10 najnieproporcjonalniejszych nowych samochodów

Przyznam, że sporo czasu zajęło mi prawidłowe napisanie słowa „najnieproporcjonalniejszych”. Ale to może dlatego, że jestem po chorobie i jeszcze nie ogarniam do końca. Tak czy inaczej, dawno nie było takiego tłustego zestawienia z paskudnymi, nowymi samochodami. Zaznaczam oczywiście, że wszelkie moje opinie są czysto subiektywne, nieproporcjonalność wynika jedynie z mojej osobistej percepcji tego co uważam za proporcjonalne i zestawienia tego z kształtem nowych samochodów. Nie martwcie się – nie będzie Ssangyonga Rodiusa.

Najpierw taki wstęp: najpodobniejsze do siebie były samochody w latach 20. i 30. Mało kto zwracał wtedy uwagę na stylizację. Sam produkt pod nazwą „samochód” był czymś romantycznym i niezwykłym, więc mógł sobie wyglądać jak chciał. Potem jednak okazało się, że żeby sprzedać samochód klientowi, to musi on też być ładny i zaczął się problem, bo ci, którzy nie umieli stylizować, mogli od razu się zawijać. Potem zaczęło robić się gorzej: nie dość, że samochód był ładny, to też aerodynamiczny i bezpieczny. Teraz już znowu jest nieważne czy jest ładny czy nie, bo producenci są związani normami i nie mogą robić nic niecodziennego, a poza tym większość z nich poszła w kształt agresywnego mydła i samochody wyglądają jakby ktoś wymydlił mydło, a potem pociął je nożykiem do tapet.

Oczywiście kształt agresywnego mydła może się podobać albo nie, rzecz gustu, ale wciąż pozostaje coś takiego jak proporcja, czyli czy na przykład lampy nie są większe niż szyby, albo koła nie są dwa razy za małe w stosunku do wysokości nadwozia, albo drzwi przednie są dwa razy krótsze niż tylne itp. Chodzi o to, żeby wszystkie kreski stylisty (czy też raczej generowane przez jego komputer) zaczynały się i kończyły w odpowiednim momencie. W przeciwnym razie powstają potworki, koszmarki i karykaturki. Jedziesz koło takiego po ulicy i wydaje ci się, że on właśnie jedzie na wystawę SAM-ów w 1959 r., ale nie, to fabryczna produkcja, ktoś to tak obmyślił, ktoś inny zatwierdził, ktoś sprzedaje, a co już zupełnie niespotykane – ktoś to kupił. No ale o gustach się nie ten tego, więc proszę, oto ta zupełnie subiektywna lista.

10. Audi Q2
Początek jest taki lajtowy. Powiedzmy uczciwie, że Audi ma lepsze i gorsze momenty, w przeciwieństwie do BMW, które ma gorsze, jeszcze gorsze i najgorsze. Tzn. jeśli chodzi o stylistykę of kors. Przyznam, że zarówno Q3 jak i Q5 wyglądają jeszcze znośnie. Ostatnio jednak zobaczyłem na ulicy Q2. Potem obejrzałem w telewizji film w którym występował Dwayne „Rock” Johnson. Wydawałoby się, że tych faktów nie należy ze sobą łączyć, ale mimo wszystko w mojej głowie powstał jakiś ciąg skojarzeń, który doprowadził mnie do stwierdzenia, że Audi Q2 wygląda jak „Rock”, któremu skończyły się sterydy. Po pierwsze ma o wiele za szeroki i za wysoki grill (rozbuchaną klatkę piersiową). Po drugie jest jakieś takie dziwnie tłuste w obrębie zadka (kulturysta, który przytył). Po trzecie ma za szerokie słupki boczne (grupe łapy). Niby dobrze, ale źle. Zamiast się długo rozpisywać, przygotowałem wizualizację.

Dodałem trzecie okienko i zmniejszyłem grill. Może zmiany są małe, ale auto trochę przestało wyglądać jak Spejson. To dziwne, że te marki premium pokazują swoich klientów jako eleganckich i szczupłych ludzi, a zarazem sprzedają im samochody wyglądające jak osiedlowy kaban na mefedronie.

9. BMW serii 3 GT
Mój znajomy zamówił taki samochód, podnosząc słuszny argument, że jest on o jedenaście centymetrów dłuższy w wymiarze rozstawu osi niż zwykła „trójka”, ponieważ bazuje na sedanie w wersji chińskiej. Jak to mówią – wszystko to być może, tyle że nie zmienia to nadal faktu, że jest to BMW Caro. Po długim wpatrywaniu się wreszcie zauważyłem różnicę między serią 4 Gran Coupe a serią 3 GT. Otóż ta pierwsza jest smukła i ładna, a ta druga jest wtedy, kiedy wydaje ci się, że patrzysz na tę pierwszą, ale widzisz że coś jest z nią nie tak.

8. Hyundai Grand Santa Fe. Na pewno nie wiedzieliście, że jest taki samochód, bo nikt go nie kupuje. Już samo połączenie słów „Grand” i „Santa” w nazwie brzmi nieźle, powiedziałbym że wprowadza taką miłą świąteczną atmosferę kojarzącą się ze świętym Mikołajem. A jaki jest święty Mikołaj? Oczywiście gruby. Gruby jak Hyundai Grand Santa Fe. Ma ogromny tyłek. Wielką, ciężką dupę. Tak, wiem że to po to, żeby był siedmioosobowy. Citroen Grand C4 Picasso też jest siedmioosobowy i nie wygląda jak głaz narzutowy. No ale samochód jakoś tam się trzyma w gamie, więc pewnie narzut jest niemały. Jak ktoś nie wie, jak to wygląda, to proszę.

Żarcik.

Podobno ta stylizacja nazywa się fluidic skulpczur, to znaczy po angielsku płynna rzeźba. Niestety czasem jest to rzeźba w…
(i to płynnym)

7. Dacia Lodgy
Lubię Dacie i rozumiem, że tanie auto musi mieć małe kółka. Rozumiem do tego stopnia, że następca Dacii Lodgy powinien mieć kółka od hulajnogi na oponach typu masyw. Wiele by to nie zmieniło. Wielkie nadwozie, wielkie okna, malutki rozmiar felg. To cały problem jaki mam z tym autem.

6. Land Rover Discovery 5
Jeśli myślicie że Hyundai popłynął z wielkim zwisem tylnym i rozbudowanym zadem, to uważajcie. Bo to jest nie do wiary.

Jak to jest możliwe, bym chciał wiedzieć, że po ładnym, naprawdę ładnym (choć technicznie strasznym i absolutnie bez sensu zaprojektowanym) Disco 3 i jego rozwojowej wersji Disco 4, zamiast pójść w tym kierunku, tej fajnej klockowatości, tego lekko off-roadowego charakteru, który odróżniał Disco od Rendża, postanowiono pójść w stronę „ogromne kombi prestiż wszystko za wielkie prestiż prestiż dajmy jeszcze więcej wszystkiego bez ładu i składu prestiż”.

Porównanie wizualne nowego i starego Disco:

Słuchajcie, powiedzmy sobie to otwarcie – to słowa do dizajnerów – zjebaliście. Zjebaliście z tym słupkiem, który był prosty, a teraz jest krzywy, jakby się złamał. Zjebaliście z tym, że nie rozumiecie dlaczego tylne okno zachodziło na dach i dlaczego to było fajne i nadawało całości ciekawy, typowy dla Land Rovera wygląd. Zjebaliście z tymi lampami, które wyglądają jak z Jaguara F-Type i w nim by pasowały, ale w dużym SUV-ie są kompletnie od czapy. Zjebaliście z tym przetłoczeniem centralnym po boku, które jest kpiną z charakteru tego auta. Nie rozumiecie, dlaczego poprzednik wyglądał tak jak wyglądał i że te nawiązania faktycznie miały sens i coś znaczyły dla waszych klientów. Nie zjebaliście Range Roverów: wszystkie są spójne stylistycznie i dlatego między innymi tak dobrze schodzą. To natomiast co widać powyżej jest koszmarne.

5. Suzuki SX-4 S-Cross
Suzuki trafiło na tę listę z jednego powodu: tzw. pity-lifting. Pity-lifting jest wtedy, kiedy szkoda ci jest wyrzucać jakiś model z rynku AVENSIS, nie masz kasy na nowy albo nie ma on sensu AVENSIS, ale on potrzebuje dramatycznego odświeżenia AVENSIS, więc robisz kolejny pity-lifting z litości, zazwyczaj koszmarny i nieudany, ale przynajmniej jest jakoś inaczej AVENSIS. Proporcja tego gigantycznego grilla do dość skromnej reszty rozkłada na łopatki.

Ojej, czy napisałem AVENSIS??? Cóż za fatalna pomyłka! Chodziło mi oczywiście o Mitsubishi ASX! O tfu! Nie nie nie, o Suzuki! Naprawdę!!!

A wiecie jak chrumkają świnie w siedzibie Suzuki? CHRROM CHRROM. Ale śmieszne. Ale nie tak śmieszne jak ten lifting.

4. Volvo S60 Cross Country
No cóż, ten szwedzki producent na pewno ma powód, dla którego wprowadza taki model do gamy. Ja mogę go nie rozumieć, jestem wszak ignorantem i malkontentem. Jednak podchodzę do tego w ten sposób: kupujesz sedana, bo chcesz pokazać, że stać cię na marnowanie płyty podłogowej na zbyteczną klapę, nad którą nic nie ma. Twoja sprawa. Kupujesz go po to, żeby on wyglądał fajnie, smukło, elegancko. Eleganckie rzeczy nie muszą być praktyczne. Trudno naprawia się wóz w marynarce. Jak już masz tego sedana, który jest długi, smukły, niski, wygląda jak strzała, która mknie po gładkiej autostradzie niczym strzała, to stawiasz go na szczudłach.

To nie są gumofilce do garnituru. W gumofilcach i garniturze nadal przejdziesz przez wodę suchą nogą, więc to ma sens. To są gumofilce uszyte z przemakalnego materiału. Nie spełniają żadnej ze swoich funkcji.

3. Mercedes GLE Coupe
Sporo czasu zajęło Mercedesowi rozkminienie, dlaczego X6 odniosło sukces. Ale kiedy to pojęli, poszli dokładnie w tym kierunku, w którym powinni. W tym samym, w którym poszli hodowcy pitbulli, utrwalając ten obrzydliwy, wypukły pysk. I hodowcy persów, utrwalając ten paskudny, płaski pysk. Jedna i druga cecha jest zarazem brzydka, jak i szkodliwa, za to w obu przypadkach wyróżniająca dla rasy. Tak samo jest z GLE Coupe. Jest zarówno brzydki, jak i szkodliwy, ale za to się wyróżnia. Jest szkodliwy o tyle, że to ogromny, ale mało praktyczny samochód. Ani terenowy, ani sportowy. Do niczego. Wszystko źle. Jego klient kupuje go dlatego, że jest do niego podobny. Mercedes jeszcze lepiej niż BMW uchwycił wygląd swojej grupy docelowej w proporcjach tego samochodu: ten samochód jest brontozaurem. Dwie tony mięśni i mikrogłówka z móżdżkiem wielkości łebka od szpilki.

2. Fiat 500L Living
Nie pierwszy raz pruję bekę z 500L Living. Ale powiem, że jak raz wysiadłem na lotnisku chyba w Barcelonie albo w Paryżu i tam stał na żywo 500L Living to stałem jak wmurowany nie mogąc w to uwierzyć. Auto na żywo jest jeszcze dużo gorsze niż na zdjęciach. Nie zrozumcie mnie źle, że krytykuję normalne 500L: to całkiem fajny samochód, nie dający żadnego impulsu żebym miał chcieć na niego wydać pieniądze. Natomiast 500L Living to zupełne kuriozum. Jakby przenieść się do dajmy na to 1966 r. ze zdjęciem 500L Living i odwiedzić Touringa, Pininfarinę, Frua, Bertone, Figoni & Falaschi i innych włoskich kouczbilderów mówiąc im „zobaczcie, takie będziecie produkować”, to by was tak zwymyślali po włosku, że nawet @Maciej DM nie zna takich przekleństw w tym języku. Nie będę się wgłębiał co jest źle w tym samochodzie jeśli chodzi o proporcje, bo musiałbym wymienić każdą rzecz z osobna. Najgorsze jest jednak to załamanie linii drzwi, które powoduje, że ma to w sobie pierwiastek Trucka Roya.

I TIEPIER SZTO WY TAK ŻDALI!!!
DAMY I GOSPODA!
MADAMY I ŻENTIELMIENY!!!

ETA POBIEDITIEL!!!

(wybaczcie, za dużo oglądam „Balszoj Test-Drive”)

1. Mini Hatch 5d
W 2013 r. prezes Mini mówił, że nie potrzebują hatcha 5d, bo przecież Clubman i Countryman. Szast-prast, obrót o 180 stopni i oto jest, owoc błyskawicznej decyzji megagalaktycznego oberprezesa BMW Group, który pewnego dnia zapytał: a dlaczego nie ma Mini hatch 5d? Jutro ma być. I oto dizajnerski tim dokonał niemożliwego przez noc! Zaprojektował fantastyczne Mini hatch 5d! Niestety zrobił to na białej tablicy, którą przez pomyłkę starł cieć (zapewne Polak). Jak się zczaił co zrobił, to szybko narysował coś tam, aby było. Uznano, że to jest właśnie TEN GENIALNY PROJEKT i produkcja ruszyła pełną parą.
W skrócie, co jest źle w Mini Hatch 5d:
– wszystko

W mniejszym skrócie
– za wielkie przednie lampy, za długi przedni zwis. Zaprzeczenie idei Mini.
– potworna, wręcz kreskówkowa dysproporcja między rozmiarem przednich i tylnych drzwi. Tylne drzwi są tak małe, że nie jestem w stanie przez nie wsiąść. Kumacie? Firma z miliardowym budżetem zaprojektowała samochód dla Europejczyków (i nie tylko), do którego nie jest w stanie wsiąść na tył osoba o wzroście 190 cm, nie z powodu że jest za mało miejsca, tylko z powodu że DRZWI SĄ ZA MAŁE!!! Nie mogę aż tak podgiąć kolan, mam za długie nogi! Uwaga, teraz będzie coś ciekawego: WYGODNIEJ było mi wsiąść na tył do zwykłego Mini F56 3-drzwiowego niż do 5d.
– za wielkie tylne lampy, w generacji R50 były to ładne, delikatne elementy, a teraz wyglądają jak krowi placek rozdeptany przez słonia.
Oczywiście pkt 1. i 3. odnosi się do każdego Mini generacji F56.

Na szczęście jest nadzieja. Niedawno wyprodukowano limitowaną serię NOWYCH starych (właściwych) Mini pod nazwą Mini Remastered. Auto ma nowoczesne wnętrze, z zewnątrz niczego mu nie brakuje. I jakieś proporcje po tych 58 latach trzyma.

← Previous post

Next post →

105 Comments

  1. flapjck1

    To nowe disco to wyglada jak saab 95 kombi po kilku liftach i z liftem zawieszenia :)

  2. atuplusv12lang

    Temat rzeka, jednakże jeśli miałbym wyrazić swoje zdanie, to najgorszą rzeczą w stylizacji samochodów różnych marek w ostatnich latach są niewyobrażalnie wielkie grille , które zapoczątkowało audi ze swoim single frame. Jeszcze w tych nowych audikach jeszcze to jakoś wygląda, ale w poprzednich modelach a5 czy a6 grill optycznie zwężał przód samochodu. No ale dział marketingu wykazał że istnieje potrzeba zrobienia rozpoznawalnych elementów designu podkreślających prestiż brandu audi i jakiś ceo to przykepnął.

    Inną sprawą są ogromne przednie zwisy i krótkie tylne, głównie w kompaktach. Przykładem może być 407.

    Natomiast absolutnym obrzydlistwem są udawane rury wydechowe i wloty powietrza będące zaślepkami, patrz nowy civic. W dziale projektowym:
    -Dajcie panowie co na ten zderzak z tyłu, bo coś tu brakuje
    -A no spoko, zapomnieliśmy o końcówkach wydechu, już tu zaraz przedstawimy wstępny projekt
    -Nie.
    -To przecież 1,0 vtec, on ma rurę wydechową prawie do końca zderzaka
    -Nie
    -Ale..
    -Nie
    -Coś ogarniemy

    Brakuje mi w zestawieniu obok trójki gt również sedana i kombi, z przyciężkim tyłem (szczególnie kombi z efektem pieluchy/plecaka) i z dziwnie spłaszczonym przodem, jak po trafieniu sarny.

  3. Z tym disco5 to naprawde zjebali jak to sie wyraziles… czy to aby nie wspawana cala dupa od saaba 95 kombi?! I tak nie stac mnie na disco wiec niet prabliema… ale sa jeszcze ludzie z kasa i oczami.

  4. wnusiu94

    A gdzie nowe Suzuki Baleno? To jest dopiero paszkwil. Jak pierwszy raz ten twór zobaczyłem, dosłownie stanąłem jak wryty i nie mogłem oczu nadziwić, że można było stworzyć (jak i kupić…) coś tak paskudnego.

  5. Woow najlepszy z nich jest…mini remastered!! już odkładam kapustę! Swoją drogą wyszło na to że Caro to był wózek klasy GT , szkoda że koleżanki ze studiów, które wtedy do niego zapraszałem nie wiedziały o tym ehh:(

  6. lordessex

    To mnie jeszcze bardziej utrwaliło w przekonaniu że się urodziłem o 20-30 lat za późno co najmniej. Jak patrzę na te wszystkie (może poza naprawdę NIELICZNYMI modelami) nowe samochody, to mi się odechciewa już żyć w tak porąbanym świecie. Takie szkaradztwa mają się nazywać samochodami???!!!!

  7. @atuplusv12lang
    celne spostrzeżenia, od siebie jeszcze dodam że strasznie triggeruje mnie pakowanie wielkich niby-dyfuzorów na tył absolutnie wszystkiego

  8. KIEROWCA

    Porównanie do Poloneza to ma być obelga? Przy tych wszystkich nowoczesnych rozdmuchanych bulwach Polonez to szczyt wyrafinowania stylistycznego i lekkości linii. Cienkie słupki, cienkie drzwi, deska, która nie wnika metr w głąb samochodu bo szyba pod kątem 30 stopni.
    Mnie zastanawia natomiast coś innego, a mianowicie debilne przetłoczenie w dolnej części drzwi występujące prawie we wszystkich nowych „samochodach”. Czy to jest uregulowane jakimiś normami? Tak muszą robić bo nie mają wyjścia? Im nowszy model tym bardziej wklęsła dolna partia drzwi, no idiotyzm w czystej postaci. Poza tym narożniki nadwozia podcięte w stosunku do grilla co niwelują świecące na wprost projektorowe reflektory i plastikowy zderzak lakierowany pod kolor będący w rzeczywistości całym przodem.

  9. I ten tyl w GLE Coupe, zadarty od spodu, pokazujacy wszystkie flaki podwozia.
    Jakbym przez pupe ogladal jelita.

  10. ProfMiodek

    Temu Volvu chodziło chyba o to: http://4.bp.blogspot.com/-gTQe2vQKWDE/Uu-AKJABKvI/AAAAAAAAOBk/CHcVONFZ5Uc/s1600/zapo.jpg , co nie zmienia faktu, że masz rację.
    Temu audi to ch. w. o co chodziło, ale rozumiem, że chciałeś delikatnie strzelić z płaskiej miłośnikom BMW. BMW było spoko jak Banglało, teraz jest nudne-mimo swej zajebistości.
    Zupełnie nie rozumiem, jak mogłeś dojebać się do Daczji Lodzi. Jest zajebistością w czystej formie. Czy z miłej karlicy z sąsiedztwa szpilki zrobią super tap madel?
    Bardzo dziękuję za poruszenie tematu Disco Very- tak się chyba teraz powinien nazywać- wreszcie zrozumiałem, dlaczego odwracam się na jego widok.
    A teraz zapierdalam na giełdę, mam nadzieję, że będzie zabawnie!

  11. Bystr9y

    Mercedes gle? Fso nie protestowało?

  12. quo vadis

    Tak to jest jak samochody projektują księgowi i komputery. Jakiś czas temu czytałem jak pewna firma robiła badania rynku i okazało się że większość ludzi woli świecące pierdoły na desce rozdzielczej a niżeli systemy poprawiające bezpieczeństwo których nie widać. Co do szkaradności to Nissan wysoko postawił poprzeczkę, np. Juke niegdyś reklamowany przez murzyna w sukience?!

  13. Klawisz

    Mini hatch 5d, wygląda jakby spece z BMW zajumali z Kutna projekt AMZ Syrenki 5d :)

  14. Wariator Wentylatora

    Coraz więcej osób po nieudanych operacjach plastycznych i oni też czymś muszą jeździć. Wysiada Kim K. ze swoim grand santa fe z takiego Grand Santa Fe, a człowiek widząc to obawia się, że siatkówka mu się odkleiła, albo gałka oczna odkształciła.
    XC90 przeszło operacje zmiany płci i w nowej odsłonie barczysty mężczyzna jawi się kształtną kobietą, a że szkielet ten sam więc i pani jest ogromna.

  15. Wszystko fajnie ale „zaczynały się i kończyły w odpowiednim momencie.” trochę mnie gryzło po oczach… może to przez to agresywne mydło wszędzie :)
    Jak dla mnie to zamiast „w odpowiednim momencie” powinno być „w miejscu”.

    Pozdrowienia dla jednego z najlepszych blogerów (na mojej osobistej liście)!

  16. Po obejrzeniu zdjęć musiałem zrobić oczu kąpiel.
    Dla mnie zawsze takie zestawienia „wygrywają” BMW 3GT i 5GT. Co oni w ogóle myśleli wypuszczając takie szkaradztwo? Polonez wygląda przy nich jak dzieło sztuki użytkowej. Multipla przynajmniej miała wygląd podporządkowany funkcjonalności, Juke jest brzydki, ale niektórym się podoba. Najgorsze jest to, że te Beemki faktycznie się sprzedają i codziennie widzę jakieś na drogach. Nowego Disco nie widziałem ani razu, S60 XC też nie, są mi obojętne.

  17. Pity-lifting. Fajna nazwa. ASX (najpierw lifty, których nie widać, teraz nie wiadomo co – jakby inspiracja od PSA [o czym niżej], czego nie można wykluczyć, zważywszy na ich współpracę przy tym modelu), S-Cross. Co do Ave, to się nie zgodzę. Fakt, miała już zniknąć, ale ją podtrzymują, ale jak się tak jej na żywo przyjrzałem, to nawet, nawet…
    Nowe Peugeoty i Citroeny – tam to dopiero teraz projektują przody. Ileż tam się dzieje. Tu LED, tu chrom, tu dziurka, tu przetłoczenie, tu plaster miodu, tu jeszcze jedno światełko, tu atrapka większa, tu mniejsza… z tyłu tak samo… przesada…
    407 to rzeczywiście przykład przegięcia z przednim zwisem, ogólnie przytłaczającym przodem, ale fakt, że to był też sedan klasy średniej.
    Widziałem ostatnio Grand Santa Fe, nawet nie wiedziałem, że coś takiego jest. Samo SF jest już spore i może mieć trzeci rząd siedzeń (a przynajmniej on by się tam zmieścił – to jest wielkość Kodiaqa, który takie coś ma), więc po co Grand? Hyundai to jest też mistrz konsekwencji – przeszedł z nomenklatury pełnych nazw na oznaczenia icośtam, a teraz w SUVach powrócił do pięknych nazw szeroko rozumianego pogranicza amerykańsko-meksykańskiego: Tucson, Santa Fe, Vera Cruz (swoją drogą, jak sobie ktoś przetłumaczy dwie ostatnie nazwy, to mocno się zdziwi, że w dobie politpoprawności, akurat takie wybrano). Czekam na Hyundaia El Paso, Albuqerque, San Diego, Rio Grande, etc. (Ktosiek..? 😉 )

  18. Myślę, że ze względu na wolumen sprzedaży w porównaniu powinny znaleźć się face liftingi skody. Tradycja p..lenia facjaty jest godna co najmniej wzmianki.

  19. Ktosiek

    Przecież tutaj nie ma największego paskudztwa ostatnich lat jakim jest BMW X4 – to jest coś, co fizycznie rani w oczy. Podoba mi się też stosowanie przez wielu producentów zawsze czarnych wstawek na błotnikach i progach – auto wygląda jak świeżo od lakiernika, gdzie chcieliśmy, by rdza znikła, ale nie chcieliśmy zostawić więcej niż 250zł za naprawę =]. O ile na SUV’ach wygląda to ok, to już w takim Civicu IX generacji jest to coś dziwnego i obrzydliwego – efekt taki sam jak ten S60 Cross Country od Volvo. Nie zmienia to faktu, że na pierwszym miejscu powinna być X4, to auto wygląda jak źle wytworzona zabawka, coś strasznego.

    Natomiast Grand Santa Fe sprzedaje się dobrze, ale w USA – i prawdę mówiąc nie widzę powodu, by był na tej liście.

    Avensis to dziwne auto – sprzedawcy nie ukrywają, że bazuje to na płycie Corolli, a ludzie myślą, że to segment D, hahaha – a tak naprawdę to nadmuchane Corolla, prawdziwym D w Toyocie jest Camry. Najbliższy dealer u którego jest dostępna mówi w języku rosyjskim albo białoruskim, tak więc tego… natomiast Mini Remastered bardzo fajne.

    A tak z innej beczki, chcę sobie na urodziny sprawić jakiś fajny zegarek i zabrnąłem w „trochę” za wysokie rejony np 2mln złotych :) za którego można kupić takie cacuszko – https://goo.gl/LauNWl . Ogólnie po 10 latach postoju nakręciłem swojego Poljota Aviatora i znów zapałałem miłością do tego charakterystycznego cykania mechanicznego zegarka – coś pięknego.

  20. Ktosiek

    Ajwaj i komentarz w moderacji :/ – podam tylko swój typ do listy – BMW X4.

  21. Ktosiek

    @Miwo: Hyundai Rio Grande mi się podoba – na pewno lepsza nazwa niż chyba już przesądzona Kona do małego SUV’a (coś al’a 2008, swoją drogą znów przypomnę, że SUVy grupy PSA bardzo mi się podobają) od mojego ulubionego producenta :) – ta w Polsce wypada dość dziwnie. Dodałbym jeszcze nazwę Tijuana i Laredo.

    Hyundai ma zamiar zmienić nazewnictwo – może i dobrze, I30 zostanie – przynajmniej na razie – reszta modeli ma mieć zmienione nazwy – może powróci Getz :> – naprawdę szkoda, że Hyundai uśmiercił to nazewnictwo – nomenklatura amerykańska i koreańska jest dużo lepsza – po prostu lepiej brzmi, gdy mówię – „mam Sonatę”, czy „mam Optimę” niż „mam i40” Mistrzem jest tutaj Mercedes, który nazwą chce określać całą klasę pojazdów – od razu wiadomo kto jest na szczycie motoryzacyjnej piramidy prestiżu :>.

    Co ciekawe, w Korei Kia używa/uzywała systemu nazewnictwa z Hyundai’a tzn jeszcze nomenklatura K-x, czyli np taka Optima to K5, Forte to K3, Rio to K2, Picanto K1, Quoris to K9 itd, itd – wszystko pod określone gusta na określonych rynkach :).

  22. Volvo z czymś mi się kojarzy… O, wiem! Citroen C5 w którym ktoś podniósł zawieszenie o dwie pozycje.

  23. Tomaszek

    Ci z Land Rovera chyba czerpali inspiracje z Ssangyoung’ów

  24. Toyota CH-R – co to k..wa jest ja się pytam.

  25. Pity-lifting to chyba jednak najbardziej Fiat Punto. Ile jeszcze lat będą męczyć ten temat?

  26. @miwo – Hyundai Kona.

    Jeżeli chodzi o szerokość tylnych drzwi, to coś mi nie pasuje tutaj: https://preview.netcarshow.com/Volvo-XC60-2018-ig.jpg

  27. Z wieloma zgadzam się, acz muszę coś jeszcze dodać.

    Aktualna generacja Mondeo – zwłaszcza w wersji liftback – jest najbrzydszym autem segmentu D. Z każdej strony wygląda ociężale i nieproporcjonalnie. Widać to zwłaszcza na mniejszych zimowych gumach. Ale widać niektórzy kupili wkręt sprzedawców, że wygląda jak Aston i to kupili 😀 😀 😀

    A przecież jest Kia Optima, czy Mazda 6-tka.

  28. Grand Santa Fe według mnie nie jest taki zły, choć zwykły faktycznie lepszy. Natomiast co do Discovery… cóż, dla mnie to auto skończyło się na drugiej serii, cegłówek 3 i 4 nie cierpię. Tyle że chociaż mają „podwyższenie dachu dla żyrafy” wzorem starszych modeli, a w nowej Dyskotece nawet tego zabrakło…

    A tylne drzwi Mini… cóż, wyglądają jak doklejone w Photoshopie 😀

  29. @Qropatwa – generalnie nie zgadzam się co do opinii nt. Mondeo, bo nadwozie jest według mnie udane (może pomijając parę detali; zresztą, i tak niedługo lifting), aczkolwiek muszę podpisać się pod opinią, że koła są w większości egzemplarzy zbyt małe. 17″ to absolutne minimum, lepiej wygląda na 18″. 16″ są w tym aucie absolutnie tragiczne. Natomiast taki Vignale na standardowych 18″ w mojej opinii wygląda bardzo fajnie. :) W stosunku do Mk4 zwiększyli rozmiar kół, przykładowo o ile w poprzednich Mondeo wersje bazowe jeździły na 205/55 R16 (wolnossące 1.6) lub 215/55 R16 (np. wolnossące 2.0), to teraz domyślnym rozmiarem jest chyba 215/60 R16.

  30. To Mini Hatch 5d to prawda, czy żart?

    Wygląda zupełnie jak zrobione w PS.

  31. W Dacii Lodgy małe kółka łączą się z rosnącą ku tyłowi linią okien, przez co mamy gołe, wielkie kawały blachy niczym w busie i nawet to śmieszne przetłoczenie nie pomaga, wręcz przeciwnie- jeszcze bardziej podkreśla za małe koła.

    A moją propozycją jest Volvo XC90, to nowe- wielki grill i malutkie światełka, wygląda jak wkurzeni azjaci z kreskówek.

  32. Ktosiek

    @Qropatwa: znowu najeżdżasz na Forda, będziemy musieli spojrzeć na Ciebie przez inną optykę ;> – a tak na serio to obecne Mondeo faktycznie wygląda jak wieloryb, ale mi się podoba – jest ciężkie optycznie ale takie ma być. W tym malinowym kolorze jest bardzo ładne, butelkowa zieleń też ok – ogólnie gama kolorystyczny Optimy to – w Europie – wypada dość słabo w stosunku do USA i do oferty I40 w Hyundai’u – same szare i brudne kolory. Brakuje mi jasno niebieskiego, sam wziąłem biały, lubię ten kolor poza tym jest za free 😉 – ale na serio, biały u mnie zawsze na propsie.

    Tak siedzę i myślę, że ciężko obecnie wybrać brzydkiego sedana – chyba nie ma, może 508 delikatnie odstaje, ale jako całość i tak jest ok. Pomijam Avensisa, bo to kompakt na sterydach. Natomiast SUVy – tu nie ma problemu, patrz X4 :>.

    Co do szerokości tylnych drzwi to spójrzcie na Superb dowolnej generacji – wyglądają jakby miały odpaść, są za ciężkie optycznie i za szerokie, moim zdaniem.

    Natomiast muszę teraz zarzucić trochę dziegciu, by nie być posądzonym o ślepą wiarę :) – Hyundai i Kia wzywają do serwisów 1.2 mln aut w NA z problemem SILNIKOWYM – problemem są szczątki/pozostałości z produkcji – recall dotyczy tylko silników Theta II – nie jest to błąd konstrukcyjny, a produkcyjny – silniki są montowane w Alabamie, ale tworzeniem bloków/wałków i odlewów w ogóle zajmuje się inna firma, nie związana z Hyundai’em ! – cóż, zdarza się najlepszym, choć nie powinno. Całe szczęście auta z rynku koreańskiego są tworzone na prawilnych, koreańskich maszynach przez koreańskich robotników =]. Ogólnie to tak jak z Toyotą czy Hondą – niby nie ma znaczenia, że auto jest robione w Turcji, Anglii czy USA, ale jednak mając do wyboru made in Japan czy made in UK większość wybrałaby to pierwsze – jak widać nie do końca bez powodu, choć przy tak wielkiej produkcji wpadki mogą zdarzyć się wszędzie. Sama Toyota czy Honda też nie jest wolna od silnikowych recall’ów, więc cóż – shit happens. Inna sprawa, że w znacznej większości skończy się na wizualnej inspekcji + przedłużeniu gwarancji, po to, by klient spał spokojnie – propsy za szybkie przyznanie się do błędu, a nie udawanie, że wszystko jest ok.

  33. Ktosiek

    Dodam jeszcze, że to wezwanie do serwisu nie wymuszona przez NHTSA, jest to akcja Hyundai’a, który otrzymując coraz więcej informacji o zatartych Thetach (ponoć wszystko zaczęło wręcz lawinowo rosnąć od maja 2016) zdecydował się na ten ruch. Dlatego też zanim ktokolwiek zacznie mówić głupoty na temat koreańskich marek, niech ma na uwadze recall’e GM i Forda odnośnie samozapłonu oraz kilka recallów Hondy i Toyoty – także odnośnie silnika. Prócz paru dramatycznych opisów sytuacji nie było do tej pory żadnego wypadku związanego z w/w problemem.

  34. Jeśli przy moich 180 centymetrach wzrostu, siedząc na tylnym siedzieniu Mondeo hatchbacka dotykam głową do podsufitki to fakt ten przekreśla wszystkie dyskusje na temat zalet tego modelu.

  35. Marek Jarosz

    Ej no, wszystko fajnie, ale Rodius to jednak dla zasady powinien się znaleźć już po Mini Remastered :)

  36. @ Ktosiek… może najpierw zweryfikuj, potem sie wychylaj.

    „Avensis to dziwne auto – sprzedawcy nie ukrywają, że bazuje to na płycie Corolli, a ludzie myślą, że to segment D, hahaha – a tak naprawdę to nadmuchane Corolla, prawdziwym D w Toyocie jest Camry.”

    Nie mam weny sprawdzać co do joty, ale :

    I Avensis szedł na płycie Cariny E, włącznie z liftem robionym w Anglii. Drugi dostał nową płytę bodaj w 2003 i od początku nie miało to nic wspólnego z Corollą. I Avensis to nie żadne -hahahaha- tylko wozidło na wszystkich kontynentach. „Skromne” 1 700 000 sztuk ludzie kupili. Tylu się pomyliło zamiast kupić Fiata czy Dacię?

  37. OMG! Hyundai Grand Grand Grant Santa Fe z wizualizacji – to jest właśnie samochód moich marzeń. Od teraz już nic mi się nie spodoba ;/

  38. Ktosiek

    @lech: długo nie szukając: https://en.wikipedia.org/wiki/Toyota_MC_platform – nawet rozstaw osi jest taki sam. Tak więc szyderczy śmiech podtrzymuję ;). Nie mówię, że to złe auto, ale Avensis to dopakowany kompakt, a nie pełnoprawne D – choć swoje grzeszki też ma.

  39. @ Ktosiek:
    „Laredo” to zdaje się jedna z wersji Grand Cherokee, a „Tijuana” za bardzo podobna do Tiguana, więc raczej przepadło. 😉
    Hyundai Kona w PL brzmi słabo, ale nami się wielcy producenci nie przejmują i specjalnie dla nas nazw nie zmienią raczej. Jest Macan, Kaszkaj, była Cerato, więc pewnie „Kona” zostanie. Choć, paradoksalnie, to właśnie koreańskie Daewoo kombinowało: w Polsce nie było nazwy Cielo czy Kalos.
    Zresztą, nazwa „Kona” już w Polsce jest, bo to chyba producent rowerów czy podobnego sprzętu i już od wielu lat jest coś o takiej nazwie w ofercie w naszym kraju.

  40. Ktosiek

    @Lech: co do pomyłki to tak – powinni kupić Hyundai’a lub Kia’ę ;-). Inna sprawa, że Europa nie jest istotnym rynkiem dla azjatyckich producentów – wiadomo, można tutaj coś ugrać, ale w stosunku do NA i Azji jest to pomniejszy rynek.

    Dużo producentów ma samochody światowe, nie tylko Toyota na to wpadła – patrz choćby Elantrę.

  41. benny_pl

    otakego Zlomnika walczylem! juz dawno nie bylo takiego artykulu ktorego przeczytalem na glos i sie usmialem :)

  42. @ktosiek….

    Dzisiaj można sobie Hyunday’a czy Kia zestawiać, bębniąc w klawiaturę.

    Bodaj od 1997 Carina E przeleciała u mnie 380 tkm, potem Ave ponad 200 tkm, camry,…resztę Toyek daruję sobie w wyliczance . I miło je wspominam, niektóre mam do dziś.
    Co chcesz zestawiać, kupę złomu typu Pony czy Sephię, Shumę? Z czym? W 1998 Carina E miała przy lekkim nadwoziu 2,0 158 KM, z jej podobnych tylko Laguna I z 3,0 190 KM dawała jej radę. Jedno i drugie miałem, żaden koreański śmieć nawet nie aspirował do jazdy na tylnym zderzaku. I pięć lat później po wejściu Ave II też nie mieli czym zaskoczyć. Dopiero dziesięć lat poźniej można było spojrzeć na koreana.

  43. Ktosiek

    @Lech: ale Ty mieszasz fakty – Carina była sprzedawana w Polsce, natomiast Camry – nie. I Twoje doświadczenia nijak nie wpływają na to, że obecna generacja auta o nazwie Avensis dzieli płytę podłogową z Aurisem czy Corollą – może zapytam inaczej – czym Avensis zasługuje na przynaleźność do segmentu D? jest najmniejszym autem w tym segmencie, posiada chyba najbardziej dychawiczne silniki oraz (moje prywatne zdanie) jest dosyć szpetna, choć nie jest to deal breaker.

    Pony może wyglądał niepozornie, ale te auta też potrafiły przekręcić 300.000 bez remontów – czy to na licencyjnych silnikach Mitsubishi, czy też silnikach Hyundai’a. Sam też mam dobre doświadczenia z koreańskimi produktami w ogóle – od AGD po auta.

    „Jedno i drugie miałem, żaden koreański śmieć nawet nie aspirował do jazdy na tylnym zderzaku. ” – no :> to są prawdziwe testy jakości aut :> – Hyundai przecież ma w swojej ofercie tylko silniki R4 o mocy do 120KM. I np taka Sonata z 1998 napędzana jeszcze Siriusem Mitsubishi o mocy 136KM albo już Hyundai’owskimi V6 z rodziny Delta – tylko, że to niekoniecznie w PL. Ale był też silnik Beta i Beta II o pojemności 2.0 – moc 140KM produkowany od 1997 – był to silnik opracowany przez Hyundai’a, więc nie mów mi, że to są jakieś odstające wyniki. Mówimy o firmie, która swój pierwszy silnik (Alpha) opracowała w latach 90.

    Sephia/Shuma to akurat oryginalna KIA, auta bazujące w znacznej większości na Mazdzie. Znam człowieka, który miał Shumę i zrobił na niej pod 400.000 z doładowaniem LPG i bardzo chwalił, tak że tego…. .

    Natomiast to nie jest moje bębnienie w klawiaturę, wystarczy wychylić głowę poza pewne ramy i zobaczyć pochwały jakie auta te zdobywają – czy to wśród recenzentów, czy wśród prasy motoryzacyjnej (ostatnio Consumer Reports bardzo wysoko oceniła niezawodność Kii I Hyundai’a, pewien czas temu AutoBild oraz Car M.D.).

    Natomiast bębnieniem w klawiature jest mówienie o mocy – dziwnym trafem Getz o mocy 86KM potrafi się rozpędzić do 170 czy 180 i utrzymywać taką prędkość przelotową przez dłuugi czas – wiem, bo próbowałem :). Natomiast pełno jest kierowców którzy nie potrafia wykorzystać potencjału auta – hamują na zakręcie/łuku, który ja mając pod sobą tylko proste zawieszenie pokonuję z prędkością ok 80-90km/h bez „spiny”, natomiast oni hamują do 60-70 mając multilink i auta pokroju Passata. Nie to, żebym chwalił brawurową jazdą, bo wbrew pozorom jeżdżę w miarę ostrożnie (choć pewnie za szybko) to jednak głównym ograniczeniem jest umysł użytkownika, nie auto. Dobrze to widać gdy spadnie pierwszy śnieg – najwięksi zamulacze poruszają się 4×4 oraz SUVami.

    Avensis II – nie mieli czym zaskoczyć W EUROPIE – bo w takim USA była już Optima oraz Sonata (odpowiednio: modele MG oraz NF), które występowały w Europie śladowych ilościach – i z tego co wiem, nie były sprzedawane w Polsce. Nie widzę żadnych ułomności tych aut w stosunku do Avensis czy Camry, zresztą auta te zbudowały obecną, pozytywną opinię na temat koreańskich marek.

  44. Ktosiek

    @Lech: wiesz gdzie jest mój komentarz, tak więc 😉 czekamy.

  45. Tylne drzwi w mini nie sluza do wsiadania – sluza do wkladania torebki !!! Kazda kobieta jaka znam jezdzi 4/5 drzwiowym samochodem bo kazda twierdzi, ze tylne drzwi sluza do wkladania torebki. Jedna nawet „przelozyla” naped z gti do 5drzwiowego nadwozia (bo dawniej nie bylo takich kombinacji w produkcji)

  46. Ktosiek

    Tak jeszcze rozwijając temat Avensis, który zacząłem w moim poście, który obecnie jest w moderacji – VW Passat B8 także dzieli płytę z Goflem – MQB. Jednak diabeł tkwi w szczegółach – Passat ma większy rozstaw osi, jest szerszy etc, ma inną paletę silnikową niż Golf a także więcej dodatków i wariantów konfiguracji niż Golf. Nie bronię oczywiście VW, czy też nie zachwalam go, pokazuję tylko, jak się robi to samo, tylko inaczej, bardziej inteligentnie. Nie można robić toczka w toczkę tego samego i żądać za to 20-30K więcej tylko dlatego, że nazywa się to Avensis a nie Corolla.

  47. Uzupełnił bym jeszcze listę o mini coupe z tą koszmarna linia dachu i dziwacznym okienkiem

  48. Aż musiałem poszukać jak wygląda w rzeczywistości

    http://blog.pgd.pl/wp-content/uploads/hyundai_grand_santa_fe_20.jpeg

    Do Dacii na siłę się przyczepiłeś 😉

    Kolejny temat:
    Najbardziej jajowate i długie, „niepraktyczne pseudo kombi” 😛

    złomnik ze złomnika nigdy nie wyjdzie hehe 😉

  49. Autosalon

    Wróciłem z Poznania. Discovery straszny, zrobiono jazdy próbne dla gawiedzi. Można było oglądać tą wieżę na kołach z każdej strony. Nowy crafter przerażający. Deska rozdzielcza zrobiona przy pomocy szalunku i betonu. Jakość też budowlana. Z profilu skody,audi i seaty nieodróżnialne. Volvo xc60 i v90 całkiem całkiem. Z nowości prototyp Tarpanioli. Nie wiedzialem!

  50. To jest Discovery? Myślałem, że to ten wszędzie zachwalany i rozsyłany ze spamem po skrzynkach mailowych Land Rover Discovery Sport…
    Kurczę bo jak opróżniałem skrzynkę spamu to spojrzałem na 2-3 fotki z maila od Land Rover i pomyślałem „no nowy model dla miastowych zrobili z kombi, ale stary Discovery pewnie nadal nie straci charakteru toporka”. A tu zonk…

  51. BMW X4 i X6 kojarzy mi się z jednym ( jak ktoś coś akurat spożywa, proszę żeby nie czytał )

    Otóż kojarzy mi się z defekującym psem/kotem – ten charakterystyczny garb i lekkie zadarcie w górę w okolicy kupra, żeby sobie nie ubrudzić ogonka.

  52. st Druciarz w firmie C&G

    To suzuki wygląda jak wołga gaz21 po lifcie.

  53. Bardzo ciekawy artykuł. Subiektywny i takie lubię. Ciekawy dla mnie też z tego względu, że dopiero teraz zacząłem drążyć kwestię BMW 3gt i 4 Gran Coupe. Do tej pory żyłem w błędnym przekonaniu, że 3gt to liftback a 4gc to sedan przypominający linią fastbacka. No i zacząłem porównywać zdjęcia obu modeli i to co mnie uderzyło najbardziej to fakt, że to są w sumie takie same samochody ale różnią się praktycznie każdym elementem. Dowiedziałem się też, że 3gt jest m.in. o nieco ponad 18 cm dłuższe. Nie zmienia to jednak faktu, że można zrobić samochód prawie identyczny ładny albo brzydki, choć na pierwszy, drugi i nawet kolejne rzuty oka są praktycznie takie same. Wklejam zdjęcie porównania linii bocznej.
    http://cdn.bmwblog.com/wp-content/uploads/Bild-Vergleich-BMW-4er-GC-Gran-Coupe-F36-3er-GT-F34-03.jpg
    4gt ma krótsze zwisy, mniejsze i ładniej wyprofilowane lampy. Linia bagażnika jest wyraźniej zaznaczona i płaski fragment tylnej klapy jest dłuższy. I to wszystko odkryłem dzięki dzisiejszemu artykułowi. A do tej pory to dla mnie były dwa takie same, nudne i nijakie auta na które nie zwracałem uwagi. Tylko po co im dwa liftbacki na bazie trójki? Mogli zrobić 4gc swb i lwb. Ale kto bogatemu zabroni.

  54. Ausf. F2

    Trochę nie rozumiem tej jazdy po BMW 3 GT. Biorąc pod uwagę, że nie jest to zwykła trójka, tylko z założenia wyraźnie bardziej użytkowy liftback o dłuższym rozstawie osi, nie bardzo jest się do czego przyczepić, samochód wygląda naprawdę dobrze (oczywiście subiektywnie itp.). Jedyne, czego się można czepiać, to sufiks GT, powinni to nazwać Utility Liftback i byłoby OK. Koszmarem jest za to 5 GT, zasługujący na miejsce co najmniej w pierwszej trójce, w tym modelu absolutnie nic się nie klei. No i, jak ktoś wspomniał wyżej, X4, który wygląda jak młodszy, niedorozwinięty i zdeformowany brat X6. Tzw. SUVy coupe z natury budzą skrajne emocje, mi tam nie przeszkadzają, a wręcz (poza oczywiście X4) się podobają, trochę na zasadzie guilty pleasure i cieszenia się absurdem, a trochę przywodząc na myśl w jakimś sensie samochody przedwojenne i tuż powojenne. No i Mercedes niby zwalił na chama z BMW, ale jednak wyszło mu to wyraźnie lepiej. W szczególności GLC Coupe to w przeciwieństwie do X4 sympatyczne (subiektywnie!) wariactwo.

  55. Na spokojnie dorzuciłbym w środek stawki Juke’a. Tego przestylizowanego śmiecia za parę lat można będzie kupić nie za pół-darmo, a za ćwierć-darmo.

  56. cieszę się, że w końcu ktoś oprócz mnie dostrzegł, że BMW GT (choć moim zdaniem bardziej 5 GT a nie 3 GT) to kolejny ukradziony projekt POLAKOM a konkretnie to projekt poloneza.
    Ale nie zgodzę się, że Audi ma więcej sensu. BMW przynajmniej od czasu do czasu zrobi coś ciekawego. Np. i8 – mimo że drogie to przynajmniej popatrzeć można i ma fabryczne lamb doors = prawilne lambo doors. Albo M2/M235i – konkretne niewielki sportowe coupe z napędem na tył, szperą, manualem i rzędowa 6 3l turbo – instant classic. A w Audi to jedynie grille powiększają. Czekam aż rozciągną grill tak, że cały samochód będzie się składać z samego grilla. Prestiż ostateczny. Poza tym do dzisiaj ciężko mi odróżnić 80 B4 od A4 B8, są prawie identyczne.
    Byłem z resztą na targach w Poznaniu na stoisku grup foldzwagena. Boże mój, jak tam się nic nie działo – same golfy i passat. Fakt, zmieniały się loga na masce i podpisy z nazwą modelu, ale absolutnie wszystki wyglądały identycznie. Ja myślę, że folkswagen to ma stworzony jeden szablon samochodu i w zależności jaką się wpisze markę, nadwozie i generację to program sam automatycznie tworzy kolejny model. Czekam aż VAG zacznie sprzedawać jeden generyczny model bez żadnych oznaczeń i klient sobie będzie mógł jedynie cenę wybrać i markę w dowodzie rejestracyjnym. Jak mało pieniędzy to będzie rejestrowany jako Skoda, jak dużo to jako Audi. Klient będzie mógł sobie też wybrać zestaw usterek. Np. podstawową usterką będzie zatarcie silnika zaraz po upływie gwarancji. Za dopłatą będzie gnijąca blacha. Albo w pakiecie „przewaga dzięki technice” będzie można nabyć obracające się panweki i nierozwiązywalne problemy z elektryką.
    Dobra, stoisko Porsche się nieco wyróżniało. Tam golfów i passatów nie było. Były za to wszystkie odmiany 911 – 911 coupe, 911 targa, 911 mini, 911 mini cabrio, 911 suv, 911 krosower, 911 z 4 drzwiami

  57. dr. Kamil

    Eee… nawet nieźle, lata temu to dopiero były pokraki, np. Thalia i inne sedany z segmentu B albo Yaris Verso.

    Oczywiście dzisiejsza stylistyka to porażka i zaprzeczenie idei wzornictwa przemysłowego. Czekam na SUVy segmentu A – a może już są?!

  58. @miwo @ktosiek – Laredo to od dawna nazwa (naj)niższego trimu w Jeepie.

  59. za hujdajem nie przepadam, ale jakos na zdjeciach (na zywo nie widzialem) nie kluje w oczy. Ot, cross over albo moze nawet i SUV, ktory probuje troche udawac segment K. Ale ja moze za duzo naogladalem aut sprzedawanych wspolczesnie w trumperyce.

    podobnie bede bronil dacii (juz calkiem mnie powalilo chyba)- nie ma sensu wkladac kol 20″ do auta co ma malo palic, miec tanie opony i nie zajmowac gigantycznymi nadkolami jakze cennej przestrzeni ladunkowej. Ja ogolnie nie rozumiem pedu do zwiekszania ” w autach… no chyba ze polsko ruskie dziury drogowe opanowaly tez cywilizowane fragmenty globu (nie zaobserwowalem poki co)

    z reszta w miare jestem w stanie sie zgodzic.

  60. dr. Kamil – nowe Suzuki Ignis, jeszcze nie jeździłem ale podoba mi się na zdjęciach taki miejski karaluch.

  61. O przepraszam, ale artykuł ma błąd w tytule. Tam powinno być „100” i umieszczone jakieś 80% tego co obecnie się produkuje. SUVy w ogóle są mało proporcjonalne, terenówki też (terenówka to nie gran turismo – nie ma być ładna). Pseudo-coupe (jak np. Passat cc) to jakiś kiepski żart. Kombi mają być użyteczne i rzadko bywają ładne – ale teraz to już ze świecą szukać atrakcyjnego wizualnie kombi.
    A małe auta, które wyglądają jakby były duże? Wystarczy porównać powiedzmy Micrę K11 z najnowszą. Szok i niedowierzanie.
    Szczerze – ja bym napisał „10 nowych aut, które są ładne”. To by był artykuł!
    Oczywiście ten jest ok, Tymon ma dobre pióro, czepiam się czego innego 😉

  62. square626

    @ Ktosiek – zajrzałem pod tego linka z platformą ToiToi i tam jest ” Compared to other automakers, Toyota’s definition of „platform” differs. That is, it is less about shared common hardware and more about a shared development processes” – nie wiem na ile jest to japoński marketing a na ile to te same bebechy.

    Tak się teraz zastanowiłem, że faktycznie od klasy C w górę trudno znaleźć paskudnego sedana. Czyżbym był grzybem?

    Hyundai Kona. Stylistycznie niestety trochę tak – nowe i30 to krok w tył, Sonata i Elantra tak samo. i20 jest lepsze od poprzednika bo ten był nieudany. Moim zdaniem z aktualnej oferty tylko Tucson/Santa Fe jest lepsze od poprzednika. A szkoda.

  63. @square: pojęcie „platforma” jest mocno rozmyte – gdzieś kiedyś pewnie oznaczało cała konstrukcje, dzisiaj odnoszę wrażenie oznacza raczej generalnie zdolność do produkcji na jednej lini, czyli raczej ilośc elementów i podobne zgrupowanie połączeń niż faktyczne wykorzystywanie tych samych elementów w rożnych autach (czemu oczywiście cieżko sie oprzeć o ile to możliwe)

  64. @Daozi
    Zrobię Ci taki wpis na szro – mam już nawet praktycznie gotowy.

  65. Sprzeciw, zdecydowanie za niska lokata dla disco.. to brzydota w całej rozciągłości porównywalna z BLE (znaczy GLE). S60 trzeba przemilczeć, podobnie jak 500L living. To klasa jak zabytki albo woda – ZERO

  66. @dr. Kamil , @Zbigniew.Łomnik – poruszono temat Reno Thalia – prosiłbym o rozwinięcie tego tematu w postaci wpisu – „Hatchbacki którym dospawano blachę żeby zrobić sedana i nie wyszło im to na zdrowie” początek listy:
    1. Clio->Thalia
    2. Civic->City (wyróżnienie za IV generację)
    3. Fabia I generacji -> Fabia „o mój borze”
    do wyboru jeszcze coś się znajdzie – Polo III generacji, Palio w wersji Siena,Focus mk1 (mk2 gratis jako podpunkt)
    @square626 „od klasy C w górę trudno znaleźć paskudnego sedana” – od klasy C się projektuje kompletne nadwozie, poniżej tej klasy – dokleja kufer do hatcha i sprawdza tylko czy się otwiera jak nie, to robi się kombi, a w międzyczasie naprawia zawiasy klapy w sedanie i wypuszcza później.

  67. @Qropatwa Idę po śliniaczek 😉

  68. @Square626: nie do końca się zgodzę – i30 mk3 wygląda dobrze – widziałem, siedziałem – bardzo fajne, dużo zyskuje przy realnym spotkaniu – jedynie czego mi brakuje w nim to szersza oferta kolorów środka – nie ma beżu, ale może po wejściu pełnej gamy (m.in. 4 drzwiowego coupe) się to zmieni. Naprawdę nie jest źle.

    I20 – poprzedni był trochę jak Getz – nijaki, transparentny choć dla mnie to pewnego rodzaju plus – ale obecna generacja jest po prostu ładna.

    Natomiast nie zgadzam się z Elantrą i nieobecną u nas Sonatą (to nie to samo co i40) – wiem, że niektórym podobała się bardziej płynna linia poprzedniej Elantry i Sonaty, ale te bardziej kanciaste kształty też coś w sobie mają – Elantra wygląda świetnie z tyłu, te piękne, smukłe tylne lampy – ten tył jest zgrabny :), przód wyposażony w LED’y też wygląda dobrze. Sonata – wolałbym Optimę, ale to może dlatego, że mam dopiero 30 lat… jakbym miał 40+/50+ to może chyliłbym się bardziej ku Hyundai’owi – ale to się okaże. Natomiast Sonata po liftingu wygląda świeżej, szczególnie w środku, bo poprzednio było trochę zbyt kanciasto – ale to kwestia gustu.

  69. Zacytuję sam siebie: „Naprawdę nie jest źle.” – ba! jest bardzo dobrze. Polecam pomacać, poruszać tym autem – to bardzo solidnie zmontowane auto, nawet ten wystający LCD jest praktycznie wmurowany w deskę :) – nie ma mowy o chybotaniu czy jakiś trzaskach. Po pierwszych zdjęciach też jakoś mi się coś tutaj nie widziało, ale im dłużej patrzyłem, tym bardziej mi podchodził – jest ładny i zgrabny. Choć, jako, że nie ma już 3 drzwiowej wersji to wziąłbym Pro_Cee’d’a albo Elantrę (mowa o kompaktach).

  70. @ mofo – grande punto będzie męczone tak długo jak długo będzie nr 1 sprzedaży we Włoszech, gdzie co roku schodzi tego ponad 60 tys. sztuk

  71. sqaure626

    @Ktosiek – proszę Cię – określenie, ze auto zyskuje przy realnym spotkaniu mniej więcej tyle znaczy co „ciekawe” podczas próbowania jakiegoś obrzydliwego dania u bogatej, bezdzietnej ciotki. Nowe i30 to zliftowany citroen C4 – nijaki owoc podrabiania niemieckiej stylistyki (hehe – niemiecka stylistyka) A szkoda bo poprzedni moim zdaniem był super.
    Nowa Sonata to ciężkawy kloc z niedopasowanym noso-grillem. Fakt nie widziałem tego na żywo i sądząc po wynikach sprzedaży w USA nie za bardzo będzie mi dane. Niestety boję się, że następca i40 (jeśli będzie…) zostanie podobnie wystylizowany co zabije kolejnego przedstawiciela mojego ulubionego segmentu
    Elantra – no dobra ma coś w sobie, przyznaję. Ale za to auto to mam ochotę wystrzelać te skośnookie Kimy – jakby to zrobili na rynek EU albo EE w liftbacku i podrasowali te tandetne plastiki to jak sądzę urwali by trochę sprzedaży Octavii- a tak globalny produkt w Europie nie istnieje.

  72. volvo pierwsze nie wpadło na ten znakomity pomysł, popatrzcie sobie outback sedan, to była jazda… volvo przy nim wygląda jak modelka

  73. w X4 upitolić dach, tworząc nadwozie typu targa, do środka wrzucamy sebixa i jakąś karynę i powstaje karykaturalny pojazd dla małego człowieka – można jeździć po placu pod nadzorem rodziców na baterie

  74. @Square626: akurat mój drugi komentarz jest w moderacji, ale wyliczam w nim jak bardzo się mylisz 😛 ale by zrobić tamte wywody na temat nowego i30 – z początku też byłem hm… przerażony i sceptyczny, ale im bardziej przyglądałem się temu, to tym bardziej mi się podobało. Myślę, że Ceed III generacji będzie stylistycznie ciekawszy, ale to pewnie sprawa tego, że auta te kierowane są do innej grupy wiekowej – Hyundai jest bardziej stonowany.

    Sprzedaż nie jest zła, choć Hyundai chciałby więcej – https://goo.gl/WnTgG8 – myślę, że lift dobrze zrobi Sonacie, ogólnie największym problemem koreańskiego Dynamic Duo jest brak SUVów – tzn. oczywiście są, ale ten rynek na razie nie ma dna – moim zdaniem błędem było ograniczenie Crety tylko do rynków wschodzących – dopiero teraz będziemy mieć Konę, a tak, przez dwa-trzy lata nie było budżetowego SUV’a klasy B. Natomiast raz jeszcze nie zgodzę się z nazywaniem Sonaty klocem czy nieudanym autem – jest inna niż poprzednia generacja, ale nie jest brzydka – proszę spojrzeć na Altimę – to tu dzieją się dziwne rzeczy :). Camry z przodu jest ok, ale tył jakiś dziwny, Accord ma stylistykę z Civica – jedni ją lubią, inni nie – osobiście mi nie leży, choć Accord wygląda lepiej niż Civic.

    Wnętrze Elantry nie jest w żadnym wypadku złe – ilość miękkich plastików nie jest może taka jak w przeciętnym VAGu klasy kompakt, ale przecież auto to nie tylko plastiki. Jednocześnie jakościowo wnętrza koreańskich aut są (nie tylko moim zdaniem) jednymi z najlepszych (a może najlepszymi) azjatyckich wnętrz -jedynie Lexus czy Infiniti może to przebić, ale przecież mamy Genesisa i wysokie modele Kii jak K900. Choć tak wychwalany wszędzie za wnętrze Golf też nie jest jednorodny – jeżeli dobrze pamiętam to albo Golf VII albo Octavia ma twarde obicia drzwi (a może mylę z VI generacją – nie pamiętam :/) – deska także nie jest miękka do samego dołu – plus VAGa to różnorodność skór, kolorów itd – chcesz brązowe wnętrze ? mamy to – beżowe ? tak – smutną czerń ? w standardzie :> – u azjatyckich producentów jest inaczej.

    Natomiast Elantra miała wersję hatchback/liftback w III generacji (ta przypominająca Corollę E11) – jeden z modeli który zbudował to, czym obecnie jest Hyundai. Nie wiem, nie znam się na prowadzeniu międzynarodowego koncernu motoryzacyjnego :), ale myślę, że zastąpienie nazwy i30 i wprowadzenie nomenklatury z USA (czyli i30 hatchback staje się Elantrą Coupe) miałoby sens. Elantra jest tym dla Hyundai’a czym Corolla dla Toyoty – i faktycznie szkoda, że obie firmy ograniczają te nazwy do „aut dla dziadków” – przynajmniej w UE, bo w USA mamy Elantrę Sport, która daje radę (i to nawet bardzo – caradvice zrobiło porównanie z Civickiem X RS 1.5T – Hyundai wygrał – nie wiem czy da sobie radę z TYPE-R, ale ja trzymam kciuki 😉 ).

  75. @Square: dwa moje komentarze do Ciebie są w moderacji :/ (razem trzy z odpowiedzią dla Lech).

  76. lordessex

    @Daozi:
    Jak mi znajdziesz aż 10 nowych samochodów które są ładne, to masz u mnie nagrodę Nobla 😛

  77. hurgot sztancy

    A, już przestańcie pierdzielić, że wszystkie nowe aut są brzydkie – to coś jak: „podobają mi się tylko te piosenki, które kiedyś słyszałem”. Zwapnieliście i tyle, tylko się wstydzicie przyznać przed sobą 😛

  78. @ hurgot: ano, sporo jest samochodów, które mi sie podobają i sa dzisiaj dostępne. Problem brzydkosci jest reakcja ratunkowa na taka sobie zasobność portfela – samochody sa niestety straszliwie drogie

  79. @NDV: wbrew pozorom nie do końca – tzn. nie twierdzę, że auta są tanie, ale patrząc na standardowe wyposażenie AD 2017, AD 2007 i AD 1997 widać jak wiele rzeczy doszło i jest standardem – pomijam, że większość tych rzeczy jest wymuszonych, ale fakt faktem dostajemy naprawdę sporo wyposażenia w standardowej cenie.

    Choć powiem ciekawostkę, mam prospekt Peugeot 406 z cenami na rok bodajże 98 – najdroższa 406 to cena ok 60 czy 70K zł, cennik startował z okolic 40 czy 43 tysięcy – teoretycznie dwa razy mniej niż obecny 508, ale po pierwsze w 97 złotówka i zarobki były trochę inne, do tego było to po prostu gołe auto, chyba nawet bez szyb elektrycznych.

    Co do reakcji na zasobność portfela się zgodzę :P.

  80. KIEROWCA

    Ktosiek – a jakby porównać wyposażenie 1907, 1917 i 1927 to dopiero by się działo heheh od karbidówek i lanych opon po Forda A, którym od biedy można wyjechać na ulicę po niewielkich modyfikacjach.

    Hurgot Sztancy – niestety dzisiejsze samochody po prostu są brzydkie i przypominają rozdmuchane bulwy. Wszystko na jeden kopyt. Przerysowane projektorowe reflektory, szyba o nachyleniu 30°, wielgaśne wnęki kół na kosmicznie stylizowane alusy i obowiązkowe przetłoczenie w dolnej partii drzwi. Ten opis pasuje właściwie do każdej marki. Osobiście jestem zwolennikiem prostych kształtów i lekkości linii, szkoły, która obowiązywała we wzornictwie przemysłowym mniej więcej od czasu 125p, Golfa I do wczesnych lat 90. Obecnie zaobserwować możemy totalny przerost formy nad treścią. Grube drzwi i słupki, potężna przytłaczająca deska na pół metra wgłąb nadwozia, jeden wielki eksperyment stylistyczny.

  81. lordessex

    @Hurgot Sztancy:
    Zgadzam się, Toyota Land Cruiser J70 i amerykańskie pick-upy są nadal ładne.

    @Kierowca: Święta racja, Panie kolego, już z nawet z dostawczakami świrują i wymyślają jakieś dziwadła o kształcie pterokosmity.

    A tu zupełnie z innej beczki:
    http://40ton.net/daf-a1600-1965-roku-ciagle-u-pierwszego-wlasciciela-wyglada-pieknie-a-remontu-minelo-30/
    Jak widać można 😀

  82. @Ktosiek: no ja wiem, ze dzisiejsze samochody oferuja sporo w stosunku do swoich poprzedników, Polonez pod koniec produkcji kosztował o ile pamietam ok. 20 tys. PLN co po uwzględnieniu samej inflacji daje dzisiaj mniej więcej cenę Logana i ciezko mi sobie wyobrazic aby Logan mógł przegrać bezpośrednie porównanie.

    Moze faktycznie, samochody nie sa drogie, tylko my strasznie mało zarabiamy :)

    @kierowca: akurat dzisiejsze Skody i VW wyglądają po prostu jak samochód, styliści odpuścili sobie jakies wyskoki, Logan tez wyglada prosto, bez przesady;)

  83. @Ktosiek Co do wyposażenia samochodów. Mnie irytuje to, że nie ma obecnie w ofertach większości producentów możliwości swobodniejszego kształtowania pakietów. Sam na co dzień jeżdżę dość nienowym samochodem z 2004 roku i jedyne co mnie irytuje to postępująca korozja, jak to w japończykach. Na wyposażeniu mam 4 poduszki, ABS, 4 elektryczne szyby, klimatyzację, radio, podgrzewane lusterka, regulację kierownicy i fotela, podłokietnik, lampki, lusterka itp. umilacze, gniazdo zapalniczki i to w sumie tyle. I tyle mi wystarczy. Mam też silnik 1,6 o mocy około 100KM, który spontanicznie reaguje na naciśnięcie gazu i pali max 8,5l/100km przy dynamicznej jeździe po mieście (moje obliczenia na podstawie zapisów ilości zatankowanego paliwa i przejechanych kilometrów) oraz taki sobie bagażnik o objętości 420l.

    Oglądałem nowe samochody i większość ma pełno jakichś brzęczyków, pipczyków i innych błyskotek czyli tzw. „elementów zwiększających bezpieczeństwo” a nie ma np. podgrzewanych lusterek i elektrycznych szyb z tyłu. Mają jakiś tablet na desce, który odwraca uwagę i jest nieintuicyjny (na pewno nie tak jak 3 pokrętła, które obsługuję bez odrywania wzroku od drogi) ale za nawigację trzeba (słono) dopłacić. Chyba, że wybierze się wyższy pakiet, to dochodzą elektryczne szyby z tyłu i podgrzewane lusterka ale też jakiś „jeszcze bardziej wypasiony system infotainment”. A mój infotainment to smartfon na przyssawce do szyby, który jest wyśmienitą nawigacją, za którą nie muszę już nic dopłacać.
    I mój obecny samochód ma zaletę, że nie jest udziwniony, jest wygodny i zapewnia mi spokój. Wsiadam i jadę. Nic nie piszczy, nic nie pika, nic nie mruga. Ok, nowsze konstrukcje pewnie są bezpieczniejsze (wzmocnienia itd.) . Ale gdyby nie korozja i nadwozie typu sedan to nie widzę najmniejszego powodu aby zmieniać obecny samochód. Nie ma downsizingu a analiza spalin wychodzi podobno dużo lepsza niż w niektórych 3 letnich TSI…

    A ja chętnie kupiłbym stosunkowo prosty i trwały samochód, wolnossącą benzynę 1,6-1,8l (chętnie z LPG), kompaktowego liftbacka (nie sedana, raczej nie kombi) o bagażniku ok. 500l z klimatyzacją, 4 elektrycznymi szybami, podgrzewanymi i elektrycznie sterowanymi lusterkami, welurową tapicerką, gniazdem zapalniczki w kabinie i bagażniku, kanapą składaną 40/20/40 ale BEZ tych wszystkich lane-assistów, czujników kontroli odstępu, tableta, skóry itd., które według mnie tylko przedrażają cenę.

  84. benny_pl

    ulep roku – dawno nie bylo godnego konkurenta!
    allegro.pl/vw-al-caponne-jedyny-w-polsce-i6771391832.html

  85. Prorok lepszego jutra

    @Krzyś : po tego nowego kompaktowego liftbacka to na Słowację lub RFN po Ładę Grantę 5d, nawet lpg można fabryczne mieć

  86. @Benny: na bogatości zrobiony, dolarami wykładany :> – te drzwi są super – niepraktyczność lambdo doors podniesiona na nowy poziom – żeby wejść trzeba skakać.

    @Radosuaf: komisję trzeba powołać, by zbadała sprawę.

  87. @Kierowca: zgodzę się z Tobą, pewne rozwiązania wytwarzane masowo tanieją – nie zmienia to faktu, że obecnie w autach mamy naprawdę małą rewolucję – może nie pod maską, ale chodzi o telematykę i inforozrywkę, więc czystą nadbudowę, która też nie zawsze do końca mi się podoba – choć, jeżeli producent oferuje to standardowo – jego wola – ale wymuszenie na producentach oferowania wspomagaczy hamowania itd to już zło.

    Nie zmienia to faktu, że dzisiejszy klasy B/C to bez mała statek kosmiczny przy porównaniu go do – nawet auta klasy F sprzed 20 lat (czyli w tym wypadku nadal do np W140, E38 oraz A8 D2) – dam przykład jak choćby reklamowana i całkowicie zbędna obsługa gestów (chyba jednego albo dwóch) w nowym Golfie, czy zegary Full LCD. Nie wspomnę już o dostępie bezkluczykowym, bo ten był już w autach segmentu C Renault od około 2003 roku – ale obecnie można go sobie zamówić nawet w nowej Picanto (prawdopodobnie pierwsze auto w klasie A z taką opcją) – choć patrząc jak łatwo auto z takim systemem „pożyczyć”, to wolę zwykły kluczyk :).

    @Lordessex: e tam 😉 po prostu chodzi o maksymalne wykorzystanie przestrzeni, choć nie powiem, niektóre pomysły jak biturbo do auta dostawczego to średni pomysł.

    @NDV: najtańszy Logan to cena ok. 27K, chyba taniej nie będzie – a w standardzie trochę już masz, co prawda bez klimatyzacji, ale ABS, wspomaganie, poduszki – samo auto nowsze i chyba po prostu lepsze. Parę lat temu można było kupić pierwszą generację i10 na jakiejś wyprzedaży za za chyba 22 tysiące – ale to totalny golec :).

    @Krzyś: mnie też denerwuje pakietowanie wyposażenia i pewnych rzeczy, ale widocznie tak jest lepiej dla importera/producenta. Można nie lubić VW, ale tam wybór wyposażenia jest dość swobodny – pakietowanie to domena azjatyckich producentów – tak po prostu jest :). Dlatego tak bardzo lubię Getza – prócz rdzy, typowej dla azjatyckich aut, jest super – proste do bólu, nie udziwnione, niczego nie udające, totalnie transparentne (ale nie brzydkie) auto – nawet bez ABS, za to z AC :>. Naprawdę, gdybym miał możliwość kupienia nowego to bym kupił.

    Co do TSI to dziś widziałem Yeti z tym silnikiem – auto zostawiło piękną błękitną zasłonę dymną :).

  88. @Krzyś: jeszcze moja rada – wstąp do jakiejś koreańskiej marki :) – nie to bym jakoś zachwalał :>, ale każdy Ci powie, że ergonomia w koreańskich autach jest na bardzo wysokim poziomie – wsiadasz i od razu wiesz co i jak.

    Nie wiem jaki budżet posiadasz, ale polecam Ci jazdę Elantrą – to co prawda sedan, ale myślę, że spodobałby Ci się – albo nowe i30 :).

  89. Dlatego właśnie w garażu jest mx-5 a na codzień mg zt-t na 17″ (na mniejszych wyglada zle)
    Nieproporcjonalność takich ikon motoryzacji jak BMW jest smutna, ale np wspomniane szyby 30 stopni i przody jak ryjówka to bezpieczeństwo pieszych – kiedyś mnie tez może walnąc ktoś na pasach – wole żeby to było volvo;)

  90. sqaure626

    No właśnie @Krzyś pożąda Elantry liftback :)

  91. Ten Santa Fuj to wygląda jak stary ohydny szczur z nabrzmiałymi jądrami….. Rozumiem, że może się podobać sylwetka auta przypominająca jaguara czającego się do skoku – ale auto które wygląda jak wielka nutria albo nosorożec z obciętym rogiem….? Idiokracja w pełni….

  92. Dupsko jak baranie jaja…

  93. „Nieproporcjonalność takich ikon motoryzacji jak BMW jest smutna, ale np wspomniane szyby 30 stopni i przody jak ryjówka to bezpieczeństwo pieszych – kiedyś mnie tez może walnąc ktoś na pasach – wole żeby to było volvo;)”

    A ja wolę siedzieć w tym Volvo czy innym aucie 😉 jak to było w Interstate 76′? never get out of the car – wryło mi się w pamięć.

  94. A z około motoryzacyjnych wieści – Samsung jest na zakupach – ostatnio kupił Harmana, teraz chce łyknąć Magneti Marelli :) http://elektronikab2b.pl/biznes/32286-samsung-przejmie-magneti-marelli-przed-koncem-biezacego-roku – trochę mnie to smuci, bo kto będzie robił obliczoną na okres gwarancji elektronikę ?:/ choć takiego koszenia, jak było na licznikach w Audi A4/A6 długo chyba nie będzie :/.

  95. Panie Złomnik, na facebooku pisze Pan, że nowy Yaris 1.5 nie ma S&S i że to niby Japończycy tacy sprytni i w ogóle – może i tak, ale stary Yaris też nie ma S&S, więc o co c’mon ? Dopiero w Aurisie z silnikiem Diesla występuje S&S… hm ;). A tak swoją drogą jak wrażenia z jazdy tym nowym, jakże nie poprawnym (1.5 litra w tak małym aucie – nie może być!) silnikiem?. Sam Yaris jest… heh 😉 nie porwała mnie stylistyka poprzednika, ale ten FL jest mega zły, moim zdaniem.

  96. Co do szyb pod kątem 30 stopni – raczej kwestia aerodynamiki, trafiłem kiedyś na stronę z wykładami z aerodynamiki samochodu i sylwetki samochodów o danej wielkości są prawie identyczne. Minimalny kąt szyby wg przepisów to chyba 20 stopni (gdzieś na coś takiego trafiłem, nie pamiętam gdzie i jak więc nie koniecznie prawdziwe).
    Natomiast szyby pod kątem 30 stopni to jeszcze w latach 80 się pojawiły, 30 (a nawet trochę mniej) stopni było na pewno w ostatnich generacjach Audi 80 i 100.

  97. BTW Dyskoteki: z 6 lat temu podczas biegania, ok. północy ciepłego czerwcowego dnia, zajrzałem tu:
    https://www.google.pl/maps/place/British+Automotive+%C5%81%C3%B3d%C5%BA+Sp.+z+o.o./@51.7501782,19.502576,17z/data=!3m1!4b1!4m5!3m4!1s0x471a34abf9ba8db3:0xbbc1b0b653f39f16!8m2!3d51.7501782!4d19.5047647

    Może inaczej się to wtedy nazywało, ale asortyment mieli podobny. Salon cały w świetle, sprzątaczki pracują a Pan ochroniarz zaprasza mnie do środka :)

    I co ja pacze – wszystkie fury podpięte do prostowników ! Jako, że mnie wtedy tak jak i dziś interesowały tylko LR, to pomacałem i wybujałem Disko III, ale i tak najlepszy był Def w wersji pikap 110 stojący na zewnątrz. Aż żal, że tego prostokąta już nie diełają :)

  98. Marek Jarosz

    Aztek brzydki? Nonsens. Kanciasto-lifestylowo-funowy. Inny, ale nie brzydki. Szkoda że ani słowa o Juku, to paskudztwo okupuje moje personalne szczyty brzydactwa.

  99. trofim łysenko

    Mini 5d – nowe wcielenie Austina Maxi.

  100. Szczepan

    Ej, wszyscy a SsangYong XLV

    http://bi.gazeta.pl/im/73/21/13/z20060019IE,SsangYong-XLV.jpg

    To jest dopiero pokracznie wyglądająca fura 😀

  101. Ciekawe kiedy trend na auta „podwyższone” przejdzie i ludzie wrócą do starych poczciwych sedanów.

  102. tymon

    nikt z was nie ma racji.

    chodzi o auta nieproporcjonalne – nie brzydkie, nie niepraktyczne, tylko takie które zakrzywiają czasoprzestrzeń swoją ‚kompozycją’.

    więc o ile 3GT wygląda jak niezła laska z piwnym bebolem i dla mnie jest absolutnym top 3 najgorzej zaprojektowanych aut, to 5 GT jest już zupełnie zgrabnym autem – co jest o tyle ciekawe, że było pierwsze i to ono powinno straszyć po nocach. co do sedanów – tak, Mondeo jest ultra nadmuchane, ale podobnie jest z wyciągniętą jak żaba na laboratoryjnym stole „Madzią” 6. za chwilę do tego znamienitego grona dołączy nowa Inzygnia, na razie straszy z fotek ale pewnie za chwilę zaleje ulice w kolorze „handlowej bieli” na kołach 16″. brakuje tylko czarnych zderzaków do szczęścia

Dodaj komentarz