Testujemy Cinquecento Sporting za pięć stów (IN ENGLISH)

Tym razem poznajemy jak jeździ się Cinquecentem za pięć stów. Gościnnie amerykański dziennikarz motoryzacyjny polskiego pochodzenia – Kamil Kaluski (hooniverse.com, The Truth About Cars i inne). Odcinek po angielsku z napisami po polsku.

Tagged: Tagi:
  1. Bez urazy wolałbym samego gościa w tym czinkusiu 🙂 ale tu widzę nie jakaś bida wersja jest airbag i wersja sporting

  2. Autosalon

    Miałem 2 sportingi , jednego męczyłem w KJS.
    Samochody nie do zabicia.
    Gratuluję wypłynięcia na międzynarodowe wody!

  3. AcidRain

    Kamil wydawał się być nieco zniesmaczony tym naszym bolidem młodzieży wiejskiej – o ile nie była to tylko poza i maniera przybrana przed kamerą. Może po prostu nie znał klimatu czasów, kiedy ten akurat CC pojawił się na naszych drogach (swoją drogą, mamy w firmie służbowego SC 1.1 – no po prostu rakieta, chociaż trochę strach nim się rozpędzić powyżej 80 km/h). Stosunek cena/ilość koni/jakość był kosmiczny.

    A jako przytyk końcowy – chociaż mówisz całkiem nieźle, akcent masz jak rasowy ruski. Szlifuj, szlifuj. Chyba że będzie to szło w stronę samochodowego FPS Russia, gdzie jest to częścią maniery prowadzącego.

  4. benny_pl

    ja jestem wogole wielkim milosnikiem Cinquecenta
    a tak wogole – to mam do sprzedania bardzo ladna bude (caly tylko bez zespolu napedowego) w najladniejszym kolorze zielony metalik w na prawde dobrym stanie za 500zl (z fotelami z seicento) – idealne zeby przelozyc tego zgnitego sportinga 🙂

  5. oczywiście, że miał białe tarcze, żaden bolid młodzieży, tani, fajny wózek, tyle.

  6. damianyk

    „Nie kojarzy się ze zdrowym trybem życia” nooo, za to Dodge Ram albo Ford F250 to samo zdrowie. „Nie woziłbym tym dzieci do szkoły”, „Wóz złożyłby się jak puszka sardynek” niby czemu? Bo ma cienkie słupki? To że wóz ściąga to kwestia złego stanu technicznego, luzów w zawieszeniu lub źle wyregulowanej zbieżności. Jak wyjeżdżał z fabryki to go nie ściągało. Widzę że poziom amerykańskich dziennikarzy motoryzacyjnych nie odbiega od średniej ich społeczeństwa.

  7. yabadabadu

    Cześć Tymon , jak coś mam też graty w cenie do 2,5 tpln. Jeśli chcesz udostępnimy je do testów. Pzdr. Ybdb.

  8. Klakier

    Miał białe tarcze i czerwone pasy bezpieczeństwa do tego,a sej w wersji van to swego czasu „najszybsze” auto w PL szczególnie w wydaniu „przedstawiciel handlowy”…

  9. cc-jezdzi

    CC to krzesło z kółkami. Ale jak chcesz szybkie krzesło do miasta to włoskie wynalazki są nie do pobicia. Co zresztą do dziś widać na KJSach. Miało być:
    – tanie [jest]
    – szybkie w mieście [jest]
    – nie wywracać się przy ostrzejszym manewrze [nadal lepiej niż A-klasa]
    – przestronniejsze od malucha [jest]
    A że egzemplarz, gdzie połowa koni uciekła, a hamulce w stanie podobnym do progów… to nie dziw, że się amerykaniec wystraszył.

  10. Sommerfeld

    Jak teksty kocham i wielbię tak do filmów nadal nie mam przekonania. Niemniej, niezmiennie i wiernie kibicuję nadal. 🙂

  11. Nie czepiajcie sie akcentu. Ktos kiedys powiedzial, ze tylko dzieci i ludzie bez osobowosci potrafia pozbyc sie akcentu. W Stanach polski akcent uwazany jest za bardzo czarujacy.

    A sam Sporting – marzylem o takim. Ale jeszcze bardziej o Fiacie Coupe.

  12. I jeszcze jedno musze dodac. Podoba mi sie ten film, bo gospodarz potrafi wszystko podsumowac bez zadnego slowa. Jednym spojrzeniem.

  13. Życzę, byś miał swoje miejsce na carscoops i kinja.com 🙂

  14. Filip Janota

    Jestem dużym fanem małych starych włoskich aut, a sam mam dwa Sportingi więc material bardzo mnie ucieszył 🙂

  15. KIEROWCA

    Cinquecento bardzo dobry wóz. Zresztą wystarczy spojrzeć ile ich jeszcze jeździ na prowincji a ile produkowanych przez 27 lat maluchów. A jak długo produkowano CC? Tylko 6 lat. Jakby nie robił roboty to już nie spotykalibyśmy ich na drogach podobnie jak Tavrii. Już 900 to była wersja lux, w Polsce spora część to odrzuty z eksportu. Jak w latach 90 zajechałeś Sportingiem to już naprawdę był szacun na dzielni. Niby „tylko” CC ale taka wersja dla wybrańców. Pamiętam jak w naszym mieście jeden z lekarzy miał nowego czarnego Sportinga a prokurator Forda Ka i to były wozy na poziomie, zwracające na siebie uwagę na tle dużych Fiatów, maluchów czy kanciastych Ascon i Audi z lat 80.

  16. Bardzo zacny kątęt 😉
    Świetny ingleze – dogadywalny, miło słuchalny – szacun! Ja proszę wincyj.
    CC S nie miałem, ale miałem SC S, a to praktycznie to samo. No tyle, że mój miał progi i nie ściągało go w żadną stronę 😉 Ale też był żółty. Bardzo fajne autko, przesympatyczne. W ogóle FIAT to mistrz w robieniu aut, jak to nazywam „uczciwych”. Kłaniam się nisko i świątecznie pozdrawiam Autora oraz komentujących.

  17. c64club

    Muzyczka dekade starsza od wozu, ale pasuje. Wtedy sila rzeczy na uzywanych kompach z lat 80 sie w gry wyscigowe z lat 80.

  18. Lordessex

    To ja 100 razy wolę kanciaste Audi z lat 80 niż takie rzygi jak CC czy Ford Ka. Podniecają się tak wszyscy tym CC jakby to było niewiadomo co.

  19. dr. Kamil

    @Lordessex Nie znasz się. CC to genialny wóz. Nic nigdy nie dało mi takiego funu jak CC 700. Audik to cegła bez polotu, w sam raz dla nudnych ludzi z wąsem.

  20. Ogólnie bardzo fajny materiał, ale będę czepiał się szczegółów:

    4:22 – a to CC900 nie miał jednopunktowego wtrysku? 🙂

    4:38 – bezpośrednim następcą CC było raczej Seicento, nie Panda.

    Pozdrawiam 🙂

  21. Lordessex

    @Dr. Kamil:
    A ja lubię akurat takie cegły i wąsy już mam :-P. CC jeździłem tylko raz i mam nadzięję że to ostatni, bo tego samochodem z pewnością nazwać nie można. Czułem się jak pies zamknięty w budzie, to niewiele lepsze od Malucha jest, o ile od czegokolwiek jest lepsze.

  22. Lordessex

    A co ma osobowość wspólnego z akcentem ja się pytam??

  23. benny_pl

    chce ktos z Was felgi stalowe 13″ citroen/peugeot na 3 sruby?
    mam 6szt i szkoda wywiesc na zlom, szczegolnie ze 4szt sa w bdb stanie, oddam gratis jak ktos sobie przyjedzie (lublin)

  24. @Lordessex „to niewiele lepsze od Malucha jest”

    Lordzie, Lord raczy żartować. W regularnej eksploatacji CC jest skokiem cywilizacyjnym w porównaniu do Malucha. Nawet wersja 700. Nawet w porównaniu do Bisa.

  25. Lordessex

    Drogi Maku, może i technicznie jest rzeczywiście skokiem cywilizacyjnym w stosunku do Malucha, ale zraziłem się do niego od początku. W prowadzeniu wydawał mi się niewiele lepszy od Malucha.

  26. Lordzie, ja przesiadając się z Malucha 600 (notabene – wersja K jak komfort ale niewiele to zmieniało) do CC 700 nie miałem w zasadzie doświadczeń (jako kierowca) z bardziej cywilizowanymi samochodami. Dość zużytego 125p z nauki jazdy nie wliczam.
    Dlatego dla mnie to był „samochód przez prawdziwe S”.
    O mało mnie też nie zabił – pośrednio. Kiedy to po kilku miesiącach wsiadłem do Malucha, aby go odprowadzić w ostatnią drogę. Dojeżdżam do skrzyżowania, wciskam hamulec i… 😉
    Wszystkiego najlepszego w nowym roku!

Comments are closed.