Interkosmos! Jak za starych, dobrych czasów!

No, prawie. Miks internacjonalno-kosmopolityczny, czyli interkosmos, to pewnie jak pamiętacie ze złomnika był zbiór najciekawszych zdjęć z zagranicy. Tym razem udamy się na Sri Lankę, ale ponieważ jest to Poznajemy Samochody a nie złomnik, w sumie bez różnicy, ale zdjęć będzie trochę mniej, a podpisy bardziej merytoryczne niż „ooo” i „hehehee”.

Zdjęcia nadesłał pfheller.

Motoryzacja srilankańska składa się z przedziwnego miksu aut japońskich, indyjskich i chińskich. Królują japońskie, oczywiście busiki, a jeśli nie busiki, to sedany. A jeśli nie sedany, to kei-cars, ale to już mniej popularne. Auta europejskie występują w stężeniu homeopatycznym. Widzi się dużo wozów z Japonii, które wydają się bardzo świeże, a w rzeczywistości to Japończyk pozbył się ich po 4 latach i kupił sobie nowy, pojazd wyeksportowano zaś właśnie na Sri Lankę czy do jakiegoś innego kraju.

Przede wszystkim można zauważyć mnóstwo ciekawych fabrycznych napisów, zwłaszcza na Toyotach, oznaczających wersje wyposażenia. W Japonii czy ogólnie w Azji wersję wyposażenia trzeba napisać na aucie i nie ma się nazywać, jak w Europie, jakieś tam „Cosmo” czy „Active”, tylko SUPER EXTRA, SUPER LUCENT, EXTRA BAJA BONGO albo, jeszcze lepiej, SUPER CASUAL.

Cytryn & Gumiak

Stacje benzynowe są względną rzadkością. Benzynę i diesel kupuje się z butelek.

Taty wzorowane na Mercedesie Vario zakończyły służbę i są rozmontowywane na części. Ten model to seria 407 (dziwne?) + oznaczenie literowe oznaczające typ podwozia i zabudowy, np. SF407, SK407 itp.

Toyota Paseo TUNING!!! a przed nią Mitsubishi Colt Lancer

Narodowa srilankańska marka pojazdów dostawczych i autobusów: Lanka Ashok Leyland. Jest to dżontwenczer srilankańsko-indyjski, stare silniki Leylanda pracują tam do dziś i nie mają zamiaru przestać.

Po prostu Perodua Elite Viva, malezyjski odpowiednik Daihatsu Mira. Zasadniczo to kei-car, ale może mieć nawet silnik 1000 cm3, dzięki czemu jest całkiem żwawe.

Honda Fit Shuttle to wydłużona wersja Jazza (Fita), auto ma 5 miejsc, obecnie w sprzedaży jest 7-miejscowy model Mobilio o podobnych wymiarach.

Mitsubishi Colt Lancer kombi w drewnie, model roku 1978

tablice według starego wzoru

Nissan Pino – przykład kei-cara importowanego z Japonii

Autobus Tata zmodyfikowany w celu możliwości przewożenia większej ilości wszystkiego.

Po prostu Geely Micro MX7

To właśnie importowana z Japonii Toyota Corolla Premio/Allion/Axio. Wszystko to są kompaktowe sedany o wyglądzie smutnego mydła, dla japońskich grzybów.

Tu w wersji Axio – zasadniczo to to samo, tylko nieco inaczej stylizowane, dla jeszcze konserwatywniejszego klienta.

A tu mamy klasyczne Mitsubishi Jeep. Jeepy Mahindry są jego spin-offem, również pojazd Asia Rocsta ma wspólne elementy z tym cackiem.

Nissan Caravan. Buda z początku lat 80., liftowano ją przez jakieś 25 lat.

Honda Vezel – u nas HR-V. W Azji dostępna jako HYBRID. Oznacza to konfigurację: 1.5 + elektryk, dwusprzęgłowy automat i napęd 4×4. A u nas musi wystarczyć 1.5 FWD, no bo kogo tam interesuje rynek europejski…

Latec produkuje nadwozia do autobusów, na podwoziach Tata 910, 1510 itp.

To po prostu Morris Minor.

Chińskie ciężarówki Foton są coraz popularniejsze.

Tajemnicze dostawcze Audi na drugim planie to Suzuki Carry z lat 1999-2002

To jest nie do pojęcia, że istniały oddzielnie marki MMC Canter (Mitsubishi Motors), autobusy Mitsubishi, a potem jeszcze Fuso Trucks, i to wszystko jest to samo, ale jakby co innego.

Ciężarówka Isuzu Elf ma też swoją wersję „autobus”, ale na bliźniaku, do jazdy w terenach górskich. Tak samo jak w Japonii istnieje Hino wyglądające jak duża Toyota Hiace, ale na bliźniaku i służy jako autobus w terenach trudno dostępnych, nazywa się DUTRO (Duty-Route).

Mitsubishi Delica I – protoplasta L300. Nadal bardzo popularne.

Datsun typ 310

Również i podobieństwo tego autobusu do Mercedesa „Dusseldorfera” nie jest przypadkowe

I na koniec Opel Astra I na Sri Lance, dzień jak co dzień.

  1. klawisz

    Ciekawe, czy ta Astra była wyprodukowana w Gliwicach?

  2. Hondę Paroksyzm Krótkobieżny targałbym bezlitośnie. Jej brak na naszym rynku to okrutne nieporozumienie.

  3. nudny

    Na początku myślałem, że wymieniona nazwa wyposażenia „Super Casual” to żart. Jak bardzo się myliłem.

  4. jelcz

    Ciekawe, czy w tych autobusach przypadkiem nadal nie parkocze jakiś silnik z leylanda znanego u nas, czyli sw680 i sw400 (oryginalnie to chyba 0.680 i 0.400).

  5. miwo

    1. Skąd Astra? 😉
    2. Nie widać aut koreańskich.
    3. Przymiotnik od nazwy Sri Lanka, to chyba „lankijski”. Ale głowy nie dam.

  6. Marcin Jan

    he he ciągnie wilka do lasu :).
    Astra I wygrywa internet.

  7. Astra F była robiona w Indiach i zapewne stamtąd jest ten egzemplarz. I nie tylko. Na pewnym (ledwo) znanym blogu był niedawno wpis w stylu „wszystkie wcielenia Astry F” 😉

  8. charmonijny

    Mitsubishi Colt Lancer (w wersji kombi) albo Morris Minor ja chcieć takie, bo Toyoty Pasero jakaś taka odpustowa się wydaje.

  9. JoteR

    „Motoryzacja srilankańska…”

    …jest rozwinięta niesłychanie bardzo, w odróżnieniu od motoryzacji cejlońskiej…

  10. angel makrel

    Mahindry pochodzą w linii prostej od Willysów CJ3 składanych w Indiach w systemie CKD a później montowanych na licencji.

  11. Jak koledze który jeździ Toyotą mówię że ma auto dla grzyba to się obraża. Chyba mu wyśle linka.

  12. Korozjocedes

    Stylistyka smutnego mydła dzisiaj wygrała wszystko. Fura z napisem „super extra” też.

  13. lessmore

    miwo: „Śri” znaczy mniej więcej „wspaniały, zachwycający, olśniewający” a nawet w kontekstach „święty”. „Lanka” znaczy mniej więcej „kraina”. Stąd słuszne jest utrwalone w polskim języku używanie przymiotnika „lankijski” z pominięciem „Śri”, podobnie jak mówimy „brytyjski”, a nie „wielkobrytyjski”.

  14. SpidiRallyeSport

    Ha, może by tak jednak taka zakładeczka „złomnik” [lub zło 🙂 ] i tam dużżżooooo dobrego jak za dawnych lat?

  15. matt

    Czuję się jak na zlomniku, stare dobre czasy byli. W tygodniu jadę na Cypr (zagranico) to podeślę jakieś okazy do poznania…

  16. miwo

    @ lessmore:
    więc dobrze mi się wydawało. dzięki za upewnienie i wyjaśnienie. 🙂

  17. ale fajnie! wybieram Mitsu-Jeepa 🙂

    niema ktos do sprzedania jakiegos nieduzego, taniego, niezgnitego autka do 2tys z gazem? np CC, Tico, Astra… ? najlepiej w automacie 😀
    albo zamienie Marbelle w niezlym stanie ale do poprawek, moge doplacic… najepiej na mejla pisac 🙂

  18. Ryś

    import poprawia stan techniczny floty pojazdów nie tylko na polskich drogach

  19. Jak sobie tak człowiek pomyśli, że ogromna większość własnie obejrzanego żelastwa jest nadal produkowana w dalekich zakątkach globu, a spora reszta, jak np. Mitsu Jeep „przed chwilą” przestała być produkowana to się prawie przykro robi, że się mieszka na jakimś zadupiu – Europie.

  20. Korozjocedes

    Jak miałem naskładane kilka zdjęć fajnego złomu, to Łomnik wywalił miksy 😀

  21. truten23

    Demon, ale za to masz prestiżowe mercedesy, beemki i ekologiczne passaty w TDI.

  22. Janek

    Wszystkich tych co narzekają na nasze drogi i kulturę jazdy powinno się tam wysłać na kilka tygodni.

Comments are closed.