Wpis o książkach (ale tylko trzech)

Dobry wieczór!

Pomyślałem sobie, że warto byłoby coś zmienić na tej stronie. Chyba już wiem co. Ale o tym przy innej okazji.

Tak czy inaczej, dziś będzie o książkach, ale oczywiście o książkach motoryzacyjnych. Dokładnie o trzech książkach, z czego dwie są dla dzieci, a jedna też dla dzieci, ale takich w wieku od 15 do 70 lat. Dziś o literaturze, w piątek zaś udamy się do muzeum Mazdy w Augsburgu, żeby szczegółowo obejrzeć tamtejsze zbiory. W przyszłym tygodniu – ostatnia część trylogii w pięciu częściach o ciężarówkach, z której zrobi się ebuczka za darmo. Taki jest plan. Ale czytajcie dalej, bo to nie koniec.

1. Ian Fleming – Bang Bang! Wystrzałowy samochód

Tak, to ten sam Ian Fleming od opowiadań o Jamesie Bondzie. Trzeba przyznać, że gość miał niemały wpływ na popkulturę. Jednak ta książka jest zupełnie inna – opowiada o losach lekko zwariowanej rodziny Pottów, w której ojciec ma na imię Caractacus (weź to wymów!) i kupuje magiczny samochód o nazwie Bang Bang. Oczywiście jest to nawiązanie do Chitty Bang Bang hrabiego Louisa Zborowskiego, angielsko-polskiego miłośnika motoryzacji i wyścigów. Choć hrabia Zborowski przeżył zaledwie 29 lat zanim zginął w śmiertelnym wypadku w samochodzie Anglo-Daimler, zdążył zbudować 4 sztuki samochodów z serii Chitty Bang Bang, o których zresztą jeszcze napiszę. Wracam do książki – w książce Chitty Bang Bang jest samochodem magicznym i o niezwykłych właściwościach, na tyle wyjątkowym, że rodziną pana Potta zaczynają interesować się rządy wrogich państw i pospolici przestępcy. Bang Bang ma osiem litrów, dwanaście cylindrów i jest po tuningu, bywa naprawdę szybki, ale to dopiero początek tego, co potrafi.

W książce zawarto wiele ciekawych i trafnych spostrzeżeń, nadzwyczaj aktualnych. Na przykład: „Trzeba bardzo uważać, gdy kupuje się cokolwiek z drugiej ręki, bo nigdy nie wiadomo, jak poprzedni właściciel dbał o ten przedmiot. A nawet jeśli wszystko działa w nim jak należy, można się zastanowić, dlaczego ktoś pozbywa się tej rzeczy” – sam lepiej bym tego nie ujął. Książkę polecam dzieciom płci wszelakiej, bo jest to dobra dziecięco-młodzieżowa literatura przygodowa, a że przy okazji głównym bohaterem jest stary samochód – z tego należy się jedynie cieszyć. Mam momentami zastrzeżenia co do tłumaczenia, ale niestety trudno mi je zweryfikować, bo nie dysponuję oryginałem. Tak czy inaczej, polecam się wydawnictwu na przyszłość jako konsultant merytoryczny (/autoreklama). Za to bardzo fajne są ilustracje – proste, ale nie infantylne i przy okazji wyraziste, narysowane pewną ręką. Mój typ to ta ze strony 93. – pasowałaby do przygód Cytryna i Gumiaka z „C&G: Poczontek”.

Cena to 20,93 zł. Wydawnictwo Znak.


2. Michał Leśniewski, Maciej Szymanowicz – Ale auta! Odjazdowe historie motoryzacyjne

Ta książka robi wrażenie pod każdym względem: od bardzo dużego formatu (24,5 x 28 cm), przez twardą oprawę, doskonały papier, rewelacyjne ilustracje i oczywiście pełne soczystej wiedzy teksty. Wydawnictwo Egmont ART wiedziało do kogo się zwrócić – ja sam znam autora już wiele lat i jeśli miałbym poprosić kogoś o napisanie książki o starych samochodach, wybrałbym właśnie jego. Michał robił zdjęcia starych aut na ulicy gdy niektórych z moich czytelników nie było jeszcze na świecie. W „Ale autach!” opisano w formie przystępnych dla dzieci historyjek najważniejsze wydarzenia z historii motoryzacji, takie jak wyprawa Berthy Benz, wynalezienie opon pneumatycznych, rekord prędkości Camille’a Jenatzy, początki automobilizmu w Polsce i inne. Są też opisy najpopularniejszych i najważniejszych modeli w historii – zarówno zagranicznych, jak Garbus czy 2CV, jak i naszych – Warszawy czy Malucha. Ogólnie zatem jest to książka, która w pigułce przekazuje dziecku najważniejszą wiedzę motoryzacyjną. Nawet jeśli po jej przeczytaniu u czytelnika lub czytelniczki zostanie 10% treści, to i tak będzie to o wiele więcej niż ma przeciętna osoba. Takiej pozycji po prostu brakowało, a że przy okazji forma jest nadzwyczaj atrakcyjna, tej książce trudno się oprzeć.
No wicie, ja mam z autografem, hehehe. Ale kupiłem sobie normalnie na internecie – kosztuje 37,49 zł.

LAST BUT NOT LEAST

3. Zbigniew Łomnik – Ewangelia według Grubasa

Napisałem trzecią książkę. Nie liczę „Żelaza”, bo to był album. A to jest książka – najdłuższa, jaką nasmarowałem. Zbierałem do niej materiały przez dwa lata. Dręczyłem handlarzy samochodami, żeby opowiedzieli mi o historii handlu autami w Polsce. Jedni mówili po pięć godzin bez przerwy, inni się wkurzali – ale zebrałem tego naprawdę sporo. Z najlepszych historii stworzyłem jedną powieść, którą łączy postać zawodowego sprzedawcy motoryzacyjnych marzeń: Grubasa. Ta książka jest momentami fabularyzowana, ale zarazem do bólu prawdziwa. Grubas prowadzi nas od czasów handlu za dolary do końca ery autokomisów. Znajduje się też tu rozwinięcie wątków z „Cytryn & Gumiak: Poczontek”.

Zapraszam do przeczytania próbki:
TU LINK

Objętość: 168 stron, 58 000 słów

Jak kupić?
Sprzedaż rusza za 2 tygodnie

Ile będzie kosztować?
30 zł z wysyłką w cenie (opakowanie kartonowe)

Ile będzie sztuk?
1000, wszystkie z autografem

Czy będzie ebook?
Tak, za miesiąc. Cena będzie wynosić 8 zł.

← Previous post

Next post →

15 Comments

  1. Dobrze by było zmienić częstotliwość wpisów!

  2. Droga Toyoty ale to raczej dla dorosłych

  3. droga toyoty juz na automobilowni zostala opisana, po co dublowac tresci? a ksiazke chce. tylko nie wiem jeszcze, czy z autografem, czy bez.

  4. A mozna zapisac sie na preorder preorderu ? :)

  5. „Sprzedaż rusza za dwa tygodnie” – ale o której dokładnie? 😉

  6. taaak, chcemy zapisy na pre-order :)

  7. Poproszę jeden egzemplarz (wersja papierowa).

  8. Biere!

  9. nie będzie bez autografu, najwyżej sobie zamażesz

  10. @Tora: Drogę Toyoty zacząłem czytać. Tam, paradoksalnie, jest mało na temat motoryzacji. To jest książka o zarządzaniu i podejściu doń Toyoty.

    „Ale auta” sobie zapisuje, bo córka w drodze, a coś trzeba jej będzie czytać na dobranoc.
    A na „Ewangelię” zapisuję się na listę kolejkową.

  11. O książce „Ale auta” słyszałam już – świetny pomysł na treść.

  12. Kamiński Lakiernik

    Poproszę dwie, a jak się nie da z powodu bycia spekulantem to chociaż jedną.

  13. Poproszę papierową. Jakieś zapysy, komitet kolejkowy?

    Zbigniewie, wykup stolik w Słomczynie, to byłby troll roku :)

  14. leniwypawel

    „Bang Bang! Wystrzałowy samochód” można we fragmentach, do czwartku, ok. 20:50 posłuchać w radiowej Trójce.
    Też chętnie ustawiłbym się w kolejce po …ewangelię

  15. Jestem chętnny na 1 ewangelie !

Dodaj komentarz