Moda na Hetho!

Ostatnio jest taka moda, żeby było hetho. Nie hetho tylko hetho że coś jest stahe! Nie hozumiecie?
Ja thochę hozumiem tę modę.

To był początek z literą H sponsorowany przez sami wiecie kogo. A tehaz, tzn. teraz już właściwy wpis, w którym też często będzie pojawiać się litera H.

Po sukcesach we wskrzeszaniu starych modeli i dostosowywaniu ich do nowych realiów w samochodach osobowych (Beetle, Fiat 500, Mini), przyszła też kolej na samochody dostawcze. Volkswagen na poważnie zastanawia się, jak wykorzystać marketingowy potencjał Bulika przy całkowitej zmianie jego stylizacji wymuszonej normami zderzeniowymi. Citroen strzelił sobie w kolano nazywając swoją topową markę „DS” i oferując w niej tylko małe samochody bez hydraulicznego zawieszenia, ale przecież marka Citroen i jej historia to nie tylko DS.

To także Citroen H. Przednionapędowy następca jednego z pierwszych jednobryłowych busów w historii: przedwojennego Citroena TUB (TUC). Na wikipedii piszą, że H nie miał poprzednika, ale ja nie robię tej strony korzystając z wikipedii – jest raczej na odwrót. Ponadto absolutną bzdurą jest twierdzenie, że Citroen H był „prosty i niezbyt nowoczesny”. Było wręcz przeciwnie. Ten samochód był szokująco nowoczesny jak na 1947 r. i w jego genialnie przemyślanej konstrukcji użyto dziesiątek rozwiązań stosowanych do dziś. Po pierwsze, był to pierwszy samonośny dostawczak. Samonośny, a mimo to dostatecznie sztywny, na tyle że można było zrobić w nim boczne drzwi przedziału ładunkowego – rzecz rzadko spotykana w latach 40. Miał duży, 1,9-litrowy silnik, podczas gdy rywale mieli albo dychawiczne dwusuwy jak Tempo Matador, albo słabe czterosuwy, jak 25-konny VW T1 1.2. Miał nowoczesne zawieszenie na drążkach skrętnych, a nie resory. Miał listwową przekładnię kierowniczą zamiast skrzynkowej. W ogóle był fantastyczny pod każdym względem. Nic dziwnego, że zrobili go 473 tysiące sztuk i tłukli do 1981 r.

Panowie David Obendorfer i Fabrizio Caselani postanowili wskrzesić model H z okazji jego 70-lecia. Na tę okazję powstanie 70 sztuk edycji specjalnej. Ale nie nie, nic z tych rzeczy, nie obawiajcie się – nikt nie planuje ponownie podjąć produkcji tego Przestarzałego i Niebezpiecznego produktu. Panowie David i Fabrizio wymyślili coś całkiem innego. Nie wiem tylko, co o tym myśleć.

Tak, to jest pełny pakiet stylistyczny upodabniający aktualne Ducato do Citroena typu H. Pakiet, jak widzicie, jest niezwykle rozbudowany. Wymienia się nawet poszycie dachu.

Widzę na początek jeden problem: koła z białymi ściankami opon. Koszmar. Ten detal świadczy o tym, że konstruktorzy nie czują, o co w tym chodzi. Białe paski nigdy nie pasowały do aut dostawczych. Powinno się założyć białe stalaki bez kołpaków ze zwykłymi oponami. To tak jak te ciężarówki przedwojenne, w których restauruje się pakę, wykonując ją z pięknych, pomalowanych na błysk desek. Wygląda to jak świni siodło. Nikt nigdy by tego tak nie zrobił w tamtych latach.

Natomiast co do samej konwersji: ma być produkowana przez firmę FC Automobili. Nic więcej nie wiadomo oprócz limitowanej do 70 egzemplarzy serii, dostępnej wyłącznie we Włoszech. Moim zdaniem jest to bardzo dobry pomysł, który zostanie zmarnowany. Istnieje wiele firm, które poszukują nie tylko busa do wożenia gratów z A do B, ale także busa, który będzie je wyróżniał. Food trucki, firmy reklamowe, diabli wiedzą co jeszcze – powodów posiadania wyróżniającego się busa jest niemało. No ale oni robio tylko 70 sztuk, bo w końcu kogo by interesowała 70. rocznica jednego z najważniejszych europejskich dostawczaków. Już symptomatyczne jest to, że ta edycja powstaje we Włoszech na bazie Ducato. Francuzi mają to totalnie w trąbce, podobnie jak całą swoją historię motoryzacji. Wszystkie dotychczasowe francuskie koncepcje nawiązania do tradycji i klasyki spełzły na niczym, zamieniając się w parodię samego siebie. Świetny koncept Renault Fiftie nigdy nie miał szans, jakieś tam echa 4L można znaleźć w pierwszym Kangoo, ale ono też ma już dwadzieścia lat. No i był Citroen C6 nawiązujący faktycznie do CX, to było coś, tylko że nie było dochodowe. Czyli raz poszło nam źle, obraźmy się i nic nie róbmy dalej, ewentualnie jakieś nieudane plastikowe modele, a na końcu jednych z nas kupi Nissan, a drugich Opel. I to tyle z francuskiej motoryzacji. MAKE FRENCH CARS GREAT AGAIN!!!

Ja to bym chciał Ducato w tym pakiecie, a co

← Previous post

Next post →

40 Comments

  1. A nowe alpine? Też nieudane?

  2. Bosko wygląda, sam bym takiego chciał.

  3. sqaure626

    A może to jest pomysł dla tych naszych ekshumatorów legend i pereł PRL-u – bierzemy BMW 5 GT, okładamy plastikiem i czary mary jest Warszawa M 20, bierzemy Tipo, parę ruchów i jest 125. Chcemy Syrenę – bardzo proszę wystarczy, że ….. no dobra -nie ma skąd wziąć dwudrzwiowego sedana to zrobimy w hatchbacku z Nissana Juka. Za zyski można np zbudować Pierwszy Narodowo-Patriotyczny Samochód Elektryczny np na bazie fiata 500 czy tam Peugeota Cascady dla wybranych.

  4. Francuski kolor i jest szansa zobaczyć krawędź maski – powinni tego zabronić.

  5. Ponczak

    Może ktoś kupi ten zestaw i zacznie klepać laminaty 😀

  6. Całkiem fajny. Tylko nie wiem czemu mają służyć te chromowane wstawki przy światłach, ale powiedzmy że jakiś sens to też ma. Gdyby jeszcze zrobili mu te charakterystyczne odstające boczne drzwi, to bym nim mógł codziennie wozić pieczywo. Oczywiście bagietki, puszczając z radia Edith Piaf.
    A francuskiej motoryzacji zaczyna być szkoda niczym angielskiej.

  7. KIEROWCA

    Tym pojazdem Egon Olsen był zawsze wożony do ZK :)

  8. Wielbię. A opony można zmienić.

  9. Przypomnę tylko, że aktualna wersja Fiata Ducato to to samo co Citroen Jumper. Czyli można zamontować sobie ten pakiet na Citroenie co oczywiście niewiele zmienia ale dla fanów marki nie będzie już profanacją.

    Baj de łej pomijając fakt, że 70 sztuk to strzał w kolano to mimo wszystko pomysł genialny i w rozsądnych pieniądzach kupiłbym bez większego zastanowienia. Zwłaszcza, że rozglądam się za busem do firmy, który ma pełnić funkcje reprezentacyjno-użytkowe w stosunku 80/20.

  10. Temat dostawczaków powraca! Czekamy na OBIECANĄ książkę.

  11. Purebred

    Był taki koncept Citroen Tubik w 2011 roku zdaje się, więc nie mówmy, że Francuzi mają ten model tak totalnie gdzieś 😉

  12. Marek Jarosz

    Czyli oni nam kradno pomysł z Żuka: kolor i „możliwą do zobaczenia maskę” 😉

  13. Autosalon

    To to na pierwszym zdjęciu to Jumper, ale Jumper to wyjściowo projekt Fiata więc jest to Ducato. Podobamisie

  14. flapjck1

    ja tam widze lublina ( pszeplaszam – pasagona ) w tym pakiecie :)

  15. Polubiam. Bahdzo mnie się podobie.

  16. dr. Kamil

    Chcę pakietu „Żuk” dla Pasagona!

  17. radosuaf

    HY jest cudowny i ten pomysł też bardzo propsuję. Kolega cubino słusznie wspomniał o Alpine – uważam, że ten samochód jest również cudowny (o dziwo i pierwowzór, i nowa wersja) i jak zrobią wersję kombi, to na pewno kupię :).

  18. Sevel w wdzianku HY. Mnie się bardzo podoba. 😀
    Alpine też jest ok.
    PSA i marka DS – podzielam zdanie admina – nieporozumienie, stworzyć markę premium która tonie w morzu podobnych produktów.
    Gdyby tak SM-a??? Tak, tak, Citroen robi w koncernie za markę budżetową więc zapomnij o takiej fanaberii.
    PSA podało się jak … a nie ważne. Producent produktu masowego, no i Opel w butonierce pasuje jak ulał.

  19. Litości! Jaki Żuk? Ja chcę Tarpana!

  20. KIEROWCA

    Już ktoś kiedyś zrobił coś takiego jak Żublin.

  21. Na TVP Kultura właśnie leci „Pan Hulot wśród samochodów”

  22. Krzysiek

    Ale ładnie by było na drogach z takimi retro furami! Już mam dość tych aut z wyglądu podobnych do niczego, agresywnego mydła już wystarczy.

  23. Andrzej

    A jak się sprzeda te 70 sztuk i będzie popyt na więcej to co,nie doklepią ?

  24. Rozmiarowo to HY bardziej chyba do modelu Jumpy pasuje. I ten przód byłby nawet bardziej wystający. 😉

  25. benny_pl

    swietne :) mam nadzieje ze jak sie bedzie sprzedawac to bedzie wieksza seria

  26. Z wikipedią to jest tak, że słabe artykuły zawsze są wypomniane i zbesztane. A o dobrych nikt słowem nie wspomni, a tym bardziej do czerania z nich informacji się nie przyzna. Tak w wiki jest kilka dopracowanych artykułów o tematyce motoryzacyjnej.

  27. Adamie – „Gdyby tak SM-a???”

    XM jest duchowym spadkobiercą SM, jeśli się przyjrzysz, to zauważysz dyskretne nawiązania. Podobne jak CX-C6

  28. Dukato-srato… jak Citroen, to Jumper… A, że to strona dla auto-autystyków to nazywajmy rzeczy po imieniu: Sevel Sud trzeciej generacji.
    Jakieś 30 lat temu angielskie firmy Asquith i Fleur de Lys robiły na bazie transita dostawcze repliki w stulu lat 20-30. Sprzedawało się to, bo różne firmy kupowały te auta jako jeżdżące reklamy. Pamiętam, że Coca-Cola się z takim wystawiała na różnych festynach. Minęło 30 lat i produkowanie samochodu nawizującego do do lat 50-60 wydaje się jak najbardziej na miejscu. Fakt, że pod bodykitem jest normalny prawilny Sevel podkręca tylko potencjał projektu, bo nie dość, że taniej i praktyczniej to jeszcze otworem staje rynek camperów. Patrząc na filmik z ich stronki http://www.typeh.eu/ mam wrażenie, że wcale nie chcą poprzestać na 70 sztukach.

  29. Marek Jarosz

    Nawiązując do tytułu artykułu, strona podana wyżej jest o Hondzie Type-R? :)

  30. No to tak, na bazie Ducato zrobimy Żuka i Nysę, a z Mitsu L2000 lub Navary Tarpana. C-Elysse/301 Machniemy na 125p a Mini Coopera na 126p. A CLSa na Poloneza 😀

  31. Autosalon

    Zasadniczo zdemontowali tylko maskę, reflektory ,lampy tylne i zderzaki-wynik rewelacyjny.
    Panele chyba są naklejane na auto – ciekawe jaka kasa za tą konwersję.
    Bulik na T-5 to rzecz niewykonalna, równie paskudny jak new bettle.

  32. Ktosiek

    No nawet fajne, ale lepiej niż na Jumperze to zrobić to na Dodge’u Ram’ie ProMaster’że 😉 – przynajmniej pod maską siedzi konkretny V6 o pojemności 3.6 litra :). Sama przeróbka fajna, jeździłbym – szkoda, że tak mała ilość będzie dostępna. Ford powinien zrobić coś takiego i wskrzesić Transit’a MK I.

  33. Az – jest, w niemieckiej. I to calkiem dużo.

  34. @Cubino

    Właśnie miałem pisać o Alpine.

    @Az

    Dokładnie – nie jest to złe źródło informacji, tylko trzeba potrafić z niego korzystać – czyli np. Niemiec szukając dobrych info o Fiacie 125p nie powinien ich szukać na niemieckojęzycznej wersji, a pofatygować się na wersje polskjęzyczną tego tamatu i przetłumaczyć sobie to co go interesuje. I tak samo jest z Cytryną H – na francuskiej wersji też piszą bzdury? Nie sondzem.

  35. Taka limitowana wersja dostawczaka jest bez sensu, 7000 sztuk to jeszcze może być a nie 70.

  36. OBRZYDLIWY

  37. Lipa i obłuda czyli kwintesencja współczesnej motoryzacji w myśl zasady – „to samo guano w nowym opakowaniu” . Można by to sparafrazować starym „gierkowskim” dowcipem:”Dziadku, dziadku – Ruskie w kosmos polecieli !!!!! No co ty wnusiu żartujesz – jak to – wszystkie ????? No, nie – jeden….. No to z czego się głupi cieszysz…?” Jak patrzę na te współczesne nawiązania stylistyczne do starych legendarnych modeli – to jedynie zwykła „500” fiatowska ma w sobie to coś, co budzi nostalgię…. czego nie da się powiedzieć o ohydnym PT Cruiser czy VW Beetle o Mini nie wspominając…

  38. To smutne, jak się patrzy, do czego doszła motoryzacja. Jak przez lupę, na tym przykładzie widać, kto to projektant, kto klient. To naprawdę żenujące, źle się czuję i słabo mi. To mi ubliża! Ludzie! Opamiętajcie się!

    Calibra na spojlerach to przy tym kwintesencja autentyczności, to głos uciśnionego ludu!

  39. Ktoś, kiedyś, podobno, powiedział, że francuzi nie mają w zwyczaju robić samochodów „retro”, ponieważ nie leżą w ich filozofii tworzenia samochodów – wyprzedzających swoje epoki, nowoczesnych, o nietuzinkowej stylistyce.

Dodaj komentarz