Wytrwały świr: Paulo z Sao Paulo

Co by się stało, gdyby wziąć Porsche 928 i obciąć mu kawałek z przodu i kawałek z tyłu? Oczywiście ORSCH.

Oczywiście pomysł ten jest tak głupi, że chyba nie wierzycie w to, że ktoś go zrealizował?

BADA-BING!!!

W tym miejscu wyciąłem akapit polityczny i powróciłem do pisania o samochodach. Brazylijski przemysł motoryzacyjny przez lata był nie tylko niezwykle dziwny, ale również nadzwyczaj rozdrobniony. Liczba manufaktur produkujących tam samochody jeszcze w latach 80. i 90. była taka, jak w Europie w latach 50., kiedy to na naszym kontynencie nastąpiła już Wielka Konsolidacja. Z tym że prawie wszystkie te manufaktury miały zupełnie jeden i ten sam początek: weź Volkswagena Garbusa, odkręć od niego budę i nałóż jakąś inną. Naprawdę chyba wszyscy mieli ten sam pomysł, z tym że jednym wyszło lepiej (np. Gurgelowi), a innym trochę gorzej.

Tym, którym wyszło wprawdzie średnio, ale zasłużyli sobie na miejsce w annałach motoryzacji, jest firma Dacon.

Dacon, znany później pod nazwą P.A.G., był dilerem Porsche. Jakoś tam im się wiodło, ponieważ w Brazylii było całkiem sporo ludzi całkiem bogatych, którzy mimo reżimu wojskowego, a może właśnie dzięki niemu, dorobili się fortuny i chcieli mieć Porsche. Jednak junta (w Brazylii to pewnie „żunta”) w 1976 r. uznała że zaraz zaraz, co to ma znaczyć, żeby każdy mógł sobie sprowadzić samochód jaki chce? Koniec tego dobrego. Import zakazany. Albo robimy auta w Brazylii, albo nie będzie ich w ogóle. Tym sposobem Dacon wypadł z biznesu, ale tylko na chwilę, ponieważ przebranżowili się na sprzedaż Volkswagenów i dobrze na tym wyszli. Szefem całego przedsięwzięcia był niejaki Paulo Aguiar, istny świr i wizjoner motoryzacyjny.

W 1982 r. wymyślił, że będzie produkował i sprzedawał mikrosamochód miejski, tani i doskonały dla dwóch osób, z silnikiem z tyłu pochodzącym z VW. Niestety nie miał żadnego małego i oszczędnego silnika, tylko sporego w sumie boksera 1.6, ale komu by to przeszkadzało. Właściwie to jakby nie było, Paulo wymyślił Smarta, który zadebiutował przecież w 1998 r. – wiadomo że Niemcy kradną projekty jak popadnie, czy to Polakom, czy Francuzom. O projekt poprosił Anisio Camposa, który miał już na koncie udany samochód sportowy Puma GTE. Powiedział mu tak: słuchaj Anisio, ja kiedyś sprzedawałem Porsche, zróbmy to tak, żeby wyglądało jak Porsche 928, rozumiesz o co chodzi? I nazwiemy to auto Dacon 828, że niby jest rok 82. a to jest projekt numer 8, czy coś. Coś się wymyśli. Czaisz?

Anisio Campos i Dacon 828

Wnętrze 828

Anisio nieźle sczaił o co kaman i zrobił taki mały wóz, który z mordy podobny był zupełnie do nikogo, z dupy natomiast wyglądał jak Porsche 928, z tym że zamiast lamp od Porsche, wsadzili po prostu klosze chyba od elteka jedynki albo od kaczki, w każdym razie jakieś busowe. Pierwszych jedenaście samochodów powstało w fabryce Pumy, potem Paulo dokończył budowę swojej manufaktury i rozpoczął produkcję na pełną skalę, która nie bardzo chciała iść. Auta z fabryki Anisio Camposa wyróżniały się tym, że miały 10-calowe kółka, a te od Paula – trzynastki w stylu „Porsche Phonedials”. W sumie zbudowano 47 sztuk Dacona 828. Brazylijczycy nie bardzo byli czymś takim zainteresowani. Dużym poczuciem humoru wykazało się szefostwo Porsche, nie pozywając Paula do sądu, ale prawda jest taka, że mieli tyle własnych problemów, że mieli to trochę w dupie.

CZO??

Jako że ten genialny projekt upadł, Paulo postanowił w 1988 r. zacząć wszystko od początku i powołał firmę Projets d’Avant-Garde – PAG. Dobrze, że cały czas prowadził ogromny salon VW w Sao Paulo, bo dawno by umarł z głodu. PAG zaczął produkcję aut od absolutnie genialnego nowatorskiego pomysłu, mianowicie wzięto normalnego VW Gola i skrócono go radykalnie, żeby… dobra, gość był naprawdę świrem, jak to było? Że robiąc cały czas to samo, trudno oczekiwać innych rezultatów? (tu wyciąłem kolejny akapit o polityce).

Rozochocony brakiem sukcesu Paulo (przypominam: był świrem) postanowił przerobić Volkswagena Gola na Porsche, czyli połączył swoje dwa złe pomysły, żeby powstał jeden, jeszcze gorszy. A żeby było jeszcze lepiej, włożył do niego silnik 2.1. Co to w ogóle za durna pojemność? Nie uwierzycie, ale pierwszy Gol miał silnik bokser chłodzony powietrzem, ale z przodu, czyli odwrócony układ od Garbusa. I to 2.1 powstawało z rozwiercenia wersji 1.8. Ci Brazylijczycy to mają…

Ostatnim, ale nie najciekawszym projektem Paula był PAG Chubby.

Ale najlepszą ciekawostkę zostawiłem na koniec. Na pewno znacie Volkswagena SP2 – piękne brazylijskie coupe.

LINK

Było piękne i niemiłosiernie wolne, ponieważ – zgadnijcie co – jest to oczywiście Garbus, ze wszystkimi tego wadami – dychawiczny silnik z tyłu, głupi rozkład mas itp. Volkswagen miał plan, żeby korzystając z tej genialnie zaprojektowanej karoserii, zrobić nowoczesne coupe z silnikiem z przodu. To nigdy się nie powiodło, ALE! Paulo podjął rękawicę i przerabiał zrobione już SP2 montując im z przodu silnik z Passata/Quantuma/Dashera/Santany. Kosztowało to tyle, co drugi taki samochód.

Wszystkie te głupie pomysły doprowadziły ponoć Paula na skraj finansowej ruiny, ale on zupełnie się tym nie przejmował, ponieważ był świrem. Niech żyją świry!

← Previous post

Next post →

60 Comments

  1. 828 wygląda z przodu jakby camaro III gen. zrobiło skok w bok 😛
    Ale pewnie nie to artysta miał na myśli 😉

  2. Autosalon

    Robił co lubił , nic więcej:).
    A że nie doszedł do żadnych wiekopomnych motoodkryć to inna historia.

  3. Nie no, pomysł na SP2 sensowny – w końcu ta długa maska się do czegoś przydała 😉

  4. Marek Jarosz

    Kącik ludzi pozytywnie zakręconych…

  5. PAG CHUBBY też ma smaczek. Patrząc z tyłu to wygląda prawie jak… Lancia Delta Integrale. http://img.netcarshow.com/Lancia-Delta_Integrale_1992_1600x1200_wallpaper_05.jpg Zaś Dacon 828 – smaczniutki!

  6. I jeszcze zonczek – po wpisaniu w gugle „pag chubby gallery” wskakują… strony erotyczne. Czyżby Paul odkuł się finansowo w innej branży? 😉

  7. Ależ ten 828 jest świetny! No może niezbyt piękny z przodu, ale ten tył! Jakby to dopracować, to nawet lepsze niż Smart i IQ razem wzięte. No i może wnętrze musiałoby być mniej spartańskie.

  8. PAG = Porsche Aktion Gesellschaft. Sprytny na maxa ten Brasileiro :)

    SP2 / SP3 robi robotę, ale te światła z przodu nie były potem (albo przedtem?) w Oplu Manta albo Fordzie_zapomniałem _nazwy?

  9. I takie wpisy Tygryski lubią najbardziej!

  10. Ten 828 ma zegary ukradzione z FSO Polonez!!!

  11. kierowca bombowca

    Ten Golfo-928 to niezły kundel :)

  12. jeśli wycinasz teksty polityczne, po co o nich wspominac, że zostały wycięte? 😉 i tak ich nie ma.

  13. titucona

    Dzięki. Do kawki jak znalazł.

  14. Logo PAG coś mi przypomina… wygląda prawie herby rycerzyków LEGO.

  15. Dwie ciekawe foty w temacie:
    Co za gienialny pomysł z otwieraniembagażnika :) http://1.bp.blogspot.com/-1FaGecJ4-no/T-ujftNc8aI/AAAAAAAAgSI/tIlGhnB5TFg/s1600/Copy+of+Chubby_PAG_3.jpg
    Za tego 828 to Porsche mogło by się nie czepiać, ale dziwne, że za to się nie czepneli: http://flussigmagazine.com/uploads/3/3/9/1/3391580/1468945_orig.jpg

  16. A na zdjęciu ze skróconym 2-osobowym Golem z tła zerka sobie DKW-Vemag! Gdybym mieszkał w Brazylii i jakimś cudem by mnie nie zastrzelili, totalnie cisnąłbym taką Dekawką. Oczywiście Vemaguetem, czyli 3-drzwiowym kombi.

  17. Fajny ten 828, krótki i szeroki, więc idealny do miasta dla dwóch osób, a do tego wygodny. Jest taki dzisiejszy, można by go było dzisiaj produkować nawet bez zmian stylistycznych dziwnego przodu.
    Tylko oczywiści mechanika wymaga zmiany, silnik z Tico bym tam widział – raczej z przodu, chociaż to jest sprawa do rozkminy. No i koniecznie opcja z napędem elektrycznym musiałaby być – porażałby nowoczesnością.
    Karoseria wygląda jakby była zrobiona z plastiku, czy tak jest w rzeczywistości ? Bo tak być powinno !

  18. Wspaniała dawka wiedzy niepotrzebnej. No dobra świrom nawet potrzebnej.

  19. Ten srebrny pag z profilu wyglada bardziej na skrócone polo.
    Właściwie podobnie zrobił seat z exeo – zbrzydził stare audi i próbował sprzedawać.

  20. PAG 828 – układ kierownica/pedały/dźwignia zmiany biegów wymaga chyba umiejętności Plastic Mana…
    „Rozochocony brakiem sukcesu” – cudne, będę gęsto używał w pracy 😀

  21. Świat potrzebuje więcej takich świrów. To 828 nie jest aż tak tragiczne, prawie dałem się nabrać na te tylne lampy z busa, w pierwszej chwili serio myślałem, że pochodzą z 928. Szkoda, że kokpit wygląda na jeszcze gorzej wykonany niż w tych wszystkich mikrosamochodach z lat 80-ych i 90-ych.
    A Volkswagenem SP2 jeździłbym chętniej niż jakimkolwiek innym modelem tej marki, jest tak piękny, że mogę mu wybaczyć osiągi Garbusa.

  22. Mają coś w sobie te jego sprzęty – podobają mi się.

  23. CZO?? daily driven. Wiadomo, bezpieczny po dzieci do przedszkola. Ten Smart ma za to wiele uroku, ale morda jest zbyt bardzo od czegoś innego. Zająbym się laminotuningiem tego cudaka (tam) i repasacją mordy.

  24. Dr. Kamil

    Ja bym powiedział, że 828 wskazało drogę jaką obrało Porsche w przyszłości albowiem 828 to takie małe 928 i tak samo Cayman to takie małe 911 a Macan to takie małe Cayenne.

  25. lessmore

    Bardzo proszę o publikację w osobnym blogu tych wyciętych fragmentów poświęconych polityce. Jestem zaciekawiony!

  26. Marcin Jan

    @Marek

    Kiedyś kapeli Dezerter goście z Mysiej usunęli nie wygodne dla ówczesnej władzy fragmenty tekstu piosenki. Co zrobił Dezerter ?pięknie prowokacyjnie wypikował te teksty w swoim utworze. Nie muszę dodawać że przekaz jaki osiągnęli był 100%.

  27. @Marcin: mam nagrania Perfectu z `Opola ’81, gdzie Markowski niczego nie wypikiwał tylko normalnie performował „jak żyć, by nie skurw..ć się”, a krótko po tym, już po wprowadzeniu stanu wojennego, w Stodole pierwszą zwrotkę zaśpiewał „nie bój się tego, oo wszystkiego”, ale już drugą „nie bój się tego, Jaruzelskiego”. Łobuz. No i potem wszyscy równo już śpiewali „chcemy bić ZOMO” i była spora konsternacja, a Hołdys po koncercie prosił ludzi, żeby nie rozpieprzyli pół Warszawy . A był to zespół, który zaliczył zarówno Opole, czy Sale Kongresową, jak i Jazz Jamboree (w nocy było Rock Jamboree i trwało 3 dni), Rock Arenę (w nocy było Jam Session bez planu i trwało 2 dni) oraz FMR Jarocin (noc w noc było tak samo jak w dzień… ale jak!) z najlepszych lat, jedynych lat kiedy te pozycje były najprawdziwiej prawdziwe. Słonia zaczęto uwalniać dłuugo potem. Kombatanckie wspomnienia…

  28. benny_pl

    http://moto.gratka.pl/tresc/fiat-cinquecento-van-19935107.html
    waldek z „eskape” sprzedaje cinquecento :)

  29. Ten PAG Chubby to troche jak Lancia Delta

  30. Chubby ma tylne światła od pastucha B2, więc ten tego … nie obrażajcie poczciwej Delciny

  31. Waldeck_13

    Żal patrzeć, co się stało z tym blogiem. Kiedyś normą było 170 komentarzy, dobijało czasem do 300, a teraz 30 to max, w porywach może do 50. Kiedyś były fajne, mięsne i kontrowersyjne teksty, pisane z jajem i swadą, aż się chciało czytać, a potem „kłócić” w komentarzach. A teraz? Opisy jakichś samochodzików, które interesują może 20% dawnych czytelników Złomnika. Nie kumam tego, na serio. Nie zabierałem głosu przez dłuższy czas, bo myślałem, że może ten blog wróci na dawne tory, ale widzę że nie wróci. Kiedyś oprócz opisów jakichś nietypowych pojazdów, była fajna publicystyka na tematy różne, a teraz autor już całkowicie skupił się tylko na jednym. Szkoda.

    Panie Złomnik, naprawdę nie rozumiem tego co Pan zrobiłeś. Zarżnąć samemu, jeden z najfajniejszych blogów w polskim internecie, to chyba jedyny taki przypadek. I jeszcze ta nazwa: „Poznajemy Samochody”. Banalniejszej już się nie da wymyśleć. „Złomnik”, to było coś. „Poznajemy Samochody”? Ech…

    Opuszczam to miejsce, by już tu nigdy nie wrócić. No chyba, że wróci stary Złomnik. Ale coś się boję, że płonne moje nadzieje. A więc żegnam, panie Złomnik, dziękuję za kilka lat fajnej przygody, ale to już się skończyło. Życzę wszystkiego dobrego, mam nadzieję, że kiedyś się Pan „ocknie”. Do zobaczenia!!!

  32. Sao Paulo, Sao Paulo, a tym czasem Hyundai&Kia remisuje z Toyotą w rankingu niezawodności, będac wyprzedzonym tylko przez Hondę oraz Mazdę (o ile H jestem jeszcze w stanie zrozumieć, to Mazda to jednak małe nieporozumienie – no ale niech będzie :) ).

    To coupe bardzo sensowne – muskularne i w ogóle – szkoda, że tylko w Brazylii :/.

    Baby 928 też spoko, tył jest świetny, przód niestety, za bardzo toporny, ale gdyby zrobić z niego taką kulkę :) to byłby fajny samochodzik, może jakaś firma podchwyci ? czemu nie zrobili czegoś takiego z nowym Twingo?.

  33. A, i zapomniałem linku do tego raportu :) http://tinyurl.com/h27d9pc

    @Waldeck: nie płacz :-) wszak Z.Łomnik tylko zawiesił działalność.

  34. Waldeck_13

    Ale dlaczego zawiesił? Nie mogę tego pojąć. Tak sam z siebie? Czy mu ktoś kazał? O co kaman? A płaczę, bo lubiłem dawnego Złomnika po prostu i mi go brakuje. A poza tym życie nie znosi próźni. Zanim Złomnik „odwiesi”swój stary blog (o ile w ogóle), ja być może znajdę inne miejsca w internecie i na Złomnik mogę już nie mieć czasu. No bo ile blogów można na bieżąco śledzić? Niestety, postawiłem już krzyżyk na Złomniku. Zajrzę za pół roku, zobaczyć czy coś się zmieniło. Nadzieja umiera ostatnia.

  35. Korozjocedes

    Zgadzam się, też lubiłem ten dawny klimat. Ostatio nawet był jeden shitstorm. Ale fajnie, że pan Łomnik dalej pisze.

  36. @Panie Waldeck 13: Nie zarzucaj, że „coś się stało z tym blogiem”, bo to nie jest ten sam blog, tylko inny. Nie ma Notlaufa, nie ma Złominka. Jest nowa forma i niektórym bardzo odpowiada – w tym raczej i autorowi. Lubiącym niecodzienną motoryzację szczęki opadają regularnie na parkiety i tytuł w niczym tu nie przeszkodzi. A jak się już pożegnałeś Pan, to czego tu dalej siedzisz? Pan jesteś sam dość niekonsekwentny w poczynaniach. Możesz Pan tylko się zastanowić czy odpowiadać się pożegnawszy, czy udawać że Cię już nie ma.

  37. benny_pl

    starego Zlomnika oczywiscie bardzo zal, bo to juz nie to samo, zrozumial bym jeszcze, gdyby Notlaufowi po prostu znudzilo sie to cale pisanie i dal se po prostu spokoj, ale skoro mu sie (na szczescie) nie odechcialo, to nie rozumiem „urzniecia kurze zlotych jaj” i tej calej zmiany, jak by nie mozna bylo po prostu pisac to co tutaj na Zlomniku…
    Notlaufie jestesmy ciekawi co Toba kierowalo! 😉

  38. Dr. Kamil

    Ale z was marudy! Owszem, „publicystyka” złomnika była fajna ale zaglądało się tam głównie dla samochodów. Ja się cieszę, że ocalało chociaż tyle bo dla mnie to źródło wiedzy bezcennej choć bezwartościowej 😉

  39. Lampy tylne w 828 raczej z VW T2 .

  40. Coś bardziej absurdalnego niż te wytwory:
    http://francuskie.pl/petycja-w-sprawie-ograniczenia-kapitalu-niemieckiego-w-mediach-w-polsce/
    francuskie.pl chcą likwidować motogazetki bo francuzów nie chwalo .

  41. jakbym czytał reakcje fanów na to, że Metallica nie wydała trzeci raz z rzędu Kill’em All. O jakie to straszne, że ktoś woli robić to co czuje i co sprawia mu przyjemność, niż podlizywać się gawiedzi dla zyskania większej ilości lajków i komentarzy. Kładę chuj na lajki, a takie komentarze jak powyższe utwierdzają mnie w przekonaniu że to co zrobiłem było zajebistym pomysłem i należało to zrobić wcześniej.

  42. Witaj w klubie introwertycznym. To chyba ten moment jest.

  43. @Buckel: T2 po lifcie i LT miały takie same lampki, ale w Brazylli oczywiściej występował T2. I to często jako kundel Samby z dwuskrzydłowymi drzwiami bocznymi zamiast odsuwanych. I do tego czasem z dwóch stron. Razem 6 drzwi i klapka z tyłu. I lampy z 828!

  44. Waldeck_13

    Admin: równie dobrze mogłeś napisać: kładę huj na moich czytelników. Na to samo by wyszło. Jak widać część osób podziela jednak moje zdanie. Ale to Twój blog i robisz co chcesz, to jest oczywiste. Jutro możesz nawet zacząć pisać o statkach kosmicznych, masz do tego pełne prawo. Ale to co napisałeś, było bardzo niegrzeczne, żeby nie powiedzieć chamskie, bo na pewno wulgarne. A wystarczyło napisać coś takiego: przykro mi Waldeck_13, że odchodzisz, ale właśnie robię to co kocham i to się raczej nie zmieni. Ale mam nadzieję, że może kiedyś wrócisz. I wiesz co? Być może ująłbyś mnie czymś takim. Bo bym sobie pomyślał, że Notlauf to jednak gość z klasą. Ale ty wolisz napisać, że kładziesz huj na lajki (w domyśle na część czytelników, którzy odeszli). Przykre.

  45. Tymon jest prawdziwym specem od automobilizmu i bardzo dobrze, że skupił się przede wszystkim na nim.

  46. Nie, nie kładę laski na moich czytelników, ponieważ to właśnie dla nich piszę wpisy od 2009 r. Laskę na czytelników kładą ci, którzy nic nie piszą, czyli jakieś 99% społeczeństwa. To co ja robię jest zaprzeczeniem kładzenia laski na czytelników. Od lat poświęcam swój czas żebyście mogli ZA DARMO czytać ciekawe treści i dostarczyłem ich do tej pory WIĘCEJ NIŻ JAKIKOLWIEK BLOG W POLSCE. Oskarżanie mnie o coś takiego jest przejawem albo złośliwości albo skrajnego zdebilenia. To, że te treści nie podobają się wszystkim, nie jest zupełnie moim zmartwieniem i w najmniejszym stopniu nie jest mi przykro że ktoś przestanie tu zaglądać. Na jego miejsce przyjdą inni czytelnicy. Tak to działa. Płaczliwe domaganie się ode mnie wyrażenia żalu z tego powodu że komuś nie podoba się moja strona jest dziecinne.

  47. Ausf. F2

    Panie Admin, jest takie pytanie… Kiedyś kwestią platform nie ekscytowano się tak, jak teraz. Była sobie płyta podłogowa i już. Jakieś płyty stosowano też w dużych tylnonapędowych Oplach. Podobno nazywano je zbiorczo GM „V” i stosowano od wprowadzenia Rekorda C w 1966 aż do zaniku Opli z rzeczonym napędem (jeszcze trochę pożyła w Holdenach). Jest artykuł w Wiki, który mówi coś takiego: „The V platform is a rear-wheel drive automobile platform that underpinned various General Motors (GM) vehicles from 1966 through to its final discontinuation in 2007. The V platform was developed in the 1960s by the German subsidiary of GM, Opel. However, it was not without significant revision over its lifetime”. Poza tym Internet mówi raczej skąpo. Czy jest możliwe określenie, czy była to 40-letnia ciągłość stopniowo modernizowanego produktu, czy też bywały takie momenty, w których modernizacja była tak głęboka, że tę ciągłość zrywała i dawała produkt w istocie nowy (w rozumieniu zdroworozsądkowym, bo chyba ciężko tu o ścisłe definicje)?

  48. Ausf. F2, nie psuj wpisu! O tym będzie cała saga!

  49. A ja w kwestii technicznej: czy czcionka na tej stronie tylko mnie się jakoś tak durnie wyświetla, że niektóre literki są jakby cieńsze od pozostałych? Okrutnie się to czyta.

  50. @admin Szczerze mówiąc, mało mnie interesuje, jaki organ kładziesz na lajki, ale:
    1. Publicystyka na starym złomniku zrobiła się od pewnego momentu tak przewidywalna i banalna, że zaczęło okropnie wiać nudą.
    2. To co robisz tu – jest fenomenalne i jedyne w swoim rodzaju (patrz choćby wpis: parowe świry – rewelacja – umiem prawie na pamięć 😉
    3. Skoro również dla Ciebie kierunek zmian jest przyczynkiem do radości…

    …to świetnie, że to wszystko poszło w tym kierunku. Ja mam tylko taki postulat – czy wpisy mogłyby być obszerniejsze – nawet kosztem rzadszej ich publikacji?

    Podsumowując – z mojej osobistej perspektywy zmiana złomnik =>ps jest znakomita. Choć faktycznie banalność nowej nazwy trochę gryzie się z niebanalnością treści…

  51. Ka

    poproszę o skrin szot na adres poznajemysamochody@gmail.com

  52. Ależ Złomnik kontynuuje, może mniej intensywnie ale jednak, działalność publicystyczną na FB. Tak jak poprzednio zdarza mu się celnie punktować (vide krakowski smog) i celowo czy nie – bzdurzyć (vide droga rowerowa co zabrała ludziom chodnik). Tak naprawdę Z. pozbył się cyklicznych wpisów, które go kiedyś bawiły a później jak widać nie, no i niestety ofiarą padła też marka której szkoda, a z którą identyfikowała się coraz liczniejsza społeczność, przy czym Z. dostarczał środki służące wzmocnieniu tej identyfikacji (imprezy, gadżety). I tak naprawdę żałuję właśnie tej społeczności i propagowanej w niej idei używania samochodu tak długo jak to możliwe. Ale z drugiej strony chyba nikt rozumny nie przewidywał, że to może trwać latami.

  53. benny_pl

    tresci masz swietne caly czas Notlaufie i tak trzymac! mi jedynie chodzilo o to, ze ten portal to juz nie to samo co Zlomnik, i szkoda ze po prostu tam nie piszesz tego co tu, bez tej calej zmiany, bo dorobek byl bardzo zacny, i nie bylo sie czego wstydzic, nazwa byla rowniez swietna, ale juz nie marudze, bo dobrze ze piszesz :) ja tam sie zreszta o nic nie obrazam i odchodzic nie zamierzam, bo z ciekawoscia czytam odkrywane przez Ciebie slepe zaulki motoryzacji :)

  54. Waldeck_13

    Panie Notlauf, wystarczyło tylko delikatnie skrytykować pana blog, a wyszła z pana cała arogancja, jaką Pan ma dla tych, którzy ośmielają się mieć inne zdanie (vide: 2 powyższe komentarze). Nikt tu niczego od Pana się nie domaga, a już na pewno nie płaczliwie, wyraziłem tylko swoje zdanie, że zmiana Złomnika w Poznajemy Samochody mi się nie spodobała i tyle. Pan się możesz z tym zgadzać lub nie, ale ton i kontekst Pana wypowiedzi, jest oznaką braku szacunku dla wieloletniego czytelnika, czyli dla mnie. Innymi słowy, mówisz mi Pan: spadaj. Tak to odbieram. Piszesz Pan, że jedni czytelnicy przychodzą, inni odchodzą. Być może. Ale faktem jest, że pisząc to co powyżej, nie szanujesz Pan swoich czytelników, a już na pewno części z nich, a już na pewno mnie. Szkoda. Można się było ładniej pożegnać.

    Mimo wszystko życzę samych sukcesów, twórczych wpisów i wielu czytelników!!!

    Z poważaniem
    Waldeck_13

  55. Ausf. F2

    @Admin: Ups, w takim razie trwam w wyczekiwaniu na sagę!

  56. Francuskie.pl

    A mi się obecny Poznajemy Samochody spod adresu zlomnik.p bardziej podoba. Jest edukacyjny, można się naprawdę dużo o niszowej motoryzacji dowiedzieć i powinniśmy doceniać Autora za to, że chce mu się grzebać tu i tam i wyszukiwać to wszystko, co potem w naprawdę fajny sposób przekazuje swoim Czytelnikom.
    I mam nadzieję, że Autor nie uzna niniejszego wpisu za pocałunek śmierci :-) bo naprawdę nie takie są moje intencje.
    Ja po prostu nie czułem tamtego złomnika, acz czytywałem go co jakiś czas. Tutaj też zaglądam i zdecydowanie wolę obecne wpisy.

  57. lordessex

    @Waldeck_13:
    Święta racja Panie kolego. Zgadzam się w pełnej rozciągłości, bardzo liczne grono wciąż ubolewa po stracie Złomnika, w tym również ja, gdyż pozostawił trwały ślad (na szczęście pozytywny) w mojej świadomości. Nowa twórczość pt. Poznajemysamochody też jest bardzo dobra i ciekawa, gdyż cały czas pokazuje jak ogromną i rzetelną wiedzę posiada autor, za co mu się należy OGROMNY szacunek, ale niestety to już nie to samo co Złomnik. Cóż możemy zrobić? Jego twórczość, jego prawo żeby to dowolnie zmieniać, a nam pozostanie tylko się z tym pogodzić.

  58. Powiem, lekki wariat ale w sumie dostosował się do warunków w jakich żył- chorego kraju.
    Faktycznie zrzynał to z Porsche, to z Lancii… ale trzeba przyznać, że jak zrzynał to od najlepszych, a nie Poloneza od Polaków 😉
    Co jak co, ale jednak SP-3 to chyba jego życiowe dzieło i ta długość maski, proporcja z kabiną pasażerską i linia nadwozia mu wyszły, tak samo zrzynka przodu z Forda Capri wyszła udanie. Jakiś sensowny silnik, ewentualne przeróbki podwozia i zawieszenia i myślę, że w Europie taki model by chwycił…szczególnie jakby jeździł i został rozreklamowany w wyścigach w jakichś popularnych barwach- Rothmans, John Player’s Special, Marlboro, Martini czy GULF, albo BETA.

Comments are closed.