GAZ 415 w Polsce, albo i nie

Przedwojenne GAZ-y, zwłaszcza użytkowe, to samochody zupełnie niewystępujące w naturze. Pamiętajmy, że powstały za trudnych czasów stalinowskich, gdzie nawet za bycie przodownikiem pracy można było pójść do łagru, bo tak. Niby coś tam robiono, ale jak to w gospodarce centralnie sterowanej o takiej skali, zazwyczaj źle i bez przekonania.
Było tak: w 1936 r. przedstawiono GAZ-a serii M1. Był to następca modelu GAZ A z 1932 r. Bazował na Fordzie serii 40, bo zakłady GAZ podpisały 10-letni kontrakt z Fordem o „wymianę” technologii, czyli Ford dawał swoją technologię, a Ruskie w zamian ją produkowały. W rzeczywistości w GAZie M1 zmieniono znacznie więcej w stosunku do Forda niż można ogólnie sądzić albo znaleźć w niektórych napisanych na ten temat książkach, których tytułów tu nie wspomnę. Na przykład silnik V8 Flathead montowany w tym aucie był skopiowany przez Rosjan z rysunków technicznych. Nie mieli gotowego działającego silnika, który mogli sobie powielić. Musieli zrobić go od nowa z projektu. Przerobiono zawieszenie, co wymusiło zmiany stylistyczne w obrębie błotników. Ogólnie jak się postawi GAZ-a M1 obok Forda, to te auta są podobne, ale nie są identyczne. Całostalowe nadwozie GAZ-a było wielką nowością w tej części świata, gdzie regularnie jeździły jeszcze drewniane konstrukcje z obiciem z czego popadło.

Ford

GAZ

Najciekawsze było jednak to, że już w 1938 r. zrezygnowano z paliwożernego silnika V8 i wprowadzono rzędową szóstkę Dodge’a o pojemności 3,7 l. To ten sam silnik, który został po wojnie ucięty o dwa cylindry i wmontowany do Pobiedy. A potem do Warszawy, i do Żuka. I do GAZ-a Czapajewa, i do GAZ-a 69 po zwiększeniu pojemności do 2,4 l. Bardzo dobry. Gdyby tylko był składany odpowiednio precyzyjnie i przy małych tolerancjach, byłby niezniszczalny. Sam jego projekt trzeba zaliczyć do wybitnych. Amerykanie mieli wtedy najlepszych Niemców.

W 1939 r. do produkcji trafiła bardzo ciekawa wersja: całostalowy pickup M415. Poszło o to, że pickupy były produkowane cały czas na starym GAZ-ie A, co denerwowało wujaszka Kobę. Były przestarzałe, drewniane i o małej ładowności. Nowy model M415 wyglądał świetnie, był cały z metalu, mógł zabrać 2 osoby i 500 kg bagażu. I wtedy wybuchła wojna. W tej wojnie ZSRR nie brało udziału aż do 1941 r. Do tego czasu zdążono wyprodukować 5400 sztuk pickupa M415. W momencie napaści Niemiec na ZSRR auta zostały po prostu zmilitaryzowane i trafiły do Armii Radzieckiej, gdzie zostały zakatowane i zamęczone. W Rosji są ponoć zarejestrowane tylko trzy sztuki M415, co czyni ten pojazd szczególnie interesującym rarytasem kolekcjonerskim, pod warunkiem że lubisz przedwojenne radzieckie klimaty, nosisz wąsy, a twój ojciec miał na imię Wissarion.

I oto wtem! Taki samochód wypływa na OLX. Ze wszystkich aut na świecie wypływających na OLX, GAZ-a M415 spodziewałbym się gdzieś w trzeciej pięćsetce, za Melkusem a przed Intermeccanicą Indrą. Cena: 93 000 zł. Uwielbiam te ceny, wzięte tak totalnie z niczego. Nie 90 000 zł, nie 100 000 zł. Nie 75 000 ani 150 000 zł, ale 93 000 zł. Tak. To ma sens.

Obejrzyjmy go sobie:
– cała maska przednia i boki komory silnikowej zostały dorobione samodzielnie w ramach radosnej twórczości poprzedniego użytkownika.
– oryginalna atrapa chłodnicy – skrzywiona, ale nie szkodzi
– błotniki wycięte z każdej strony, żeby lepiej jeździł w terenie

– brak oryginalnej tylnej paki, dorobiona na wzór, tylko że nieudolnie
– samochód stoi na ramie od czegoś innego, w związku z tym z trudem można dostrzec w nim jakieś faktyczne cechy GAZ-a M415, zapewne jest to rama typu Czapajew albo coś w tym guście. Stoi o wiele wyżej i wydaje się terenowy – M415 taki nie był.
– bardzo wątpię żeby była mowa o oryginalnym silniku i wnętrzu.

Mając to na uwadze, trzeba uznać renowację tego pojazdu za pozbawioną sensu. Można zostawić go tak jak jest i podziwiać, ile pracy ktoś włożył w to, żeby przedwojenne żelazo robiło robotę jeszcze wiele lat po Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.

Nie mówię, że to źle. Tak po prostu było w ZSRR. Wspaniale, że udało się zachować taki pojazd w stanie względnej funkcjonalności przez tyle trudnych lat. To tylko pokazuje, jak w sumie dobra była to konstrukcja. Na pewno ten samochód to kawał historii. Ale powinien wrócić do Rosji, bo tam go docenią. U nas nikt nie da za niego 93 526,97 zł. Sens działania tego handlarza jest ujemny. Kieruje swój produkt do niewłaściwej grupy docelowej. I szkoda tylko, że tak ciekawych odkryć dokonują ludzie, którzy w zabytkach widzą tylko WORKI PIENIĘDZY, a nie ciekawą historię i świadectwo jakiejś ludzkiej myśli technicznej. To jest to, co naprawdę mnie boli.

LINK

Tagged: Tagi:
  1. Bystr9y

    pod Lublinem jest gość który remontuje takie wozy tylko nigdy nie mogę rozróżnić czy to gaz czy lublin. Zrobię foty i wyślę bo wiadomo Zbigniew wie 🙂

  2. Wariator Wentylatora

    Btw agresor od 17 września 1939 .
    Dla własciciela był pewnie niezastąpiony, co tłumaczy walka o utrzymanie go potwierdzona aktualnym stanem luźno nawizązującym do oryginału.

  3. 2223715

    Tak sobie dzisiaj myślałem: „ten S-21 to w sumie może nie jest taki zły silnik… gdyby tylko go dziś wyremontować i złożyć odpowiednio precyzyjnie i przy małych tolerancjach, byłby niezniszczalny… gdyby stosować współczesne oleje… tylko w jakim nadwoziu byłoby sens tłuc dziś tym silnikiem jakieś sensowniejsze kilometry, coby mieć z owej niezniszczalności użytek?”

    Hm, czyżbyśmy mieli między sobą jakiś kontakt ponadzmysłowy?

  4. kocham klasyczne samochody...

    Historii i świadectwa ludzkiej myśli technicznej to się nigdzie nie dopatrzysz. Ludzie mają to za nic . Nie wszyscy ale jednak większość. Dlatego boli to i mnie.
    Kasa za to przemawia najbardziej i tfu… ” prestyż „. Dla nich tacy ludzie jak my to denerwujący nudziarze.

  5. krzysiek

    Złomnik, te 3 tysiące są do negocjacji, myślałem, że wiesz… 🙂

  6. Piotrek

    „W tej wojnie ZSRR nie brało udziału aż do 1941 r.”
    W tym fragmencie ironię warto by mocniej zaakcentować.

  7. adrianking1991

    Spoko Złomniku – nie będzie tak źle, cwaniak się nie dorobi, wszak rynek zweryfikuje w tym wypadku zapędy tego Janusza Biznesu. Bo o ile znajdą się u nas czuby, którzy dadzą te 93k za 125p PickUp (choć… nawet jako zabytek, IMO nie wart tych pieniędzy..), być może nawet za jakiegoś Poloneza, o tyle za kompletnie nie znany, zdekompletowany i w zasadzie nieoryginalny samochód z CCCP – w życiu. Nikt raczej nie poczuje do tego sentymentu, obywatelskiego obowiązku podtrzymania historii, wspomnień zza młodu itd. To się nie uda.

  8. czesław

    tylne błotniki są przednimi z gaza 51 lub 69

  9. Flshbckmn

    Czy ten Ford V8 na zdjęciu nie jest z lat 1935-38? V8 z lat ’33-34 jest zdecydowanie bliższy wizualnie GAZowi

  10. Angry

    Czy 2 tysie za porobioną od A do Z 205 to dużo? Czy też widzę w niej worki piniundzy? Ani jednego telefonu od kilku dni 😐

  11. Ten pojazd zalatuje Kubą. Poskładany z czego popadnie bliżej ma do „esioka” raczej niż GAZa, historie na pewno ma równie ciekawą jak i różne patenty

  12. gruby

    Drogi Panie Zbigniewie, tekst o samochodzie jak zwykle wciągający. Popraw jednak, proszę, ten lapsus o braku udziału ZSRR w 2 wojnie aż do 1941.
    Uprzejmie przypomnę, że ów ZSRR nie biorąc udziału w wojnie zajął zbrojnie pół Polski, wywiózł tak z milion Polaków na Sybir, wymordował jeńców – oficerów, zaatakował Finlandię i przez dwa lata karmił swojego ówczesnego sojusznika, czyli III Rzeszę, ropą i materiałami wojennymi…
    Pozdrawiam

  13. czarli

    eee to chyba nie jest GAZ-415 a GAZ-61-415 łatany czym popadnie

  14. @Gruby
    Myślę, że 95,99% osób odwiedzających Złom… twu, chciałem napisać Poznajemy Samochody zdaje sobie sprawę, że Notlauf nie ma na imię Zbigniew, a we fragmencie dotyczącym udziału ZSSR w wojnie, bez problemu dostrzegają sarkazm.

  15. admin

    Oni wcale na nas nie napadli. Tylko umacniali swoją zachodnią granicę. Czytałem o tym w książce i ona była oficjalnie wydana przez państwowy instytut historyczny.

  16. lordessex

    Taka rzeźba to jest warta 930zł najwyżej, chyba mu się zera pomyliły. Ci handlarze naprawdę myślą że ludzie są aż tak głupi i bezmyślni że będą walić drzwiami i oknami żeby te ich wszystkie „okazje” rozchwytywać?

  17. lordessex

    To przerażające że w Państwowym Instytucie Historii ktoś takie bzdury zatwierdza. To tak samo Hitler „umacniał” wschodnie i południowo-wschodnie granice Niemiec.

  18. admin

    Zatwierdzał, bo ta książka była z lat 60. XX w.

  19. lordessex

    No tak, takie kwiatki w tamtym okresie mnie nie dziwią 😛

  20. KIEROWCA

    Anegdoty o towarzyszu Stalinie jak zwykle na + 🙂
    W ’41 roku Rosjanie nie tyle nie brali udziału w wojnie co wojna nie toczyła się na ich terytorium. Wtedy właśnie rozpoczęła się słynna Wojna Ojczyźniana, obudził się wielki Niedźwiedź który doszedł aż do Berlina i skopał Niemiaszkom cztery litery. Coś mi się wydaje że obecny kryzys imigracyjny też będzie musiał się zakończyć w podobny sposób. Jak zwykle Niemcy zrobili wielką rzadką kupę która rozlała się po całej Europie a Ruscy będą musieli to spłukać 🙂

  21. Zdziwiło mnie to że istniały gazy z fordowskim „flathead V8”. Byłem przekonany że nigdy nie istniał GAZ M1 (czy jakikolwiek inny radziecki pojazd) z takim silnikiem. Byłem też pewien że GAZ M1 najpierw miał modyfikację czterocylindrowego silnika fordowskiego (zmodyfikowany silnik z GAZa A), a dopiero później silnik Dodge’a. Swoją drogą, ten silnik R6 Dodge’a napędzał też pojazdy pancerna (po dwa takie silniki były w czołgu lekkim T-70 i dziale samobieżnym SU-76). Co jeszcze ciekawsze, zbliżone silniki (choć już oryginalne silniki amerykańskie) napędzały jedną z wersji amerykańskiego Shermana (wersja M4A4 która miała silnik składający się z pięciu sześciocylindrowych silników).

  22. Mylisz się błędnie Tymonie. Przecież można go wykorzystać jako ślubowoza. Na pakę można upchnąć nawet 3 pary – robiąc kasę 3 razy szybciej. No i to unikat, więc stawka też razy 3. Przecież stąd ta cena. 3×3 i już mamy 9 na początku, 3 to najczęściej pojawiająca się tu liczba, a 3×0 to jeszcze jedno podkreślenie „trójki”.

  23. Coś nie pasuje z tym 3,7. Wersja 4-cylindrowa miałaby wtedy +/- 2,45 l. Tymczasem Pobieda miała 2120 cm3. GAZ 69 to 2120 a potem chyba 2432 cm3 (tego nie wiem na 100%) a dopiero UAZ469 ma 2445 cm3. GAZ67 miał około 3,3 litra, więc wprost to żadem z powyższych.

  24. Przemko

    > Jak zwykle Niemcy zrobili wielką rzadką kupę która rozlała się po całej Europie a Ruscy będą musieli to spłukać 🙂

    Ruskie mieli problem z muzlimami zanim to było modne. Od wielu lat Moskwa jest największym muzułmańskim miastem na kontynencie (celowo nie piszę w Europie bo to przecież nie Europa).

  25. adin

    @Qropatwa: 3000 za samochód + (3×3 pary) x 10 000 za ślubowóz.

  26. Kundel niesamowity, ale historię ma zapewne przecudną. No i jest (być może) sprawny – jeżdżący. Wąsy to może bym zapuścił, ale jak przekonać papę do zmiany imienia na Wissarion?

  27. benchi

    @mql: miałem niedawno Lublina 51 (czyli w sumie Gaza 51) i silnik w nim siedział 3,5 (a dokładniej 3480ccm) dolnozaworowy sześciocylindrowiec.
    Więc znów coś nie gra bo przy podziale na 4 cylindry wychodzi 2320ccm.

  28. truten23

    Kierowca, aż sam nie wiem, czy kibicować tej idei, czy się jej obawiać…

  29. w orginale bardzo fajny ten Gaz by byl, ale takie cos to ze 3-4tys moze warte…
    tak czy siak piekne jest zycie zlomiarza, nigdy nie wiadomo jakiego unikata ktos moze przywlec do sprzedania „na wage”, ja bym bardzo chcial miec swoje zlomowisko, tylko cos podejzewam ze szybko by splajtowalo, bo za duzo aut by mi bylo szkoda do huty sprzedawac…

  30. Bolsik

    Ale o co chodzi? Gość napisał uczciwie i dokładnie: „GAZ 415 GAZ 67 GAZ 69”. Znaczy się: trzy w jednym. Buda od jednego, rama od drugiego, silnik od trzeciego. Proste! „Jedyny taki igła zobacz rusek płakał jak sprzedawał”.

  31. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    A jeżeli mowa o socjalistach i komunistach… http://moto.onet.pl/aktualnosci/niemcy-chca-zerowej-emisji-aut/szst4p … just sayin’ ;]… całe szczęście niemiecki ku#!idołek do tego czasu się rozleci.

    A co do samochodu – mi bardzo się podoba 🙂 – jakoś nie widać w nim typowej radzieckiej toporności – powiedziałbym, że wygląda jak jakiś Fiacik.

    @Qropatwa: w sumie to sprytne 🙂 – tylko należy go pomalować na perłowy biały i koniecznie czerwone wnętrze ;]

  32. desperate driver

    osobiście nie boli mnie że to co sowieckie zdycha, niech zdycha. z całym szacunkiem ale sowieci praktycznie każdą nowoczesną technologie ukradli lub zgapili i motoryzacja nie jest żadnym wyjątkiem.

    to jest tak jakby podziwiać kopię Bitwy pod Grunwaldem a tam jakiś zdolny malarz dopasowując projekt do lokalnych realiów zamiast księcia witolda wstawia np. bolka. no meeegaaa…

    ponadto słabi mnie pisanie – o, gdyby ten silnik był produkowany z większą dbałością o szczegóły to byłby nie do zabicia. ale nie był, bo taka jest już natura sowiecka, nieważne czy to produkowane było u ruskich czy u nas. po prostu po tej stronie żelaznej kurtyny sowieci potrafili schrzanić każdy projekt, nawet najlepszy. gaz, tak jak maluch czy trabant są tego przykładami i żadne tam legiendy pierelu mnie nie przekonają że było inaczej.

    dla mnie przeznaczeniem tego raszpla jest wielki piec hutniczy, za tonę złomu dostanie się teraz koło 400-600 i tyle jest to warte w sensie technicznym, nie wyceniam tutaj wartości sentymentalnej bo to zależy już od indywidualnego podejścia.

  33. Klakier

    Zagazowałem kiedyś takiego Gaza 66… gazem.

  34. Aczkolwiek

    Do tego czasu rozleci się katoliban nad Wisłą, a Niemcy będą sobie oddychali zdrowym powietrzem, czy ci się to podoba, czy nie. 😉

  35. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    @Aczkolwiek: że pojadę klasykiem… „Oto jest ten który jeszcze dziś rano zmienił się być wyższym nad wszystkie mocarze”, tak więc mam zgoła odmienne zdanie.

  36. Poszeleściłem swoją makulaturą, bo cały czas mi te rewelacje nie pasują i potwierdziło się: GAZ 64 i 67 mają 4 cyl. 3,3 l, więc gdzie to pokrewieństwo z 6 cyl. 3,7 l?
    Oba były na tyle denne, że następca – 69 nie miał z nimi prawie nic wspólnego. Był budowany właściwie od podstaw i dzięki temu tak dobrze wyszedł.

    @benchi:
    Jeszcze lepiej, M20/S21 ma średnicę/skok 82/100 mm i podawaną pojemność 2120 cm3. GAZ/Lublin 51 ma 82/110 mm i 3480 cm3.
    Ale jak policzyć geometrycznie z tych wymiarów, to wychodzi 2112 i 3485.
    GAZ 69 ma 88/100 i 2432 (z obliczeń wychodzi 2433).

  37. zaz968

    SMKA dziwi się bardzo słusznie w kwestii silnika – bo GAZ M1 miał silnik czterocylindrowy (3,2 l, 50 KM), a nie V8. Potem istotnie wprowadzili silnik sześciocylindrowy.
    No i Ford na zdjęciu to nie jest ten Ford, na którym wzorowano się, tworząc GAZA M1. To był Ford 40 z 1933 – jego z zewnątrz można pomylić z GAZ-em.

  38. Wiesław Sedes

    Świetny wpis, jak za starego, dobrego złomnika! Tylko mam pytanie, do jakiej kategorii by trafił: „bierz lawetę” czy „bij dziada”? 🙂 ps. książka o cytrynie-kapitalna!

  39. nie bardzo rozumiem czemu Wy rozpatrujecie podobienstwo silnikow tylko na podstawie skoku i srednicy cylindra, gdzie te wielkosci sa akurat latwo zmienialne, mimo ze sam blok moze byc zupelnie identyczny, a to wlasnie blok silnika i rozmieszczenie poszczegolnych elementow na/w nim jest najistotniejszy, wiec ja tam porownuje dobre zdjecia silnikow z roznych stron zeby stwierdzic jakies pokrewienstwo

  40. zrazik

    @ELANTRA vel Ktosiek – pora przejść na LPG i mamy po CO2

    @Benny – fakt, zwłaszcza przy tolerancji radzieckich suwmiarek którymi wymiarowali amerykańskiego flatheada to wszystko jest wytłumaczalne 😉
    Aż zacząłem się zastanawiać czy w amcarze który może kupię, właściciel nie wie lepiej ile ma fordowski 3.8 Essex – bo na aucie naklejki 4.0l 😀
    tolerancja 5% hehe

  41. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    @Zrazik: nie – pora stąd wiać do normalnego kraju i… http://i.imgur.com/zfCV5.jpg – tak to mniej więcej widzę. A LPG nie lubię – no ale w chorym kraju – chore rozwiązania – niedługo będziecie pedałować jak Flintstones bo bauer z reichstagu tak powie. Żyjemy tu i teraz i dopóki mamy ropę – a ta jest praktycznie nieskończona – mamy prawo i obowiązek korzystać z niej – nie ma obecnie nic lepszego niż silniki ICE i jeszcze długo nie będzie – to nie rynek wybierze nowy rodzaj napędu do europejskich aut, a czerwona zaraza w Brukseli, czy tam inny bauer.

  42. @Benny, Zrazik: to przez takie gadanie „ukradli/skopiowali/kupili licencję i wsadzają to samo do wszystkiego co się rusza”. To nie jest takie proste.
    Suwmiarkę mam prawdopodobnie też ruską, bo pochodzi z czasów bazarowej sprzedaży wszystkiego. A także przystawkę do robienia lustrzanką zdjęć 3D 🙂 Do jakości jednego i drugiego nie mam uwag.

  43. greg marsden

    Elantra vel ktosiek – w komentarzu do twojego ” cytatu z klasyka ” zacytuje prawde zyciowa ” predzej chudy umrze , niz gruby schudnie „.

  44. Czytam ja sobie artykuł, dochodzę do części o ofercie, czytam wymieniane niedoróbki patrząc na zdjęcie białej sztuki, i myślę sobie „o co temu człowiekowi chodzi!? wygląda to ok”. Aż potem spojrzałem niżej na tą pokrakę… aż mi się smutno zrobiło.

  45. 178A

    Zrazik, jeżeli ten amcar jest niebieski, to odpuść.

  46. KIEROWCA

    Co do tolerancji ruskich suwmiarek to nie trafiony argument…
    Do produkowanych przez Rosjan przyrządów pomiarowych nigdy nie było się za co przyczepić w odróżnieniu od współczesnej chińszczyzny.
    Nawet taka nożna pompka do kół -ruska jest wykonana z płaskowników i pancerna. Sklepowa z blaszki dwójki szerokości może 1 cm. Zaraz się wykrzywia na bok, roznitowuje i po zabawie.
    Mam ruską suwmiarkę, wiatraczek na szybę -całkowicie rozbieralny szczotkowy, a w ramach hobby lubię sobie popstrykać Smieną Symbol 🙂
    Golę się oczywiście Iskrą TTO i zero zacięć! Lepszej maszynki nie miałem. Tamten czarny Wilkinson z Rossmana to jakieś nieporozumienie.
    Nie doceniamy techniki radzieckiej a tak naprawdę w wielu aspektach zostawia w tyle o wiele droższy przereklamowany sprzęt.

  47. zgadzam sie w pelni z Kierowca, mam ruski prostownik i migomat i jest swietny i wytrzyma wszystko. a migomat jest zrobiony nie wiem czy nie lepiej niz slynny OZAS i rowniez potwierdzam pancernosc i niezniszczalnosc ruskich narzedzi!

    no to brawo Anglia! teraz powinni zrobic wlasna unie z panstwami niezadowolonymi ze szwabskiej ekopedalskoimigranckiej dyktatury, szybko szwaby zostaly by same z tymi swoimi chorymi ideami

  48. pablo

    A ja nie na temat. Potrzebuję skrzynię biegów mitsubishi l 300 2.3 diesel. Najprawdopodobniej skończyła się zębatka, wału nie obraca a grzechocze okrutnie. Ten mój misiek upolowany kiedyś na złomniku w mixie pt kierunki w charakterze zderzaków/czujników parkowania. Coś w tym stylu był komentarz
    Sz.K. Tymona. Pozdrawiam.

  49. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    Wstaje dziś rano, patrzę na (nie)opiniotwórczy portal, a tam, że jednak G.B. wychodzi z Unii! z jednej strony dobrze – choć teraz to już nikt Teutonom nie przeszkodzi… no ale może uda się pokojowa, po kolei, rozwiązać ten chory twór jakim jest UE – niestety, nasi politycy pewnie razem z Niemcami wyprowadzą sztandar UE…

    Mimo wszystko – pokój, a nawet życie, nie jest wiele warte jeżeli okupione jest kajdanami. Myślę, że Brytyjczycy to wiedzą – raz jeszcze brawo!.

    A rosyjskie wytwory są bardzo dobre, też mam rosyjski prostownik (choć używany już sporadycznie, dałem go na emeryturę – zasłużoną 🙂 ) i parę innych rzeczy 🙂 – ogólnie jak coś im się udało zrobić to zazwyczaj było nad wyraz trwałe, proste w naprawie i często lepsze niż zachodnie odpowiedniki.

  50. Marek Jarosz

    Ja korzystam z ruskich zegarków mechanicznych i ruskiej lornetki 🙂

  51. Tak naprawdę najczęściej korzystam z ruskiego samochodu, co stawia mnie chyba na pudle z kolegą od GAZa 51. A nawet na 1 miejscu bo on chyba jednak mniej regularnie 🙂
    Teraz to mój jedyny, normalny samochód, żadna zabawka od święta ani na pokaz (nie bywam, bom aspołeczny). Wybór świadomy, z premedytacją. I tak, kolejny raz wybrałbym taki sam.

  52. miki

    Od stycznia tego roku, kiedy to Land Rover Defender został wycofany z produkcji za niespełnianie norm ekologicznych wymyślonych przez brukselskich eurokratów ku chwale (tfu!!!) Al Gore’a (tfu!!!) to chyba nikt nie powinien mieć najmniejszych wątpliwości jaki będzie wynik głosowania 😉

  53. AndyG60

    Auto pochodzi z Ukrainy. Stąd niezwykły kolor i modyfikacje.
    Cena wprawia w pusty śmiech.

  54. KIEROWCA

    No właśnie a ja od początku zastanawiałem się nad historią tego egzemplarza… Myślałem że był u nas od wojny podobnie jak opisywany kiedyś Opel z tyłem od Warszawy combi.
    A to jak się okazuje taki gospodarczy papajo-pikap sklecony przez ludzi radzieckich z tego co akurat mieli pod ręką 🙂
    W sumie to taka radosna twórczość by na nich wskazywała bo nie ma chyba pojazdu jakiego nie potrafiliby postawić na ramie od Czapajewa.
    Dla nich wół roboczy dla Cytryna i Gumiaka do wywożenia drzewa z lasu, dla naszego handlarza zabytek CCCP jedyny taki obacz. Polska. Kraj absurdów w którym trudności z zaopatrzeniem w papier toaletowy były przez 40 lat nie do przeskoczenia a obecnie priorytet stanowi zlokalizowanie jak największej ilości pomników brata tego co bał się latać.

  55. Mavi

    @miki

    Skąd Ci się wzięło, że Defender został wycofany z powodów ekologicznych? Przecież przestali produkcje z powodu słabej sprzedaży.

    Zobacz statystyki – Defendera sprzedawali rocznie między 800 a 1200 sztuk (lata 2012 do 2015)… inne modele przedstawiają się z grubsza tak:
    – 50 tysięcy rocznie (Evoque 3d)
    – 10-13 tysięcy rocznie (Discovery z wyłączeniem Sport)
    – około 20 tysięcy rocznie (Freelander)
    – około 12 tysięcy rocznie (Range Rover, z wyłączeniem Sport)

    Ogółem Land Rover sprzedaje rocznie w Europie około 140 tysięcy samochodów. W stanach kolejnych ~50 tysięcy.

    Trzeba wziąć pod uwagę, że linia produkcyjna Defendera wcale nie była taka mała, bo np. w 2008 sprzedali 8 tysięcy sztuk, w 2004 było tego ~9 tysięcy. Utrzymanie lub modernizacja takiej linii to ogromne koszty.

    Ekologia zatem tutaj jest tylko wymówką, w rzeczywistości po prostu nie opłaca się inwestować w remonty maszyn i linii produkcyjnej na potrzeby Defendera, którego w Stanach nie sprzedaje się od 1998 roku.

  56. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    Coś tu cicho, więc wrzucę coś dla wszystkich fanów Hyundai’a na stronie (czyli mnie =] ) – https://www.youtube.com/watch?v=BMoI0B7-AoM – piękny film pokazujący jak te dzieła sztuki są tworzone w motoryzacyjnym sercu Korei – Ulsan – największej pojedynczej fabryce samochodowej świata – myślę, że w przyszłym roku uda mi się odwiedzić ten kraj – muszę jeszcze pozałatwiać parę rzeczy tutaj i „lecem tam” ;). Oczywiście DMZ, Pałac Gyeongbokgung, Seul, Gangman i inne to nic przy Ulsan Plant :-].

  57. Mavi

    @Ktosiek
    „(…) dla wszystkich fanów Hyundai”

    Przypominają mi się słowa dotyczące fanów opla… coś o sznurówkach, czy gotowanych ziemniakach 😉

  58. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    Opel nie jest zły ;-), uczciwe żelazo.

    A swoją drogą, mam naprawdę wielki dylemat – pomimo mojego nicku Elantra nie jest jeszcze zamówiona – przez napór klientów z klimami nawet nie miałem czasu by się tym zająć w sumie – a na auto i tak czeka się pól roku (produkcja Ulsan), więc zamówię pewnie w okolicach listopada (by otrzymać je po zimie – takie moje skrzywienie 😉 – poza tym nie mam noża na gardle, bo Rio sprawuje się bardzo dzielnie ) – ale jedno auto nie daje mi spokoju – i nie, nie jest to Pro_Cee’d ani Corolla ani Optima czy I40 które brałem pod uwagę (te dwa ostatnie fajne, ale za duże, Toyoty w sumie nie znam na tyle, by jej zaufać, poza tym Corolla po face liftingu wygląda…. niewyraźnie – nie mogę sobie jakoś tego przodu poskładać w głowie, a P_C jest ok, ale w sumie sedana jeszcze nie miałem, więc Elantra – poza tym Elantra (a także Corolla) jest na tyle duża, by spokojnie uchodzić za auto segmentu D (rozstaw osi ten sam co Avensis)) a daleki krewny Peugeota 307 – mowa oczywiście o Citroenie C4 – żadnym Picasso, czy Cactusie a zwykłym C4 „dla dziadka” 🙂 – jest to samochód naprawdę zestrojony komfortowo (czytaj miękko) – 308 czy Megane IV – niby ok, ale te auta chcą na siłę udawać Golfa (jechałem i naprawdę nie wiem czym tu się zachwycać, ale nieważne) – a ani Golf, 308 ani M IV nie uchwycił mnie tak jak C4 – wyciszenie i ogólne odgłosy też bardzo fajnie stłumione, może nawet lepiej niż w Elantrze – do tego stonowany wygląd, który po 6 latach produkcji nadal wygląda dobrze. Do tego dochodzi dobra cena w stosunku do wyposażenia – w tym kilka fajnych bajerów jak np panoramiczny dach, czy 3 poziomy działania automatycznej klimatyzacji. Fotele też bardzo miękkie, choć nie wpada się w nie jak w starych Polonezach, ludzie ogólnie chwalą ten samochód za komfort – do tego zbiornik na paliwo 60 litrów, oszczędny Puretech i bardzo ładny czerwony kolor :). C4 to taki trochę, moim zdaniem, umierający gatunek – prawdopodobnie nie szybko znów trafi się równie miękkie auto na rynku w tym segmencie – tutaj każdy chce być sportowy i robić zawieszenie jak by każdy jeździł kilka tysięcy kilometrów rocznie po Hungaroringu czy innym Nurburgringu 😉 -tak więc C4 naprawdę miła alternatywa.

    Elanrta to oczywiście Elantra – koreańska produkcja, koreańska stal etc, etc, ale cenowo nie jest tak dobra jak C4 (cenowo jest nawet gorzej niż w Corolli, pomimo tego, że entry level jest rtochę tańszy),no ale cena to nie wszystko (poza tym ta różnica nie jest tak wielka, ale jest – jakieś 5-6 tysięcy) – koniec końców jest coś w tym Citroenie co mi się podoba i tyle – a jeżeli jeszcze wydać na to mniej, niż na konkurencję to czemu nie ;).

    Jestem zdziwiony, bo nigdy bym nie przypuszczał, że będę rozpatrywał BARDZO poważnie Citroena, i to jeszcze na starej platformie PF2 🙂 – myślałem, że jeżeli kupię francuski samochód to będzie to Renault. Nic, w ostateczności rzucę monetą ;).

  59. I jak zwykle „dziwnym trafem” w tego typu ogłoszeniach (warszawa za 100,000 zł, syrena za 90,000, nysa za 75,000 zł) sprzedający pochodzi ze ściany wschodniej, z jakiegoś zapierdupia na kresach i posługuje się ogłoszeniu tą piękną, nienaganną polszczyzną.

  60. @Ktosiek
    Mam C4, też nie brałem w ogóle tego auta pod uwagę. Pojechałem na targi do Lipska, wsiadłem do C4 i powiedziałem „moje auto”. Fotele akurat, pozycja akurat. Niczym to auto nie powala na kolana, ale niczym mnie również nie odpycha. Konkurencja w tym segmencie zawsze miała jakieś „ale”.

    Bak bliżej 55 niż 60 (tzn. jeszcze nigdy nie zatankowałem powyżej 54 litrów). Niestety niektóre plastiki (konsola środkowa, okolice hamulca ręcznego) potrafią trzeszczeć przy dotyku. Poziom ciszy jest serio niezły, pod warunkiem że nie pada deszcz (dach chyba jest słabo akustycznie izolowany). Zestaw audio (standardowy) kiepski. Felgi koniecznie muszą być 16 – gorszy wygląd, ale większe powodują utratę komfortu przy braku pewniejszego prowadzenia… ogólnie jestem malkontentem, ale z auta jestem dość zadowolony.

    Z plusów to cisza, klimatyzacja (dość sprawnie i cicho działa), otwieranie okien z pilota (pod robotą mi się przydaje, otwieram 15 min przed fajrantem), ogranicznik prędkości (wygodna sprawa np. na kostce brukowej), oświetlenie bagażnika (dwie lampki na serio mi się przydają), szuflady pod fotelami, gniazdo 230 w podłokietniku, gniazdo 12v w bagażniku, schowek z miejscem na instrukcję, dobrze usytuowane daszki przeciwsłoneczne (niby nic, ale jak ktoś nie używa okularów przeciwsłonecznych)… wiele takich drobnych rzeczy, które w innych autach potrafiły mnie irytować.

  61. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    @Mavi ja tam prosty chłopak jestem 🙂 i prawdę mówiąc nie lubię tych zabawek w rodzaju nawigacji (mam w telefonie, poza tym staram się korzystać z mapy), klimatyzacji automatycznej (lubię mieć PEŁNĄ kontrolę nad tym, co samochód wydmuchuje z nawiewów 🙂 – niby automaty ma tryb ręczny, ale i tak stara się on dobić do żądanej temperatury, Ty masz możliwość regulacji wentylatorem i kierunkiem nawiewów), czy wielkich felg (bo obniżają komfort i powyżej pewnej granicy wyglądają śmiesznie) – akurat 16 mi w zupełności wystarczą, nisko profilowe opony mi się nie podobają – tak samo jak nie lubię wszelakich plastików w lakierze fortepianowym (piano black) – całe szczęście w C4 w ogóle tego nie ma, a w Elantrze jest to minimalny paseczek (w wersji comfort) – w przeciwieństwie do środkowej wersji P_C (z silnikiem 1.6 GDi), gdzie dość sporo deski jest w tym lakierze (ale to akurat można sobie w ostateczności zmienić).

    Ogólnie z Elantrą zastanawiam się czy w ogóle jest sens brać wersję wyższą niż Classic plus – do Comfortu trzeba dołożyć ok. 9000 tysięcy złotych, a otrzymujesz tylko pierdoły jak kolorowe „radio”, automatyczną klimatyzację, kamerę cofania i nawiew dla tylnych pasażerów (których będę woził od wielkiego święta, poza tym jak czytałem na forach czy to Hondy, czy VW, czy Hyundai’a na temat tych nawiewów to bardziej jest to element dekoracyjny niż faktyczny nawiew 🙂 ) – no ale snobistycznie wezmę chyba jednak wersję Comfort ;), choć dla mnie jest to i tak za bardzo napakowany samochód.

    Natomiast C4 chciałbym trochę bogatszą -wersję środkową, ze szklanym dachem (a swoją drogą – masz szklany dach, czy normalny? akurat opuszczenie podsufitki to nie taka straszna robota – dajesz filc na dach i ładnie tłumisz wszelkie uderzenia) i nawigacją – ale tylko dlatego, że można tam uruchomić wyświetlanie temperatury silnika i oleju 🙂 – a bez tego źle mi się jeździ. Poza tym te wszelakie dodatki jak chrom na lusterkach, czy bajery jakoś mi pasują do Citroena :). Do tego tapicerka Liberia wygląda lepiej niż to, co jest w niższej wersji.

    I jeszcze jedno pytanie – jeżeli posiadasz panoramiczny/szklany dach – jak sprawuje się on w gorące dni? roleta wystarczy i jest chłodniej, czy mało co pomaga?.

    Heh, a jeszcze 10 lat temu nawet nie pomyślałbym, że będę brał nowe auto… życie bywa zmienne :).

  62. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    @Mavi: napisałem Ci ładny komentarz, ale jeszcze w moderacji – ale jeszcze się zapytam – jaki silnik masz (mówiłeś chyba o 1.6 HDi? ale może się mylę) i jak z awaryjnością/trwałością zawieszenia i z ogólną awaryjnością – były jakieś problemy, „wariowała elektryka” jak to się mówi itp ?;].

    Aha, w moim komentarzu jest błąd 😉 – nie 9000 tysięcy, a 9 tysięcy oczywiście. Chyba się starzeje, że takie głupie błędy robię ;].

  63. @Ktosiek
    1.6 e-HDi (czyli start-stop, który przy każdym odpalaniu muszę wyłączyć), exclusive bez dodatków (czyli nawigacji, ksenonów czy szklanego dachu)… dopłaciłem tylko do grzanych siedzeń (ale z tym jest problem, bo pokrętło jest przy fotelu, więc jak pasażer nie wyłączy to grzeje praktycznie cały czas).

    Tapicerkę mam (chyba) Rayados Mistral – taka, że boczki z zewnątrz skórzane, od środka zamszowe, a sam środek fotela taki materiał kratkowany. Na wersje exclusive zdecydowałem się ze względu na ładniejszą tapicerkę, podłokietnik i elektryczny ręczny (w tym aucie i tak nie masz ochoty używać zwykłej dźwigni).

    Klimatyzację oczywiście możesz używać manualnie… ale ja nigdy tego nie robię. Działa skutecznie i cicho. Jedynie niektórzy narzekają na brak funkcji „mono” – mi to nie przeszkadza, że ja mam 18.5, a pasażer 19 ;).

    ___
    „niby automaty ma tryb ręczny, ale i tak stara się on dobić do żądanej temperatury”

    W trybie ręcznym wartość na wyświetlaczu nie ma nic wspólnego z temperaturą. To jakaś tam wartość. Im większa tym cieplejsze powietrze z nawiewu.

    „akurat opuszczenie podsufitki to nie taka straszna robota – dajesz filc na dach i ładnie tłumisz wszelkie uderzenia”

    Dziękuję – postoje. Raz tylko zdejmowałem podsufitkę i już nigdy więcej nie było od niej cicho. Zawsze lekko trzeszczała na wertepach. Wole mieć ciszę w słoneczną pogodę i głośno w deszcz, niż trzeszczenie zawsze.

    „jak z awaryjnością/trwałością zawieszenia i z ogólną awaryjnością – były jakieś problemy, „wariowała elektryka” jak to się mówi itp ?;].”

    Zaraz jak kupiłem to pokrzywiłem tarczce. Raczej pech, bo u siostry w Lancerze było podobnie, sąsiad w Maździe 6 też… poza tym robię mniejsze przebiegi niż jeszcze kilka lat temu (zmieniłem pracę) i diesel jest troszkę nad wyraz, ale nie narzekam. Przez ~58kkm jedynie pieniądze włożone w auto to ubezpieczenie, przeglądy i koła na zimę.

    Masz link do mojego motostata: http://www.motostat.pl/vehicle-stats/68322

  64. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    Exclusive to chyba najwyższa opcja? w każdym razie obecnie w najwyższej wersji jest bez kluczykowy dostęp, a tego na pewno nie chcę 😉 – kradzież takiego auta jest prostsza niż auta bez immobilisera 🙂 – niby wygodne, ale Ktosiek stawia na bezpieczeństwo i spokój – ale ja jestem dziwny i trochę inaczej patrzę na auto :].

    Hm, co do pracy ręcznej przy klimatyzacji automatycznej to muszę sprawdzić w demówce – wiem, że w wielu autach, m.in. chyba w VAGach ręczne sterowanie klimatyzacją nie działa jak climatic (pół automat) a jedynie daje możliwość regulacji wentylatorem i kierunkiem nawiewu – ale w sumie zależy to od dostawcy części i tego, jak sobie napisze sterowanie. Jeżeli działa jak mówisz to bardzo fajnie.

    A tak w ogóle (Überraschung Überraschung 😉 ) – najchętniej bym znów sobie sprawił Getza – to był najbardziej bezpośredni samochód jaki prowadziłem – wszystko proste, czytelne, bez zbędnego silenia się na luksus itp – tak jak mówisz – niby niczym się nie wyróżnia, ale jednocześnie nie denerwuje. Ogólnie never forget (choć akurat sam Getz też ma się dobrze, tylko blacha mu już leci :/ ).

    Do plusów C4 doliczam jeszcze DRL na zwykłych żarówkach – po pierwsze wymiana to ok. 5 zł/stronę (a nie grubo powyżej 400-500 za całą lampę), poza tym po prostu żaówkowe rozwiązanie dużo bardziej mi podchodzi – wygląda po amerykańsku.

    Ogólnie spalanie nie jest złe, ale po Dieslu myślałem, że będzie mniejsze… choć pewnie dużo zależy od stylu jazdy i zakorkowania dróg, czasem poza miastem jedzie się wolniej niż w mieście 😉 – ale jak mówię, źle nie jest.

    No nic, jak mówię, mam jeszcze trochę czasu, ale powiem szczerze, że coraz więcej mnie do dwóch szewronów przyciąga – poza tym kolega ma 1.2 110 PT w Peugeotcie 308 i bardzo chwali – sam samochód jak i silnik 🙂 – poza tym francuskiego auta jeszcze nie miałem – może już czas ;).

    W każdym razie dzięki wielkie za wskazówki i informację!

    A co do demontażu elementów wnętrza to nie ma się co bać – człowiek złożył to człowiek rozłoży (i złoży raz jeszcze) ;).

  65. @Ktosiek
    „Exclusive to chyba najwyższa opcja”

    Kiedyś tak.

    „jest bez kluczykowy dostęp,”

    Nie mam.

    „najchętniej bym znów sobie sprawił Getza”

    Poprzednie Aygo.

    „choć akurat sam Getz też ma się dobrze, tylko blacha mu już leci”

    To tak jak w Aygo.

    „Do plusów C4 doliczam jeszcze DRL na zwykłych żarówkach”

    Chyba przed liftem. Teraz są jakieś takie paski (chyba led?).

    „Ogólnie spalanie nie jest złe, ale po Dieslu myślałem, że będzie mniejsze”

    Zobacz jakie było na początku. Potem popatrz ile palą benzyny 1.6 😉

  66. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    @Mavi: faktycznie, zajrzałem w cennik i jest LED w każdej wersji :/ to trochę lipa, no ale cóż, tak wieje wiatr i pewnie za chwilę wszystkie auta będą miały LED DRL – a jak mówię, nie do końca mi się to podoba – no ale koniec końców można to przełknąć.

    Natomiast bez kluczykowy dostęp (ADML) jest standardem w wersji Shine (obecnie najwyższej), w modelu przed FL musiało nie być :).

    Faktycznie, spalanie jakby spadło 🙂 teraz 1.6 VTI już nie ma i to w sumie dobrze, bo na BMW zaczynam reagować jak byk na kolor czerwony 😉 poza tym te 1.4 i 1.6 miały swoje problemy, pomijam rozrząd, ale potrafiły same z siebie brać olej czy płyn chłodniczy.

    No nic, zobaczymy 🙂 widzę, że nie tylko ja mam lubię małe, sprytne autka (Aygo 😉 ). Naprawdę, szukałem nawet jakiegoś Getza 1.4 „po dziadku” z polskiego salonu, ale nie ma – a jak jest to 1.1, albo 1.4 z dużym przebiegiem – i koniec końców to używki, więc odpadają. I jak tu żyć ;].

  67. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    Jeszcze gdyby producenci umieszczali te LEDy jak np Hyundai w I30 – nie w głównej lampie, tylko gdzieś w pobliżu przeciwmgielnych – tak, by można to było kupić osobno – no ale nie-e – możesz mieć fajną lampę, nie wypalony odbłyśnik, nie zrysowaną, a i tak metodą naprawy LED według producenta jest wymiana całej lampy 🙂 ekologia i mądre wykorzystanie surowców „at its finest” ;D

  68. Mavi

    @Ktosiek
    Wcześniej nie było ani ledów, ani bezkluczykowego systemu.

    Bardzo mi silnik 1.6 VTi nie odpowiadał – strasznie go trzeba katować, wtedy spalanie jest zdecydowanie dwucyfrowe, a auto nie bardzo chce jechać. O braniu płynu chłodniczego nic mi nie wiadomo, ale o oleju to wiem. Strasznie mi szkoda puga 208 – że zrezygnowali z 1.4 (około 90KM), bo bardzo fajnie to szło (porównywalnie z 1.6), a paliło niewiele.

    Co do diesla i jego spalania – koło 6 to tak bardziej autostradowo. Do pracy do 5,5. No sorry, ale w spalanie rzędu 4 litrów w kompakcie ważącym 1300 to nie uwierzę. Benzynowy pug 107 pod moją nogą palił ~6,5-7. Golf 1.9TDI znajomego palił 3,5 max… ale jak zobaczyłem na kompa to było bliżej 8. Sąsiad ma poprzedniego puga 308 z 1.6 HDi (16v) – z opowieści też pali koło 3, ale na komputerku bliżej 6. Oczywiście jak zauważyłem to się dowiedziałem, że to chwilowe, zaraz po tankowaniu, a ostatnio tylko miasto, itd.

    „(…) koniec końców to używki, więc odpadają. I jak tu żyć ;].”

    C1/108/Aygo 😉 Równie bezpośrednie jak poprzednia wersja, silnik troszkę mocniejszy, wnętrza troszkę mniej zabawkowe.

  69. Mavi

    Aaa… co do wymiany całych LEDów zamiast pojedynczych modułów – to nie producenci, ale przepisy.

  70. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    @Mavi: 1.2 VTI (82KM) też daje radę w P.208 – nawet myślałem o takim P. 308 z tym silnikiem, ale koniec końców odpuściłem – co prawda cena bardzo dobra na tego Peugeota (57K do produkcji !), środek fajny, samo auto w sumie też ok, ale w sumie to Golf w przebraniu, o czym pisałem – poza tym ta mała kierownica jakoś mnie nie przekonuje, choć pewnie niektórym przypadnie do gustu ;). Poza tym 308 jest MNIEJSZA (rozstaw osi jak i środek, szczególnie tył) niż C4, zbiornik paliwa też mniejszy (niby nic, ale wolę mieć możliwość zatankowania większej ilości paliwa).

    Co do spalania: masa robi swoje, do tego styl jazdy – wiadomo, parę wyprzedzeń, ew. jakiś korek, czy przestój i od razu idziemy w górę ;). Ogólnie do 6L w trasie jest u mnie w pełni akceptowalne, choć Rio bez problemu robię te 5.2-.5.4 – mój sekret – unikanie autostrad i poznanie trasy ;).

    Jakoś mnie czeskie trojaczki średnio rajcują 🙂 -tzn, nie mówię, że to złe auta, ale takiego auta jak Getz tak szybko nie będzie – w sensie, że w najtańszej wersji to był całkowity golas – i to naprawdę CAŁKOWITY (w najtańszej wersji nie było nawet obrotomierza) – dopiero na to nadbudowa – teraz weźmiesz cokolwiek, to już musi mieć ABS, ESP, TPMS, eko-niańkę (poradnik odnośnie zmiany biegów), wagę pasażera i wiele, wiele innego „śmiecia” – no ale cóż, na razie tak jest. Poza tym człowiek się starzeje, niedługo następna dziesiątka mi zacznie lecieć – to i zabawki powinny być poważniejsze :).

    Co do LEDów to chyba nie do końca się zrozumieliśmy 😉 – mam na myśli LEDy umiejscowione jak np w Clio IV, Megane III czy I30 – nie w głównej lampie zesplonej, a gdzieś z boku, jako osobny element – chyba, że tutaj też dotarły jakieś normy i nakazy, mówiące, że DRL ma być w samej lampie.

  71. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    I żeby nie być gołosłownym, że C4 czy p308 to kompletne wyposażone auta, nawet w najtańszych odmianach – głupi tempomat – w Elantrze to dość spory luksus, bo producent przewiduje go w 3 i 4 poziomie wyposażenia (3 zaczyna się od 85K zł, do tego dochodzi dużo innych – dla mnie zbytecznych -bajerów, ale pewnie są ludzie, którzy nie wyobrażają sobie życia bez grzanej kierownicy 😉 ). A za 85K można spokojnie mieć Optimę czy I40, więc… ale co kto lubi.

    Natomiast taki głupi tempomat to standard w 308 i C4, co bardzo mi się podoba, bo obecnie to dodanie paru kabelków i przycisków i voila ;).

  72. Mavi

    Przepisy mówią, że DRL na ledach ma się nie nadawać do naprawy. Niezależnie czy jest umiejscowiony w lampie głównej czy pod nią – ma się wymienić całą lampę (mimo, że to zwykły SMD i w 99% napraw wystarczy znajomość chińskiego allegro i lutownica na gorące powietrze).

    „takiego auta jak Getz tak szybko nie będzie ”
    Takiego jak trojaczki przed liftingiem. Albo starszy swift (IMO bardzo niedoceniane auto). Colt jest troszkę przyciężkawy, ale też fajny…

    „musi mieć ABS, ESP, TPMS, eko-niańkę”

    Nie będę zbyt prowokował do dyskusji, bo wiem że poleci w stronę UE i jaka ona jest zła a USA wspaniałe… ale to też zasługa przepisów a nie samego producenta.

  73. Echo_Lima_Alpha_November_Tango_Romeo_Alpha dawniej Ktosiek

    Nie, nie, nawet nie chcę iść w tą stronę (specjalnie nie wskazywałem sprawcy takiego stanu rzeczy ;), by nie wszczynać znowu burzy) i zdaję sobie doskonale sprawę, że to wina UE czy ogólnie przepisów, a nie misterny plan złego producenta :).

    A jeszcze jeden komentarz idzie, tylko utkwił w otchłani moderacji ;).

  74. Lasz

    Trafna uwaga…Ten Ford to rocznik 1935 a Gaz na następnym zdjęciu to model oparty na Fordzie B z lat 1933/34.

Comments are closed.