Offroad Kangaroo Automobiles

Dziś na tapetę idzie australijska marka OKA, której opis już od dawna obiecywałem. W sumie nie wiem co znaczy OKA i od czego jest to skrót, ale wymyśliłem że musi to znaczyć Offroad Kangaroo Automobiles, ponieważ w stu procentach oddaje to istotę marki – czteronapędowe pojazdy z kraju kangurów. Historia marki OKA zaczyna się nieźle, kończy gorzej, ale nie uprzedzajmy faktów.

Przykład marki OKA pokazuje, że faktycznie czasem od założenia firmy do faktycznego rozpoczęcia produkcji może upłynąć sporo czasu – w przypadku OKA-i sześć lat – i nie należy się tak łatwo zniechęcać. Sześcioletni okres testowy dla pojazdów OKA wynikał stąd, że po pierwsze miały one być bezwzględnie najlepsze we wszystkim, a po drugie – całym pomysłem zarządzali australijscy właściciele kopalń, którzy po prostu mieli nieopisanie dużo pieniędzy i mogli się bawić, nie musząc żebrać o wsparcie od swoich ewentualnych przyszłych fanów. Mieli jeden zamiar: stworzyć pojazd o masie 3 ton z super-pancernym napędem na 4 koła, niezniszczalny, niepokonany w australijskim outbacku i nie bojący się żadnych węży ani pająków. Do pracy ruszyło 30 inżynierów, którzy od 1986 do 1992 r. testowali różne prototypy, aż wreszcie stworzyli gotowy produkt.

W 1992 r. na australijskie bezdroża wyjechał pierwszy pojazd marki OKA. Podstawą była rama typu heavy-duty, a do niej zamontowano mosty napędowe Dana-Spicer i manualną skrzynię biegów + skrzynię rozdzielczą tej samej marki. Do napędu użyto czterolitrowego turbodiesla Perkins typu AB, czyli AA + turbo, czyli 3990 ccm, 110 KM. Nie za wiele jak na tak duży samochód, ale za to silnik był trwały i kipiał momentem obrotowym (354 Nm przy 1600 obr.). Zawieszenie – sztywne osie na resorach parabolicznych, czyli tak raczej typowo terenowo. No i oczywiście duży wybór wersji nadwozia: podwozie do zabudowy, ciężarówka typu skrzynia, podwójna kabina, potrójna kabina, autobus, kamper. Zbudowano nawet jedną sztukę z V8 i wysłano do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale Arabowie jakoś nie podłapali koncepcji i wróciła do Australii, gdzie wmontowano jej z powrotem diesla.

Do ramy mocowano szkielet z rur stalowych, a do niego mocowano dopiero proste panele nadwoziowe. Ze względu na słabe możliwości produkcyjne w Perth, gdzie znajdowała się siedziba firmy, szczególną wagę przykładano do prostoty procesu wytwarzania.

Sprzedaż z początku szła całkiem nieźle. Pojazdy OKA eksportowano do Papui-Nowej Gwinei i RPA. Samochody OKA kupowały agencje rządowe, samorządy, straże pożarne, operatorzy wycieczek po australijskich bezdrożach, farmerzy no i oczywiście właściciele kopalń, dla których ten samochód był stworzony. Wkrótce do początkowego modelu XT dołączył zmodernizowany LT, a później – NT. Silniki sprowadzano z Anglii, więc gdy w 2001 r. weszło Euro 3, zmienił się także diesel Perkinsa – nowy silnik miał 3,9 l i moc 170 KM. Wersja NT wprowadzona pod koniec produkcji korzystała z 4,5-litrowego Perkinsa z „automatem” Allison.

Auta zyskiwały pozytywne recenzje: ich użytkownicy mówili, że nie ma wydm, pod które OKA by się nie wspięła na reduktorze, natomiast miała inny problem – nadwozia nie opracowano kompletnie pod względem aerodynamiki, tzn. po prostu olano ten temat – konsekwencje były dość poważne, na przykład przy silnym podmuchu wiatru od frontu OKA potrafiła się zatrzymać i zgasnąć. Warto też tu wspomnieć, że w 1997 r. sprzedano licencję Hindusom, którzy produkowali swoją własną OKA-ę pod nazwą Hindustan RTV z silnikiem benzynowym 1.8 lub dieslem Simpson-India i o ile w Australii nie był to problem, to w Indiach pojazd okazał się bezustannie wywracać z byle powodu. Ostrzejszy charakter jazdy indyjskich kierowców? Jazda przeładowanym wozem? Koszmarna aerodynamika? Zapewne wszystko razem spowodowało, że Hindustan RTV leciał na dach tam, gdzie zwykłe busy zachowywały się względnie stabilnie. Dlatego też nie zdobył on większej popularności.

Jednak wróćmy do OKA-i.
Ok. 2009-2010 r. produkcja nadal trwała, a firma zatrudniała ok. 20 pracowników. Zbudowano 14 sztuk nowego modelu NT z automatyczną skrzynią biegów. Jednak pewnego dnia przestano płacić pracownikom pensje. Konta firmy wykazywały same zera. Właścicielem OKA Motors była firma Reymer LTD z siedzibą w Malezji, a jej prezes, niejaki Vell Paari, zapewne zawinął całą kasę przez podstawione osoby na konto w Europie. Wdrożono śledztwo, podczas którego wszyscy mętnie się tłumaczyli i zwalali winę na innych, twierdząc że oni nic nie wiedzieli o planie „bierz kasę i w nogi”. Vell Paari wzniósł się na szczyty bezczelności, mówiąc że może i prowadzi interesy w Australii, ale mało co o nich wie, w ogóle tam nie jeździ, i nawet nie ma tam wizy – tak jakby spieprzenie z kasą wymagało osobistego stawiennictwa, zawinięcia hajsu w reklamówkę i ucieczki przez ocean w kajaku. Tak czy inaczej, firma została na lodzie z dnia na dzień, a produkcja została zawieszona do odwołania. Przeciwko Paariemu wszczęto śledztwo, ale zdaje się, że wykręcił się od odpowiedzialności.

Co ciekawe, strona marki OKA może być znaleziona przez Web Archive i oto ona: LINK. Piszą tam, że „We are curently undergoing compnay restructing, so production is temporarily suspended.”

To smutne, że taka firma trafiła w ręce przekręciarzy. Mam nadzieję, że w Polsce takie rzeczy się nie przytrafią.

← Previous post

Next post →

29 Comments

  1. Bystr9y

    Panel nawiewu z mazdy? WTF?

  2. ociec_ryzyk

    Panel nawiewu to Isuzu Rodeo, Frontera i pewnie cos jeszcze.

  3. I jeszcze 5 wolnych miejsc na zegary zostało. Melissa rozmach squ…

  4. Jeździłbym

  5. szosapeugeota

    Ale bym dachowal takim wehikulem. Ciekawe czy bardzo sie rozni w prowadzeniu od UAZa 452.

  6. Krzyś

    @Bystry: Ten panel nawiewu to jest defaultowy w prawie każdym japońskim samochodzie z lat 80/90. Suzuki, Toyoty też takie miały.

  7. Fajny kamper, ale nie na polskie warunki – masa własna 4.5 tony wymaga kat C , viatoli i pewnie wielu innych dziwnych rzeczy.
    Z automatem, sporym prześwitem i blokadami dyfrow w terenie pewnie robiło to fajnie.

  8. dr. Kamil

    Hindustan RTV wygląda jak karykatura tej OKI i ma tylko napęd na tył a przynajmniej tyle ze zdjęć da się wywnioskować.

  9. KIEROWCA

    Hindus to wersja okrojona dla plebsu, wystarczy wyguglować zdjęcia deski 😉

  10. Pawolek

    Zapewne udzial w wywracaniu sie Hindustana mial fakt montowania don 1.8 litrowej benzyny zamiast 4 litrowego silnika z kutra rybackiego

  11. Tak tak, z Mazdy ten panel 😉
    Najwyraźniej jakiś generyczny. https://i.ytimg.com/vi/OH03COVbvS4/hqdefault.jpg

  12. Ciril

    Fajne autko :)
    Taki australijski tarpan (Perkins, niszowość).

  13. damianyk

    raczej australijski Unimog

  14. Zenek

    Co znaczy/skąd pochodzi nazwą OKA? To fonetyczny zapis słowa „ocker”. Nie ma za com

  15. Daozi

    Nazwa oka pochodzi stąd, że na rosole się robią oka, a ten samochód jest terenowy i produkowany niedaleko Polski – proste.

  16. benny_pl

    fajny samochod :)
    co do nazwy to Lada nie protestowala?

  17. Ukasz

    Panel nawiewu/ogrzewania jest tak do bUlu klasycznie japoński, że zmieniając po przeszło 9ciu latach Terrano WD21 na coś nowszego nie mogłem się oprzeć Foresterowi SF, tam suwaczki od dmuchawy i obiegu zew/wew. szły do 2002roku, a do tego guzik AC jak z klawiatury commodore C64 :)

  18. Klakier

    Benny daj spokój ,Rosjanie to nie Francuzy co dostają wysypki jak im się coś skojarzy z nazwą ich toczydeł ,a to Gingo podobne do Twingo ,a to zero w nazwie takie jak u nich…

  19. ostatnim zdaniem to miażdzysz 😀

  20. benny_pl

    Matek: to cos slabo sie temu Ticu przygladales, bo tam jest taki:
    http://www.dezmembrarimasini.ro/media/images/original/vand-elemente-de-interior-pentru-daewoo-tico–QIrv1F.jpg

    w tej zaslepce wystepuja przyciski klimatyzacji:
    https://spplthumb.blob.core.windows.net/1000x901c/e5/b6/ca/sprzedam-oszczedne-tico-sprawna-klimatyzacja-sprzedam-382267552.jpg

    Klakier: zartuje sobie przeciez 😉

    Notlauf: przyszly naklejki :) ale czemu one takie 2x mniejsze od tych co byly kiedys? prawie ich nie widac :(

  21. benny_pl

    Matek: to cos slabo sie temu Ticu przygladales, bo tam jest taki:
    http://www.dezmembrarimasini.ro/media/images/original/vand-elemente-de-interior-pentru-daewoo-tico–QIrv1F.jpg

    w tej zaslepce wystepuja przyciski klimatyzacji, ale tylko w tych Koreanskich z przed FSO, w tych tez czaaaasem wystepuje automat (jeden taki znalazlem na ogloszeniach, ale z daleka strasznie i zanim sie zebralem to ktos kupil…):
    spplthumb.blob.core.windows.net/1000x901c/e5/b6/ca/sprzedam-oszczedne-tico-sprawna-klimatyzacja-sprzedam-382267552.jpg

    Klakier: zartuje sobie przeciez 😉

    Notlauf: przyszly naklejki :) ale czemu one takie 2x mniejsze od tych co byly kiedys? prawie ich nie widac :(

  22. Klakier

    No ja wiem Benny że żartujesz,ale ja nie ,sam własnymi „ręcami” darłem napis Gingo z Pandy i wywalałem stosy prospektów przed samą premierą bo już były w salonie, ale właśnie z powodu francuskich fochów Gingo zmieniło nazwę na Panda a Porshe z 901 na 911…

  23. przecież są podane wymiary w opisie, miały przyjść większe niż opisane?

  24. benny_pl

    Notlauf: niema sprawy, pretensji nie mam, myslalem po prostu ze beda takie same jak poprzednio i tyle, z linijka nie chodzilem mierzyc..

    Klakier: a z czym niby francuzom kolidowala nazwa „gingo” ?

  25. A no właśnie ja szukałem ostatnio starego campera 4×4 i znalazłem:
    Mitsu L300
    Vw T2 synchro
    UAZa
    Iveco cośtam
    … no i Libero hehe

    Zna ktoś jeszcze coś w miarę dostępnego?

  26. Klakier

    Benny@ -Twingo…

  27. Niektóre takie właśnie „zlepki” mają w sobie „to coś”, co mnie przyciąga. Ten właśnie ma. :-)

  28. łoboże

    Lego powinno ich pozwać za wykorzystanie projektu designu.

Dodaj komentarz