wysilania się na oryginalność albo pseudofachowość. Historia opowiedziana tak jak kolega koledze opowiada, lubię taką formę.

  19. Beschot

    Ja w sprawie konkursu: Czy w cenie auta jest też kompostownik i jak szybko okular go sobą napełnia?
    Dziękuję

  20. Świetny materiał, rzetelny, ale oryginalny i bez zbędnego, oficjalnego żargonu. M210 wiecznie żywy i wiecznie piękny!

  21. W ramach konkursu : Czy w bagazniku są plastikowe torby z białymi skarpetami albo dresami z „kreszu” na handel ?

  22. Marekrzy

    Sedan, benzyna i manualna skrzynia! Cud, miód i orzeszki.
    Jeśli się okaże, że nie będzie instalacji gazowej, to biorę urlop i przyjeżdżam przybić żółwika.

  23. Pawołek

    Moje Audi C4 ’97 ma lampki przy każdej”cykorłapce” nad drzwiami, plus te z przodu i nad bagażnikiem. Handlujcie z tym.

  24. Wszedłem na autoblog jak Pan Zbigniew kazał. Natknąłem się na artykuły red. Daszkiewicz i oczy mi wypadły po stukroć (tematy, ta forma zadawania pytania, a następnie odpowiadania na nie z wykrzyknikiem na końcu, jak z… a z resztą, każdy wie). Złomnik też jakiś ugładzony w stylu i formie, tak różny od tego tutaj. Ostatni raz, nigdy więcej i nie polecam.

  25. O okularze wypada mówić, że razi wzrok i zrywa z wcześniejszą linią Mercedesa (Mercedesy? Przecież to żeńskie imię) ale jak się przyjrzeć to linia boczna, kształt kabiny to od Balerona okular różni się tylko pasem przednim i tylnym.

  26. Siedziałem w kilku Mercedesach E-klasach i muszę powiedzieć, że siedzi mi się w nich chyba najwygodniej.

  27. No to trochę jakby zaprzeczenie użyteczności tym autem. Bo 2m maski i metr bagażnika to zostaje jakieś marne 2m na kabinę jak w Amerykańcach 😉 A jeździłem takim, miejsca w środku jak w starym colcie, czy golfie 2.
    Co do ochów nad wnętrzem, auto jest po prostu bardzo zadbane i tyle, żadna ponadprzeciętna jakość. Latałem kiedyś sprinterem 1 po lifcie z identycznym środkiem (kurierka) który mimo oryginalnego przebiegu rzędu 120kkm z tych kratek nawiewów to miał trzy na krzyż szczebelki i piękne wielkie dziury (a pisałeś kiedyś przy okazji jakiegoś fiata że takie coś to „resurs”).
    A z tymi lampkami wnętrza to na serio to rozpływanie? Czy żart 😯
    Niech maszyna służy bo widać że ładny egzemplarz więc oby warty tych pieniędzy. Pozdro

  28. Ty masz to szczęście, że siedzisz w środku i się napawasz, a my musimy na to badziewie na ulicy patrzeć…Z przodu żaba, z tyłu porażka, z boku patrząc – gdy stoisz przy tym czymś – jakby ktoś z normalnego samochodu zabawkę zrobił, tak 3/4 wielkości… I te kółka jak z wózka na zakupy…
    Dobry miałeś pomysł z konserwacją, rdza się będzie miała pod czym chować, a jak się nie pojawi, to tylko potwierdza, żeś kupił przeskalowany model, nie samochód.

    A na serio: przyjemnej jazdy!

  29. Pawian123

    @Listwa. Ja też tam trochę poczytałem i no… konsternacja. Klimatu jak na Złomniku jeszcze nie ma. Niusy i owszem. Fajne artykuły tyle ,że nic odkrywczego. Myślę ,że na razie tak jest bo dopiero wystartowali. No ale to projekt komercyjny a więc… Czego się spodziewać ? Na początek jest dobrze. Trochę podpatrywania. I Pan Zbigniew Ł mi niebezpiecznie przypomina Zachara Zawadzkiego w promo klipie. Już wolę jak śpiewa covery z hitów na czasie. Teksty ma fajne. No i Gitarra !

  30. ” jak ktoś jeździ Mercedesem, to nie musi się spieszyć. To ci leszcze w tanich wozach muszą się spieszyć, żeby ten w Mercedesie nie musiał czekać, a jak on się spóźnia, to oni grzecznie czekają. Tak to działa, serio.”

    A o czym i do kogo ten tekst? Dorabianie lipnej ideologii do nieruchawego truchła?

    „Serio” to działa ML AMG 6,3. Też nie muszę się spieszyć, ale jak chcę to zostawiam cztery smugi przez całe skrzyżowanie.

  31. KIEROWCA

    Ja swoim Polonezem też nie muszę się nigdzie spieszyć. Po prostu planuję podróż odpowiednio wcześniej, żeby nie musieć zapier**lać. Logiczne, nie? Jak mam trasę powiedzmy 30 km to wyjeżdżam pół godziny przed czasem a nie 10 minut a później gonię.
    Przy ok. 90-100 wycie tylnego mostu zagłusza radio ale zwykle staram się utrzymywać prędkość przelotową na poziomie 80-90 czyli PRZEPISOWĄ.
    Można? Można.
    Ludzie z premedytacją łamią prawo, nie stosują się do przepisów a później pretensje, że punkty karne, odebrane prawka albo synuś na cmentarzu bo swoim BMW naginał 130 tam gdzie było ograniczenie do 70.

  32. Czterosladowy ML AMG 😊 to musiał być spektakularny dzwon.

  33. benny_pl

    jak juz musial bym miec okulara.. to bym zrobil downgrade przodu do balerona, niemogl bym sie patrzec na to obrzydlistwo okularowe 😉 a pozatym to spoko 🙂

  34. dr. kamil

    Jak dla mnie żal pl… trup za 8 koła i nawijka, że to premium. Mój tato ostatnio odebrał z salonu Opla Mokka i ten samochód wyprzedza okulara o l a t a ś w i e t l n e. Chromy, ledy, ekrany, turbo… nie bez przyczyny mówi się, że Opel skutecznie podgryza klasę premium albo już nawet tam jest. Dobrze, że ten złom z gwiazdą to przynajmniej niemieckie auto, oni robią najlepsze dlatego tato zawsze wybiera właśnie Opla. Ogólnie to polecam spoważnieć, dorosnąć i wziąć jakiegoś nowoczesnego SUVa w dogodnej formie finansowania, po prostu szkoda sobie wstydu robić…

  35. E tam dzwon – wystarczy kupić zestaw chińskich wahaczy (koniecznie każdy z innego kompletu) a za ustawienie geometrii u C&G zapłacić tanim winem i już mamy pięknego czteroslada 😉

  36. W210 w gamie E-klas Mercedesa jest jak konferencja jałtańska wobec Szczytów G20 i Światowego Forum Ekonomicznego – teoretycznie to to samo, ale miała o wiele gorsze skutki, każdy o niej słyszał, do dziś się wypomina jej główne założenia i nikomu do głowy nie przyjdzie, by zrobić kolejną edycję.

  37. Opel jest amerykański, każdy Niemiec ci to powie. No, teraz to już francuski, a więc do absolutnej nijakości dojdzie absolutna awaryjność. Tyle wygrać.

    Spoważnieć, dorosnąć i wziąć SUVa w leasing – ja tam się nie znam bo ze wsi jestem, ale tutaj to brzmi jak recepta na zgon za życia.

  38. dr. kamil

    @jonas Thanks captain obvious! Miał być hejt, nie?

  39. kamil -> dobry troll w klasycznym stylu, rób tak więcej
    złomnique -> ujowy air freshener, powieś se Wunder-Bauma New Car jak człowiek a nie

  40. Masz ekscentryczne podejście do klasy premium – odzieranie samochodu, ze wszystkieco co mógłby mieć, ze wszelkiego wypasu, wszystkich elementów, które dają przyjemność z jazdy, żeby cena była jaknajniższa. Nie dziwne, że dasz radę zrealizować 80% oczekiwań za 20% ceny. Tylko czy w klasie premium o to chodzi?

    Fakt, że świat ciężko znosił stylizacje 210tki, ale z perspektywy czasu uważam, że świat po prostu nie dorósł jeszcze, wtedy, żeby docenić kunszt Steve Mattin’a… ale za to Bruno Sacco docenił. I tu chodzi mi o całokształt, bo co do tylnych lamp akurat się zgadzam. Między innymi dlatego wybrałem jednak model poliftowy.

    Rzeczywiście już w 211, zamykanie centralnego zamka odbywa się dość głośno, jest charakterystyczny dźwięk ryglowania, jakby się wrota więzienne ryglowały. Jak jeździłem 210tką to nigdy nie wiedziałem kiedy się zamknął.

    Co do liftingu w okularze to akurat uważam, że jest bardzo udany. Przedliftowa 210 wygląda w środku jak W124 w nowej budzie, a poliftowa już jest w pełni 210tką. Poza tym po lifcie doszło trochę fajnych ficzerów, jak na przykład command… ale jak wiemy ostatnie o co złomnikowi chodzi to wypas.
    Niestety poliftowe rdzewiały strasznie, ale jak dla mnie to była ich jedyna wada, szkoda bo jeździlibyśmy nią do dzisiaj.

    Trudno, żeby Mercedes E200 był szybki, to nie jest silnik, który nadaje się do dynamicznej jazdy. Akurat E200 nie zachęca do przepisowej jazdy, raczej do niej zmusza. Ale faktem jest, że Mercedes daje taką przyjemność z jazdy, że chce się nim jechać, a nie dojechać na miejsce. Podróżowanie Mercedesem to przyjemność, tak było w W126, S210 i jest w S211.

  41. nidhogg

    Dzień dobry,
    chciałąbym wziąć udział w konkursie na obrażenie okulara, ale płakałam jak sprzedawałam, więc słowa obrazy nie przejdą mi przez myśl, ani tym bardziej przez gardło czy palce 😉 Niemniej za czasów naszej 210 bardzo wiele słów obraźliwych padało na jej widok. Pozwolę więc sobie zamieścić linka do zdjęć i gorąco zachęcam do wyobrażenia sobie owych obrażliwych słów 😉 http://lapsz.eu/mbs/w210-e320-cdi-2000r/

    p.s. też bym staremu groziła rozwodem za sedana 😉

  42. seburaj

    uprzejmie zwracam uwagę rednaczowi, że „za małe koła” to za małe koła, a 15″ to raczej rozmiar felgi w znaczeniu osadzenia opony – i do „zamałości” koła mającego wpływ na zaniżanie prędkości ma się nijak 🙂
    na feldze 15″ można posadzić nawet oponę 35×12.50″ jak w terenówkach i wynikowo koło będzie duże (o dużej średnicy a raczej obwodzie) a prędkość licznikowa będzie zaniżana…

    ergo znaczy się nie felga zawyża rednaczowi prędkość licznikową a co najwyżej lichutki profil opony założony na tęże pietnastkę…

  43. seburaj

    miało być oczywiście:
    „i do „zamałości” koła mającego wpływ na ZAWYŻANIE prędkości licznikowej ma się nijak „

  44. @jonas
    A jak już jesteśmy przy mariażach z jankesami, to właśnie okres trudnego małżeństwa Mercedesa z Chryslerem zaowocował najbardziej rdzewiejącymi modelami w gamie MB. I rdzewiały nie tylko 210tki, ale praktycznie wszystkie modele z lat 1999-2003. Po rozwodzie problem rdzy zniknął, razem z cienką blachą, podobno jedną rawstwą lakieru i brakiem zabezpieczenia antykorozyjnego.

  45. condzio

    to chyba pierwszy raz w historii kiedy producent podaje wyższe spalanie, niż ono jest w rzeczywistości… wg danych producenta 2.0 100kW pali w mieście 12,8 a złomnikowi wychodzi dycha.. jak to możliwe?

  46. Co by nie mówić W210 to mega wygodne auto. Kilka razy nim jechałem jako pasżer i komfortem przewyższa znacznie nowsze passaty, mondeo czy inne octavie.

  47. Racjonalna decyzja. Jako osoba, która wie co nieco o W124 muszę dodać, że za 8-9 koła ciężko obecnie kupić rozsądny egzemplarz. Te auta – kiedyś pancerne – teraz wymagają dużych nakładów finansowych jeśli chcemy ja utrzymywać w bardzo dobrej kondycji – to pokłosie wieloletniego podejścia użytkowników tych aut pod tytułem „nie psuje się to po co będę cokolwiek robić”. Może jakiegoś 200D w biedzie by się kupiło za tę kasę, ale nie po to kupuje się W124, żeby toczyć się gnojem w bazowej wersji. Co do Okulara w manualu. Teoretycznie jest to głupie, bo W124 czy W210 jeżdżą nieporównywalni lepiej w automacie niż w manualu, ale z jednym zastrzeżeniem – pod maską musi być jakiś moment, albo moc. To M111 jest nieco za słabe do leniucha, więc manual jest dobrym wyjściem. Mam nadzieję tylko, że w przedliftowym W210 z tym silnikiem poprawili już wadliwy moduł zapłonowy. Mi kiedyś padł, ale w C124 z tym silnikiem. Konkurencja – E39 w tym budżecie byłby śmietnikiem, a A6 C5 no niestety ma logo Audi z przodu i to go przekreśla w niektórych kręgach. Choć to fura wręcz doskonała – fajne silniki, fajne wnętrze, no i w ogóle nie gnije.

Comments are closed.