Świat mikrosamochodów z 1959 r. / nalepeczki

Wiadomo że ta strona „Poznajemy samochody” to nędzny plagiat, bo przecież Zdzisław Podbielski. Ale i Zdzisław rypał jak popadnie, choćby z bardzo starej książki pt. KOLEKCJA SAMOCHODÓW – Jeleń/Szanter 1975 r. Jest to „Książka o interesujących samochodach i jak zrobić ich modele kierowane zdalnie”, przy czym część o zdalnym kierowaniu jest doklejona bez sensu, prawdopodobnie z jakichś powodów ideologicznych. Ale gdyby cofnąć się jeszcze w czasie, to i w latach 50. wychodziły publikacje z gatunku „Poznajemy samochody”. Jedną z nich jest „Świat mikrosamochodów” z roku 1959.

Książkę taką znalazł w swoim garażu Marcin, powodując u mnie skręt z zazdrości. Dlaczego ja nie znajduję takich rzeczy w swoim garażu, tylko np. dętkę do Jubilata? To niedopuszczalna niesprawiedliwość. Na szczęście zaproponował, że ją zeskanuje, żeby inni też mogli się ponapawać jej wspaniałą treścią. I oto ona, prawie cała książka sfotografowana strona po stronie. Brakuje tylko kartki 10-11.
Książka to czysta cudowność. Samochody nazywa się w niej „mobilami” (przewidzieli gwarę CB-radia), smarowanie silnika – mieczankowe, no i te wspaniałe marki – BAW, Hunslet i Tourette. Tourette to mój faworyt. Wyobrażam sobie te lata ciułania i odkładania pieniędzy, żeby móc kupić sobie wannę na kółkach o wyglądzie zdziwionej żaby.

Miłej lektury. Ale zanim do niej dojdziecie, to jeszcze informacja: wróciły naklejki: ten wóz ma 20-25-30 lat i jeździ dalej. Seria limitowana jedyne takie zobacz!

TU MOŻNA SOBIE JE KUPIĆ!

Zamówiłeś już nalepeczkę, to teraz zanurz się w cudowność mikromotoryzacji!
Skany są naprawdę ogromne, jeśli ktoś chce pooglądać większe to może je sobie zapisać albo otworzyć jako nowe okno.

nalepki, pamiętasz?

← Previous post

Next post →

26 Comments

  1. Borze jakie to piękne.

  2. Mikrus lepszy od 500 przynajmniej na papierze

  3. Klakier

    Mikasa to ukradnięta syrena 104 ,przynajmniej z ryja…

  4. Hamulcowy

    Thx dla Marcin i Złomnik 🍻🍻🍻

  5. Wielki

    Mikasa Sukasa 😀 Nissan przepiękny na tych kołach.

  6. Maciek

    Tourette rzeczywiście przesłodki, ale tylko Bond zapewnia odpowiedni poziom prestiżu.

  7. Bond Zurella wygrywa – od razu widać, że jego kierownik charakteryzyje się dużym pisiorem.

  8. Tomasz

    Messerschmitt Tiger, kilkanaście lat po Wojnie? Odważnie :)

  9. Krzysiek

    Ale czy na pewno mikrus miał jeden cylinder?To samo autobianchi 500?

  10. książeczka mistrz, porostu kozak, rozwaliła system

  11. emmerce

    Latający Nissan latający koło pióra bomba!

    Co do naklejek – z aktualnie jeżdżących najstarszy mam 98… muszę rok poczekać. Poldek i Lublin się nie kwalifikują.

  12. Atropos

    Ciekawe czy Voisin, to ta firma od C25, czy może ich sąsiad 😉

  13. szela

    KLEINSCHNITTIGER,
    Marka do reaktywacji, widzę świetlaną przyszłość. Konkurencja Koenigsegg-a :)

    A Berkeley taki mini-aston, posiadałbym (choć nie sprawdzałbym czy serio 100 poleci :) )

  14. nudny

    Te mikrosamochody Berkeley są piękne!
    Powerdrive wygląda jak 3-kołowy Mercedes Gullwing, podobna historia była w czasach współczesnych z chińskim, 3-kołowym Matizem 😀

  15. Lothar

    2cv mikrosamochodem? Owszem, małe auto na 2 konie fiskalne ale jakoś w kategorii mikro mi nie leży.

  16. Ale BAW nie ma nic wspolnego z Beijing Auto Works, no nie? 😛

  17. KIEROWCA

    Berkeley to nędzna podróbka Syreny Sport :)

  18. A co tu NSU Prinz robi. Ja się pytam.

  19. Messerschmitt Tiger hełmu nie zdjął po wojnie. Taki charakterystyczny ów hełm…

  20. KIEROWCA

    Kiedyś nawet mikrosamochody miały styl. Nie to co te współczesne pierdzidła 40 km/h wyglądające jak mniej lub bardziej udane kopie Smarta.

  21. benny_pl

    jesli nie liczyc 2cv i 500tki to najfajniejsza Biełka (zakryty) :) wyglada jak z Jetsonow :)

  22. Autosalon

    Super, a na dodatek okazało się że Vespa jest francuska!
    Nie wiem dlaczego, ale te rysunki aut jakoś mnie przygnębiają.

  23. jelcz

    Dla nieobeznanych jeszcze z tematem: najpierw opis mobila, potem zdjęcie.

  24. mickor

    Były z tej serii jeszcze „Świat motocykli i skuterów” i dwie edycje „Świata samochodów”. Mam „Świat samochodów” z 1957. Jest w niej kilka błędów, np. Fiat 1100 podpisany jako Fiat 600, ale te rysunki i klimat są niepowtarzalne.

  25. BOND mnie roztegował. A potem NISSAN

  26. Łe, nawet mi przez myśl nie przeszło, że mógłbyś, Złomniku, nie znać, nie mieć tej książki. Mój Tato był kompletnie niemotoryzacyjny, a jednak tę i jeszcze jedną, o normalnych (w odróżnieniu od mikro) samochodach miałem możliwość studiować już od lat 80. XX wieku. Aż poszukam u rodziców…

Comments are closed.