Niestety, zakochałem się

Zakochałem się i nie chcę oddać. Na razie przerobiłem je na FSM BEZKIT w ramach wstawania z kolan.

FILM I TEST W PIĄTEK RANO!!!

Tagged: Tagi:
  1. Wprawdzie nigdy tym nie jeździłem, ale od zawsze na mnie działa. W pełni rozumiem.
    Rebranding też zacny 😉

  2. Janusz D.

    Ja myślałem, że on istnieje naprawdę, a to tylko legenda!

  3. Czy tylko mnie Renault Twingo I generacji kojarzyło się trochę z Fiatem Cinquecento?

  4. radarro

    pięęęęęękny kolor 🙂
    Przed chwilą okular, teraz Twingo…. Złomnik na zakupach 🙂

  5. Miałem. Wdzięczne auto, tylko trzeba być szympansem, żeby dłuższe trasy były w miarę wygodne. Do miasta świetny wóz i zaskakująco żwawy.

  6. Jedyne reno jakie w życiu chciałem mieć to była 5tka po lifcie. Ale wtedy jeszcze byłem młody i głupi. Tera jezdem starym grzybem i odrzuca mnie na sam widok tego ich logo o reszcie nie wspominając.

  7. Też się zakochałem w Twingo jak nim pojeździłem 🙂

  8. pppan21

    Twingo to świetny projekt, bardzo ergonomiczny a przy tym może się podobać,

    A czy wiecie, że na podzespołach Twingo – zbudowano Renault Wind – malutki kabriolet/targa? Czy ktoś miał może doświadczenia z tym pojazdem? Podobno wiele części eksploatacyjnych z Twingo pasuje – a samochodzik nie jest nowy i mało popularny, więc to ważne.

  9. drag_op

    Tego Wind’a to i owszem, zbudowali na twingo, ale drugiej generacji.

  10. Bezkit to chyba był tekst popełniony przez właściciela fiata 126p z budą z laminatu-samoróbką, a który to tekst wygłosił funkcjonariuszom milicji – po czym dostał mandat?

  11. Pawołek

    Dziwię się, ze po micrze dobrze ci się jeździ twingiem. Miałem oba i nissan to taki mały samochód, a reno przy całej swojej genialności prowadzi się topornie, a silniki są dość drewniane w odbiorze (zarówno przedlitowe 8v jak i 16tka z wersji initiale). Taki wózek na zakupy, dla mnie bez przyjemności z jazdy.

  12. Bylem w salonie na premierze jedynki – ładna, czarna była. I było losowanie kluczyków – czyj pasował to dostawał twingo, nie pamiętam czy na zawsze.

  13. Diesel Power

    I znów się zacznie ból dupy o Beskida… Aż chciałbym czasem mieć dostęp do alternatywnej linii czasowej, w której to Beskid został wdrożony do produkcji i chciałbym go porównać do takiego Twingo, porównać jakość wykonania, siedzenia, silniki (w Twingo archaiczne jak w Fordach, ale działają, dopiero późniejsze wersje są dużo żwawsze), plastiki, funkcjonalność i najważniejsze awaryjność. Czy Beskid byłby w połowie tak sprawny jak rdzewiejące i urywające wózki silnika Twingo? Czy weszło by do niego dwóch wielkich facetów i dało radę przemieszczać się po mieście, czego nie mogli zrobić np. Seicento czy Uno? Czy da radę odpalić silnik w każdych warunkach i pojechać jak te stare konstrukcje Renault? To jest takie porównanie typu „legendy PRL” vs niemieckie youngtimery kult gleba german style. Lubię niektóre polskie auta, ale wymagają one dużo pracy i pieszczot, za to prototypy były wspaniałe, ale na tym się skończyły. A zachodnia motoryzacja? Nawet stary Golf II jak miał silnik na jednopunktowym wtrysku, albo stara Astra F, potrafi stać kilka miesięcy i silnik odpali bez problemu, czego nie można być pewnym nawet w nowszych konstrukcjach polskich. Smutna rzeczywistość.

  14. Takie wzmianki na wikipedii są też po duńsku i hiszpańsku. Po angielsku w artykule o Beskidzie jest wzmianka, że francuzi dementują pogłoski o inspiracji Twingo Beskidem, ale w cytowanym tam artykule będącym poparciem tej tezy jest coś dokładnie przeciwnego. Jest tam bowiem specjalnie wyróżniony paragraf, o źródłach Twingo, czyli Beskidzie i co więcej zauważa, że Twingo weszło do produkcji po wygaśnięciu patentu na kształt samochodu.

  15. Ja nic nie mówię (piszę), ja tylko wskazałem fakt, że na niemieckiej Wikipedii jest taka wzmianka (co mnie nieco zaskoczyło). A mój stosunek do sprawy Beskid-Twingo jest dość ambiwalentny. Nie sposób zaprzeczyć, że bryła Beskida była czymś ciekawym i nowatorskim, ale uchylam się od rozstrzygania kto był pierwszy, kto od kogo ukradł itp. Niewątpliwie coś jest na rzeczy z wejściem Twingo do produkcji po wygaśnięciu patentu, jednakże dążenie do kształtu zbliżonego do kropli wody było raczej konsekwencją tego, że pojawiła się wówczas wśród twórców samochodów świadomość konieczności dążenia do zmniejszenia zużycia paliwa – właśnie poprzez stworzenie jak najbardziej aerodynamicznego kształtu i maksymalne wykorzystanie przestrzeni w celu ograniczenia masy. Tę samą świadomość posiadali tak Francuzi, jak Polacy, a fakt stosowania się do ograniczeń patentowych przez Renault może nie musi wcale oznaczać, że Twingo było jakąkolwiek kopią Beskida.

    Nadto zupełną normą jest, że w świecie motoryzacji jedni patrzą na drugich, jedni uczą się od drugich i dopóki nie jest to naprawdę ordynarne zrzynanie, nie ma w tym czegoś strasznie złego. I jak wcześniej wspomniałem – aerodynamiczność bryły w kształcie zbliżonym do kropli wody wynika z prawideł natury i fakt ten był znany o wiele wcześniej.

  16. koleżanka takie coś ujezdza od 10 lat, raz na 3lata olej zmienia, napraw malo ale robi dopiero jak sie urwie 😉 ogolnie bardzo fajny wozek, miejsca w srodku tyle co w megane

  17. EWPE – towarzysz Złomnik rozwiązał już dawno kwestię Beskid-Twingo – wystarczy poszukac w necie. Króko dodać, że sprawę rozkminili w 69 roku japończycy więc kto tu od kogo rżnie ?

  18. Ja nie mówię, że ktokolwiek cokolwiek rżnie – wręcz przeciwnie – raczej wobec wspólnego zagrożenia (rosnących cen ropy naftowej) wszyscy musieli sięgnąć do tych samych rozwiązań. A fizyka daje właściwie jedno rozwiązanie. Inna sprawa, że inżynierowie wiedzą mniej-więcej co się dzieje najnowszego w ich dziedzinach – ja nie widzę w tym nic złego, dopóki jest to sięganie do koncepcji (jak było w przypadku kształtu samochodowego). Coś złego to jest dopiero wtedy, gdy przypadkiem pojawia się silnik, który np. głowica jest dziwnym trafem praktycznie współzamienna z produktem innej firmy (Wartburg -> Syrena).

  19. Towarzysz Pawołek dobrze prawi. Z twingo a micra tez wybralbym micre. Miałem taką z silnikiem 1,3 jezdzilo sie wysmienicie.

  20. Z tym twingo dziwne, bo z tego co rozumiem tam jest o wnętrzu. Tak czy siak to tylko mgława teoria. Nawet jak się zainspirowali to my byliśmy bez nadziei realizacji jeżdżącego beskida. Podobnie jest z mercedesem i alfą romeo. Mercedes wymyślił kierunkowskazy w lusterkach, a alfa romeo bez klamki w tylnych drzwiach. To tylko szczegół designerski, tylko tyle i aż tyle. Pewnie nawet jak są podobieństwa, to ludzie dopisali że każda część jest zerżnięta. A autor ma kompleks, tak kompleks niższości. Ostrzegam powoli to wychodzi z mody.

  21. Coś jest na rzeczy…przez dobę zobaczyłem na ulicach Łodzi 3 sztuki Twingo II. Da się je kupić za roczne 500+ czy jak ???

Comments are closed.