Poznajemy samochody na 39. Beskidzkim RPZ

Dzień dobry,

Wraz z przedstawicielem Stada Baranów wybrałem się odwiedzić 39. Beskidzki Rajd Pojazdów Zabytkowych, który przy okazji był rundą Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych. Jest to impreza o międzynarodowej renomie i zawsze można liczyć na to, że pojawią się tam ciekawe pojazdy. W tym roku pojechałem ostrząc sobie zęby na bliższe zapoznanie się z pojazdami marki Glas i Daihatsu, ewentualnie na maszynę pod nazwą American LaFrance. Glas się zepsuł, a LaFrance nie dojechał. Przynajmniej na punkt, na którym staliśmy. Daihatsu oczywiście dojechało z Wiednia na kołach i wróciło bez awarii, nic w tym dziwnego bo podobno właściciel jeździ nim na co dzień w sezonie letnim i za to go szanuję.

Tymczasem jednak przyjrzyjmy się, co tam ciekawego przyjechało w tym roku.

Najstarszy pojazd na rajdzie to McLaughlin pana Stanisława. McLaughlin ma 97 lat i działa. Myślę, że jest to jeden z bardzo niewielu w Polsce pojazdów produkcji kanadyjskiej, a dokładnie kanadyjskiej marki, bo akurat niektóre współczesne Dodge powstają w Kanadzie. Jeśli czytaliście mojego zupełnie darmowego ebooka o General Motors, to powinniście kojarzyć markę McLaughlin – był to producent samochodów z Kanady, który potem związał się z GM, ale nie został przez niego przejęty ani wchłonięty, bo był za duży jak na możliwości GM. McLaughlin wsławił się jako producent bryczek konnych, a potem pozyskał od Buicka technologię produkcji samochodów. Był też oficjalnym importerem Chevroleta do Kanady. Własne samochody produkowano do 1918 r. McLaughlin ze zdjęcia to pojazd, który znany był też pod nazwą Buick-McLaughlin i był najpopularniejszym automobilem w Kanadzie tuż po 1. wojnie światowej. Miał 6-cylindrowy silnik o pojemności 4,1 l i rozpędzał się do ok. 65-70 km/h w zależności od ustawienia zapłonu i liczby oktanowej paliwa.

Praga Piccolo. Przed II wojną marka Praga była w Polsce równie popularna co Skoda czy Tatra (dodajmy, że Tatra była wówczas popularniejsza od Skody za sprawą bardzo udanego modelu 11/12). Praga oferowała bardzo szeroką gamę pojazdów, od małych osobówek po duże ciężarówki i dzierżyła pierwsze miejsce na rynku nowych aut w Czechosłowacji (Tatra 2., Skoda 3.). Model Piccolo miał silnik 1.1 lub 1.2, a Super Piccolo – 1.6 o mocy 35 KM. Ten sam silnik trafiał też do „sportowego” modelu Praga Lady, ale okazał się niedopracowany i problematyczny. Nadwozia dla Pragi budował często znany kołczbilder Sodomka i nic nie poradzę, że ta nazwa nadal mnie bawi. Samochód ze zdjęcia zgłoszono do rajdu jako… Wanderera W40, ale ostatecznie Wanderer pojechał pod innym numerem, a Praga pojawiła się niespodziewanie typu hiszpańska inkwizycja.
Po wojnie uznano, że tyle firm motoryzacyjnych jest Czechosłowakom niepotrzebnych i Pragę przekwalifikowano na producenta aut ciężarowych i specjalnych. Auta osobowe Praga montowano także w Polsce. Słynęły z tego, że były zwykłe i zachowawcze, jak dzisiejsze Skody. Czesi po prostu tak mają.

Skoro jednak przy Czechach jesteśmy: pojawiły się dwie Tatry 603, jedna z wczesnego okresu produkcji z potrójną lampą oraz wypustkami w zderzaku znanymi jako „dagmars” oraz 603-2 z poczwórnymi lampami i zmienionym tyłem. Jedna i druga urywały rękę i nogę dźwiękiem vidlicovego osmivalca vzadu.

Fiat 508 Sport pana Stanisława. Co ciekawe, właściciel zawsze idzie nim ogniem. Non stop denko. Szacunek. Natomiast co do pochodzenia pojazdu, wolę się nie wypowiadać. Warto za to poczytać sobie ten wątek.

BMW 700 w sportowej wersji coupe, najrzadszej z produkowanych. Stały bywalec wszelkich imprez oldtimerowych i nie tylko, w Austrii i poza nią. Samochód był kiedyś, dawno temu, niezbyt dobrze zrobiony i od tej pory tak jeździ z chromami wypacykowanymi pędzlem na czarno. Właściciel wszystko naprawia „aby działało”, i rzeczywiście – działa.

Przekrój przez lata 50. w Europie: AWZ P70, Austin A30, Saab 93. Ależ wtedy panowała mnogość marek. Ani AWZ, ani Austin, ani Saab już nie istnieją.

Niezwykły Packard Clipper z 1947 r. w wersji z superdługim rozstawem osi, czyli Executive Limousine. Mimo wysokiej jakości wykonania, Packard w 1947 r. był samochodem starym i drogim. Klienci niechętnie patrzyli na 8-cylindrowe silniki rzędowe. Uznawano je (i ich dolnozaworową konstrukcję) za przejaw przedwojennego zacofania. Cadillac atakował z bardzo udanymi silnikami V8 o mocy 150 KM. „Ask the man who owns one” (zapytaj właściciela), czyli hasło reklamowe Packarda, nie działało już, bo prawie nikt nie miał Packarda, z wyjątkiem taksówkarzy, firm wynajmujących limuzyny i tych pogrzebowych. Packard zajmował 17. miejsce wśród producentów w Stanach Zjednoczonych w drugiej połowie lat 40.

Skoro jesteśmy już przy Cadillacach: największe Eldorado jakie wystąpiło w naturze, czyli pokryzysowe lata 70. Istne rekwiem dla amerykańskiej motoryzacji. Samochód jest tak absurdalnie gigantyczny, że trudno nawet objąć go wzrokiem. Napęd oczywiście przedni.

Morris Minor Estate. Nadzwyczaj popularny w Anglii „drewniak”. Polecam mój poradnik kupującego Minora w którymś ze starych wydań Classicauto.

I na koniec wspaniała japońszczyzna.
Mazda 1800/Luce – auto zaprojektowane przez Włochów i nazwane po włosku („światło”). Rok 1971.

Daihatsu Compagno – także zaprojektowane i nazwane po włosku. Rok 1968. Jego 1000-centymetrowy silnik rozwija moc 55 lub 58 KM w zależności od rynku, co powoduje że jest to auto naprawdę mocne i żwawe. Zupełnie bez stresu można nim jeździć w obecnym ruchu ulicznym. Przy tym jest piękne i niezawodne. Niewątpliwie to mój typ na tegorocznym rajdzie.

Toyota Corolla KE35 Coupe – rok 1977.

A to jakieś okropieństwo, chyba Infiniti

  1. Qbakuba

    Mazda Luce – piękna, zgni… tfu, odrestauruje sobie kiedyś taką.
    Daihatsu Compagno – stosunek pojemności do mocy niewiele gorszy od zupełnie nowej Skody Citigo, a mocy do masy na pewno znacznie lepszy 🙂

  2. adiko2

    Patrzę na te auta i uświadamiam sobie jak samochody zmieniły się na przestrzeni lat. Od przedwojennych drewnianaych karet przez chromowane krążowniki do dzisiejszych plastikowych jednorazówek.

  3. Wariator Wentylatora

    Tak Daihatsu jak zwykle pokornie niezmordowane.
    Niegdyś Charadą GG112 budziłem zdziwienie :
    ” jak to CC zapie!!!l…a, a to nie Fiat? Acoto?”.
    Hothatch ze stałym napędem. Kto znowu odtrąbi że to jego innowacja, jak to zrobił Ford z 1.0 T znanym z Daihatsu 25 lat wcześniej?
    Prosiak Macan też ma wielopłytki a nie Torsen w napędzie.
    To nie katar, to tylko woda z muzgu.

  4. Mazda Luce – tak bardzo połączenie Lancii Fulvii z ówczesnymi FIATami.

  5. Autosalon

    Ten słupek B w Daihatsu rozszerzający się ku górze to założony efekt ?
    Wygląda jak mieli dużo tylnych bocznych szyb z innego auta i dorobili jak szło.
    Co do ” Infiniti ” to dzisiaj w nim siedziałem.
    Z zewnątrz poniżej oczekiwań, może się trzeba przyzwyczaić.
    Wewnątrz urywa d… z przyległośćiami.
    Przynajmniej mnie.
    A co do fot, to wygrywa Mazda Luce.

  6. Atropos

    Byłem, widziałem, do teraz zbieram szczękę z podłogi. Tatry jak zwykle poza wszelką konkurencją – wspaniale było obserwować jak wszystkie chłodzone cieczą auta stojąc w kolejce do wjazdu przed jury (sobotni konkurs) są wyłączane co chwila, a obydwie 603 pracowały bez przerwy i bez żadnego problemu. American LaFrance przyjechał na konkurs i zerwał mi skalp swoim wyglądem i brzmieniem. Do tego 8 Mustangów pierwszej generacji, w tym 4 z jednej czeskiej rodziny, w tym 1 oryginalny Shelby GT 350. Austriackie Alpine A110 , jeden Singer, Moskwicz 412, który przyjechał na kołach na imprezę 1800 km w jedną stronę (!!!). Eldorado miało przebieg 7 k mil… Fantastyczna impreza, w przyszłym roku 40 edycja – będzie się działo!

  7. Atropos

    Silnik tego McLaughlin’a to ślepak – chciałbym zobaczyć ten odlew 🙂

  8. Cham w Audi

    A ja chyba wybierałbym między Packardem a Eldorado…. Choć ta Corolla Coupe też wygląda kusząco.

  9. Jak dla mnie wygrywa Compagno. Nie dość, że prześliczne (nawet stylistyczna wpadka ze słupkiem B mnie nie razi, tak cudna jest całość), to do tego jest starym Japońcem na ramie i z wajchą przy kierze! Masa krytyczna bessęsu wszelakiego! Jeszcze tylko kurołapów brakuje, ale one by tu nie pasowały. PORZONDAM PRIAPICZNIE.

  10. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    O, to ta Alfa nawet jeździ :-). Ja wybieram Eldorado, ale w innym zestawie kolorów – o, cosik takiego https://www.youtube.com/watch?v=3aHf7mpYRn0 ;] do tego 8.2 litra, benzyna tak tania jak to możliwe i żyć nie umierać – a pomykać przez stany przez interstate’ty i inne drogi stanowe :3.

    Poza tym Rolls Royce Drophead jest porównywalnie wielki jak Eldorado… mimo wszystko, Eldorado to klasyka i kawał dobrego żelaza, ale na Dropheada też bym pewnie nie narzekał, hehe.

    Mazda ma u mnie plusa za wycieraczki „od siebie”, poza tym bardzo ładna linia.

  11. Do czego to doszło – Corollę dopuścili. Kilka lat temu z nimi rozmawiałem i na udział mojej KE50 w takiej imprezie zapatrywali się bardzo negatywnie, miała wtedy dopiero 32 lata.

  12. Ponoć we Wrocławiu będzie na sprzedaż Mazda Luce. Biała na czarnych blachach. Śliczna fura.

  13. damianyk

    Tego przedniego napędu w Eldorado to się nie spodziewałem, to naprawdę hiszpańska inkwizycja.

  14. lordessex

    Jak się ten McLaughlin uchował przez tyle lat i jak trafił do Polski? Jego historia musi być niezwykła.

  15. radosuaf

    Ładna ta Mazda Luce. Włoska robota jak nic.

  16. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    A co do włosko-japońskiej współpracy… http://goo.gl/fp2P4d … tak że tego… to ja mykam ;).

  17. radosuaf

    Dobra dobra, w przypadku Mazdy ktoś pomyślał i dał japońską technikę i włoski design. Tutaj się komuś pomyliło ;).
    Zobaczymy, jak F124 Spider będzie sobie radzić.

  18. lordessex

    To nie wiadomo w końcu czy ten Fiat 508 Sport jest Polski czy nie?

  19. hurgot sztancy

    a czemu to Infinity nie jest „zarej” – czekają na decyzję o wpisie do rejestru zabytków i na żółte tablice od razu?

  20. emmerce

    @Lord – nie jest, to w ogóle jest składak.

  21. Filipeq

    Pragi V3S cały czas zasuwają w praskich przedsiębiorstwach. Fajne wrażenie robi pomiędzy odnowionymi kamienicami obstawionymi przez nowe porsche,bmw i inny crossoverosuvy wielka pomarańczowa Praga naginająca i wywalająca czorny dym w górę ‚ROLLIN COAL!’. Tatrą 603 ostatnio gość z firmy pod biuro podjechał sobie. Wszystkie korpoludki powyrzucały kiepy i poleciały oglądać ten statek kosmiczny.
    Praga w Pradze
    https://scontent.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/13487278_10201649681801027_1862635665_n.jpg?oh=e38c18ad7d14e788d0c3b12dffa58105&oe=5780A3C9
    Tatra w Pradze
    https://scontent.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/13515300_10201659925217106_1525120984_n.jpg?oh=5729a0269486f0f26b0f93b9e20971c4&oe=5780BBEF

  22. Atropos

    SQ – ta Corolla to jeszcze nic – jeden z ostatnich numerów startowych nosiło czerwone e30…

  23. square626

    @ktosiek – a czemu tym koreańcom nie cofnęli liczników? Przecież nikt teraz tego nie kupi. 😉

  24. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    Nie wiem, może te auta kupują normalni użytkownicy, kupujący po prostu samochód, a nie status społeczny by #swagować … taa ;] … ale myślę, że po cofnięciu o 200 tysięcy nadal by ludzie łykali jak pelikany =]. Inna sprawa, że to żywy dowód koreańskiej jakości i trwałości.

    Jak zrobię wycieczkę po fabryce w Ulsan (a da się to zrobić http://english.visitkorea.or.kr/enu/ATR/SI_EN_3_1_1_1.jsp?cid=1342249 ) to wrzucę parę fotek 😉

  25. Szczepan

    Jak dla mnie to Tatry wygrywają wszystko. Kiedyś byłem zafascynowany amerykańskimi V8, albo boxerem porsche. Ale gdy usłyszałem Tatrę….wygrywa wszystko moim skromnym zdaniem.

  26. alez fajne samochody, sliczna ta Luce i Compagno, wlosi to potrafia slicznie zaprojektowac auta, Japonczycy porzadnie wykonac, a gdyby jeszcze uzywali Francuskich blach tych z czasow 205/405/Xantii to wogole takie samochody byly by wieczne!

  27. Brzydkie to Dajhajsu Trabanto czy tam Compagno. Zdecydowanie wolę Szkaradę G11. Ciekawe jak oni wcisnęli pod maskę tak duży silnik ,bo 1000 centymetrów to musi być 5 lub 6 cylindrów – przypominam, że 1000 centymetrów to 1 metr ,a nie 1 litr ;]
    To ja już wole dajhajsowe 993ccm na trzech garach ~55KM, sporo lat go klepali , bo to bardzo udany silnik.
    Szkoda tylko, że każdy japoński silnik jest zasilany mieszanką paliwowo-olejową jak dwusuwy – coś im tam nie poszło z tymi licencjami, pomieszali kartki w projektach 😆

Comments are closed.